czwartek, 13 października 2016

Stacje kolejowe Polski - Kutno

Kutno to bardzo znany dworzec. Nie chodzi oczywiście o jego wielkie znaczenie, choć stacją węzłową jest, ale o częstotliwość, z jaką przewija się w kulturze masowej. O stacji w Kutnie śpiewał Grzegorz Turnau, Andrzej Rosiewicz, nawet Kult zawarł w jednym ze swoich utworów wstawkę o tym miejscu, stawiając je w mało przychylnym świetle. Kutno też wystąpiło w serialu Zmiennicy. Przez lata dworzec w Kutnie był synonimem dziadostwa i mentalnej pustki. A tak kolejowo?

Stację kolejową w Kutnie uruchomiono 1 grudnia 1861 roku, jako stację na linii kolejowej numer 3, łączącej obecnie Warszawę z Frankfurtem nad Odrą. Wówczas do eksploatacji oddano odcinek z Łowicza Głównego. Niemalże rok później dworzec stał się stacją węzłową, z uwagi na uruchomienie linii 16 do Torunia przez Aleksandrów Kujawski. W latach 20. XX wieku pociągi zaczęły kursować najpierw linią 33 do Płocka, a dwa lata później dotarły tu pociągi ze Zgierza. Kutno zyskało więc komfortowe położenie na skrzyżowaniu ważnych tras kolejowych i właściwie można się stamtąd dostać wszędzie. W Kutnie zatrzymują się nawet pociągi międzynarodowe do i z Niemiec.

Stacja Kutno składa się z czterech peronów, połączonych ze sobą przejściem podziemnym. Całości dopełnia budynek dworcowy, wyremontowany kilka lat temu za spore pieniądze. Dzięki temu dworzec w Kutnie przestał straszyć. Budynek sam prezentuje typowy dworcowy monumentalizm, przy czym charakteryzuje go dość nieregularna bryła. Od strony miasta widoczna jest jedna kwadratowa, narożna wieża, a także ciągnące się przez całą szerokość budynku przewyższenie o dwuspadowym dachu. Wyraźnym elementem są półkoliste otwory okienne i drzwiowe. Budynek nie powstał w cegły, ale z kamienia, co jest charakterystyczne dla innych niż pruski zaborów. Dzięki wspomnianemu remontowi kapitalnemu dworzec wygląda świeżo i lśni pięknym blaskiem. Niestety, do pełni szczęścia brakuje jakiegokolwiek zadaszenia na peronach. Dla nowego dworca w Kutnie charakterystyczne są także dwa duże, brązowe "stoły". Z tym właśnie kojarzą mi się konstrukcje zadaszeń, z których jedną wzniesiono nad chodnikiem prowadzącym do przejścia podziemnego od strony parkingu, a drugą - między zabudowaniami dworcowymi. Oba wyglądają koszmarnie, jakby były co najmniej chrupane przez rdzę. Mają wprawdzie zdobienia, ale cóż - nie mój gust.

Oprócz stacji pasażerskiej, w kierunku zachodnim rozciąga się obszerny dworzec towarowy, znany jako Kutno Azory. W zachodniej głowicy stacji istnieje nawet kładka nad torami, zapewniająca dojście w ten rejon.

Trzeba jednak przyznać, że nocą kutnowski dworzec wygląda magicznie (fot. KCI Kutno)

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Anonimowe komentarze nie będą akceptowane