poniedziałek, 12 grudnia 2016

"Katastrofy na świecie" Odcinek 9: katastrofa pociągu pod Eschede

Poważne katastrofy kolejowe nie ominęły Niemiec. Jedna z najpoważniejszych zdarzyła się 3 czerwca 1998 roku w pobliżu stacji Eschede w Dolnej Saksonii. W pociągu ICE 884, jadącym z Monachium do Hamburga podróżowało 287 osób.

Około godziny 11:00 pasażerowie w dwóch pierwszych wagonach odczuli wstrząsy. Spowodowane one były awarią jednego z kół pierwszego wagonu. Koła ICE, dla zmniejszenia wstrząsów, miały obręcz oddzieloną od reszty koła warstwą twardej gumy. Zmęczenie materiału spowodowało pęknięcie obręczy. Oddzieliła się ona od tarczy koła i wbiła w podłogę wagonu. Pociąg jechał dalej na pozbawionym obręczy kole. Przy wjeździe na stację w Eschede resztki wbitej w podłogę obręczy rozerwały zwrotnicę, powodując wykolejenie pociągu. Tylny wózek trzeciego wagonu wjechał na drugie odgałęzienie zwrotnicy, w wyniku czego wagon uderzył w podporę wiaduktu, powodując jego zawalenie. Trzeci i czwarty wagon prześliznęły się jeszcze pod walącym się wiaduktem. Wagon piąty został częściowo zmiażdżony betonową konstrukcją, a reszta wagonów rozbiła się na gruzowisku. Wskutek rozpięcia wagonów uruchomiony został automatyczny hamulec awaryjny, który zatrzymał lokomotywę.

W wypadku pociągu ICE 884 zginęło 101 osób, 88 zostało ciężko rannych. Kilkanaście osób odniosło obrażenia. Eksperci mieli trudności z identyfikacją zwłok. Pociąg jechał z prędkością około 200 km/h. Wśród ofiar znalazło się dwóch pracowników torowych, którzy prowadzili roboty konserwacyjne w rejonie miejsca zdarzenia. Mimo tego, wobec kilku innych faktów, można mówić o szczęściu. Rozkładowo bowiem ICE 884 miał się w tym miejscu minąć ze składem ICE 787 w przeciwnym kierunku. Ten drugi jednak przejechał wcześniej, mając minutę nadspieszenia, podczas gdy skład do Hamburga jechał z minutowym opóźnieniem. O szczęściu mówić więc mogą pasażerowie jadącego w przeciwnym kierunku pociągu ICE 787.

Przyczyną katastrofy było zmęczenie materiału kół. W roku 2002 prokuratura wniosła akt oskarżenia przeciwko konstruktorowi kół i dwóm pracownikom niemieckich kolei, zarzucając im niedostateczne przetestowanie konstrukcji i niedbalstwo przy kontroli technicznej. Ostatecznie sąd zdecydował o umorzeniu sprawy, wymierzając jedynie kary grzywny. Od tego czasu w Deutsche Bahn wszystkie pociągi o prędkości konstrukcyjnej 120 km/h i większej wyposażane są wyłącznie w koła monoblokowe.

fot. Nils Fretwurst

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Anonimowe komentarze nie będą akceptowane