niedziela, 4 września 2016

TRÓJMIASTO: kolejny sezon na Helu zakończony - ciągle te same problemy

Skończył się kolejny letni sezon turystyczny nad polskim morzem. Jeszcze tylko ostatnie niedobitki studentów i seniorów odpoczywają w nadmorskich miejscowościach, także na Półwyspie Helskim, gdzie dotrzeć można najsłynniejszą wakacyjną linią kolejową numer 213, prowadzącą z Redy do Helu.

Linia ma długość niespełna 62 kilometrów, z czego prawie 35 na samym Półwyspie. 5 października 2011 podpisano umowę z firmą Salcef Costruzioni Edili E Ferroviarie na rewitalizację całej linii. Podczas modernizacji wymianie uległy: nawierzchnia kolejowa wraz z lokalnymi umocnieniami podtorza, urządzenia SRK, krawędzie peronowe. Ponadto zostały wyremontowane obiekty inżynieryjne. Prędkość została podniesiona do 100 km/h z wyjątkiem odcinka Puck - Władysławowo, gdzie prędkość wynosi 90 km/h. Miało to spowodować skrócenie czasu przejazdu o 15-25 minut. Remont rozpoczął się wiosną 2012 i skutkował czasowym zamknięciem linii od 10 września 2012. Ze względu na zwiększone przewozy podczas wakacji ruch pociągów został odwieszony na wakacje 2013. W okresie od 2 września 2013 do 14 czerwca 2014 ruch na linii był ponownie zawieszony. Kolejne zamknięcie miało miejsce w dniach 15-19 listopada 2014. W dniach 4-11 maja 2015 ruch na trasie Władysławowo - Hel został ponownie wstrzymany. Modernizacja została ostatecznie zakończona w lipcu 2015. Dzięki wykonaniu projektowanych prac czas przejazdu odcinka Reda - Hel skrócił się o 17 minut. Niektóre pociągi pokonują trasę z Helu do Gdyni w czasie niewiele ponad godzinę.

Niestety, przeprowadzona modernizacja wydaje się niewystarczająca. Na trasie znalazło się zbyt mało mijanek, jak na tak obciążoną wakacyjnie linię. PKP PLK postanowiło po raz kolejny zaoszczędzić pieniądze na urządzeniach SRK, dostosowując linię raczej do lokalnego, niż turystycznego ruchu, który w przypadku linii helskiej jest niezwykle duży. Jeśli dołożyć do tego bezpośrednie pociągi PKP Intercity, których w okresie letnim na Helu nie brakuje, mamy komplet.

Do obsługi trasy ściąga się stare wagony piętrowe nawet z Wielkopolski, do szynobusów dopina się bezprzedziałowe wagony. Byle tylko zapewnić jakąkolwiek podaż miejsc. Prowadzenie wielowagonowych składów piętrowych spalinówkami SP42 wydłuża czas przejazdu nawet do 90 minut, a dodatkowo długie postoje na mijankach (odcinki jednotorowe mają przykładowo po 10 kilometrów) dodatkowo powodują utrudnienia w płynnym ruchu pociągów.

Może kiedyś elektryfikacja linii odmieni tę sytuację? Od dawna powinno to zostać przeprowadzone i doprawdy dziwię się, że do tej pory na Hel nie kursują pociągi trójmiejskiej SKM. Byłoby to cichsze, bardziej ekologiczne, a do tego pojemność składów EN57, zwłaszcza spiętych w pary, jest nieporównywalnie większa niż posiadanych przez pomorskie szynobusów. Składy piętrowe nie są bowiem rozwiązaniem. Są nieprzystosowane do potrzeb osób niepełnosprawnych i o ograniczonej sprawności ruchowej. Mnóstwo tam schodów, przejścia są wąskie, a toalety klaustrofobiczne.

Za rok kolejne lato nad Bałtykiem. I kolejne pełne składy i nieregularne kursy...





Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Anonimowe komentarze nie będą akceptowane