wtorek, 31 stycznia 2017

KRAKÓW: trzy kolejne Impulsy już wożą Małopolan

W nawiązaniu do tego, co ostatnio pisałem o planach uruchomienia kursu weekendowego do Gorlic, województwo małopolskie odebrało właśnie kolejne trzy nowe Impulsy z Newagu. Już 20 stycznia przewiozły one pierwszych pasażerów na trasie Kraków – Tarnów – Nowy Sącz – Krynica, a w dniach 21-22 stycznia dotarły aż do Zakopanego, dokąd Koleje Małopolskie wytrasowały dodatkowe składy na okoliczność kolejnego konkursu Pucharu Świata w Skokach Narciarskich.

Dalsze cztery jednostki dotrą do Krakowa do połowy lutego. Na razie nic nie wskazuje na to, by Newag miał mieć problem z dotrzymaniem terminu dostaw. Nowe pociągi pozwolą zwiększyć komfort podróżowania na terenie Małopolski i najpewniej przyczynią się do uruchomienia większej ilości połączeń, postulowanych w ramach korekty w rozkładzie jazdy, która ma wejść w życie od marca.

Czy wobec tego Gorlice mają szansę? Analiza finansowa budżetu województwa wykaże, czy jeszcze w tym roku nowoczesne Impulsy dotrą do tego urokliwego miasta.

fot. UMWM

POLSKA: bliski koniec "Fiatów" - ostatnia SU45 zepsuła się

Ogółem powstało ich 270 sztuk. Stworzone jako uniwersalne spalinowe lokomotywy do zadań specjalnych SU45 (wcześniej oznaczenie SP45) stanęły u progu zagłady. Do niedawna czynne były dwie, ale po odstawieniu SU45-089, ze względu na utratę dopuszczenia do ruchu z dniem 26 maja 2016, czynna pozostała jedna - SU45-079. Jak informuje jednak portal InfoRail.pl, także ona już nie jeździ. Prawdopodobnie zatarty został silnik.

Przewozy Regionalne nie mają w planach przywracać do stanu używalności lokomotywy SU45-089. Teraz jest to tym bardziej pewne, ponieważ silnik w 079 był przełożony właśnie z odstawionej 089. To oznacza, że koniec ery SU45 stał się faktem. Dodatkowym argumentem za tym jest fakt, że rzeczona uszkodzona jednostka miała dopuszczenie tylko do czerwca. Pozostały jeszcze tylko ST45, które eksploatuje PKP Cargo. Lokomotywy te są popularnie nazywane "Fiatami", ze względu na zastosowany w nich silnik, powstały na licencji firmy Fiat właśnie. Rzadziej określano je mianem "Suki", zaczerpniętym od oznaczenia SU.

Krótko mówiąc koniec z unikatowym widokiem Fiatów z zaprzegniętymi składami piętrowych Bip i Bohunów, ciągnących w stronę Gorzowa Wielkopolskiego czy Kostrzyna nad Odrą. Z roku na rok kończy się jakaś era na polskiej kolei. Oby tylko lepsze nie okazywało się wrogiem dobrego, bo doświadczenia PKP Intercity z nowymi Gamami pokazują, że nie zawsze nowoczesność wygrywa z tradycją.

SU45-079 ciągnie TLK Gorzowiak (za: Youtube)

poniedziałek, 30 stycznia 2017

KATOWICE: szereg drobnych zmian od KZK GOP

Z dniem 1 lutego, czyli już w najbliższą środę, Komunikacyjny Związek Komunalny GOP wprowadzi szereg drobnych korekt w funkcjonowaniu komunikacji zbiorowej na terenie konurbacji górnośląskiej. Polegać one będą na zmianach w rozkładzie jazdy, modyfikacjach tras czy układu kursów. Szczegóły prezentowane są poniżej:

  • rozkład jazdy linii autobusowej A4 w dni robocze szkolne w godzinach 10:00 – 12:00 oraz w dni robocze w okresie ferii i wakacji między 08:00 – 13:00 zakłada dołożenie kursów do częstotliwości 10 minut;
  • kurs linii autobusowej 18 w dni robocze, odjeżdżający o 4:39 z przystanku „Mysłowice Kościół” zostanie przyśpieszony o 10 minut, na 04:29;
  • rozkład jazdy linii autobusowej 28 w ciągu całego tygodnia zakłada wycofanie wybranych kursów z obsługi Starych Maczek w Sosnowcu oraz korekty godzin odjazdów;
  • dla linii autobusowej 49 wprowadzone zostaną korekty godzin odjazdów;
  • kurs linii autobusowej 80 w dni robocze, odjeżdżający o 14:30 z przystanku „Tarnowskie Góry Dworzec” zostanie opóźniony o 8 minut na 14:38;
  • wybrane kursy linii autobusowej 202, kończące obecnie na przystanku „Gliwice Port” zostaną wydłużone do nowego przystanku „Gliwice Centrum Logistyki”, znajdującego się na terenie zakładu Śląskiego Centrum Logistyki S.A - wprowadzone zostaną także korekty godzin odjazdów;
  • obsługę dwóch kursów linii autobusowej 606, w dni robocze oraz Wszystkich Świętych, które pozwalały na dojazd do Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego nr 5 w Sosnowcu po godzinie 7:00 zastąpi linia autobusowa 603, na której para kursów zostanie wydłużona szpitala;
  • rozkład jazdy linii autobusowej 622 w ciągu całego tygodnia zakłada zwiększenie liczby kursów do i z Maczek w Sosnowcu;
  • uruchomiony zostanie nowy przystanek autobusowy „Sosnowiec Kolonia Cieśle Las”, zlokalizowany na ulicy Kolonia Cieśle; 
  • dla linii autobusowej 723 w ciągu całego tygodnia wprowadzona zostanie zmiana trasy przejazdu na terenie Sosnowca Pogoni, polegająca na skierowaniu autobusów z Grota-Roweckiego w aleję Mireckiego i Piłsudskiego, do włączenia się na trasę rozkładową na ulicy 3 Maja, na przystanku „Dworzec PKP”; do obsługi włączony zostanie przystanek „Stary Sosnowiec Odrodzenia”, natomiast wyłączone z obsługi zostaną przystanki „Estakada” (kierunek Zagórze) oraz „Aleja Zwycięstwa” (kierunek Czeladź); w kursach do Czeladzi autobusy będą obsługiwać przystanek "Sosnowiec Dworzec PKP" na stanowisku przy budynku dworca PKP, w kierunku Katowic;
  • rozkład jazdy linii autobusowej 815 w ciągu całego tygodnia zakłada zmniejszenie liczby kursów do Ostrów Górniczych w Sosnowcu;
  • rozkład jazdy linii autobusowej 831 w ciągu całego tygodnia zakłada włączenie do obsługi przystanku „Katowice Sokolska” w kursie wieczornym odjeżdżającym z przystanku „Katowice Skargi” o 23:5;
  • do obsługi linii autobusowych 840 i 840N włączony zostanie przystanek autobusowy „Zabrze Damrota”, zlokalizowany przy ulicy Wolności (w obu kierunkach); wprowadzone zostaną także korekty godzin odjazdów;
  • do obsługi linii autobusowej 870 włączony zostanie przystanek autobusowy „Gliwice Zajezdnia”;
  • kurs linii autobusowej 911, odjeżdżający o 22:30 z przystanku „Czeladź Wojkowicka Pętla” zostanie przyśpieszony o 11 minut na 22:19;
  • dla linii autobusowej 928 wprowadzone zostaną korekty godzin odjazdów.
fot. KZK GOP

WARSZAWA: 20 wniosków na dostęp do tras od PKP Intercity

Niedawno do Urzędu Transportu Kolejowego wpłynęło w sumie 20 wniosków złożonych przez PKP Intercity, dotyczących otwartego dostępu do torów na trasach krajowych. Chodzi o pociągi uruchamiane bez związku z Ministerstwem Infrastruktury i Budownictwa, mające zostać uruchomione od 10 grudnia 2017 roku, czyli mówiąc krótko - połączenia komercyjne pozbawione dopłat.

Wnioski dotyczą one 20 różnych relacji. Chodzi m.in. o trzy pary pociągów EIP z Bielska-Białej w kierunku Gdyni (jeden tylko do Warszawy), jeden EIC na tej trasie, dwie pary EIP między Gdynią a Gliwicami, EIC Górnik Gdynia - Katowice i EIC Chemik Warszawa - Katowice. Zgłoszono też trasę do Berlina na odcinku Gdynia – Poznań – Rzepin w kategorii IC, EIC Sobieski na trasie z Gdyni do granicy w Zebrzydowicach oraz EIP Gdynia – Rzeszów. Na trasę Kraków – Zebrzydowice zaplanowano IC Cracovia do Pragi i EN Silesia do Bohumina.

We wniosku znajdziemy także połączenia weekendowe, wśród których:

  • IC Sambor Gdynia – Zielona Góra w soboty i niedziele, 
  • TLK Pirania Katowice – Kołobrzeg w weekendy wakacyjne,
  • TLK Delfin Łódź – Łeba przez Warszawę w weekendy wakacyjne,
  • na odcinku Łeba – Lębork TLK Sarbsko i TLK Gardno w wakacje,
  • TLK Morświn, TLK Płetwal i TLK Foka Gdynia - Hel w wakacje, 
  • nieśmiertelny EIC Jantar Warszawa - Hel, także w wakacje
  • TLK Rozewie z Łodzi Kaliskiej do Helu przez Warszawę,
  • weekendowy IC Lazur z Łodzi Fabrycznej do Helu przez Warszawę
  • wakacyjne TLK Koral i TLK Rowokół między Słupskiem a Ustką.

Na trasie Warszawa – Poznań – Zielona Góra ma kursować EIC Lech. Przez CMK i Częstochowę do Wrocławia pojedzie 6 par pociągów, w tym cztery EIP (jedno do Jeleniej Góry) oraz EIC Odra. Sezonowa EIC Śnieżka dojedzie do Szklarskiej Poręby. Trasę Warszawa – Poznań – Szczecin obsłuży EIC Chrobry. Są też liczne pociągi międzynarodowe jak: EN Talgo z Moskwy do Berlina, EN Paris do Paryża, EN Nice do Nicei, cztery pociągi Warszawa – Berlin oraz EN Chopin i EIC Polonia przez Zebrzydowice do Wiednia, Varsovia do Budapesztu oraz EN Vltava do Pragi. Do Stolicy Czech zgłoszono też IC Praha i Porta Moravica. Do Ostrawy będzie docierać Comenius.

Skąd pośpiech? UTK musi bowiem teraz wykonać analizę równowagi ekonomicznej, co wynika wprost z zapisów zmienionej ustawy o transporcie kolejowym. Teraz procedury przyznania otwartego dostępu nakładają na prezesa UTK obowiązek sprawdzenia, czy proponowane krajowe połączenie pasażerskie nie zagraża równowadze ekonomicznej umowy o świadczenie usług publicznych. Cóż więc, trzeba czekać na wynik wnikliwego śledztwa UTK, czy aby czasem międzynarodowe pociągi nie zagrażają tym, do których dopłaca MIB. Bo może się okazać (taki żart), że nie przejdą i będą musiały być z rozkładu usunięte...

fot. PKP Intercity

niedziela, 29 stycznia 2017

"Autobusem przez Polskę" Odcinek 12: Warszawa, linia 245

Linia 245 po raz pierwszy pojawiła się w Warszawie 18 kwietnia 1996 roku. Wtedy przez kilka tygodni kursowała jako linia zastępcza z Wiatracznej przez Grochowską, Płowiecką, Marsa i Chełmżyńską do przystanku Stelmachów, z powodu remontu przejazdu kolejowego. Potem na wiele lat zniknęła. W listopadzie roku 2006 z kolei pojawiła się między Targówkiem a przystankiem Klamrowa, także ze względu na prace przy przejeździe kolejowym, tym razem na Łodygowej.

Na stałe weszła w skład warszawskiej sieci autobusowej 1 lutego 2011 roku, w wyniku zmiany numeracji linii 137. Kursować zaczęła między Olszynką Grochowską a Osiedlem Dudziarska, i od tego czasu ani razu nie została zmieniona jej trasa.

Na trasie jest 15 przystanków, z czego po jednym jednokierunkowym w każdą stronę. Autobusy kursują z zabójczą częstotliwością 40 minut w godzinach szczytu i 80 minut o każdej innej porze. Rozkładowy czas przejazdu wynosi średnio 22-23 minuty.


fot. Pawel192 (warszwa.wikia.com)

MAŁOPOLSKA: kiedy pociągi do Gorlic?

Od wielu miesięcy toczy się dyskusja i snute są plany na to, że należy uruchomić regionalne połączenie Krakowa z Gorlicami. To wykluczone komunikacyjnie miasto pokazało, że w pociągach pokłada nadzieję, co dobitnie było widać podczas zeszłorocznego finału WOŚP, kiedy podczas licznych rozmów z pasażerami dało się zauważyć, jak bardzo im pociągów brakuje. Lukę wypełniły częściowo weekendowe połączenia z Rzeszowa, ale nie są one atrakcyjne dla wszystkich. Trudno jechać pociągiem z Gorlic do Krakowa przez Rzeszów...

Wróble ćwierkają, że jeszcze w tym rozkładzie jazdy mogą powrócić pociągi osobowe z Krakowa do Gorlic, zależnie od stanu kasy województwa i terminowości dostaw kolejnych składów dla Kolei Małopolskich. Nie bez kozery wspominam o tym, bo to właśnie KMŁ mają obsłużyć to połączenie. Według wstępnych założeń, pociąg ma kursować do Gorlic w piątki, po czym pojedzie wieczorem na trasie Gorlice - Nowy Sącz. W niedzielę skład pojechałby w ciągu dnia z Nowego Sącza do Gorlic, po czym w godzinach popołudniowych miałby wyruszać do Krakowa. Ważne jest, że planuje się skomunikowanie krakowskich kursów z tymi, które kursują z i do Jasła. Jest też pomysł na to, by pociąg nie wjeżdżał na stację w Stróżach, a zamiast tego odbijał w Wilczyskach na łącznicę, dzięki czemu zaoszczędziłby co najmniej 10 minut na kurs.

Wszystko okaże się wkrótce. Do połowy lutego bowiem nowosądecki Newag ma dostarczyć ostatnią partię Impulsów zamówionych przez województwo małopolskie. Będzie ich sześć. Być może w przyszłości możliwości finansowe województwa pozwolą na to, by połączenie do Gorlic uczynić codziennym? Z pewnością ułatwiłoby to funkcjonowanie wielu osobom, zwłaszcza mieszkającym choćby w Bobowej, dla których Gorlice są siedzibą powiatu. Prawdopodobnym jest, że pociąg docelowo byłby przyspieszony między Krakowem a Tarnowem, dzięki czemu czas jazdy mógłby wynieść nawet poniżej 3 godzin, co byłoby niezwykle konkurencyjne w stosunku do transportu drogowego.

sobota, 28 stycznia 2017

KATOWICE: pociągi wrócą do Jastrzębia-Zdroju?

Dwa tygodnie temu w Jastrzębiu-Zdroju, największym polskim mieście bez dostępu do kolei pasażerskiej, zainaugurowano unijny projekt, który ma być pierwszym krokiem do przywrócenia pociągów. Pociągi osobowe wypadły stamtąd w lutym 2001 roku, po czym ostatnią linię kolejową (LK 159 z Pawłowic) zamknięto. Wcześniej zamknięta została linia 170 z kierunku Zebrzydowic - ona została z kolei fizycznie zlikwidowana już ponad 10 lat temu.

Spotkanie dotyczyło inauguracji projektu dotyczącego analizy odtworzenia linii kolejowej w Jastrzębiu-Zdroju, szczególnie w odniesieniu do granicy polsko-czeskiej. W spotkaniu tym wzięli udział przedstawiciele czeskiej gminy Karwina, a także gmin Zebrzydowice, Pawłowice oraz przedstawiciele Urzędu Marszałkowskiego Województwa Śląskiego, Euroregionu Śląsk Cieszyński i Jastrzębskiej Spółki Kolejowej, radni Rady Miasta i pracownicy urzędu.

Projekt ma jeden cel przewodni: przygotowanie profesjonalnej analizy społeczno-ekonomicznej różnych modeli rewitalizacji i włączenia Jastrzębia-Zdroju do sieci regionalnych połączeń kolejowych, ze szczególnym uwzględnieniem transgranicznego wariantu obsługi ruchu kolejowego. Według informacji lokalnych władz uruchomienie komunikacji kolejowej między Jastrzębiem a Zebrzydowicami, a następnie skorzystanie z już istniejących szlaków kolejowych, pozwoli na przejazd koleją do Katowic pociągiem w ciągu 47 minut.

Wartość projektu wynosi ponad 23,5 tysiąca euro, a jego realizacja potrwa do końca czerwca. Projekt otrzymał wsparcie z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Funduszu Mikroprojektów Programu INTERREG V-A Republika Czeska – Polska oraz z Budżetu Państwa za pośrednictwem Euroregionu Śląsk Cieszyński.

Jastrzębie-Zdrój ma ponad 90 tysięcy mieszkańców. Jego wykluczenie komunikacyjne trwa już o wiele za długo...

fot. JastrzebieOnline.pl

Przewozy Regionalne chcą współpracować z PKS-ami

Przewozy Regionalne, próbujące robić ostatnio furorę pod nową marką konsumencką Polregio, podpisały ostatnio list intencyjny dotyczący współpracy z przewoźnikami autobusowymi. siedmioma przewoźnikami autobusowymi działającymi w różnych regionach kraju. Na początek współpraca, mająca ruszyć od września, sprowadzać się będzie do koordynacji oferty przewozowej oraz integracji informacji o rozkładach jazdy na wybranych trasach. 

Na razie "umowa" dotyczy spółek przewozowych, podlegających od początku roku Ministerstwu Infrastruktury i Budownictwa. Są nimi: PKS Częstochowa, PKS w Lublińcu, PKS w Ostrowcu Świętokrzyskim, PKS w Gnieźnie, PKS w Ostrowie Wielkopolskim, PKS „POLONUS” w Warszawie i POLBUS-PKS we Wrocławiu. Kolejnymi etapami współpracy mają być: sprzedaż biletów z wykorzystaniem jednej platformy sprzedażowej oraz stworzenie zintegrowanej oferty taryfowej. Ściślejsza współpraca będzie dotyczyć także organizowania komunikacji zastępczej dla kolei.

Zastawia jedno: jak rozwiązane zostanie zagadnienie skomunikowań, czy linie będą, jak w Czechach, numerowane, i czy pociągi będą czekać na autobusy i odwrotnie. To ważne, ponieważ integracja 2-3 kursów w sobie i bałagan w rozkładach jazdy na wzór obecnego nic nie zmieni i raczej nie zakończy się sukcesem. Mam nadzieję, że Przewozy Regionalne tego nie zepsują, bo integracja transportu lokalnego to bardzo ważna i potrzebna sprawa. Sam pomysł cieszy niezwykle!

fot. Przewozy Regionalne

piątek, 27 stycznia 2017

"Kolejowa Nocna Szyna (Kolnosz)" Odcinek 62: West Coast Main Line Londyn Euston - Northampton (Wielka Brytania)

Dziś krótka wycieczka z londyńskiej stacji Euston do Northampton. Trasa ta stanowi pierwszy, południowy odcinek West Coast Main Line, łączącej Londyn z Glasgow i Edynburgiem w Szkocji.

Odcinek ten uruchomiono w 1838 roku jako London and Birmingham Railway. To jedna z najważniejszych linii kolejowych, wychodzących na północ Londynu. Sama stacja Londyn Euston ma aż 18 peronów i odprawia rocznie ponad 40 milionów podróżnych. Położona jest w dzielnicy London Borough of Camden.

Jazda sfilmowana z kabiny składu Class 350 Desiro, stworzonym przez Siemensa dla obsługi lokalnych i regionalnych kursów na trasie WCML.


fot. Siemens UK

ŁÓDŹ: Nowy System Transportowy od 2 kwietnia

Łódzka komunikacja miejska ma w kwietniu zyskać nową twarz. Układ komunikacyjny, który pozostawał właściwie bez zmian przez ostatnie 15 lat, trochę się zmieni. Nowa siatka zostanie uruchomiona z dniem 2 kwietnia.

Najważniejszą kwestią będzie wspólna częstotliwość linii MPK, która wyniesie 12 minut, a na przystanku Centrum pojazdy będą się pojawiać co 3 minuty. Łódź została podzielona na 12 obszarów komunikacyjnych. Przybędzie w sumie około 40 kilometrów linii komunikacyjnych. Miasto podzielono na 12 rejonów ze wspólną komunikacją

  1. Retkinia, Karolew, Nowy Józefów, Nowe Sady, Pienista 
  2. Teofilów, Żabieniec, Wielkopolska, Zdrowie, Złotno, Mania
  3. Radogoszcz Wschód i Zachód, Liściasta 
  4. Żubardź, Koziny, Stare Bałuty, Julianów 
  5. Marysin, Doły, Łagiewniki, Arturówek 
  6. Stoki, Sikawa, Podgórze, Nowosolna, Wzniesienia Łódzkie, Mileszki, Wiączyń 
  7. Widzew Wschód, Stary Widzew, Janów, Olechów, Andrzejów 
  8. Chojny, Kurczaki, Komorniki, Wiskitno 
  9. Dąbrowa, Zarzew, Dąbrowa Przemysłowa 
  10. Ruda Pabianicka, Stare Rokicie 
  11. Kurak, Czerwony Rynek, Górniak, Politechniczna, Księży Młyn 
  12. Śródmieście, NCŁ, Stare Polesie, Lumumbowo
Zmian jest tak wiele, że nie sposób ich wszystkich opisać. Z ciekawszych kwestii wybrałem prezentowane poniżej:
  • LINIA 14 pojedzie z Dąbrowy do pętli Bratysławska (w weekendy do Wyszyńskiego), 
  • nowa LINIA 88, obsługująca lotnisko i os. Pienista, pojedzie co 12 minut w szczycie na trasie do dworca Łódź Fabryczna przez Dworzec Kaliski, 
  • uruchomiona będzie nowa LINIA 94 do Konstantynowa Łódzkiego, przez Maratońską i Sanitariuszek,
  • LINIA 5 wróci na starą trasę przez Kilińskiego do pętli Kurczaki, a zacznie na pętli Żabieniec,
  • pojawi się nowa LINIA 16, która zapewni bezpośredni dojazd z Teofilowa na Politechnikę, do Szpitala Kopernika i na Chojny z pętli Szczecińska do pętli Kurczaki, 
  • LINIA 2 będzie skrócona z Chochoła do pętli Szczecińska 
  • do Konstantynowa przestanie kursować LINIA 9, zostanie za to wydłużona na Olechów.
  • LINIE 43 i 43A skierowane zostaną do pętli Północna,
  • LINIA 11 docelowo ma kursować co 6 minut,
  • LINIE 45 i 46 pojadą na Telefoniczną przez Lumumbowo,
  • pojawi się nowa LINIA 87, która połączy osiedle przy Żubardzkiej przez Karskiego, Manufakturę, Rondo Solidarności z WORD przy Smutnej i zajezdnią na Telefonicznej,
  • połowa kursów LINII 10 skrócona zostanie do pętli Augustów (jako 10A),
  • pojawi się dodatkowa tramwajowa LINIA 7 od pętli Lodowa przez Przybyszewskiego i ŁTR na Koziny,
  • dotychczasowa LINIA 15A otrzyma osobny numer - 17,
  • trasą przez Kilińskiego kursować będą LINIE 1 i 5 Śródmieście,
Więcej szczegółów na temat zmian znajdziecie na stronie:

ZDiT Łódź / Nowy System Transportowy

Ciekawe, czy system się sprawdzi i jakie zmiany wymusi w pierwszym okresie funkcjonowania.

fot. ZDiT Łódź

czwartek, 26 stycznia 2017

BYDGOSZCZ: nowe tramwaje dostarczy Pesa

Bydgoski ZDMiKP rozstrzygnął w ubiegłym tygodniu przetarg na dostawę nowych tramwajów niskopodłogowych: 15 długich i 3 krótkich. Pojazdy te dostarczy lokalna Pesa. Tylko ona bowiem wystartowała w ogłoszonym postępowaniu.

W przetargu tym cena stanowiła tylko 60% kryterium wyboru. Ważne było kryterium unifikacji podzespołów ze stosowanymi w niskopodłogowych tramwajach wdrożonych do ruchu w Bydgoszczy w 2015 roku (33%). Za serwis przyznawano 7% ogólnej liczby punktów. Oferta bydgoskiego producenta opiewa na kwotę 141,1 milionów złotych brutto, co oznacza prawie 15 milionów mniej, niż miasto na ten cel zarezerwowało. Długość tramwaju długiego ma mieścić się w przedziale 29-31 m. Jego pojemność określono na minimum 200 pasażerów, w tym minimum 48 na miejscach siedzących. Długość tramwajów krótkich z kolei ma wynieść 19-21 m, a ich pojemność określono na co najmniej 120 pasażerów (minimum 29 na siedząco).

Nowe zamówienie powinno zostać zrealizowane najpóźniej do końca września przyszłego roku. Na krótkie pojazdy miasto może liczyć do października, natomiast dostawa długich wagonów zaplanowała została w okresie od 7 maja 2017 do 29 czerwca 2018 (8 składów) oraz od 1 sierpnia do 30 września 2018 roku (pozostałe siedem).

fot. Ryszard Piech (Railway Gazette)

KRAKÓW: pętla grybowska doczeka się remontu

Pętla grybowska, czyli kolejowo najciekawszy i najtrudniejszy odcinek tzw. "kryniczanki", zostanie zrewitalizowany. PKP PLK jeszcze w tym roku rozpoczną prace warte około 60 milionów złotych.

Zarządca infrastruktury ogłosił już przetarg pod nazwą „Prace na linii kolejowej nr 96 na odcinku Tarnów – Muszyna”. Prace obejmą odcinek Grybów – Kamionka Wielka. Dodatkowo niebawem ogłoszony będzie też przetarg za ponad 4 miliony złotych na zaprojektowanie i wykonanie robót na wiadukcie w Nowym Sączu.

W ramach prac poprawione zostaną tory, wiadukty i przepusty, a modernizacji poddane będzie blisko 30 przejazdów kolejowych. W Mszalnicy i Ptaszkowej pojawią się dodatkowo nowe perony. Planowane prace w istotny sposób uzupełnią już wykonane projekty na linii Tarnów – Leluchów. Dzięki docelowemu przyspieszeniu ruchu pociągów zwiększy się dodatkowo przepustowość trasy, a wszystko to zapewni lepszą dostępność turystyczną tego regionu.

fot. Youtube

środa, 25 stycznia 2017

"Nocna Szyna" Odcinek 178: Oslo, linia 3 (T-banen)

Trzecia linia metra w Oslo kursuje pomiędzy stacjami Kolsås i Mortensrud, po drodze pokonując trasę 31 kilometrów. W czasie każdego kursu zatrzymuje się w sumie na 33 stacjach.

Poza centralnym tunelem głównym, gdzie spotykają się wszystkie linie, trasa "trójki" wiedzie na zachodnim odcinku przez linię Kolsås (Kolsåsbanen) oraz na wschodzie i południu linią Østensjø (Østensjøbanen). Jest to właściwie jedna z najstarszych linii metra w mieście. 3 listopada 1924 zaprowadzono ruch tramwajowy między Jar a Avløs. Początek 1930 roku przyniósł wydłużenie tej trasy do dzisiejszej końcówki w Kolsås. W międzyczasie, 10 stycznia 1926, uruchomiono linię tramwajową na trasie Brynseng – Oppsal, będącej dziś częścią linii Østensjø. 15 czerwca połączono linię z Kolsås ze stacją Smestad, dzięki czemu możliwe było podróżowanie do centrum Oslo.

20 lipca 1958 roku otwardo kolejny odcinek Østensjøbanen między Oppsal a Bøler, Linia ta została podniesiona do standardu metra (trzecia szyna) z dniem 29 października 1967, a miesiąc później pociągi zaczęły dojeżdżać do Skullerud. Ostatni, 2,5-kilometrowy odcinek do Mortensrud uruchomiono 4 stycznia 1998.

Linii 3 nie ominęły problemy. Z powodu kłopotów w ustaleniu finansowej odpowiedzialności między Oslo a Bærum w dniu 1 lipca 2003 roku pociągi przestały kursować na odcinku Bekkestua - Kolsås. Ruch powrócił tam dopiero pod koniec listopada 2004 roku. W latach 2005 - 2014 prowadzono etapami modernizację linii Kolsås, która zakończyła się dokładnie 12 października 2014 roku. Trasa linii 3 jest ponadto jedyną w mieście, gdzie po tych samych torach porusza się także tramwaj. Linia 13, bo o niej mowa, kursuje na wspólnym z metrem odcinku prawie 3 kilometrów, między stacjami Bekkestua i Jar i dalej, aż za rzekę Lysaker. Oddziela się tam bezkolizyjnie jako linia Lilleaker


fot. Falk2 (CC0)

KRAKÓW: modernizacja kolejowej średnicy, czyli sprawa tymczasowej stacji w Olszy

Za kilkanaście miesięcy rozpocznie się w Krakowie potężna inwestycja, która na długi czas utrudni, a a częściowo nawet sparaliżuje funkcjonowanie kolei na krakowskim węźle. Chodzi oczywiście o przebudowę linii średnicowej, uwzględniającej budowę drugiej pary torów specjalnie dla ruchu aglomeracyjnego. Z ciekawostek, PKP PLK miały taki pomysł, by zorganizować na stacji towarowej Kraków Olsza tymczasowy dworzec pomocniczy, ale nie chcieli na to przystać kolejowi przewoźnicy. Skutek? Pasażerowie będą musieli korzystać z dworca Kraków Płaszów.

Na czas remontu trasy większość pociągów będzie musiała omijać stację Kraków Główny i zostanie skierowana na małą obwodnicę kolejową przez Olszę do stacji Kraków Płaszów – lub bezpośrednio przez budowaną właśnie łącznicę, w kierunku stacji Kraków Bonarka i Skawiny. Dotyczyć to będzie zarówno pociągów dalekobieżnych, jak i Szybkiej Kolei Aglomeracyjnej.

Interpelował w tej sprawie poseł Jerzy Meysztowicz. Zdaniem ekspertów stacja w Olszy miałaby się docelowo stać ważnym elementem systemu Szybkiej Kolei Miejskiej, wraz z kilkoma innymi przystankami po drodze. Spotkanie z PKP Intercity i Przewozami Regionalnymi w sprawie tymczasowych peronów na Olszy odbyło się 28 lipca 2015 roku i przyniosło rozczarowanie. Przewoźnicy nie są bowiem zainteresowani takim rozwiązaniem, a teraz na zmianę planu jest już za późno.

Szkoda, że sytuacja tak się ułożyła. Położenie towarowej Olszy względem centrum miasta jest dużo lepsze niż w przypadku Płaszowa, który zresztą jest kompletnie nieprzystosowany do przejęcia większej ilości podróżnych.

fot. Youtube

wtorek, 24 stycznia 2017

POZNAŃ: od czerwca ZKA na trasie Konin - Poznań

Nie od dzisiaj wiadomo, że w czerwcu rozpocznie się wielki remont linii kolejowej, łączącej Poznań z Warszawą. Podczas modernizacji trasy E-20 między Swarzędzem a Sochaczewem uruchomiona zostanie mocno rozbudowana Zastępcza Komunikacja Autobusowa, zakładająca aż 93 kursy dziennie.

Prace potrwają dwa lata. W czasie prowadzonych pracy pociągi dalekobieżne pojadą objazdami. Autobusy zastępcze powiozą przede wszystkim pasażerom lokalnych pociągów. Obecnie kolejowy transport regionalny na trasie Poznań - Konin, będącej newralgicznym elementem modernizowanej trasy, realizują na zlecenie urzędu marszałkowskiego Koleje Wielkopolskie, uruchamiające 23 pary pociągów na dobę. Jak zapowiedział wicemarszałek Wojciech Jankowiak, planowane są połączenia bezpośrednie m.in. na trasie Konin  -Poznań, Słupca – Poznań, Strzałkowo – Poznań, ale również takie połączenia, które będą komunikowały wszystkie stacje pośrednie. Niestety, coś za coś. Prognozowany czas przejazdu na krytycznym odcinku Konin - Września to 116 min co w konsekwencji wydłuży czas przejazdu na odcinku Poznań – Konin z obecnych 88 min do około 180 minut. Z kolei bezpośrednie wahadłowe połączenia autobusowe na odcinku Konin – Poznań, mające jechać autostradą A2, zakładają czas podróży ma poziomie około 100 minut.

Sprawie modernizacji magistrali E-20 będę się jeszcze przyglądać w kolejnych miesiącach, kiedy zaczną się klarować bardziej precyzyjne założenia w tej kwestii.

mat. Urząd Marszałkowski Województwa Wielkopolskiego

TRÓJMIASTO: wielka kasa dla wielkiej sprawy, czyli lepsza kolej na Kaszubach

PKP PLK zapowiedziały przygotowanie dokumentacji dla projektu kolejowego, którego wartość ocenia się na 1,6 miliarda złotych. Chodzi o inwestycje kolejowe przede wszystkim między Kaszubami a Trójmiastem. Dzięki temu poprawi się komfort podróżowania w tym regionie i usprawni transport towarowy.

Przedmiotem ogłoszonego w ostatnich dniach przetargu jest opracowanie dokumentacji projektowej wraz z pełnieniem nadzoru autorskiego na roboty budowlane na odcinkach linii kolejowych 201 (Kościerzyna - Gdynia), 214 (Somonino - Kartuzy) i 229 (Glincz - Kartuzy). Pomiędzy Kościerzyną a Gdańskiem Osową będzie drugi tor, a nad 80 kilometrami torów na Kaszubach zawiśnie sieć trakcyjna. Na trasie zostanie przebudowanych szereg peronów, m.in. w Kościerzynie, Skorzewie, Krzesznej, Wieżycy, Sławkach, Somoninie, Kiełpinie Kartuskim, Babim Dole, Borkowie, Żukowie, Pepowie Kartuskim i Rębiechowie.

W rejonie posterunku w Glinczu zostanie zbudowana łącznica, która umożliwi bezkolizyjne, wielokierunkowe połączenie linii kolejowych 201 i 229. Także w rejonie stacji Kartuzy powstanie łącznica, umożliwiająca połączenie linii 214 i 229 w taki sposób, że dla relacji Somonino – Kartuzy – Glincz nie będzie potrzeby zmiany kierunku jazdy. Projekt, poza wymiernymi korzyściami dla mieszkańców Kaszub, pozytywnie wpłynie na dostęp do portu morskiego w Gdyni. Pozwoli to znacznej części pociągów towarowych omijanie obciążonych ruchem odcinków linii średnicowej przez środek Trójmiasta.

Prace projektowe będą realizowane w latach 2017-2019, natomiast roboty budowlane potrwają od 2020 do 2022 roku. Projekt ubiega się o współfinansowanie przez Unię Europejską ze środków Funduszu Spójności w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko.

fot. Kartuzy - NaszeMiasto.pl

poniedziałek, 23 stycznia 2017

RZESZÓW: taniej pociągiem na Ukrainę

W ubiegłym tygodniu zmieniła się taryfa opłat obowiązujących w pociągu Intercity+, uruchamianym wspólnie przez PKP Intercity i Koleje Ukraińskie, z korzyścią dla pasażerów.

Zmiana w ofercie Specjal UZ – PKP, polega na waloryzacji cen miejscówek w pociągu. Skorzystają podróżni korzystający z krótkich relacji, nieco zdrożeją natomiast podróże w głąb sąsiedniego kraju, zwłaszcza w klasie pierwszej. Opłata za rezerwację miejsca na trasie Przemyśl - Lwów spadła z 4 do 2 euro, co powoduje, że cena biletu wynosi 5,10 euro. Oznacza to ni mniej ni więcej, że podróż kosztuje mniej niż 25 złotych, co jest tańsze niż autokar.

Ponadto od 16 stycznia bilety w kasach zaczęto wystawiać elektronicznie, a nie jak dotąd ręcznie na blankietach. Nie należy się jednak zbyt szybko spodziewać wprowadzenia sprzedaży biletów na to połączenie przez internet. Dzienne połączenie Przemyśla z Kijowem przez Lwów stanowi powód do zadowolenia. Kolejki do kas były jak dotąd niejednokrotnie tak długie, że trzeba było odstać nawet kilka godzin, a zapełnienie pociągu często osiągało 100%. Czyżby w przyszłości miała szansę pojawić się druga para połączeń?

fot. International Railway Journal 

WARSZAWA: MZA będzie testować przegubowego elektro-Solarisa

W podpoznańskim Bolechowie, w fabryce Solarisa, powstaje właśnie pierwszy przegubowy autobus elektryczny, który ma wkrótce trafić na testy do Miejskich Zakładów Autobusowych w Warszawie. Jest to związane z potężnymi planami zakupowymi przedsiębiorstwa, zakładającymi wzięcie w posiadanie do 2020 roku w sumie 130 takich właśnie przegubowych autobusów elektrycznych.

Pierwszy w Polsce przegubowy, 18-metrowy autobus elektryczny wyposażony będzie w podwójny sposób ładowania – zarówno za pomocą kabla z wtyczką (plug-in), jak i za pomocą pantografu. Przygotowania do testu w Warszawie już się rozpoczęły. Na pętli przy ulicy Spartańskiej stanęła już pierwsza uliczną ładowarka na autobusowy pantograf, której rozruch planowany jest na wiosnę. Stolica ma mieć w sumie 19 takich stacji, w różnych rejonach miasta.

Sprawie przegubowego elektrycznego Solarisa będę się przyglądać i niezwłocznie poinformuję o nowych posunięciach w sprawie testów.

fot. MZA Warszawa

niedziela, 22 stycznia 2017

"Autobusem przez Polskę" Odcinek 11: Warszawa, linia 512

Linia 512 w Warszawie powstała z połączenia ówczesnych linii 119 i 128 dokładnie 22 czerwca 1991 roku. Zaczęła kursować wówczas na trasie ze Szczęśliwic przez centrum i Bródno na Zacisze. Potem przez kilkanaście lat trasa właściwie utrzymywała się bez zmian, a jedyne roszady były raczej krótkotrwałe i wynikały z doraźnych potrzeb, jak remonty.

Pierwsza duża zmiana przyszła 16 czerwca 2007 roku, gdy w związku z remontem torowiska w ciągu Alei Jerozolimskich autobusy linii 512 zastąpiły tramwaje na tym ciągu oraz na Moście Poniatowskiego. Po zakończeniu remontu linia nie wróciła na Trasę W-Z, lecz skierowana została przez Most Świętokrzyski. Kolejna zmiana, w czerwcu 2011 roku, wynikła z rozpoczęcia budowy centralnego odcinka II linii metra. Linię 512 skrócono wówczas do Placu Trzech Krzyży, tym samym przestała dojeżdżać na Szczęśliwice. 19 października tego samego roku linia powędrowała na jeszcze krótszą marszrutę, terminując na przystanku Metro Ratusz Arsenał, a od 1 grudnia została skierowana na Osiedle Górczewska. Ostatecznie końcem sierpnia 2012 roku linia trafiła na pętlę Esperanto.

Po zakończeniu budowy metra linię 512 skierowano nie do Dworca Wileńskiego, a do stacji metra przy Stadionie Narodowym. Stało się to 9 marca 2015 roku. Ostatecznie nie utrzymała się w tym kształcie i 26 czerwca 2015 roku została skrócona do Dworca Wileńskiego, czyli tak jak pierwotnie planowano. Ostatnią zmianą było przedłużenie linii do nowej pętli przy Gilarskiej, dzięki czemu nie kluczy już ona na uliczkach Zacisza, ponadto zyskała nowe przystanki.

Linia 512 ma w obecnej formie 12 przystanków. Swoją trasę pokonuje w około 20 minut, zależnie od pory dnia. Kursy w godzinach szczytu odbywają się co 10 minut, a nawet częściej. Poniższy film przedstawia jeszcze starą trasę.


fot. Mikiapole3 (CC BY-SA 2.5, warszawa.wikia)

KRAKÓW: bilety mobilne - od piątku wszystko po staremu!

W Krakowie, po okresie zawieszenia, zakończył się właśnie proces rozstrzygania przetargu na sprzedaż biletów KMK przy pomocy komercyjnych aplikacji mobilnych. Umowy już podpisano. Wszystko działa normalnie od piątku.

Postępowanie o świadczenie usług sprzedaży biletów za pomocą aplikacji mobilnych zostało ogłoszone na początku stycznia. Skorzystano z uproszczonej procedury, co dało możliwość maksymalnego skrócenia przetargu. ZIKiT mógł dzięki temu podpisać umowy z więcej niż jednym wykonawcą. Bez zmian dostarczać usługi zapragnęły: mPay, moBilet i Skycash. To bardzo dobra wiadomość dla tych, którzy korzystali przede wszystkim z biletów kupowanych przez komórki, co znacznie utrudniało codzienne funkcjonowanie.

Wszystko wraca więc do normy. Ile jednak nerwów cała ta sytuacja kosztowała wielu mieszkańców Krakowa i okolic, tyle ich. Oczywiście trudno winić tutaj ZIKiT, bo na taki stan rzeczy złożyło się wiele czynników, a decydującym była działalność Prezesa Urzędu Zamówień Publicznych. Po kilku tygodniach zamieszania nastał wreszcie spokój w tej kwestii.

fot. Michał Pyclik (ZIKiT)

sobota, 21 stycznia 2017

WROCŁAW: mamy to! Umowa z PKP PLK na dwie linie kolejowe podpisana!

W ubiegłym tygodniu władze Dolnego Śląska podpisały z przedstawicielami spółki PKP PLK umowy gwarantujące remont ważnych linii kolejowych w regionie. Chodzi o remont linii z Wrocławia do Świdnicy przez Sobótkę (166 milionów złotych) oraz rewitalizację linii Legnica - Jaworzyna Śląska - Dzierżoniów (80 milionów). Zgodnie z ustaleniami przewozy w tych relacjach mają ruszyć już za 4 lata.

Na linii 285 mają powstać nowe przystanki we Wrocławiu, według zapowiedzi urzędników w okolicy ulic Bardzkiej i Buforowej, w rejonie ulicy Grota-Roweckiego i  w rejonie ulicy Zwycięskiej. Precyzyjna lokalizacja będzie znana po zakończeniu konsultacji społecznych. Do 2020 roku ma zostać wyremontowana także trasa z wrocławskich Sołtysowic do Jelcza-Laskowic przez Wojnów i Miłoszyce. Pojawią się także nowe stacje w mieście: Wrocław Szczepin, Wrocław Ołbin, Wrocław Karłowice, Wrocław Sobieskiego i Wrocław Maślice. W sumie całość tych inwestycji ma pochłonąć ponad 300 milionów złotych.

Do do linii przez Sobótkę, na razie urząd marszałkowski planuje na trasie Wrocław - Świdnica 16 par pociągów na dobę. Projekt modernizacji linii do Świdnicy przez Sobótkę ma zostać zrealizowany w trybie "zaprojektuj i wybuduj". Z szacunkowej kwoty 166 milionów złotych 115 milionów stanowi dotacja z UE. Linia kolejowa z Legnicy do Dzierżoniowa może liczyć na 55 milionów unijnego dofinansowania.

fot. UMWD

POLSKA: kolej niezaangażowana w WOŚP - komentarz

Temat, który poruszę, musiał poczekać. Musiałem ochłonąć. Podczas gdy samorządowi przewoźnicy kolejowi prześcigali się w atrakcjach podczas 25. Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, Koleje Małopolskie objechały województwo z orkiestrowym pociągiem-koncertem, a Koleje Dolnośląskie zlicytowały nazwę pociągu i kilka przejażdżek w kabinie maszynisty, państwowa kolej, decyzją jak nic polityczną, na WOŚP się wypięły. Duży błąd...

Dotąd, od wielu lat, spółki Grupy PKP angażowały się w każdy kolejny finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, organizując imprezy plenerowe, towarzyszące, przekazując nieprzebrane pokłady rozmaitych pamiątek i gadżetów na licytacje, trwające często przez wiele następnych tygodni. Podobnie Przewozy Regionalne, niejednokrotnie nawet woziły za darmo wolontariuszy. Wszyscy pamiętamy RegioEkspres WOŚP z Rzeszowa do Warszawy, prawda? Kiedy dotarły do mnie te zdumiewające informacje, przeżyłem szok.

PKP Intercity, które przez lata chętnie udzielało się w ramach finałów WOŚP, w tym roku się odcięło. Dobrze, że wożenie pielgrzymom tyłków na kolejarskie spotkania w Częstochowie jest w porządku. Sponsorowanie programów telewizyjnych też... PKP Cargo, które odwoływało się nie raz do tradycji udziału w WOŚP, w tym roku olało sprawę, a jedynym lakonicznym komunikatem był taki, że jeśli sobie pracownicy chcą, to mogą się indywidualnie angażować i może nie będą się musieli z tego tłumaczyć. Przewozy Regionalne w ogóle nabrały wody w usta i nie zrobiły w sprawie WOŚP słownie niczego. Współczuję pracownikom tych firm, wśród których pewnie znajdzie się wielu takich, którzy w rodzinie mają kogoś uratowanego dzięki sprzętowi zakupionemu za pieniądze w finału. Nie wiem, jak można pracować w atmosferze takiego zamordyzmu. Chociaż nie, wiem: brak alternatywy i strach o jutro swoich dzieci.

To kpina i małostkowość, że zabrania się udziału tak ważnego sektora państwowego, jakim jest kolej, w tak ważnej imprezie, która jednoczy Polaków jak nic innego, i jednocześnie jest prawie tak stara jak Polska po 1989 roku. To, że obecnie rządząca partia ma doskonały pomysł na to, jak wmawiać ludziom że jest jedyna i cudowna, oraz że kompletnie nie ma pomysłu na to, jak faktycznie zrobić cokolwiek dobrego dla ludzi w tym kraju, jest sprawą bezdyskusyjną. Ale uprawianie tego rodzaju bzdur to jest jakaś paranoja i trąci przedszkolem gorszego sortu.

Na koniec jedno: dopóki w tym kraju służba zdrowia i szeroko pojęta opieka geriatryczna wygląda tak, jak wygląda, dopóty żadna władza nie pozbędzie się Owsiaka i Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy bez użycia siły. Dobrze, żeby PiS wziął to sobie do serca, zanim narobią sobie takiego gówna, z którego już w życiu się nie zdołają obmyć...

fot. Koleje Śląskie

piątek, 20 stycznia 2017

"Kolejowa Nocna Szyna (Kolnosz)" Odcinek 61: linia 402 Koszalin - Kołobrzeg (Polska)

Dzisiaj świeżynka - nagranie odnalezione przeze mnie w czasie minionych Świąt, wrzucone tuż przed nimi. Na szybkości "przelecimy" się fragmentem linii kolejowej 402 z Koszalina do Kołobrzegu.

Po prawdzie cała linia 402 ma ponad 142 kilometry i prowadzi z Koszalina przez Kołobrzeg, Trzebiatów i Płoty do Goleniowa, ale jej trasa składa się właściwie z dwóch niezależnych tworów: zelektryfikowanego odcinka Koszalin - Kołobrzeg i dalszej, spalinowej części trasy. Funkcjonują one zasadniczo niezależnie od siebie, a klamrę stanowi właśnie kołobrzeski dworzec kolejowy. Historia linii zaczęła się w 1880 roku w Szczecinie, gdzie powstała wówczas spółka Towarzystwo Dąbsko-Kołobrzeskiej Kolei Żelaznej, po niemiecku Altdamm-Colberger Eisenbahn Gesellschaft (ACE), mająca na celu stworzenie nadbałtyckiego połączenia Szczecina z Kołobrzegiem, przez Goleniów, Płoty, Gryfice i Trzebiatów. Do spółki weszły Prusy, prowincja Pomorze, powiaty Nowogard i Gryfice oraz miasta na trasie i prywatni inwestorzy. Odcinek z Dąbia do Kołobrzegu powstawał etapami od 1880 do 1882 roku. Odcinek z Kołobrzegu do Koszalina, stolicy rejencji, uruchomiono 18 maja 1899 roku. W roku 1903 cała trasa była już częścią pruskich kolei państwowych.

Linia między Kołobrzegiem a Koszalinem liczy niespełna 42,5 kilometra długości. Tylko na tym odcinku została też w roku 1988 zelektryfikowana. Dzięki temu udogodnieniu do Kołobrzegu dojeżdżać mogą całoroczne i sezonowe pociągi dalekobieżne z różnych zakątków Polski. Na całej trasie linii 402 zlikwidowano sporo stacji i przystanków. Na samym tylko zelektryfikowanym odcinku takich zarzuconych, od kilku czy nawet kilkunastu lat, obiektów jest pięć. Linia w zasadzie leży odłogiem. Poza składami dalekobieżnymi w ilości kilku dziennie, z trasy Kołobrzeg - Koszalin korzystają zaledwie trzy pary pociągów osobowych dziennie... Ale to w ogóle przypadłość kolei na Pomorzu Zachodnim, których niedostateczna przepustowość utrudnia zachęcenie do codziennych podróży.


fot. Radosław Drożdżewski (CC BY-SA 3.0, Wikimedia Commons)

WARSZAWA: UE dołoży się do II linii metra

Komisja Europejska zdecydowała o przekazaniu z UE ponad 432 milionów euro z Funduszu Spójności na poczet rozbudowę warszawskiego metra. Jest to zgodne z założeniami strategii na rzecz mobilności niskoemisyjnej w ramach unii energetycznej.

Inwestycja o wartości 2,21 miliarda złotych, z dofinansowaniem unijnym w wysokości 85% wartości projektu, pozwoli na zbudowanie sześciu nowych stacji metra: Trocka, Targówek, Szwedzka, Księcia Janusza, Młynów i Płocka. Za pieniądze te powstanie także stacja techniczna, kupione zostanie 13 nowych pociągów. Za pozostałe pieniądze przygotowane zostanie pole pod dalszą rozbudowę II linii metra.

Całość zadania ma zostać zakończona do listopada 2019 roku. Oznacza to, że za niespełna trzy lata metro połączy Wolę z Targówkiem, co z pewnością pozytywnie odbije się na kondycji komunikacyjnej centrum Warszawy.


czwartek, 19 stycznia 2017

SZCZECIN: kasa na tunel w Świnoujściu przyznana!

Cieszmy się i radujmy, bo oto wielka pozytywna wiadomość spłynęła na Pomorze Zachodnie. Świnoujście otrzyma 775 milionów złotych dofinansowania na budowę stałego połączenia wysp Wolin i Uznam, czyli mówiąc wprost - na tunel! Koszt całej inwestycji szacowany jest na blisko 913 milionów złotych, toteż pozostała kwota pochodzić będzie z miejskiej kasy. Tunel ma być gotowy na przełomie 2021 i 2022 roku.

To spełnienie marzeń mieszkańców, turystów i wielu osób odwiedzających Świnoujście. Nareszcie połączenie z centrum miasta i dzielnicą nadmorską będzie czynne zawsze, przez całą dobę i cały rok, bez względu na pogodę. Wszystko dzięki Centrum Unijnych Projektów Transportowych, które zakwalifikowało wniosek o dofinansowanie budowy tunelu, którą zatwierdzili też minister infrastruktury i budownictwa oraz minister rozwoju i finansów.

Starania miasta, mające wreszcie szansę zakończyć się sukcesem, trwają od 2006 roku, kiedy to Świnoujście zabezpieczyło kwotę dwóch milionów złotych na potrzeby opracowania studium wykonalności. W ogłoszonym jakiś czas temu przetargu na budowę tunelu wpłynęło 14 ofert. Spośród nich zostanie wybranych maksymalnie dziesięciu, którzy zostaną zaproszeni do złożenia ofert cenowych. Przetarg prowadzony w trybie zaprojektuj i buduj ma być rozstrzygnięty w tym roku. Rozpoczęcie budowy planowane jest na rok 2018.

Przejazd tunelem będzie bezpłatny przez pierwsze 5 lat. Potem miasto zdecyduje, czy przejazd tunelem pozostanie bezpłatny czy też będą wprowadzone opłaty.

fot. Konrad Nowak (Radio Szczecin/Archiwum)

KATOWICE: tramwajowy megaprojekt Tramwajów Śląskich

Do Centrum Unijnych Projektów Transportowych trafił projekt infrastrukturalny, którego rozmiar przyprawia o gęsią skórkę wielu znawców tematu i chyba nawet samych Ślązaków. Spółka Tramwaje Śląskie przygotowała bowiem kompleksowy plan modernizacji sieci tramwajowej wyceniony na około 885 milionów złotych.

Projekt pod nazwą "Zintegrowany projekt modernizacji i rozwoju infrastruktury tramwajowej w Aglomeracji Śląsko-Zagłębiowskiej wraz z zakupem taboru tramwajowego" zakłada remont ponad stu kilometrów torów tramwajowych na obszarze GOP, budowę ponad 20 kilometrów całkiem nowych tras oraz zakup 44 nowych tramwajów. Ma być realizowany przy wsparciu środków Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko na lata 2014-2020 i został podzielony na dwa etapy. W pierwszym z nich prowadzone będą inwestycje już przygotowane lub takie, które nie wymagają dokumentacji środowiskowej. Z ogłoszenia przetargowego wynika, że cztery części I etapu projektu obejmą następujące prace: 
  • modernizacja linii w ciągu ulicy 3 Maja w Chorzowie, 
  • przebudowa linii w ciągu ulicy Bytomskiej w Świętochłowicach od Chorzowskiej do Krasickiego, 
  • modernizacja torowiska w ulicy Hajduckiej w Chorzowie, 
  • modernizacja torowiska w ulicy Powstańców w Chorzowie od Chrobrego do Rynku,
  • przebudowęa infrastruktury wzdłuż ulic Goduli i Niedurnego w Rudzie Śląskiej, 
  • wymiana 4 rozjazdów na pętli Chebzie w Rudzie Śląskiej,
  • modernizacja torowisk na terenie ZUR w Chorzowie (600 m). 
W drugiej części projektu zawarto z kolei: 
  • budowę nowej linii tramwajowej w Sosnowcu od pętli Zagórze do ronda Jana Pawła II,
  • przebudowę linii w ciągu ulicy Małobądzkiej w Będzinie, 
  • przebudowę infrastruktury w ciągu ulicy Będzińskiej w Sosnowcu wraz z pętlą, 
  • przebudowę torów w jezdni na Mariackiej i Żeromskiego w Sosnowcu, 
  • przebudowę torowiska w ciągu ulicy Kasprzaka w Dąbrowie Górniczej,
  • budowę i modernizację infrastruktury w ciągu ulicy Piłsudskiego w Sosnowcu od Sobieskiego do trasy S86. 
Trzecia część przewiduje: 
  • przebudowę infrastruktury wzdłuż ulicy Powstańców Śląskich i Religi w Zabrzu (1200 m)
  • przebudowę mostu nad potokiem Julka w Zabrzu wraz z torowiskiem do ulicy Stara Cynkownia w Bytomiu,
  • przebudowę infrastruktury wzdłuż ulicy Zabrzańskiej od Modrzewskiego do Baczyńskiego w Bytomiu, 
  • przebudowę torowiska od przystanku Arki Bożka do Siemianowickiej w Bytomiu, 
  • przebudowę torowiska w ulicy Katowickiej w Bytomiu, wraz z dobudowaniem drugiego toru,
  • przebudowę torowiska w ulicy Piekarskiej wraz z Sądową (1350 m)w Bytomiu,
  • przebudowę linii od Sądowej do Stroszka. 
W czwartej części uwzględniono:
  • budowę nowej linii wzdłuż Grundmanna w Katowicach,
  • modernizację linii w ciągu ulic Bytomskiej, Starokościelnej, Szymanowskiego i Powstańców w Mysłowicach, 
  • przebudowę przejazdu przez Knurowską w Zabrzu, 
  • przebudowę torowiska w ciągu ulicy Wolności w Zabrzu od Piłsudskiego do Miarki oraz od browaru do granicy z Rudą Śląską
Już wiadomo, że nie wszystkie obiecywane remonty na liście się znalazły. Zabrakło bytomskiego torowiska wzdłuż Wrocławskiej, wydzielonych torowisk w Dąbrowie Górniczej, Chorzowskiej w Rudzie Śląskiej czy trasy wzdłuż Wojska Polskiego w Sosnowcu.

W ramach zakupów taborowych, poza 44 nowymi tramwajami do obsługi podróżnych, spółka Tramwaje Śląskie zamierza także nabyć kilka pojazdów technicznych, służących bieżącemu utrzymaniu sieci.

fot. Fakt

środa, 18 stycznia 2017

"Nocna Szyna" Odcinek 177: Oslo, linia 2 (T-bane)

Linia numer 2 w sieci metra w Oslo łączy stację Østerås z Ellingsrudåsen, poruszając się po trzech trasach: Røabanen, centralnym tunelem oraz Furusetbanen.

Trasa Røabanen uruchomiona została na odcinku Smestad – Røa 24 stycznia 1935 roku. 22 grudnia 1948 linię tę wydłużono do stacji Grini, zamkniętej na początku 1995 roku, natomiast 3 grudnia 1951 pociągi zaczęły dojeżdżać do Lijordet. Oczywiście w tym czasie kursowały tam tramwaje zasilane z napowietrznej sieci trakcyjnej. Dopiero w roku 1972, a dokładnie 16 listopada, pociągi kursować zaczęły do stacji Østerås. Rozwój linii Furuset przypadł na początek lat 70. XX wieku. 18 listopada 1970 pociągi zaczęły kursować na trasie Hellerud – Haugerud, 15 grudnia 1974 dotarły do Trosterud, a 18 lutego 1978 do Furuset. Zakończenie rozbudowy linii na wschodnim krańcu nastąpiło po otwarciu odcinka Furuset - Ellingsrudåsen 8 listopada 1981. 

Cała linia jest obecnie obsługiwana w standardzie trzeciej szyny - linia Røabanen została przebudowana w ten sposób w roku 1995. Linia ma 26 stacji, rozciągniętych na ponad 22 kilometrach.


fot. Kjetil Ree (CC BY-SA 3.0, Wikipedia.no)

POLSKA: smog a komunikacja miejska

Tak źle nie było od dawna. W ubiegłym tygodniu normy stężenia pyłów zawieszonych, w tym PM10 i PM2,5 przekroczone były w wielu polskich miastach kilkadziesiąt, a nawet kilkaset razy. Miasta robiły co mogły: kontrole palenisk na Śląsku, darmowa komunikacja m.in. w Krakowie czy Warszawie, rozmowy i próby przekonywania mieszkańców do palenia tylko odpowiednim paliwem, tylko w odpowiedni sposób.

Fala mrozów, jaka zalała nasz kraj w Trzech Króli zebrała żniwo. Pomijając generalne problemy komunikacyjne i wiele ofiar śmiertelnych mrozów, potworne zanieczyszczenie powietrza w ośrodkach miejskich naraziło wielu obywateli na znaczne konsekwencje. Pytanie jest jedno: jaki cel ma wprowadzanie darmowej komunikacji miejskiej w czasie smogu?

Na przykładzie Krakowa można stwierdzić, że nigdy nie było tak źle. Darmowa komunikacja obowiązywała przez cztery dni. Szkoda tylko, że udogodnienie to dotyczy tylko w sytuacji, kiedy mamy ze sobą dowód rejestracyjny. Takie rozwiązanie jest co najmniej nie w porządku względem osób, które mają wykupione bilety okresowe. Pasażerowie ci nie mają bowiem odbijane za te dni, kiedy obowiązywały darmowe przejazdy.

Sprawa ma też drugie dno. W przypadku osób dojeżdżających spoza Krakowa na przykład, w sytuacji potwornych mrozów i trudności z dostępem do punktualnego transportu zbiorowego, często samochód pozostaje jedynym wyjściem. Mówi się obecnie o tym, że samochody odpowiadają za nawet 30% smogu. Pytam się więc, skąd te dane i kiedy ostatnio były aktualizowane? Podczas gdy nie ma już na naszych drogach osobówek, które jeżdżą na tzw. opale, a od autobusów i ciężarówek wymaga się norm emisji Euro 1500, skąd niby ten pył zawieszony? Pyły PM10 to tylko i wyłącznie niska emisja z otwartych palenisk, gdzie temperatura jest najczęściej o wiele za niska, by zupełnie i efektywnie spalać węgiel. A jeśli dołożyć do tego śmieci...?

Konkluzja jest prosta: darmowa komunikacja niczego nie załatwia. Daje tylko poczucie niesprawiedliwości społecznej i generuje niepotrzebne koszty. Ktoś, komu nie opłaca się jechać do pracy autobusem, i tak nim nie pojedzie, choćby mi ktoś dopłacił. W dzisiejszym świecie najważniejszą walutą jest bowiem czas, którego każdemu brakuje. Nakłonić ludzi do korzystania z transportu zbiorowego można tylko spójną taryfą, atrakcyjną ofertą pod względem komfortu podróży i frekwencji. Bez tego nic się nie zmieni...

fot. Norbert Litwiński/Onet 

wtorek, 17 stycznia 2017

WARSZAWA: testy nowego Mercedesa Conecto

Od 10 stycznia MZA w Warszawie testują nowy wóz, a jest nim najnowsza wersja przegubowego autobusu Mercedes Conecto. Z przyjemności przekonania się na własnej skórze, jakim jest pojazdem, skorzystać można do końca stycznia. Chociaż w stolicy pasażerów wozi już 60 takich autobusów od pięciu lat, nowa wersja pojazdu nieco się różni.

Testowy autobus stacjonuje w Zajezdni Kleszczowa. Ma srebrne nadwozie, a nowe rozwiązania są między innymi owocem konsultacji inżynierów EvoBusa z Miejskimi Zakładami Autobusowymi. Wyróżnia się między innymi miejscem na drugi wózek dziecięcy na wysokości trzecich drzwi. W przyszłości okaże się, czy pojazdy te podczas testów sprawdziły się na tyle, że trafią ostatecznie na stan MZA lub któregoś z przewoźników, operujących na co dzień w stolicy.

fot. MZA Warszawa/Facebook

KATOWICE: Bieruń, kolejne miasto członkowskie KZK GOP

W strukturach KZK GOP pojawiła się kolejna, 29. już gmina członkowska. Do Związku dołączył 20-tysięczny Bieruń, miasto na wschód od Tychów, znane pobliskiej z fabryki Fiata (formalnie w Tychach).

Podczas, gdy w Związku źle się dzieje, a utopione w ŚKUP pieniądze nie znajdują odzwierciedlenia w faktycznych korzyściach, sam KZK najwyraźniej sobie radzi, czego dowodem jest kolejna gmina członkowska. Tym samym obszar członkowski KZK GOP ponownie zbliżył się do Małopolski. W Bieruniu już od dawna kursują autobusy przewoźnika, obsługujące dwie linie: 931 i 995, łączące miasto z Katowicami i Mysłowicami. Z dużym prawdopodobieństwem ich rozkłady w przyszłości zostaną wzbogacone o kolejne kursy.

Tak w ramach dygresji: ciągle ostają się niezależne MZK Tychy, MZKP Tarnowskie Góry i PKM Jaworzno. Jedynie tarnogórski zakład od lat funkcjonuje w porozumieniu taryfowym z KZK GOP. Jakkolwiek górnośląski Związek jest tworem przypominającym dawne WPK, tak integracja taryfowa na tak wielkim obszarze to priorytet. Szkoda, że ŚKUP kuleje.

fot. Bieruń.pl

poniedziałek, 16 stycznia 2017

KATOWICE: smog na Śląsku = Koleje Śląskie za darmo

W mijającym tygodniu zarząd województwa śląskiego przyjął projekt uchwały antysmogowej. Podstawowym jej założeniem jest zakaz stosowania paliw złej jakości w odniesieniu do ogrzewania. Wejdzie on w życie z dniem 1 września. W międzyczasie pojawiła się też deklaracja marszałka Wojciecha Saługi odnośnie ułatwień w sytuacji, gdy smog pojawi się ponownie, a prawdopodobnie jeszcze nie raz w tym roku będziemy go mieć. W dniach, kiedy jakość śląskiego powietrza będzie zła, Koleje Śląskie mają być dostępne dla mieszkańców regionu za darmo. Przyjemna inicjatywa, choć ponownie dotknięci będą mogli się poczuć posiadacze biletów okresowych. Ustawa poddana zostanie teraz pod obrady sejmiku i konsultacje.

Bardzo pozytywne marketingowo zagrywki z darmową komunikacją podczas smogu mają nie tyle korzystny skutek, ile pokazują, że coś się w tej kwestii robi. Nawet w Krakowie przepisy mają zmienić się tak, by komunikacja miejska była darmowa w dniu przekroczenia stężeń szkodliwych pyłów i zanieczyszczeń, a nie dzień po. Dobrze, że na Śląsku kwestie ograniczania ruchu samochodowego nie są traktowane jak Złoty Graal, a zaprojektowana ustawa zakłada regulację kwestii spalania nieodpowiednich paliw. Jak zapowiada marszałek Saługa, w ciągu najbliższych 10 lat województwo chce doprowadzić do wymiany na nowe wszystkich starych kotłów z otwartymi paleniskami, gdzie korzystne warunki spalania węgla trudno osiągnąć bez odpowiedniej wiedzy.

Z pewnością jednak darmowe usługi Kolei Śląskich mogą stać się wzorem dla innych samorządowych przewoźników w kraju, zwłaszcza w regionach, w których problem zanieczyszczonego powietrza ciągle nawraca.

fot. Rybnik.com.pl

MAŁOPOLSKA: konsultacje zmian w rozkładzie linii SKA

Niejako w korespondencji do zmian taryfowych w Małopolsce, ruszają konsultacje w sprawie zmian w rozkładzie jazdy linii SKA2 i SKA3. Zachęcam wszystkich podróżujących koleją do przesyłania swoich uwag dotyczących nowego rozkładu jazdy na liniach Kraków – Miechów – Sędziszów (SKA2) oraz Kraków – Tarnów – Nowy Sącz – Krynica (SKA3). Ma to związek z zaplanowaną korektą obecnej tabeli kursów.

Wnioski i propozycje przesyłać można na odpowiednim formularzy do 22 stycznia, w formie elektronicznej na adres: kolej@umwm.pl, z dopiskiem „Konsultacje rozkładu jazdy”. Dodatkowo, na stronie internetowej Małopolski, zamieszczone zostały tabele rozkładowe, w których na żółto oznaczone zostały kursy do zmiany oraz proponowane nowe połączenia. Formularz i tabele znajdziecie TUTAJ! Dodatkowo jutro (17 stycznia, wtorek) o 9:30 i 17:00 w ramach konsultacji społecznych odbędzie się spotkanie dotyczące planowanych zmian w rozkładzie jazdy.

Z najciekawszych zmian warto zaznaczyć codzienne połączenie wieczorne z Miechowa do Krakowa, poranne połączenie Bochnia - Kraków, a także 5 nowych par na trasie Nowy Sącz - Piwniczna, z których jedna kursować ma codziennie. Skala zmian jest zauważalna, toteż jeszcze raz zachęcam do udziału.

fot. Małopolska

niedziela, 15 stycznia 2017

"Autobusem przez Polskę" Odcinek 10: Warszawa, linia 511

Jedną z młodszych linii autobusowych na sieci warszawskiego ZTM. Została uruchomiona 2 stycznia 1991 roku i połączyła Port Lotniczy im. Fryderyka Chopina z Olszynką Grochowską. Jej kariera w tym kształcie nie trwała długo, bo już 16 marca zastąpiła ją linia zwykła o numerze 188.

Drugie, ale nie ostatnie, życie linii 511 rozpoczęło się 21 września 1991, kiedy pojechała między Hutą a Spartańską. Była to po prawdzie po prostu zmiana numeracji linii E, aby przypadkiem nie myliła się pasażerom z nowo uruchomioną linią E-1. Kursowała sobie wówczas linia 511 głównym traktem przez Marymoncką, Słowackiego, Popiełuszki, aleję Jana Pawła II, Chałubińskiego i aleję Niepodległości. Po połączeniu jej z linią 148 z dniem 1 września 1999 511 ponownie zniknęło.

W kształcie zbliżonym do dzisiejszego linia 511 pojawiła się 1 grudnia 2004 roku w całkiem innym rejonie miasta, a mianowicie między Placem Wilsona a Bukowem na Białołęce. 9 stycznia 2008 roku jej trasa została skrócona do pętli Dąbrówka Wiślana, natomiast 21 czerwca 2008 wydłużono ją do Metra Marymont. Z dniem 14 czerwca 2014 roku linia została skierowana do Metra Młociny w związku z kolejnym etapem przebudowy trasy S8. Po zakończeniu prac trasę Metro Młociny - Dąbrówka Wiślana ustanowiono ostatecznie jako stałą.

Linia ma na trasie 5 przystanków pośrednich, jako że jest linią przyspieszoną. Jej częstotliwość w szczycie dochodzi do 5 minut, a czas przejazdu waha się w okolicach 23-25 minut, zależnie od pory dnia.


fot. Bartłomiej Dąbal (CC BY-SA 3.0, warszawa.wikia.com)

MAŁOPOLSKA: kolejne zmiany taryfowe na kolei już od jutra!

Od jutra, czyli od 16 stycznia, na terenie Małopolski wprowadzone zostaną zmiany w zakresie ofert biletowych obowiązujących w pociągach uruchamianych na zlecenie UMWM. Nowy cennik ma ujednolicić ofertę w Małopolsce, poprawić czytelność oferty i umożliwić tańsze podróże. Większość biletów będzie można też kupić za pomocą aplikacji Małopolskiej Karty Aglomeracyjnej iMKA. To już kolejna zmiana taryfowa w Małopolsce, ciekawe czy ostatnia. 

Pozostanie w użyciu konkurencyjna cenowo Taryfa Małopolska, mająca zastosowanie na obszarze ograniczonym stacjami: Sędziszów, Wałki, Krynica-Zdrój, Wieliczka Rynek Kopalnia, Zakopane, Żywiec, Bielsko - Biała Główna, Oświęcim, Katowice, Kraków Olszanica oraz pomiędzy wszystkimi stacjami na tym obszarze. Bilety miesięczne i zintegrowane uprawniają także do podróży na krakowskie lotnisko w Balicach. Dla biletów jednorazowych do Kraków Airport obowiązywać będzie „Taryfa Małopolska Lotnisko” z dowolnego miejsca w Małopolsce. Będzie jednak drożej - ceny skoczą o 50 groszy dla najpopularniejszych odcinków do 35 km. 

Zniknie Bilet Sądecki, a w zamian pojawi się oferta Bilet Górski, skierowana przede wszystkim dla mieszkańców regionów podgórskich i Podhala, a wyjątkowo także, w zamian za Bilet Olkuski, także w północnej części województwa. Ceny biletów jednorazowych są niższe średnio o 35 %, a miesięcznych o 45 % w stosunku do podstawowej taryfy. Oferta przeznaczona jest dla osób podróżujących pomiędzy stacjami i przystankami znajdującymi się na odcinkach:
  • Tarnów – Krynica-Zdrój, 
  • Zakopane – Kalwaria Zebrzydowska Lanckorona,
  • Żywiec – Sucha Beskidzka,
  • Bielsko Biała Gł. – Kalwaria Zebrzydowska Lanckorona,
  • Sędziszów – Bukowno Przymiarki,
Nadal działać będzie stary dobry Bilet Strefowy, i tutaj strefy pozostaną bez zmian. Wzrosną jednak ceny - bilety strefowe będą o złotówkę droższe. Pojawi się za to Bilet Liniowy Czasowy, mający zastosowanie w przypadku podróży na liniach wokół Krakowa, na odległość nie większa niż 56 km. Uprawnia do nieograniczonej liczby przejazdów na wybranym odcinku w określonym na bilecie czasie. W ramach tej oferty dostępne są bilety:
  • 8-godzinne – na obszarze wokół Krakowa ograniczonym stacjami: Miechów, Bochnia, Kalwaria Zebrzydowska Lanckorona, Chrzanów, Wieliczka Rynek Kopalnia, Kraków Olszanica,
  • 2- i 6-godzinne – obowiązują na linii SKA1 oraz we wszystkich pociągach KMŁ i PR obsługujących odcinek Kraków Bieżanów – Kraków Łobzów.
Za cenę 30 złotych będzie można nabyć bilet miesięczny na przewóz roweru, uprawniający do wielokrotnego przewozu roweru na obszarze obowiązywania biletu miesięcznego pokrywającego się z obszarem Taryfy Małopolskiej, w tym także na Lotnisko.

Wszystkie bilety honorowane będą wzajemnie przez Przewozy Regionalne i Koleje Małopolskie.

fot. Radio Kraków

sobota, 14 stycznia 2017

GDAŃSK: Gdańskie Autobusy i Tramwaje zamiast ZKM i nowy prezes

Zmiany administracyjne w gdańskiej komunikacji. Po ponad 25 latach ze stanowiskiem prezesa ZKM Gdańsk rozstał się Jerzy Zgliczyński. Jego miejsce zajął Maciej Lisicki, dotychczasowy wiceprezes spółki. Ponadto od 1 lutego zmianie ulegnie także nazwa spółki - z ZKM na Gdańskie Autobusy i Tramwaje (GAiT).

Od 1 stycznia prezesem jest Maciej Lisicki, co wynika z końca czwartej kadencji poprzedniego prezesa, Jerzego Zgliczyńskiego. Nowy prezes pracę w spółce rozpoczął w kwietniu 2015 roku, wcześniej przez osiem lat pełnił funkcję zastępcy prezydenta Gdańska. W trakcie rządów Zgliczyńskiego, które trwały nieprzerwanie od 1991 roku, doszło do kolosalnych zmian taborowych. Gdańsk jako pierwszy wprowadził do eksploatacji, w roku 1994, niskopodłogowe autobusy, a od roku 2009 pierwszy w kraju mógł się pochwalić w 100% niskopodłogową flotą autobusową. W roku 1996 kupiono dwa częściowo niskopodłogowe tramwaje Konstal 114Na, później tramwaje NGd99, produkowane dla Gdańska już w czasach Alstomu. Kolejne lata to kolejne zakupy, a także tworzenie floty pojazdów historycznych.

Niestety, rządy Zgliczyńskiego to nie tylko dobre wiadomości. Odkąd w roku 2010 doszło do groźnego wypadku tramwajowego okazało się, że w Gdańsku kuleje techniczne utrzymanie taboru. Jednym ze znaków rozpoznawczych ZKM Gdańsk stały się niesprawne hamulce, naprawy taśmą klejącą i blokowanie zepsutych drzwi tablicami kierunkowymi.

Żeby było mało, od 1 lutego spółka zmieni nazwę na Gdańskie Autobusy i Tramwaje. Dobór nazwy podyktowany jest nowymi wytycznymi w związku z wdrażaniem wspólnej identyfikacji wizualnej, która obejmie około 40 miejskich spółek.

A co dalej? W planach na najbliższe miesiące jest podjęcie ostatecznej decyzji w sprawie terenu pod nową zajezdnię autobusową. Ponadto w najbliższych tygodniach ogłoszony zostanie natomiast przetarg na 15 nowych niskopodłogowych tramwajów, zaś pod koniec tego roku planuje się kolejny duży zakup około 40 autobusów.

fot. Fakt

KRAKÓW: PKP PLK pozwane za E-30

No cóż, to było do przewidzenia. Wobec dodatkowych kosztów, na jakie narażone zostało konsorcjum modernizujące magistralę kolejową E-30 między Biadolinami a Tarnowem, konsorcjum w składzie: OHL ŹS, a.s. (Lider), Swietelsky Baugesellschaft m.b.H oraz ZUE S.A. złożyło w ostatnim roboczym dniu 2016 roku, czyli 30 grudnia, pozew sądowy przeciwko PKP PLK.

Firmy te domagają się od inwestora rekompensaty kosztów w wysokości niemal 40 milionów złotych, na co składają się 1,2 miliona złotych odpowiadająca kosztom związanym z koniecznością przedłużenia ważności zabezpieczenia wykonania kontraktu i ubezpieczenia zapewnionego przez wykonawcę, oraz 38,1 miliona złotych jako zwrot kosztów stałych poniesionych w związku z kontynuowaniem robót w przedłużonym terminie, dłuższym niż pierwotnie przewidziany kontraktem.

Jak zapowiada konsorcjum, wszelkie inne zobowiązania należne mu ze strony PKP PLK zostały już polubownie uzgodnione, dlatego w innych kwestiach pozwów nie będzie. To zdarzenie stanowi niejako uzasadnienie raportu NIK, która wytknęła zarządcy infrastruktury nienależyte prowadzenie inwestycji kolejowych w poprzedniej perspektywie finansowej.

fot. Grupa ZUE

piątek, 13 stycznia 2017

"Kolejowa Nocna Szyna (Kolnosz)" Odcinek 60: Kassel - Altenbeken - Paderborn (Niemcy)

Dziś zabieram Was na krótką wycieczkę z Hesji do Nadrenii, pociągiem z Kassel do Paderbornu.

Ze stacji Kassel-Wilhelmshöhe wyjeżdżamy na północ, w kierunku Getyngi, trasą szybkiej kolei Hannover - Wurzburg. Po około 4 kilometrach pociąg zjeżdża na linię Kassel - Warburg, która rozpoczyna się na dworcu głównym w Kassel. Odcinek o długości ponad 49 kilometrów otwarto oficjalnie z początkiem kwietnia 1848 roku. W Warburgu linia przechodzi w linie kolejową Hamm - Warburg, uruchomioną na odcinku Warburg - Altenbeken - Paderborn dokładnie 22 lipca 1853 roku. Cała trasa ma w gruncie rzeczy około 110 kilometrów. Skład pokonuje tę trasę w nieco ponad godzinę.

Na trasie w okolicach Altenbeken znajdują się dwa potężne, kamienne wiadukty kolejowe, wzniesione w latach 1851-1853. Mały wiadukt (zwany też Dune-Viadukt) ma długość 230 metrów i wysokość 33 metrów, natomiast duży ma aż 482 metry długości.


fot.: paderborn-land.de

KRAKÓW: WOŚP kolejowo! 25. Finał z KMŁ do Jasła

Podobnie jak przed rokiem, tak i przy okazji niedzielnego finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, pociąg specjalny wyruszy w trasę z Krakowa do Jasła przez Tarnów i Gorlice. Tym razem jednak to nie Przewozy Regionalne, ale samorządowe Koleje Małopolskie przyłączą się do 25. Finału WOŚP.

Wyjątkowy, rozradowany przejazd już w najbliższą niedzielę, 15 stycznia, a w obsadzie taborowej nowy Impuls z Newagu. Pasażerowie pojadą pociągiem w zamian za datek wrzucony do puszek WOŚP. Orkiestra zagra w tym roku na rzecz ratowania życia i zdrowia dzieci na oddziałach ogólnopediatrycznych oraz dla zapewnienia godnej opieki medycznej seniorom. W czasie tej niecodziennej podróży odbędzie się też próba pobicia rekordu czasu przejazdu z Gorlic do Krakowa - według rozkładu pociąg pokona tę trasę w 3 godziny i 5 minut z zaplanowanymi postojami. Będzie to jednocześnie pierwszy przejazd pociągu Kolei Małopolskich z prędkością rozkładową 160km/h na trasie Kraków – Tarnów.

Z Krakowa Głównego pociąg odjedzie o 9:06, a powrót zaplanowano na 18:58. Pasażerowie mogą dołączyć do pociągu na dowolnej stacji, na której pociąg Kolei Małopolskich się zatrzyma. Podróż jak zwykle uświetnią koncerty na żywo. Zagrają zespoły Yellow Pillow, Buskers Band Kraków, ElendeS i Voda.

Imprezę organizuje Sztab WOŚP nr 2104 przy Stowarzyszeniu Miłośników Kolei w Krakowie. Projekt pod honorowym patronatem marszałka Jacka Krupy finansowany jest przez Województwo Małopolskie. Miejmy nadzieję, że mimo ogromu hejtu, jaki płynie ostatnio z samej góry na WOŚP, ten 25., jubileuszowy finał będzie ponownie rekordowy.

Tak było przed rokiem w Bieczu, podczas 24. finału WOŚP!

fot. Małopolska

czwartek, 12 stycznia 2017

KRAKÓW: Ryanair do Lamezia Airport na lato 2017

Już 30 marca wystartuje kolejne, siódme połączenie sezonowe od Ryanair. Przewoźnik uruchamia bezpośrednie loty na trasie do Lamezii, jednej z najbardziej rozpoznawalnych miejscowości Kalabrii.

Połączenie Kraków – Lamezia Terme realizowane będzie dwa razy w tygodniu, a mianowicie w czwartki i w niedziele. Z Lamezii już bardzo blisko do słynnego Reggio di Calabria. Do 30 maja bilety na lot można nabywać w cenie 89 złotych.

Przełom 2016 i 2017 roku to w ogóle owocny czas dla podkrakowskiego lotniska. Zakończyła się modernizacja części pasażerskiej, która teraz zyskała moce przerobowe na 8 milionów pasażerów rocznie, pojawiły się nowe połączenia sezonowe. Lot do Lamezii jest już 9 połączeniem Ryanaira z Krakowa do Włoch. Linia oferuje pasażerom rejsy do Bolonii, Cagliari, Mediolanu Bergamo, Pescary, Pizy, Rzymu Ciampino, Trapani, Wenecji-Treviso, a teraz także do Lamezii. Zresztą na lato 2017 nie tylko Ryanair będzie Nas woził do Włoch. Także easyJet uruchamiać będzie rejsy do Mediolanu Malpensy, Wenecji i Neapolu.

fot. Ryanair

WARSZAWA: Lux Express miesza w siatce połączeń

Można się było spodziewać, że prędzej czy później także Lux Express będzie miał pewne kłopoty z utrzymaniem połączeń. Od 1 lutego bowiem przewoźnik zawiesza kursy na trasie Berlin - Wilno, co wiąże się zapewne z niedostatecznymi osiągnięciami finansowymi. Ostatni kurs do Berlina pojedzie 31 stycznia, natomiast powrotny do Wilna odbędzie się 1 lutego. Z pasażerami, którzy wykupili już bilety na późniejsze kursy, przewoźnik skontaktuje się w celu uzgodnienia ich zwrotu.

Na pozostałych trasach zmian nie będzie. Między Warszawą a Wilnem kursy uruchamiane będą bez zmian, podobnie utrzyma się przedłużony kurs do Pragi. Także do Budapesztu autobusy pojadą normalnie, niezmiennie zatrzymując się w Donovaly na Słowacji. Od 11 stycznia trasa kursu Wilno - Praga zakłada postój na przystanku Warszawa Centralna, a zlikwidowany został przystanek w Kielcach.

fot. Fly4free

środa, 11 stycznia 2017

"Nocna Szyna" Odcinek 176: Olso, linia 1 (T-bane)

Zgodnie z obietnicą znaleźliśmy się w stolicy Norwegii, Oslo, w którym to mieście z Nocną Szyną pozostaniemy na kilkanaście najbliższych tygodni. Zaczynamy od metra, zwanego w Oslo T-bane.

Dzieje metra w Oslo sięgają roku 1898, kiedy otwarto linię tramwajową Holmenkollbanen między Majorstuen z Holmenkollen, potem wydłużona do Frognerseteren. Nie było to jednak klasyczne metro, lecz tramwaj podmiejski. Dopiero w roku 1928 wybudowano pierwszy w Skandynawii podziemny tunel metra za stacją Majorstuen, prowadzący do otwartej w tym samym roku podziemnej stacji Nationaltheatret. W związku z tymi historycznymi zaszłościami metro w zachodniej części Oslo jest często nazywane „tramwajem” (trikk). Dzisiejsze metro uruchomiono w roku 1966 i ten właśnie właściwy system metra istnieje i rozwijany jest do dzisiaj.

Linia 1 jest najdłuższą linią metra w Oslo. Jej trasa przebiega dwoma trasami: Holmenkollbanen i Lambertseterbanen, niegdyś natomiast Furuset. Linia Holmenkollen przebiega od Majorstuen do Nordmarka. Linia w dolnej części wiedzie głównie przez tereny mieszkalne z domami jednorodzinnymi, zaś w górnej części przebiega przez obszary rekreacyjne Nordmarka. Stacja Holmenkollen mieści się niedaleko Holmenkollen nasjonalanlegg gdzie odbywają się międzynarodowe zawody w narciarstwie klasycznym. Na początku, w roku 1898, otwarto odcinek od stacji Majorstuen do stacji Besserud. W roku 1916 trasa linii została wydłużona do Tryvann, ostatnie 1,4 km jest wykorzystywane tylko przez pociągi towarowe. W 1928 roku linia została przedłużona do podziemnego dworca Nationaltheatret. Linia Lambertseterbanen natomiast została otwarta 28 kwietnia 1957 roku na odcinku Brynseng – Bergkrystallen. Między marcem a grudniem 2010 roku cała Linia Holmenkollen została przebudowana do standardu metra, jednak wciąż nie została pozbawiona bezkolizyjnych przejazdów drogowych przez torowiska.

Linia 1 liczy prawie 26 kilometrów długości. Ma na swojej trasie 35 stacji z czego jedna - Gullerasen - obsługiwana jest tylko w kierunku Holmenkollen.


fot. Bjørn Erik Pedersen (CC BY-SA 2.5)