sobota, 19 listopada 2016

Historia polskiej komunikacji - wąskotorowa lokomowywa FAUR L30H

Wobec szeregu istniejących niegdyś wąskotorowych linii kolejowych, w naszym pięknym kraju w swoim czasie roiło się od parowych i spalinowych lokomotyw, przystosowanych do rozstawów szyn od 600 do 1000 mm. O ile znakomita większość produkowana była w rodzimych zakładach, o tyle nie zabrakło także pojazdów importowanych z innych krajów. Jednym z nich była Rumunia, skąd w czasach PRL do Polski trafiły pojazdy FAUR L30H, oznaczane u nad jako Lyd2.

Spalinówki serii L30H produkowano w zakładach 23 August w Bukareszcie przez 10 lat, od 1973 do 1983 roku. Pojazdy te powstawały głównie na eksport - trafiały do Egiptu, Albanii, a 75 egzemplarzy przywędrowało do Polski Ludowej. Pierwsze zakupy miały miejsce w 1977 roku. Ostatnia dostawa przypadła na rok 1982. Spalinówki te wyposażone były w silniki Maybacha serii MB83B o mocy 300 KM. Ich prędkość konstrukcyjna wynosiła zawrotne 25 km/h.

W Polsce, na 75 dostarczonych jednostek, 24 trafiły do PKP, a dalsze siedem zasiliło szeregi Bieszczadzkiej Kolejki Leśnej. Pozostałe funkcjonowały na kolejach przemysłowych. Przykładowo jedna z nich do 2003 roku obsługiwała cukrownię w Kruszwicy, skąd trafiła do skansenu w Rudach. W 2005 roku odkupili ją Czesi, dla obsługi regularnego ruchu pasażerskiego na wąskotorowej linii 298 z Třemešny ve Slezsku do Osoblahy. Inne trafiły do Wielkiej Brytanii, Niemiec czy do maleńkiego państwa na Morzy Karaibskim - Saint Kitts i Nevis. W latach 90. wiele jednostek z tej serii zezłomowano. Do dziś tylko kilka sztuk pozostaje w użyciu.

fot. Rolf-Dresden (CC BY-SA 3.0, Wikimedia Commons)

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Anonimowe komentarze nie będą akceptowane