niedziela, 31 grudnia 2017

"Autobusem przez Polskę" Odcinek 59: Warszawa, linia 172

Dziś kursuje między CH Blue City a Sadybą. Jej początki jednak były nieco inne, choć przyznać trzeba, że trzon linii utrzymał się w mocy przez wszystkie lata. Linia 172 w pierwotnym kształcie pojawiła się na stołecznych ulicach 18 kwietnia 1971 roku, kursując z Wiślickiej przez Pruszkowską, Żwirki i Wigury, Racławicką, Odyńca, Dolną, Sobieskiego i Limanowskiego na kraniec przy ulicy Konstancińskiej. Wkrótce potem, bo od grudnia roku 1973, została wydłużona wgłąb Rakowca do pętli przy Korotyńskiego. Pod koniec listopada 1974 roku trafiła z kolei na Sadybę.

Na kolejne zmiany przyszło czekać kilkanaście lat. 23 lutego 1991 roku autobusy linii 172 przekierowano przez Szczęśliwice do Dworca Zachodniego i przez kolejne lata taka trasa nie utrzymywała się bez zmian, poza drobnymi korektami przebiegu na poszczególnych ulicach. 1 grudnia 2011 roku linię 172 zabrano spod Zachodniego i skierowano ją przez Aleje Jerozolimskie do CH Blue City właśnie.

Linia 172 liczy w sumie 26 par przystanków oraz dwa przystanki jednokierunkowe. Czas przejazdu, w zależności od pory dnia, waha się od około 40 do nawet 60 minut. Linia, jako główne połączenie Ochoty z Mokotowem, kursuje w szczycie co 10 minut, natomiast w innych porach dnia i tygodnia jej częstotliwość wynosi kwadrans.


fot. BartekBD (CC BY-SA 3.0)

SZWAJCARIA: najbardziej stroma kolej górska w Europie!

Na zakończenie starego roku postanowiłem napisać o pewnej turystycznej ciekawostce, którą uruchomiono 17 grudnia w Szwajcarii. Chodzi mianowicie o górską kolejkę na Stoos, dzięki której o tym narciarskim ośrodku w Alpach staje się bardzo głośno.

Nowo otwarta trasa to nowoczesna kolejka szynowo-linowa, która pokonuje różnicę wysokości wynoszącą 744 metry. Takie warunki geotechniczne wymagały specjalnego podejścia, ponieważ miejscami nachylenie torów wynosi nawet 48 stopni. Podróż przebiega szybko, bo zaledwie w 4 minuty. "Pociągi" wykonują po 28 kursów w obie strony. Jest to druga po Katoomba Scenic Railway w Australii, najbardziej stroma kolej na świecie i pierwsza taka konstrukcja w Europie. Wioska Stoos leży około 50 kilometrów od Zurychu, na wysokości ponad 1300 metrów n.p.m.

Sprawność kolejki pod względem przewozu turystów zapewniają innowacyjne wagoniki, mieszczące w sumie 136 osób. Każdy z dwóch wagonów wyposażony jest w 4 cylindryczne kabiny, zawieszone labilnie w taki sposób, że podłoga pozostaje płaska bez względu na nachylenie torów do podwozia - to cylindry obracają się tak, by pasażerowie przez cały czas stali pionowo. Kolejka kursuje między 7. rano a 21:00. Cała trasa liczy dokładnie 1547 metrów, a zaczyna się w pobliżu miejscowości Schwyz, na wysokości 562 metrów. Dzięki nowej kolejce możliwe jest dotarcie do samego centrum Stoos, oferującej turystom około 35 kilometrów tras narciarskich. Nowy środek transportu jest wysoce pożądany przez turystów, ponieważ w Stoos obowiązuje zakaz ruchu samochodów. Dotąd można było się tam dostać jedynie koleją linową z Morschach.


mat. Standseilbahnen Schweiz

sobota, 30 grudnia 2017

POZNAŃ: koniec "zemsty Ceaușescu" - ostatnia SP32 traci dopuszczenie do ruchu...

Jutro 31 grudnia. To ostatni dzień, w którym spalinowa lokomotywa SP32-206, ostatnia sprawna sztuka, posiada dopuszczenie do ruchu. Te toporne, ale i niezwykle odporne pojazdy przez lata ratowały pociągi dalekobieżne w trakcji spalinowej, gdy zima dawała się wszystkim we znaki. Teraz definitywnie odchodzą do lamusa. Tak zatem kończy się era "zemsty Ceaușescu". 

Lokomotywy FAUR LDE1300 trafiły do Polski u schyłku PRL-u. Zakłady FAUR w Bukareszcie wyprodukowały w latach 1985-1991 w sumie 152 egzemplarze, specjalnie na zamówienie PKP. Do XXI wieku dotrwało zaledwie 97 jednostek, które wycofano z ruchu jednorazowo w roku 2004. W użyciu pozostało zaledwie 15 sztuk, wcześniej zmodernizowanych. W roku 2008 trzynaście egzemplarzy dostały Przewozy Regionalne, które sukcesywnie dawały "odkurzaczom" skonać, by ostatecznie w lutym 2015 okazało się, że jedynym czynnym polskim "faurem" pozostał SP32-206. W ostatnim czasie znajdował on zatrudnienie jedynie podczas Przystanku Woodstock, gdzie prowadził powiększone składy do Kostrzyna nad Odrą.

Przez kilkanaście lat lokomotywy SP32 stacjonowały głównie w Zamościu, Chełmie czy Jaśle, sporo można ich było znaleźć także w Nowym Sączu, bo doskonale radziły sobie na trasie do Chabówki. "Odkurzacze" zaopatrywały kolejowo Bieszczady, Roztocze i Zamojszczyznę. Były wytrzymałe i stosunkowo szybkie jak na 74-tonowe słonie. Ich wadą był awaryjny silnik, który jednak nie utrudniał funkcjonowania połączeń tak, jak w przypadku nowoczesnych składów. Choć pojazdy te nie należały ani do pięknych, ani do cichych, ani tym bardziej do ekonomicznych, przez lata wpisywały się w kolejowy krajobraz wschodniej Polski, chociaż prowadziły też składy do Żagania, Jeleniej Góry czy Kudowy-Zdroju. Szkoda, że nie zachowano kilku egzemplarzy choćby tylko po to, by stanowiły rezerwę na wypadek jakiejkolwiek awarii nowego taboru.

A tak wygląda ostatni SP32-206, dogorywający w Krzyżu:

fot. Chris GBNL 

KUJAWSKO-POMORSKIE: na wakacje pociągiem do Ciechocinka?

Kilka miesięcy temu pojawiła się informacja o tym, że SKPL Cargo ze Zbierska jest chętne prowadzić pociągi na odcinku Aleksandów Kujawski - Ciechocinek. Teraz okazuje się, że powiat aleksandrowski chciałby zawrzeć stosowne porozumienie z gminami leżącymi na trasie linii 245, by połączenia takie zostały reaktywowane po kilku latach zastoju. Gra toczy się o sporą stawkę, bo chodzi o nawet 10 par dziennie.

Uruchomienie połączenia w takiej formie, przy 10 para dziennie, to wydatek rzędu 600 tysięcy złotych w skali roku. Starosta aleksandrowski, poza wznowieniem przewozów, chciałby ponadto uruchomić dwa nowe przystanki na trasie, przy czym na razie nie wiadomo nic więcej o ich ewentualnych lokalizacjach. Gdyby udało się zawrzeć porozumienie, każda z jednostek terytorialnych (Gmina Aleksandów Kujawski, Miasto Aleksandów Kujawski, Miasto Ciechocinek oraz powiat aleksandrowski) musiałyby ponieść roczne koszty w wysokości 150 tysięcy złotych rocznie. Wówczas połączenie może ruszyć nawet 1 czerwca 2018 roku.

Powiat rozważał wystartowanie połączeń już od 1 stycznia, jednak ze względu na konieczność aktualizacji powiatowego planu transportowego termin ten okazał się nierealny. Zanim oczywiście dojdzie do uruchomienia pociągów, gminy muszą podjąć stosowne uchwały o przystąpieniu do porozumienia oraz zapewnić odpowiednie środki, które na rok 2018 wynosiłyby po 75 tysięcy "od łebka". Gdy się to uda, do Ciechocinka znów zaczną docierać pociągi, co z pewnością przełoży się na zwiększenie ruchu turystycznego w tej urokliwej okolicy.

fot. Youtube

piątek, 29 grudnia 2017

"Kolejowa Nocna Szyna (Kolnosz)" Odcinek 109: linia 252 Křižanov–Studenec (Czechy)

Kolejną czeską linią regionalną w Kolnoszu jest trasa 252, łącząca stację Studenec na linii z Brna do Igławy ze stacją Krzyżanów, leżącą na linii Havlíčkův Brod - Brno - Kúty. Linię otwierano w dwóch etapach, które dzieliło niemal 70 lat.

Pierwszy odcinek Studenec - Oslavice - Velké Meziříčí stary dworzec uruchomiono 12 czerwca 1886 roku. Odcinek między stacjami Oslavice a Krzyżanów oddano do użytku dopiero 20 grudnia 1953 roku. Wtedy też zaprzestano obsługę starego dworca w Wielkim Międzyrzeczu, trasę tę pozostawiając jedynie w obsłudze towarowej. Zamiast tego w miasteczku pociągi zaczęły obsługiwać dwa przystanki na nowej linii.

Trasa liczy w całości 34 kilometry, jest jednotorowa i niezelektryfikowana. Pociągi rzadko kursują w pełnej relacji. Główny ruch generowany jest na odcinku Krzyżanów - Wielkie Międzyrzecze, gdzie składy pojawiają się nawet co godzinę. Na odcinku do Studenca pociągi kursują co mniej więcej dwie godziny. Jedyny skład kursujący całą trasą potrzebuje na jej pokonanie około 50 minut.


fot. Pavel Martoch (zelpage.cz)

LUBLIN: problemy z pociągami do Hrubieszowa

Wejście w życie nowego rozkładu jazdy oznaczało powrót po latach regularnego pociągu do stacji Hrubieszów. Pociąg IC Hetman od początku tej zmiany, czyli od 10 grudnia, cieszy się sporym zainteresowaniem, ale nie obyło się bez kilku potknięć. W ciągu zaledwie dwóch tygodni, kilkukrotnie między Rzeszowem a Hrubieszowem, zamiast pociągu kursował autobus zastępczy.

Do takich sytuacji dochodziło w dniach 12–15 oraz 19 grudnia. Zgodnie z zapewnieniami PKP Intercity, powodem były zdarzenia losowe, polegające na uszkodzeniu lokomotyw po zderzeniach z samochodami, co jednak nie do końca uspokaja lokalnych działaczy na rzecz kolei. W kwestii 19 grudnia przewoźnik żadnego stanowiska nie przedstawił. Obiegi na trasie Rzeszów Główny - Hrubieszów Miasto realizowane są przez tzw. Gamy, czyli spalinowozy Pesa SU160, które już wielokrotnie zawodziły podróżnych na trasach do Zamościa i Zagórza.

Sam fakt natychmiastowego odwoływania połączeń obsadzanych trakcją spalinową każe wątpić w dostateczne zaplecze taborowe dla obsługi tego typu połączeń. Najbardziej widać to latem, gdy konieczne jest korzystanie z czeskich "okularników" na trasie Gdynia - Hel... Na szczęście aktywiści zaangażowanie i w akcję "Pociągiem do Hrubieszowa" trzymają rękę na pulsie i miejmy nadzieję, że jedyne dalekobieżne połączenie we wschodniej części Lubelszczyzny w końcu zacznie działać jak należy, nie tylko na papierze.

fot. Tygodnik Zamojski

czwartek, 28 grudnia 2017

KRAKÓW: komunikacja miejska w sylwestrową noc

Tradycyjnie w sylwestrową noc komunikacja miejska w Krakowie funkcjonować z pewnymi zmianami. Wzmocniona zostanie znacznie oferta przewozowa, a to przede wszystkim z myślą o osobach biorących udział w plenerowych imprezach na Rynku Głównym i innych miejscach. Tegoroczne zmiany prezentują się następująco:


  • LINIE 62, 64, 69 między 22:30 a 2:30 kursować będą co kwadrans, a następnie co 30 minut - do obsługi linii będzie kierowany tabor o maksymalnej pojemności,
  • uruchomiona zostanie dodatkowa tramwajowa LINIA 60, kursująca na trasie Borek Fałęcki – Łagiewniki - Korona - Stradom - Filharmonia - Dworzec Główny - Rondo Mogilskie - Mały Płaszów, z częstotliwością półgodzinną między 22:30 a 2:30,
  • uruchomiona zostanie dodatkowa tramwajowa LINIA 65 na trasie Kurdwanów - Wielicka - Korona - Stradom - Poczta Główna - Dworzec Główny - Wieczysta - Plac Centralny - Rondo Kocmyrzowskie - Wzgórza Krzesławickie, która pojedzie co 30 minut między 22:30 a 2:30,
  • LINIA 601 pojedzie w godzinach 22:30 - 2:30 co 30 minut na wydłużonej trasie Mydlniki –  Bulwarowa,
  • uruchomiona zostanie dodatkowa autobusowa LINIA 604 na trasie Prądnik Biały – Nowy Bieżanów Południe (po trasie linii 904 do przystanku Kosocicka), kursując w godzinach 22:30 - 2:30 wspólnie z linią 904 co kwadrans,
  • LINIE 608 i 610, w godzinach 22:30 – 2:30 kursować będą z częstotliwością zwiększoną do 15 minut, 
  • LINIA 611 między 22:30 a 2:30 pojedzie co pół godziny,
  • LINIA 637 przez całą noc kursować będzie co 30 minut,
  • LINIE 642 i 902 kursować będą w godzinach 22:30 – 2:30 co pół godziny,
  • LINIA 903 wykona kursy z Czerwonych Maków o 1:35 i 2:35, natomiast ze Skawiny o 2:05 i 3:05,
  • LINIE 605, 612, 643, 904, 915, 917 i 937 kursować będą według normalnych rozkładów jazdy na noce weekendowe.

ZIKiT zaplanował rozkłady jazdy autobusów na głównych ciągach w taki sposób, że poszczególne grupy linii na wspólnych odcinkach pojadą wymiennie, dlatego w godzinach 22:30 - 2:30:

  • linie 601, 608, 611 w obu kierunkach pojadą w sumie co 7,5 minuty,
  • linie 604, 610, 904 w obu kierunkach pojadą w sumie co 7,5 minuty,
  • linie 601, 611 w obu kierunkach pojadą w sumie co kwadrans.

Ze względu na znacznie większą częstotliwość do godziny 2:30 pod Dworcem Głównym nie będą realizowane tzw. nocne zloty linii nocnych. Później, gdy rozkłady wrócą do normy, zloty realizowane będą normalnie, jak każdej nocy.

fot. Fakt

KATOWICE: Koleje Śląskie w sylwestrową noc!

Już po raz trzeci Koleje Śląskie uruchomią dodatkowe, nocne połączenia kolejowe na terenie Górnego Śląska i Zagłębia, dzięki którym wszyscy imprezujący mieszkańcy regionu będą mogli skorzystać z przyjaznego sposobu na dotarcie do domów. W tym roku po raz pierwszy specjalne pociągi dotrą także do Rybnika.

Wszystkie pociągi będą skomunikowane na stacji Katowice tak, by można było kontynuować podróż w dowolnym kierunku, bez względu na to, skąd przyjedziemy. Godziny odjazdów zostały zaplanowane przede wszystkim pod kątem plenerowej imprezy Sylwestrowa Moc Przebojów, która odbędzie się pod katowickim Spodkiem. Rozkład jazdy prezentuje się następująco:

mat. Koleje Śląskie

Przed rokiem specjalne pociągi sylwestrowe przewiozły około 3,5 tysiąca pasażerów. Ich zaletą jest fakt, że podróż na ich pokładzie odbywa się na podstawie normalnych biletów, dokładnie takich, jakich używamy w ciągu zwykłego dnia. Ponadto w sylwestrową noc, w hali głównej dworca w Katowicach, całodobowo będą działać trzy kasy Kolei Śląskich.

mat. Koleje Śląskie

środa, 27 grudnia 2017

"Nocna Szyna" Odcinek 205: Bazylea, linia 15

Linia 15 w Bazylei zaczęła swoją historię w roku 1910, a dokładnie 16 grudnia, od otwarcia torowiska w kierunku Hüningen. Linia kończyła wówczas bieg w centrum miasta. Wkrótce pętlę przeniesiono na Barfüsserplatz, a w latach 20. XX wieku tramwaje docierały już do przystanku Lerchenstrasse, na nowej trasie do Bruderholz.

W roku 1927 linia trafiła do St. Louis Grenze, natomiast 7 maja 1945 roku otwarto w całości trasę do Bruderholz. Taka trasa utrzymała się przez kolejne pół wieku, aż w końcu 17 września 1994 wypadła z St. Louis (tam zastąpiła ją linia 11), a sama "piętnastka" trafiła do Messe.

Dziś linia 15 stanowi tandem z linią 16, jako że tramwaje obu linii przechodzą między sobą na przystanku Bruderholz. Taki układ, określany jako Panoramalinie, działa w Bazylei od lata 2001 roku. Linia 15 liczy nieco ponad 5 kilometrów, a czas przejazdu waha się od 17 do 22 minut. A o linii 16 za tydzień.


fot. CrazyD (GFDL)

KRAKÓW: kolejny prowizoryczny remont na trasie do Bronowic

ZIKiT po raz kolejny przystępuje do prowizorycznej naprawy torowiska na ciągu bronowickim. Ze względu na jego stan konieczny jest kompleksowy remont trasy, jednak od lat odsuwa się on w czasie. Tymczasem przez najbliższe dwa dni, a więc 28 i 29 grudnia, prowadzona będzie wymiana płyt monolitycznych na Królewskiej i Bronowickiej. Tramwaje tym samym nie będą w tym czasie kursować od Bagateli w stronę Bronowic.

ZIKiT zawiesza z tej okazji kursowanie linii 4, 8, 13 i 24. Linia 14 pojedzie od Teatru Bagatela przez Podwale do pętli Cichy Kącik, a nocna linia tramwajowa 64 będzie zastąpiona przez autobusową 664. W ramach rekompensaty uruchomione zostaną linie zastępcze:

LINIA 73 na trasie: Wzgórza Krzesławickie - Teatr Bagatela (jak linia 4) - Nowy Bieżanów (jak linia 13) - kursować będzie co 10 minut;

LINIA 78 na trasie: Borek Fałęcki - Teatr Bagatela (jak linia 8) - Kurdwanów (jak linia 24) - kursować będzie co 10 minut.

Zastępczo do Bronowic Małych pojedzie zastępcza linia autobusowa 704, tradycyjnie zawracająca na kryterium ulicznym Batorego - Łobzowska - Garbarska - Dunajewskiego, która kursować będzie co 4 minuty między 6 a 20, a w pozostałych porach co 6 minut. Linia obsłuży wszystkie przystanki na trasie tramwajów, z wyjątkiem przystanku Wesele w obu kierunkach.

mat. ZIKiT

niedziela, 24 grudnia 2017

Najlepsze życzenia od Przedniej Platformy Tramwaju

fot. Tapeteos.pl


Niech tegoroczne Święta Bożego Narodzenia wypełnią Was wszystkich, drodzy Czytelnicy, spokojem i miłością. Naładujcie baterie, poświęćcie czas rodzinie, cieszcie się pięknem chwil, w których można się na chwilę zatrzymać. W nowym roku zaś miejcie siłę i odwagę realizować plany i pasje, nie odkładajcie życia na później.

Wszelkiej pomyślności na co dzień, i od święta, a ponad wszystko zdrowia i dobra wokół życzy 

Przednia Platforma Tramwaju

Do "przeczytania" po Świętach!

sobota, 23 grudnia 2017

POZNAŃ: wokół stolicy Wielkopolski pojedzie PKM

Za mniej więcej 3-4 lata na wszystkich trasach kolejowych wychodzących z Poznańskiego Węzła Kolejowego funkcjonować mają linie Poznańskiej Kolei Metropolitalnej. W tej sprawie porozumienie zawarły samorządy położone wzdłuż linii kolejowych. W roli przewoźnika na tych trasach wystąpią Koleje Wielkopolskie. Trwają prace nad stworzeniem loga nowej kolejowej marki, a pierwsze pociągi pojawić się mają na trasach już w 2018 roku. Jest to wspólne przedsięwzięcie Marszałka Województwa Wielkopolskiego, Stowarzyszenia Metropolia Poznań, Miasta Poznań, Powiatu Poznańskiego oraz gmin i powiatów położonych wzdłuż linii kolejowych Poznańskiego Węzła Kolejowego.

W pierwszej kolejności PKM ma rozpocząć kursowanie na liniach do Wągrowca, Jarocina, Grodziska Wielkopolskiego i Nowego Tomyśla. Docelowo ma ona swoim zasięgiem objąć obszar w promieniu do 50 kilometrów od Poznania, wyznaczony przez stacje końcowe: Nowy Tomyśl, Grodzisk Wielkopolski, Kościan, Jarocin, Września, Gniezno, Wągrowiec, Oborniki i Wronki. Województwo będzie dokładać do funkcjonowania PKM 40% kosztów połączeń, natomiast powiaty dołożą od siebie 20%, a gminy w pozostałe 40%. Dzięki takiemu modelowi finansowania możliwe będzie uruchamianie zwiększonej liczby pociągów tak, by częstotliwość w szczycie osiągnęła 30 minut. Koordynatorem działań informacyjno – promocyjnych Poznańskiej Kolei Metropolitalnej będzie Stowarzyszenie Metropolia Poznań.

Wdrażanie poszczególnych linii PKM potrwa do 2021 roku, a to ze względu na prowadzone przez PKP PLK prace modernizacyjne na poszczególnych liniach kolejowych. Zarządca infrastruktury deklaruje, że zdąży z realizacją wszystkich zadań we właściwym czasie. W przyszłym roku PKM dotrze, jak podano wyżej, do Wągrowca, Jarocina, Grodziska Wielkopolskiego i Nowego Tomyśla. Drugim etapem będzie wprowadzanie kolejnych relacji. Na przełomie roku 2019 i 2020 zaplanowano uruchomienie trasy do Rogoźna, na rok 2020 trasy do Wrześni i Kościana, natomiast na koniec, w 2021 roku, PKM osiągnie Gniezno i Wronki. To przedsięwzięcie kolejowe ma przede wszystkim na celu poprawę jakości szybkiego podróżowania w obrębie metropolii poznańskiej, a także znaczne ograniczenie ruchu drogowego w samym Poznaniu.

Życzę projektowi samych sukcesów!

fot. naszglospoznanski.pl

WARSZAWA: PolskiBus łączy się z FlixBus i będzie... zielony

PolskiBus pozostanie sobą, z jednym wyjątkiem: jego autobusy staną się zielone. Takie są ustalenia integracji marki wprowadzonej na polski rynek przez Souter Holding z niemieckim FlixBus, który posiada 93% udziałów w przewozach autokarowych na terenie Niemiec. Nastąpi pełna fuzja platformy sprzedażowej, zunifikowane zostanie również logo. FlixBus nie wykupił jednak Polskiego Busa, a zatem po co zamieszanie?

Zarząd PolskiegoBusa liczy na jeszcze większy rozwój regularnych połączeń autobusowych w Polsce dzięki ścisłej współpracy właśnie z FlixBus. Do czerwca przyszłego roku wszystkie pojazdy, będące własnością Souter Holding Polska, staną się zielone, a funkcjonować będzie tylko jedna, wspólna strona ze sprzedażą biletów, należąca właśnie do FlixBus. Siatka połączeń PolskiegoBusa ma się nie zmienić przynajmniej do Wielkanoocy. Co potem?

Pierwszy autokar z logo bociana pojechał już do lakierni. Z każdego autokaru usunięte zostanie 6 foteli po to, by zwiększyć ilość miejsca dla pasażerów. Tak prezentuje się standard FlixBus, a zatem część pasażerów z pewnością będzie zadowolona. Dzięki tak ścisłej współpracy pasażerowie będą mogli skorzystać z dogodnej formy planowania podróży po całej sieci FlixBus. Ponadto w Polsce znajdą się trzy huby przesiadkowe: w Warszawie, Krakowie i Wrocławiu. Informacja o każdym opóźnieniu kursu ponad kwadrans przekazywana będzie pasażerom przez SMS. Władzie FlixBus zapewniają ponadto, że nie planują cięć w siatce połączeń, a jedynie zmiany powodowane będą rozwojem oferty. Teraz przez niemieckim przewoźnikiem najtrudniejsze zadanie: trzeba dokonać wszelkich ustaleń z dotychczasowymi partnerami PolskiegoBusa, którzy korzystali z jego systemu rezerwacyjnego. FlixBus chciałby ich zatrzymać, ale czy to się uda?

fot. tuwroclaw.pl

piątek, 22 grudnia 2017

"Kolejowa Nocna Szyna (Kolnosz)" Odcinek 108: linia 227 Kostelec u Jihlavy – Slavonice (Czechy)

W dzisiejszym Kolnoszu odbędziemy podróż śladem linii kolejowej z Kościelca koło Igławy do Slavonic, która u progu XX wieku stanowiła jedno z połączeń między Czechosłowacją a Austrią, i dochodziła aż do Waldkirchen an der Thaya.

Pierwszy odcinek, między Kościelcem a stacją Telcz, uruchomiono 13 sierpnia 1898 roku. Ze stacji Telcz do Slavonic pociągi zaczęły dojeżdżać 7 września 1902 roku. Dalszy odcinek, przez przejście graniczne w Slavonicach, miał długość niespełna 2 kilometrów i otwarto go latem 1903 roku. Kres połączeń transgranicznych w tym miejscu nastąpił wskutek zamknięcia granic państw "bloku wschodniego" w 1945 roku. Od tej pory linia działa pod numerem 227 tylko na czeskim, 53,5-kilometrowym odcinku.

Linia jest w całości jednotorowa i niezelektryfikowana. Pociągi kursują nią w rozmaitych konfiguracjach mniej więcej co 1-2 godziny (w dni powszednie), natomiast weekendowy rozkład jest zdecydowanie uboższy. Pełen kurs trwa zwykle ponad półtorej godziny.


Pociąg na przystanku w Slaviborze (fot. Petr Fiala)

WARSZAWA: koniec sprzedaży biletów w tramwajach i autobusach!

Wraz z początkiem nowego roku, czyli od 1 stycznia 2018, Zarząd Transportu Miejskiego likwiduje jeden z kanałów dystrybucji biletów komunikacji zbiorowej w Warszawie. Od tego dnia nie będzie już możliwości zakupu biletów do kasowania u prowadzących tramwaje i autobusy.

Głównym powodem tej decyzji była poprawa bezpieczeństwa zarówno pasażerów, jak i samych pracowników. Dzięki temu motorniczowie i kierowcy nie będą się już rozpraszać, zwiększy się też punktualność kursowania pojazdów. Ponadto prowadzący tramwaje i autobusy nie będą musieli wozić z sobą biletów i pieniędzy, przez co zmniejszy się ich narażenie na potencjalną napaść. Dla ZTM nie będzie to dotkliwe o tyle, że dzięki rozbudowanej sieci punktów dystrybucji bilety sprzedawane w pojazdach stanowiły zaledwie 1,5% ogółu. Z

W Warszawie sieć dystrybucji biletów jest niezwykle rozbudowana. Można je zdobyć w Punktach Obsługi Pasażerów (POP) na wielu stacjach metra i pętlach komunikacji miejskiej, w licznych kioskach i salonach prasowych, a także w biletomatach, których w sumie w stolicy znajdziemy 720 w lokalizacjach stacjonarnych oraz około 1900 w pojazdach komunikacji miejskiej. Bilety można kupić także przez Internet oraz za pośrednictwem aplikacji w telefonie. Do końca roku ZTM Warszawa prowadzić będzie kampanię informującą o zmianach. Zaplanowano plakaty, informacje w mediach społecznościowych, przygotowany został także spot, dostępny na Youtube i wyświetlany w pojazdach komunikacji miejskiej.

fot. ZTM Warszawa

czwartek, 21 grudnia 2017

KATOWICE: koniec ZKA w Wiśle!

We wtorek, po długich bojach, pociągi Kolei Śląskich i PKP Intercity ponownie docierać zaczęły do Wisły. PKP PLK uporały się w samą porę z remontem dwóch mostów za stacją Ustroń Polana, dzięki czemu nie ma już konieczności prowadzenia pociągów Zastępczą Komunikacją Autobusową. Jest to o tyle ważne, ze Wisła stoi u progu zimowego sezonu turystycznego, a przesiadki były kłopotliwe i uciążliwe dla pasażerów przede wszystkim ze względu na czas przejazdu. Droga prowadząca z Ustronia do Wisły często się bowiem korkowała.

Dla kilku połączeń Kolei Śląskich czas przejazdu wrócił do normy, a więc uległ skróceniu o 10-15 minut w stosunku do przejazdów organizowanych z udziałem ZKA. Także pociąg IC Wisła dotrze już w weekend do stacji Wisła Uzdrowisko. Pierwotnie przejezdność szlaku miała zostać osiągnięta w sobotę, 23 grudnia, jednak udało się do tego doprowadzić nieco wcześniej.

Prace przy modernizacji szlaku trwały od wakacji. Naprawa stalowych konstrukcji i przyczółków mostów pochłonęła około 6 milionów złotych.

fot. Koleje Śląskie

KRAKÓW: "Gramy bo lubimy", czyli WOŚP na torach w Małopolsce!

Po raz kolejny krakowskie Stowarzyszenie Miłośników Kolei zorganizuje, we współpracy z urzędem marszałkowskim oraz Kolejami Małopolskimi, specjalny pociąg z okazji 26. Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Tym razem nowoczesny Acatus pojedzie do Skawiny, Kalwarii Zebrzydowskiej, Suchej Beskidzkiej i Wadowic.

W trakcie podróży na pokładzie pociągu zbierane będą pieniądze na rzecz WOŚP, która w tym roku gra dla dla wyrównania szans w leczeniu noworodków. Przejazd ten będzie już ósmym Kolejowym Finałem Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Na pokładzie pociągu zabrzmi także muzyka. Zagrają zespoły Wues-wus, ElendeS oraz Voda. Poza tym na chętnych czeka wiele innych atrakcji i niespodzianek.

Trasę zaplanowano zgodnie z poniższym plakatem:

fot. SMK Kraków
Aby wziąć udział w tej kolejowej imprezie wystarczy pojawić się na dowolnej stacji, na której zatrzyma się skład, wsiąść do pociągu i wrzucić datek do puszki WOŚP. Zapraszam wszystkich do zabawy!

fot. SMK Kraków

środa, 20 grudnia 2017

"Nocna Szyna" Odcinek 204: Bazylea, linia 11

Bazylejska tramwajowa "jedenastka" jest kolejną linią z rodziny Baselland Transport AG (BLT). Jej trasa to jakieś 14 kilometrów, rozpiętych między końcówkami St. Louis Grenze a Aesch.

Linia swoją historię zaczęła od uruchomienia trasy kolei podmiejskiej między Bazyleą a Aesch 7 grudnia 1907 roku. Dopiero jednak w roku 1946, kiedy włączono tę relację do sieci tramwajowej, nadano jej numer 11. Przez lata linia kończyła na dworcu podmiejskich tramwajów przy Aeschenplatz, dopiero 17 września 1994 została wydłużona do pętli St. Louis Grenze. W godzinach szczytu linię 11, na najbardziej obciążonym odcinku między Rheinach a centrum miasta, wspiera linia E11.


fot. Cienpat (CC BY-SA 3.0)

WARSZAWA: święta w Metrze Warszawskim!

W sumie temat już lekko nieświeży, ale ciekawy. W tym roku Metro Warszawskie zabawiło się świątecznie na całego i we współpracy z Miastem Stołecznym Warszawa wystawiło na I linię metra świąteczny skład. Jego pierwszy kurs odbył się już dwa tygodnie tego, w mikołajkowy poranek.

Pociąg rozkładowy, zestawiony z rosyjskich wagonów serii 81, oklejono w barwy czerwone, niebieskie i zielone. We wnętrzach zastosowano okleinę na podłogach i poręczach, a burty dodatkowo ozdobiono choinkowymi lampkami. Pociąg wyjeżdża na trasę codziennie w szczycie porannym i kursuje do wieczora między Kabatami a Młocinami. To ciekawa alternatywa świąteczna dla podziemnej kolejki, która zwykle jawi się jako miejsce ascetyczne, pozbawione ciepła i radości.

Metro Warszawskie zaplanowało, że skład kursować będzie nieprzerwanie do 6 stycznia. A tak wygląda świąteczny pociąg w praktyce (materiał przygotowała redakcja warszawa.naszemiasto.pl):


fot. R. Motyl (Miasto Stołeczne Warszawa)

wtorek, 19 grudnia 2017

KRAKÓW: nowy wykonawca ZKA w kierunku Trzebini wybrany

Zbliża się koniec roku, a zarazem nowa umowa na świadczenie usług w zakresie prowadzenia Zastępczej Komunikacji Autobusowej wzdłuż remontowanej magistrali E-30 na zachód od Krakowa. Od stycznia na trasie pojawią się inne autobusy, bo i przewoźnik się zmieni.

Małopolski oddział Przewozów Regionalnych rozstrzygnął postępowanie na prowadzenie komunikacji zastępczej w roku 2018. Chodzi mianowicie o uruchamianie autobusów na trasie Kraków - Trzebinia. Najkorzystniejszą ofertę przedstawił PKS Tarnobrzeg, co jest niezwykle zaskakujące, jeśli wziąć pod uwagę odległość. Tej właśnie firmie udzielone zostanie zamówienie.

Ciekawe, jakie pojazdy wystawi przewoźnik... Swoją drogą, zawsze zastanawiało mnie, dlaczego do tego typu przetargów nie zgłaszają się przewoźnicy dysponujący typowo miejskim, pojemnym taborem. Co powoduje, że komunikacja zastępcza jest zawsze niedostępna dla wózków dziecięcych, osób niepełnosprawnych i starszych, a także dla rowerzystów - ci wszyscy ludzie raczej nie władują się do autokaru turystycznego, który może byłby dobrym rozwiązaniem jako zastępstwo dla pociągu dalekobieżnego, a nie w sytuacji postojów co 5 minut...


BIAŁYSTOK: rozjechane skomunikowania mają być poprawiane

Wkrótce po wprowadzeniu nowego rozkładu jazdy pociągów na Podlasiu okazało się, że funkcjonujące wcześniej skomunikowania w Białymstoku w dużej części ulegają zerwaniu. Rozpętała się tym samym informacyjna burza, a Przewozy Regionalne zapowiadają poprawę sytuacji.

W ubiegłym roku w rejonie Białegostoku funkcjonowały bezpośrednie połączenia chociażby w relacji Szepietowo - Kuźnica Białostocka. Od 10 grudnia pociągi te podzielono, a przesiadki stały się niemożliwe, ponieważ skład wjeżdżający do Białegostoku niemal "popycha" ten drugi. Podobnie jest także w kilku innych, atrakcyjnych dotychczas relacjach. Okazuje się ponadto, że podlaski urząd marszałkowski, powiadomiony przez wiceprezesa Fundacji Nowe Spojrzenie o zaistniałej sytuacji, kilkakrotnie wcześniej zwracał podlaskiemu oddziałowi PR uwagę na zgrzyty w rozkładzie. Korespondencja ta prowadzona była przez kilka ostatnich miesięcy. Jak widać, bezskutecznie. Przewozy Regionalne, co prawda nie próbują uciekać od odpowiedzialności, ale winę próbują zrzucić na okoliczności towarzyszące. Przewoźnik wskazuje niedostateczną przepustowość szlaków, prace remontowe, czyli wszystko to, co żadną nowością nie jest i dotąd nie stanowiło aż takiego problemu. Tymczasem w rozkładzie jazdy na Podlasiu pojawiło się nieco więcej pociągów PKP Intercity. Przypadek?

Przewozy Regionalne zapewniły jednak, że uczynią wszystko co możliwe, by od 11 marca rozkład został poprawiony tak, aby przywrócić przynajmniej te najważniejsze skomunikowania w regionie.

fot. Białystok Online

poniedziałek, 18 grudnia 2017

SZCZECIN: "zabytkowe" tramwaje wystawione na sprzedaż!

W Szczecinie zawrzało w ubiegłym tygodniu po tym, jak Tramwaje Szczecińskie poinformowały o ogłoszeniu sprzedaży tramwajów, które miały pozostać w mieście jako jednostki zabytkowe. To mocno nietrafione posunięcie i doprawdy trudno zrozumieć motywację przewoźnika w tym względzie.

Chodzi o cztery wagony Konstal 105Na, wśród których znajdziemy pojazdy o numerach taborowych 701 i 720, które miały być właśnie przeznaczone na pojazdy zabytkowe. Co ciekawe, wagony te zostały nawet gruntownie wyremontowane w tym celu jakiś czas temu. Pozostawiono ich oryginalne wyposażenie, jak choćby układ szyb, krzesła i materiały wykończenia wnętrza. W świetle tej decyzji trudne do uzasadnienia jest istnienie szczecińskiego Muzeum Techniki i Komunikacji, które w założeniu służyć ma zachowaniu i pielęgnacji tego typu perełek.

Cena za jeden wagon Konstal 105Na wyznaczona została na 14,5 tysiąca złotych. Na sprzedaż wystawiono także wagon Konstal 4N, wyceniony na niecałe 12 tysięcy... No i jak żyć?

fot. picssr.com

KATOWICE: sprawa projektu przebudowy torowiska w Dąbrowie Górniczej

W Dąbrowie Górniczej tramwajowa przyszłość rysuje się w dość, wydawałoby się, kolorowych barwach. Wkrótce ma zostać przeprowadzona modernizacja kilkukilometrowej trasy tramwajowej przez centrum. Na razie miasto, wspólnie z Tramwajami Śląskimi, prowadzi wspólny przetarg na wykonanie dokumentacji projektowej, w ramach którego przebudowana ma zostać trasa tramwajowa od KWK Paryż do alei Róż oraz na odcinku od alei Róż do Kasprzaka. Dodatkowo powstać mają także nowe drogi rowerowe i częściowo ma zostać przebudowana infrastruktura drogowa. W sumie chodzi o ponad 5 kilometrów torowiska.

W ramach miejskiej inwestycji powstać ma wydzielona droga rowerowa od granicy z Będzinem do skrzyżowania ulic Piłsudskiego i Kasprzaka. Wykonawca ma przedstawić dwie koncepcje rozwiązań układu komunikacyjnego na odcinku od skrzyżowania ulicy Sobieskiego z ulicą Chopina do skrzyżowania ulicy Królowej Jadwigi z aleją Róż wraz z analizą ruchową dla proponowanych rozwiązań do wyboru przez zamawiającego. Pojawić się mają też nowe ronda. W ciągu trasy tramwajowej powstać mają trzy przystanki zintegrowane: Plac Wolności, Merkury oraz Manhattan. Zlikwidowana zostanie kładka przy CH Pogoria, a nieczynne przejścia podziemne przy Hucie Bankowej i Kasprzaka zostaną zlikwidowane.

Na razie trudno mówić o termiach. Wpłynęła tylko jedna oferta od firmy Mosty Katowice. Swoją propozycję oferent wycenił na prawie 3 miliony złotych brutto, co o blisko 900 tysięcy przewyższa założony budżet. Nie wiadomo więc, w jaki sposób miasto i Tramwaje Śląskie ustosunkują się to tej sytuacji. Biorąc jednak pod uwagę ambitne plany spółki w sprawie liftingu sieci należy spodziewać się intensywnej pracy w temacie Dąbrowy Górniczej także. 

fot. Fakt

niedziela, 17 grudnia 2017

"Autobusem przez Polskę" Odcinek 58: Warszawa, linia 177

Kolejną, z pozoru mało znaczącą linią autobusową w Warszawie, jest linia 177, uruchomiona 25 kwietnia 1976 roku, po połączeniu linii 116 i 116-bis, jako nowa linia pomocnicza. W pierwszym okresie nie miała żadnego związku z Ursusem, gdzie króluje do dziś. Na początku pojechała trasą z Placu Unii Lubelskiej przez Belwederską, Sobieskiego i Świętego Bonifacego na Stegny. W roku 1978 została wydłużona przez Dolinę Służewiecką na Ursynów Północny, gdzie już rok później zastąpiła ją nowa linia 195. Z dniem 20 września 1981 roku linia 177 wróciła na ursynowskie osiedla, ale już do pętli Ursynów Południowy. Takie roszady trwały do początku lat 90. Najpierw linia trafiła w roku 1983 do pętli Natolin Północny, potem w marcu 1987 roku do pętli Natolin-Wolica. W maju 1989 roku linia 177 trafiła na Natolin Południowy, a ostatecznie, tydzień przed wiligią w roku 1990, dotarła aż na Kabaty. Kiedy 1 czerwca 1992 roku na ulicach pojawiła się linia przyspieszona 513, linia 177 została zlikwidowana.

Reaktywacja linii 177 przypadła na 1 sierpnia 1996 roku, kiedy trafiła na trasę Dworzec Zachodni - Prażmowska, poprzez wydzielenie jej z marszruty linii 191. Niebawem, zamiast do Dworca Zachodniego, skierowano ją do Placu Narutowicza. W styczniu 2002 roku, ze względu na remont Alej Jerozolimskich, linia trafiła na Okęcie, i trudno było wówczas przewidzieć, że ostatecznie tak już zostanie. Drobna przerwa nastąpiła w roku 2003, gdy linię skierowano na Odolany. Koniec końców linia wróciła na Okęcie w czerwcu roku 2007, i tak już zostało. Potem następowały tylko i wyłącznie zmiany przebiegu w poszczególnych dzielnicach.

Choć linia wydaje się krótka, jej mocno pokręcona trasa sprawia, że wcale nie jest z nią tak źle. W sumie liczy ona aż 33 przystanki, a czas przejazdu wynosi 30-40 minut. Linia kursuje w ciągu tygodnia co 15-20 minut, a w weekendy co pół godziny. Ciekawostką jest fakt, że linia 177 zatrzymuje się trzykrotnie przy Ratuszu w Ursusie.


fot. Kleszczu (GFDL)

MAŁOPOLSKA: Przewozy Regionalne chcą reaktywacji trasy Muszyna - Plavec

Okazuje się, że mimo mocno napiętej atmosfery między małopolskimi Przewozami Regionalnymi a Urzędem Marszałkowskim, spółka zamierza działać na rzecz rozszerzenia oferty połączeń międzynarodowych. Zgodnie z deklaracją spółka wystąpi do marszałka województwa małopolskiego – red o uruchomienie połączenia na trasie między Muszyną a słowackim Plavcem. Nie należy się jednak spodziewać sukcesu w tej materii, bo marszałek raczej nie będzie skłonny płacić PR-om większych pieniędzy.

Małopolska nie jest zainteresowana przywróceniem połączeń przez granicę polsko-słowacką, ponieważ teoretycznie nie ma po naszej stronie zainteresowania taką relacją. Na odcinku krajowym nie istnieje żadne zapotrzebowanie na pociągi na południe od Muszyny, a to, że Słowakom takie połączenie do Polski by się przydało, nie jest chyba szczególnie istotne. Być może zainteresowanie byłoby większe, gdyby kursowały tamtędy bezpośrednie połączenia, przynajmniej z Krakowa, gdzieś wgłąb Słowacji.

Dostęp do kolejowe granicy między Polską a Słowacją w Muszynie jest dość skomplikowany. Jednotorowa linia kolejowa o skomplikowanym profilu powoduje, że czas przejazdu nie jest zadowalający. Poza tym Plavec leży w oddaleniu od popularnych miejscowości wypoczynkowych w słowackich Tatrach, stąd nikłe szanse na powodzenie połączenia. Trudno zatem spodziewać się, że UMWM zdecyduje się na przywrócenie kursów, choćby w sezonie.

fot. Sądeczanin.info

sobota, 16 grudnia 2017

ŁÓDŹ: tramwaje do Ozorkowa drastycznie zwolnią i... pojadą rzadziej!

Ze względu na fatalny stan infrastruktury tramwajowej na "linii ozorkowskiej" MPK Łódź przymierza się do wprowadzenia kolejnych ograniczeń prędkości dla tramwajów linii 46. Jeśli ktoś więc myślał, że wolniej się nie da, to z przykrością trzeba przyznać - da się. Poprawy sytuacji próżno wyglądać, bo właściwie trudno powiedzieć cokolwiek o planach modernizacji trasy.

Tramwaje zwolnić mają miejscami do 10 km/h, a zatem podróż wydłuży się o 23 minuty w kierunku Ozorkowa oraz o 21 minut w stronę Łodzi. Czas przejazdu między centrum Łodzi a Ozorkowem zacznie zatem dochodzić do 115 minut, co uczyni linię 46 ewenementem na skalę kraju. Ponieważ linia do Ozorkowa jest zasadniczo jednotorowa, zmniejszenie prędkości tramwajów wpłynie niekorzystnie na przepustowość szlaku. MPK ma na to pomysł - kursy zostaną rozrzedzone tak, że ich częstotliwość wyniesie zaledwie... 40 minut! Najwolniej będzie na odcinkach Ozorków Las - Aleksandria i Kurak - Helenówek.  Na pozostałych odcinkach tramwaje pojadą 15 km/h, a między Starym Rynkiem a północną granicą Zgierza rozwijać będą prędkość 30 km/h.

Zmiana rozkładu jazdy linii 46 rozbije ponadto wspólny takt z linią 45. Dzisiaj na odcinku między Kurakiem a centrum Łodzi obie linie kursują w sumie co 12 minut. Wydaje się, że postępowanie MPK Łódź ma na celu wymuszenie przeprowadzenia remontu, bo inaczej nie da się tego wytłumaczyć. Być może cel uświęci środki? Gorzej, że pasażerowie, którym zależy na czasie, będą musieli przesiąść się na prywatne busy lub własne samochody, co spowoduje tylko coraz większe korki na dojeździe do Łodzi z północnej strony aglomeracji. Na razie nie wiadomo, kiedy zmiany wejdą w życie. Być może dopiero od nowego roku, ale nie jest wykluczone wcześniejsze ich wprowadzenie.

fot. Dziennik Łódzki

WARSZAWA: pięciu chętnych na dostawę nowych pociągów dla Metra Warszawskiego

Przed Warszawą ważna decyzja. Ze względu na trwającą rozbudowę II linii metra w niedalekiej przyszłości będzie potrzeba kolejnych pociągów do obsługi tras. Metro Warszawskie ogłosiło więc duży, największy nawet przetarg na zakup nowego taboru, bo obejmujący docelowo aż 45 składów. Do postępowania zgłosiło się aż 5 producentów, a kwota, jaką przewoźnik zamierza przeznaczyć na zamówienie, wynosi prawie 1,7 miliarda złotych brutto.

Najkorzystniejsza oferta wybrana zostanie w oparciu o kryteria ceny (50%), zużycia energii elektrycznej (24%), systemu utrzymania pojazdu (22%) i jego ekologii (4%). Bazowo chodzi o 37 6-wagonowych pociągów, z kolei prawo opcji dopuszcza zakup kolejnych ośmiu. Wagony mają służyć pasażerom nie tylko na linii II, ale także na linii I. Oferty złożyli: Stadler, CAF, Alstom, Skoda oraz Siemens z Newagiem.

Pierwszej dostawy wagonów nabywca spodziewa się w ciągu 20 miesięcy od podpisania umowy, kolejne partie mają trafiać do Warszawy w ciągu kolejnych 53 miesięcy. O prawie opcji Metro Warszawskie ma zdecydować w ciągu 30 miesięcy od podpisania umowy. Pieniądze na realizację zamówienia gwarantują środki własne Metra Warszawskiego oraz dofinansowanie w ramach dwóch programów unijnych dotyczących rozbudowy II linii metra (etapy II i III).

fot. Railway Gazette

piątek, 15 grudnia 2017

"Kolejowa Nocna Szyna (Kolnosz)" Odcinek 107: linia Rotterdam - Gouda - Amsterdam (Holandia)

Dzisiejsza podróż z Kolnoszem to drugie już spotkanie z koleją w Holandii. Dzisiaj odcinek z Rotterdamu do Amsterdamu, trasą przez Goudę i Woerden.

Podróż rozpoczyna się na dworcu Rotterdam Centraal, skąd łukiem pociągi wyruszają w kierunku Utrechtu, linią Utrecht-Rotterdam. Linię tę budowano w latach 1855-1858. Po ponad 40 kilometrach, kawałek za stacją Woerden, pociągi odbijają na linię do Breukelen, zbudowaną jako łącznik pozwalający ominąć Utrecht w drodze z Rotterdamu do Amsterdamu. Potem linia włącza się już w znaną dobrze, 4-torową Rhijnspoorweg, którą składy docierają już do centrum Amsterdamu.

Cała podróż tą około 80-kilometrową trasą trwa niespełna 80 minut. Pociągi rozwijają prędkość do 160 km/h.


fot. Steven Lek (Wikipedia)

KRAKÓW: szlifowanie szyn w tunelu tramwajowym

Pewnie wszyscy zastanawiają się, dlaczego dzienne linie autobusowe, normalnie kursujące po Dworcem Głównym, nie wrócą na swoje trasy w ten weekend. Odpowiedź jest prosta: wszystko przez szlifowanie szyn tramwajowych w tunelu między Rondem Mogilskim a Politechniką. Prace te prowadzone będą w sobotę i niedzielę (16-17 grudnia), dlatego też autobusy tych linii pełnić będą rolę komunikacji zastępczej. Do tego dojdą zmiany tras tramwajów.

W ten weekend komunikacja w centrum Krakowa będzie zatem kursować nieco inaczej. LINIA 5 pojedzie przez objazdem przez Lubicz, Basztową i Długą, podobnie zresztą jak LINIA 50. LINIA 19 z kolei pojedzie od Ronda Mogilskiego przez Lubicz i Rakowicką do pętli Cmentarz Rakowicki.

LINIE 124, 152, 154, 424, 502 zastąpią tramwaje między Rondem Mogilskim a Politechniką i Nowym Kleparzem, gdzie będzie możliwa przesiadka na kursy w kierunku Krowodrzy Górki. Ich stałe trasy przez Stare Miasto, obowiązujące przed modernizacją Basztowej, przywrócone zostaną dopiero w poniedziałek, 18 grudnia. 

fot. LoveKraków

czwartek, 14 grudnia 2017

KRAKÓW: komunikacja nocna wraca pod Dworzec Główny

Od jutrzejszej nocy, a więc z 15 na 16 grudnia, nocna komunikacja miejska wraca na skrzyżowanie pod Dworcem Głównym w Krakowie. Oznacza to, że nie tylko powrócą nocne linie tramwajowe, ale także skończy się trudny czas rozrzuconych zlotów linii autobusowych.

Na swoje stałe trasy wracają linie tramwajowe 62, 64 i 69, zapewniające nocną komunikację na głównych ciągach od czwartku do niedzieli. Wszystkie trzy linie kursować będą ponownie według sprawdzonych rozkładów jazdy. Linie autobusowe 662, 664 i 669 także wracają na swoje trasy, przy czym kursować już będą tylko nocami od poniedziałku do środy.

Linie autobusowe 601, 605, 608, 610, 611, 902 i 904 zostaną przywrócone na stałe trasy, natomiast rozkłady jazdy linii 612, 637, 642, 643, 915, 917, 937 zostaną zmienione tak, by zapewnić dogodne przesiadki z linii jadących od centrum miasta. Zasady funkcjonowania "zlotów" pod Dworcem Głównym powracają do czasu sprzed remontu Basztowej -  o pełnej godzinie i 30 minut po pełnej godzinie.

fot. Magiczny Kraków

KRAKÓW: autobusowy leasing nie zaskoczył ofertami

W Krakowie nie ma zaskoczenia ofertami w sprawie leasingu autobusów dla MPK. W piątek, 8 grudnia, wpłynęły bowiem aż dwie oferty - obie pochodzące od znanych w grodzie Kraka graczy. Przypomnę tylko, że chodzi o dostarczenie do miasta 30 autobusów standardowych, 12-metrowych, spełniających normy emisji spalin Euro 6.

Oferty przygotował Solaris w konsorcjum z PKO Leasing SA oraz EvoBus Polska wraz z PeKaO Leasing. Producent z Bolechowa wycenił ofertę na niespełna 39 milionów złotych netto, natomiast autobusy Mercedes-Benz Citaro mają kosztować ponad 41 milionów złotych netto. Oczywiście nie tylko cena jest tutaj decydująca, a ostateczna decyzja wymaga pełnej weryfikacji przedstawionych ofert. Zwycięski podmiot będzie miał 7 miesięcy od dnia podpisania umowy, by dostarczyć pojazdy do Krakowa.

Parę dni wcześniej w Krakowie otwarto oferty w innym przetargu, dotyczącym dostawy 78 nowych autobusów, w tym 12 hybryd oraz 56 autobusów klasy MAXI i 10 klasy MIDI z silnikami Euro 6. Dzięki takim zabiegom taborowym coraz bliżej jest do wycofania z eksploatacji w Krakowie pojazdów z silnikami o normie niższej niż Euro 5.

fot. MPK Kraków

środa, 13 grudnia 2017

"Nocna Szyna" Odcinek 203: Bazylea, linia 10

Linia 10 to jedna z ponadmiejskich linii tramwajowych w Bazylei. Ponadto jest to najdłuższa ze wszystkich linii - liczy 26 kilometrów, przez co tramwaje jadą od krańca do krańca ponad godzinę.

Historia linii zaczęła się 6 października 1902 roku, kiedy to spółka prywatna Birseckbahn-Gesellschaft (BEB) otworzyła trasę z Bazylei do Dornach. Linia ta, po kilkunastu latach włączona do numeracji miejskiej poprzez nadanie jej właśnie numeru 10, przez wiele lat borykała się z problemami finansowymi. W latach 50. ubiegłego wieku istniała nawet groźba zastąpienia tramwajów autobusami, bo nie było środków na inwestycje w infrastrukturę i tabor. W końcu jednak udało się pozyskać samorządowe wsparcie, a w roku 1974 wszystkie lokalne spółki tramwajowe i kolejowe połączyły się w Baselland Transport AG, w skrócie BLT.

Druga część linii, a mianowicie trasa z Bazylei do Rodersdorfu, to linia kolejowa Birsigthalbahn, którą uruchomiono już w 1887 roku. Po niemal stu latach, a dokładnie w 1984 roku, przekształcono ją w linię tramwajową, a od 25 października 1986 roku cały ciąg zaczął być obsługiwany przez linię 10, która zyskała trasę Dornach - Bahnhof SBB - Rodersdorf. Linia 10 jest ponadto pierwszą linią tramwajową na terenie Bazylei, która zagląda po drodze na terytorium Francji, gdzie znajduje się przystanek Leymen.


fot. Laurent Stalder (www.trainlgb.com, GFDL)

WARSZAWA: polityka taborowa PKP Intercity - 55 wagonów w 8 lat

PKP Intercity dość zastanawiająco kreuje swoją politykę taborową. Notorycznie brakuje wagonów w okresach szczytów przewozowych (zwłaszcza latem), a przewoźnik obsadza swoje połączenia podaj wszystkimi możliwymi rodzajami taboru. Na trasach liczących kilkaset kilometrów kursują EZT-y, na najdłuższych relacjach najstarsze wagony. Brakuje lokomotyw spalinowych i tak dalej, i tak dalej. W sumie można by powiedzieć, że sytuacja niebawem się zmieni, ale...

Jedyną firmą, która złożyła ofertę w przetargu przewoźnika na dostawę fabrycznie nowych wagonów, była Fabryka Pojazdów Szynowych H. Cegielski z Poznania. A oferta dotyczy 55 wagonów różnej klasy wraz z wykonaniem przeglądu na 3-poziomie utrzymania, zawiera ponadto opcję rozszerzenia oferty na dostarczenie kolejnych 26 sztuk. Umowę już podpisano, a jej wartość to prawie 700 milionów złotych brutto. Nowe wagony mają być dostarczone w ciągu 8 lat, co daje w podstawowej wersji jakieś 7 wagonów rocznie, a przy opcji aż 10 sztuk. Odnowa taboru w rozkwicie. 

Wartym zaznaczenia jest fakt, że nowe wagony mają posiadać dopuszczenie do eksploatacji nie tylko na terenie Polski, ale też w Czechach, Niemczech, Austrii, Słowacji i na Węgrzech. Podstawowe zamówienie obejmuje:

  • 5 wagonów 1 klasy przedziałowych,
  • 18 wagonów 2 klasy bezprzedziałowych,
  • 18 wagonów 2 klasy przedziałowych,
  • 7 wagonów 2 klasy bezprzedziałowych, posiadający osiem wieszaków na rowery każdy,
  • 7 wagonów 2 klasy przedziałowych, przystosowanych do przewozu osób niepełnosprawnych,

Przetarg ten odciągano w czasie kilkakrotnie. Wreszcie coś się ruszy. Jeśli jednak dostawy kilkudziesięciu wagonów mają trwać 8 lat, to ja się zastanawiam, czy kiedykolwiek PKP Intercity będzie miało wyłącznie nowoczesne wagony.


fot. Lepszy Poznań

wtorek, 12 grudnia 2017

RZESZÓW: kolejne nowe EZT-y dla Podkarpacia, a kolej nadal w proszku...

Przed tygodniem w Rzeszowie odbyła się uroczysta prezentacja i przekazanie województwu podkarpackiemu kolejnych trzech nowych EZT-ów, wyprodukowanych przez bydgoską Pesę. Dzięki temu zakupowi już tylko pięciu nowoczesnych jednostek brakuje, by pozbyć się całkowicie wysłużonych jednostek EN57. I wszystko pięknie, tylko że zelektryfikowanych tras na Podkarpaciu jest tyle, ile jest, a połowa województwa leży kolejowym odłogiem.

Nowe pociągi dedykowane są trasie Rzeszów - Dębica - Tarnów, gdzie właściwie nie powinny się już zdarzać jednostki starej generacji. Ich komfort i wygoda podróżowania zdecydowanie znajdą uznanie pasażerów zarówno w ciepłe, jak i zimne dni. Jednak rozkłady jazdy na Podkarpaciu pozostawiają wiele do życzenia, i tu leży największy problem. Od lat nie sposób wydostać się pociągiem z Rzeszowa na zachód województwa wieczorem, a oferta w południowej części regionu jest żadna. Tego stanu rzeczy nie zmieniło nawet podniesienie prędkości, modernizacje i znaczne przyspieszenie na trasie do Jasła. I nie ma tu żadnej winy Przewozów Regionalnych, które robią to, co im się zleci i za co się zapłaci. Województwo podkarpackie nie działa na rzecz integracji kolejowej tak, by na każdej z tras dać choćby namiastkę normalności. Bez w miarę regularnego rozkładu pasażerów nie przybędzie.

Abstrahując od trudnej sytuacji, nowe pociągi to ważny element rozwoju kolei regionalnej. Pasażerowie korzystający codziennie z usług kolejowych, w drodze do pracy czy szkoły, długo traktowani byli po macoszemu. Teraz się to zmienia, i to jest w sumie piękne.

fot. Krzysztof Kapica (nowiny24.pl)

WARSZAWA: wiosną LOT ruszy do Norymbergi i w parę innych miejsc

Polskie Linie Lotnicze LOT zapowiedziały uruchomienie w maju 2018 roku nowego połączenia między Polską a Niemcami. Tym razem padło na port lotniczy w Norymberdze - będzie to już siódma destynacja u naszych zachodnich sąsiadów, do której można będzie dostać się na pokładzie samolotów polskiego przewoźnika.

Loty realizowane będą codziennie, przy czym w dni powszednie będą to dwa loty dziennie, a w weekendy tylko jeden. Podróż z Warszawy do Norymbergi potrwa około 100 minut, a w obsadzie taborowej zaplanowano samoloty Embraer 170 i 175. W tej chwili w niemieckiej siatce połączeń LOT-u znajdziemy Frankfurt, Monachium, Dusseldorf, Hamburg, Stuttgart i Berlin (start na dniach). Uruchomienie nowej trasy, podobnie jak pozostałych 21 tras, jakie LOT wprowadził od początku tego roku, to element strategii poprawy rentowności spółki, która do 2020 roku prognozuje osiągniecie wyniku ponad 10 milionów pasażerów rocznie, co oznaczałoby podwojenie liczby obsługiwanych klientów w stosunku do roku 2016.

Warto także zaznaczyć, że w maju przyszłego roku w siatce połączeń LOT pojawią się także nowe rejsy dalekiego zasięgu. Przewoźnik będzie latał z Warszawy do Singapuru oraz z Budapesztu do Nowego Jorku i Chicago. Ponadto 21 maja wystartuje trzecie połączenie na Litwę - LOT będzie operował samolotem Bombardier Q400 między Warszawą a Kownem.

fot. Radio ZET

poniedziałek, 11 grudnia 2017

TRÓJMIASTO: nowe przystanki PKM w Gdyni już działają

Wczoraj zaczął obowiązywać nowy rozkład jazdy pociągów, który będzie ważny oględnie do grudnia przyszłego roku. Tego dnia otwarto kolejne dwa nowe przystanki na trasie Pomorskiej Kolei Metropolitalnej, a dokładnie na linii kolejowej 201 z Gdyni do Kościerzyny. Tym samym Gdynia wzbogaciła się o dwa nowe miejsca zatrzymań pociągów - Gdynia Stadion i Gdynia Karwiny. W niedzielę PKM S.A. zorganizowała z tej okazji "dzień otwarty" na nowych przystankach.

Na stacjach zatrzymują się pociągi PKM linii S10 relacji Gdynia Główna – Gdańsk Wrzeszcz, a także kilka pociągów z Gdyni do Kościerzyny kursujących przez Gdańsk Osowę. W sąsiedztwie przystanku w Karwinach zabudowany jest zintegrowany węzeł przesiadkowy. Uruchomienie tego przystanku pociągnęło za sobą także jedną dodatkową zmianę - zlikwidowano postoje na przystanku Gdynia Wielki Kack, położonej w znacznie mniej dogodnej lokalizacji.

No i wszystko byłoby pięknie, gdyby nie rozkład jazdy. O cykliczności ciężko mówić, gdy pociągi kursują co 30, 40 czy 60 minut, a w niektórych sytuacjach przerwa między sąsiednimi połączeniami zbliża się nawet do półtorej godziny. Miejmy nadzieję, że zapowiadane przez marszałka Struka dążenia do poprawy oferty przyniosą pozytywny skutek. Tymczasem okazuje się, że sama Gdynia chętnie dołoży się do kosztów uruchamiania pociągów na swoim terenie licząc, że to samo zrobi Gdańsk. Stolica województwa nie zamierza się jednak, przynajmniej na razie, dokładać do kursowania pociągów.

fot. PKM S.A.

PRAGA: LEO Express wjedzie do Polski w 2018 roku

W ubiegłym tygodniu w Pradze odbyła się uroczystość 5-lecia działalności kolejowego przewoźnika LEO Express. Podczas gali podsumowano dotychczasowe osiągnięcia, omówiono plany na najbliższą przyszłość, a także zaprezentowano nowe logo.

Wśród poruszonych na imprezie tematów znalazła się sprawa wejścia przewoźnika na rynek polski. Jak wiadomo, planowano początkowo wystartowanie z kursami 10 grudnia, czyli wraz z wejściem w życie nowego rocznego rozkładu jazdy. Stało się to niemożliwe ze względu na pewne kwestie techniczne. Chodzi o to, że jednostka certyfikująca dopuszczenie pojazdów zobligowała przewoźnika do przebudowy czołowego oświetlenia pociągów, które w Polsce nieco różni się od standardów w Czechach i na Słowacji. LEO Express znalazł już jednak firmę, która dokona odpowiedniej przebudowy jednostek pod tym kątem.

Rozwój połączeń na terenie Niemiec i finalizacja wejścia na rynek pasażerskiej kolei w Polsce to dla czeskiego przewoźnika priorytet, przy realizacji którego władze firmy są bardzo zdeterminowane. Prezes LEO Express, Peter Kohler, nie ukrywa, że do wjazdu na polskie tory musi dojść w 2018 roku. Wszyscy chyba liczymy, że stanie się to możliwie najszybciej. 

fot. LEO Express / LinkedIn

niedziela, 10 grudnia 2017

"Autobusem przez Polskę" Odcinek 57: Warszawa, linia 109

Linię 109 w Warszawie uruchomiono 28 listopada 1948 roku na trasie pomiędzy Księcia Janusza a Młynarską wzdłuż Górczewskiej i Płockiej. 5 grudnia 1954 trasę wydłużono do nowego osiedla Nowe Górce. W roku 1956 marszrutę zaczęto ciągnąć do centrum Miasta, najpierw do Okopowej, potem do Emilii Plater. Na początku lat 60. linią kręcono w śródmieściu, by w końcu, w roku 1964, skierować ją na Dworzec Centralny.

1 października 1972 roku linię przekierowano do pętli Stare Bemowo, gdzie pozostała aż do lipca 2007 roku, kiedy to została zawieszona, najpierw na wakacje, a potem na dłużej - zastąpiła ją linia 309. Ponownie linię 109 uruchomiono 11 czerwca 2011 roku, jako nową dowozówkę z Osiedla Górczewska. Kursowała wówczas do Dworca Centralnego, a według planów miała zostać skrócona do Ronda Daszyńskiego, gdzie miała następować przesiadka na II linię metra. Po licznych protestach zdecydowano się pozostawić linię na dotychczasowej trasie, kierując ją jedynie nowo oddany odcinek ulicy Prostej.

To jedna z częściej kursujących linii autobusowych w stolicy. W szczycie pojawia się na przystankach nawet co 4-5 minut. Czas przejazdu, przynajmniej na czas objazdu spowodowanego rozbudową II linii metra, wynosi około 30 minut.


fot. BartekBD (CC BY-SA 3.0, warszawa.wikia.com)

JAWORZNO: dwie nowe elektryczne linie PKM Jaworzno

Od poniedziałku, 4 grudnia, na ulicach Jaworzna pojawiają się autobusy dwóch nowych linii autobusowych, organizowanych przez tamtejszy PKM. Ale nie są to wcale zwykłe linie i zwykłe linie. W całości marszruty te obsługiwane są nowoczesnymi elektrycznymi pojazdami wyprodukowanymi przez Solaris, ponadto trasy obsługują w większości ulice, które dotąd pozbawione były dostępu do komunikacji miejskiej. W sumie w Jaworznie przybyło więc aż 13 całkiem nowych przystanków autobusowych.

Linia 372 kursuje na trasie Szczotki Pętla - Szpital Pętla, natomiast linia 373 jedzie z pętli Łubowiec Cmentarz Pętla także do Szpitala Wielospecjalistycznego. Na trasie do Szczotek pojawiło się aż 5 nowych przystanków pośrednich dla linii 372: Brzozowa, Długa, Spółdzielca, Starowiejska i Kapliczka (wszystkie na Dąbrowie Narodowej). Na Osiedlu Stałym pojawił się nowy przystanek Osiedle Stałe Armii Krajowej, ponadto na Podłężu jest także 5 nowych przystanków: Towarowa II, Towarowa I, Brodzińskiego, Fredry i Kolejowa. Nowy tworem jest także pętla przy Szpitalu.

Linia 372 wykonuje 18 par kursów w dni powszednie oraz 9 par w weekendy (co mniej więcej 2 godziny). Z kolei linia 373 w dni powszednie ma o jeden kurs mniej, a w weekendy kursuje naprzemiennie z linią 372, mają 9 par kursów. Zmiany te wywołały ponadto wycofanie z Dąbrowy Narodowej i Łubowca linii 303, którą zastąpiła linia 373. Z kolei w rejonie Szpitala zdecydowanie poprawiła się dzięki nim komunikacja, bo przybyło kursów w sposób niebotyczny.

Jaworzno rozwija niezwykle swoją komunikację zbiorową. Każdego roku pasażerowie są zaskakiwani zmianami taborowymi lub rozkładowymi, a korzystanie z komunikacji miejskiej w Jaworznie obiektywnie należy ocenić bardzo wysoko, zwłaszcza na tle miast o podobnej wielkości.

mat. PKM Jaworzno

sobota, 9 grudnia 2017

WARSZAWA: Łomianki w I strefie taryfowej

Jeszcze tylko uchwała Rady miasta stołecznego Warszawy dzieli Łomianki od znalezienia się w I strefie taryfowej ZTM, w ślad za Markami, które osiągnęły to w listopadzie 2016 roku. Na razie w siedzibie Zarządu Transportu Miejskiego podpisane zostało porozumienie między dyrektorem ZTM Wiesławem Witkiem, burmistrzem Łomianek Tomaszem Dąbrowskim i wójtem gminy Czosnów Antonim Kręźlewiczem. Takie rozwiązanie pozwoliłoby mieszkańcom Łomianek zaoszczędzić 70 złotych miesięcznie na 30-dniowych biletach.

Włączenie Łomianek do I strefy biletowej spowoduje, ze organizację komunikacji w Łomiankach w całości przejmie stołeczny ZTM, oczywiście we współpracy ze spółką Komunikacja Miejska Łomianki. Jeśli dojdzie do podpisania umowy, od 1 stycznia 2018 roku zniknie linia 701 oraz dotychczasowe linie KMŁ. W zamian pojawią się:

LINIA 150 na trasie Metro Młociny – Dziekanów Leśny, z częstotliwością w szczycie co 10 minut, 15 minut poza szczytem oraz co 30 minut w dni wolne (dodatkowe kursy w szczycie wydłużone będą do Metra Marymont);

LINIA 250 zastąpi dotychczasową linię 701, bez zmiany trasy i rozkładu jazdy;

LINIA 750 na trasie Metro Młociny – Dębina/Palmiry/Sadowa (w zależności od wariantu trasy), z częstotliwością na wspólnym odcinku co około 20 minut w szczycie i co pół godziny poza nim;

LINIA N56 zostanie wydłużona trasą linii 150 do pętli Dziekanów Leśny i funkcjonować będzie codziennie przez cały rok.

fot. Bartłomiej Dąbal (CC BY-SA 3.0, Wikimedia Commons)

OLSZTYN: kolejny przetarg na nowe tramwaje

Po mniej więcej trzech miesiącach przymiarek w Olsztynie wreszcie ogłoszony został ponowiony przetarg na 24 dwukierunkowe, niskopodłogowe tramwaje, których dostawa warunkuje rozwój sieci i rozkładów jazdy.

Zamówienie podstawowe obejmuje wyprodukowanie, dostarczenie oraz objęcie serwisem gwarancyjnym fabrycznie nowych 12 sztuk tramwajów, wraz ze specjalistycznym wyposażeniem zajezdni, pakietem eksploatacyjno-naprawczym i pakietem naprawczym. Opcja przewiduje zakup kolejnych dwunastu wagonów. Koszt realizacji kontraktu oszacowano na niemal 176,5 miliona złotych netto. Oferty zostaną ocenione pod kątem parametrów technicznych (30% oceny), ceny zamówienia (60% oceny) oraz terminu realizacji umowy (10% oceny). Zamawiający żąda ponadto, aby Wykonawca udokumentował wyprodukowanie co najmniej jednego niskopodłogowego tramwaju wieloczłonowego, który uzyskał dopuszczenie do ruchu z pasażerami, po czym przejechał co najmniej 30 tysięcy kilometrów w regularnej eksploatacji. Okazuje się także, że dla Olsztyna tramwaje nie muszą być wcale w pełni niskopodłogowe - wystarczy już co najmniej 70% niskiej podłogi.

Dodatkową różnicą w stosunku do poprzedniego, nieudanego przetargu, jest zmiana podejścia co do skrętnych wózków. Nie ma też określonej długości tramwajów - jedynym kryterium jest tutaj pojemność wagonu, określona na minimum 201 osób (razem z motorniczym). Nowe tramwaje mają mieć, podobnie jak kursujące w Olsztynie Tramino, barwy limonkowe. Oferty w przetargu można składać do 16 stycznia przyszłego roku.

fot. Olsztyn - WM.pl

piątek, 8 grudnia 2017

"Kolejowa Nocna Szyna (Kolnosz)" Odcinek 106: linia 229 Jindřichův Hradec - Nová Bystřice (Czechy)

Wiosną, bodajże w 68. odcinku Kolnosza, było o linii 228 do Obratania. Dziś będzie o jej siostrze, a mianowicie o wąskotorowej linii kolejowej numer 229, prowadzącej ze stacji Jindřichův Hradec do stacji Nová Bystřice. Cała trasa ma 33 kilometry długości, a sezonowe pociągi potrzebują na jej pokonanie ponad godzinę.

Linię uruchomiono w całości 1 listopada 1897 roku. Jest to więc starsza siostra linii 228. Od początku była ona zbudowana jako kolejka wąskotorowa, o rozstawie szyn 760 mm. W roku 1918 linię upaństwowiono i od tego czasu była wykorzystywana regularnie do 25 stycznia 1997 roku, kiedy zawieszono kursy. Powołane w międzyczasie Jindřichohradecké místní dráhy (JHMD), czyli spółka kolejowa która objęła zarząd nad eksploatacją linii wąskotorowych, wychodzących z miasta Jindřichův Hradec. Spółka ta wznowiła przewozy 20 czerwca tego samego roku, już jako turystyczne. W marcu 1998 linia przeszła na własność Jindřichohradeckich Kolei Wąskotorowych.


fot. Richardisko (zelpage.cz)

KRAKÓW: Koleje Małopolskie vs Przewozy Regionalne - nowa-stara wojna

W Małopolsce zbyt różowo być nie może. Kiedy już wydawało się, że Koleje Małopolskie odzyskają linię SKA2, którą przed rokiem straciły na skutek niecnych działań Przewozów Regionalnych, okazało się, że samorządowo-państwowy przewoźnik niekoniecznie zamierza odpuścić. W myśl zasady "jak nie kijem, to pałą" Przewozy Regionalne wykorzystały brzydką opcję - utrudnienie Kolejom Małopolskim obsługi technicznej pociągów. Umowa o korzystanie z hali przeglądów w Płaszowie między Kolejami Małopolskimi a Przewozami Regionalnymi wygasa... jutro. Jutro zatem będzie wiadomo, czy ponownie na małopolskich torach zrobi się bałagan, czy też nie.

Trudno zrozumieć postępowanie Przewozów Regionalnych. W końcu udostępnianie miejsca na na przewozy i naprawy taboru to nie jest akcja charytatywna, tylko zysk. Przewozom Regionalnym chodzi jednak o zatrzymanie pracy przewozowej, no i oczywiście o korzystanie z użyczanych przez marszałka Jacka Krupę nowoczesnych pociągów. Czego jednak można się spodziewać z Małopolsce, skąd pochodzi minister Adamczyk, który wydaje się być mocno sfiksowany na rzecz pomyślności Przewozów Regionalnych.

Przewozy Regionalne nie muszą podpisać nowej umowy. Mogą zrobić wszystko. Odbije się to oczywiście negatywnie tylko na pasażerach, którzy stracą zaufanie do kolei w ogóle. Wydaje się, że tzw. narodowemu przewoźnikowi regionalnemu chodzi wyłącznie o to, by utrzymać za wszelką cenę trasę w kierunku Miechowa, która od czasu modernizacji cieszy się coraz większym zainteresowaniem. Śmiesznym jest jednak to, że rzecznik prasowy ogromnej firmy, niejaki pan Dominik Lebda, ironizuje i kpi sobie z Kolei Małopolskich, bo nawet jeśli firma ta nie posiada własnego zaplecza, to na pewnym poziomie należy zachowywać się przyzwoicie. Wszak przestrzeń publiczna to nie gimnazjum.

W tym wszystkim najgorsze jest jednak to, że Koleje Małopolskie właściwie nie mają żadnej innej alternatywy. Jakiekolwiek inne miejsce serwisowe, nawet gdyby się znalazło, położone będzie poza Krakowem, co utrudni, jeśli nie uniemożliwi realizacji rozkładu na założonym poziomie. A więc, niczym bumerang, powraca pytanie z zeszłego roku: co zastaniemy 10 grudnia?

fot. Anna Kaczmarz (Dziennik Polski / Polska Press)