poniedziałek, 7 listopada 2016

"Katastrofy na świecie" Odcinek 4: eksplozja na trasie Kolei Transsyberyjskiej

Jest taka katastrofa kolejowa, która starzeje się wraz ze mną. Doszło do niej w Związku Radzieckim dokładnie 4 czerwca 1989 roku. Jest to jedno z najtragiczniejszych zdarzeń w całej historii kolei żelaznej na świecie.

W środku nocy, około 1:15, czyli mniej więcej wtedy, kiedy moja mama była już na krakowskiej porodówce, na trasie Kolei Transsyberyjskiej między stacjami Asza i Ufa doszło do potężnej katastrofy kolejowej, spowodowanej wybuchem gazociągu. W miejscu zdarzenia przebiegał gazociąg, który jak okazało się w roku śledztwa, był źle naprawiony po awarii w roku 1985. Doszło do ponownego rozszczelnienia, a gaz zaczął wydobywać się na powierzchnię, także w okolicę torowiska. Dwa mijające się składy zaczęły hamować, w wyniku czego uwolniły się iskry z tarcz hamulcowych. Doszło do zapłonu i w konsekwencji eksplozji nagromadzonego paliwa. W pociągach podróżowało w sumie około 1300 pasażerów.

Według różnych źródeł liczba ofiar waha się od 575 do 675 osób. Nawet 800 mogło zostać rannych, w tym większość ciężko. Jak się więc okazuje, czasami do tragedii komunikacyjnych dochodzi z przyczyn kompletnie nie związanych z ruchem środków komunikacji.

fot. Wirtualna Polska

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Anonimowe komentarze nie będą akceptowane