wtorek, 28 lutego 2017

KRAKÓW: dalszy ciąg remontu tunelu pod Rondem Grunwaldzkim

Będzie remont drugiej części tunelu drogowego pod Rondem Grunwaldzkim, tej prowadzącej od Jubilata do Ronda Matecznego. Uspokajam - dopiero w wakacje. Tak czy siak warto mieć gdzieś z tyłu głowy tę informację, bo nadejdzie dzień większych korków w tym miejscu.

Tunel w kierunku Ronda Matecznego wymaga odnowienia po długim i intensywnym czasie eksploatacji. Będzie wymieniony sufit podwieszany, oświetlenie oraz elewacja na ścianach. Część z istniejącej infrastruktury nie była remontowana od wielu już lat. Pierwsza nitka tunelu remontowana była w 2015 roku. Niestety, po wrześniowym uszkodzeniu sufitu przez samochód, który prawdopodobnie przed wjazdem nie obniżył dźwigu, trzeba ponownie przeprowadzić naprawę. Kosztami ponownego remontu zostanie obciążony ubezpieczyciel feralnego pojazdu. Miasto planuje naprawić uszkodzenia jeszcze w tym roku.

Ponadto jeszcze w tym roku ZIKiT planuje ustawić przed wjazdami do tunelu dwie instalacje, informujące kierowców, że pojazd jest za wysoki lub że w tunelu zrobił się zator. To koszt około pół miliona złotych, i na razie nie ma gwarancji, że pieniądze na ten cel uda się zorganizować. Wspomniane oznaczenia mają uchronić przez zdarzeniami podobnymi do tego, jakie miało miejsce we wrześniu 2016 roku.

fot. Krzysztof Kalinowski (LoveKraków.pl)

WROCŁAW: Ryanair - nowe kierunki i pierwsza w Polsce baza techniczna

Tak jak obiecali, tak zrobili. Kiedy pisałem o nowych połączeniach Ryanair z Wrocławia do Gdańska i Brukseli dodałem, że prawdopodobne jest uruchomienie nowych destynacji. I oto stało się! Przewoźnik poleci w sezonie zimowym na kolejnych 5 trasach.

Ryanair ogłosił uruchomienie lotów na Sycylię, do Neapolu, Edynburga, Leeds Bradford i Oslo.
Taki rozwój wypadków cieszy wrocławskie lotnisko. Przypomnę tylko, że loty do Brukseli i Gdańska odbywać się będą trzy razy w tygodniu, natomiast pozostałe nowe trasy obsługiwane będą dwa razy tygodniowo. Łącznie Ryanair będzie więc oferował z Wrocławia aż 29 kierunków. Ruch lotniczy Ryanaira wzrośnie o 26% i planuje się, że przewoźnik obsłuży na wrocławskim lotnisku nawet 1,6 miliona pasażerów rocznie. Cała sytuacja ma także drugą stronę medalu, bo dzięki rozwojowi połączeń przybędzie 1200 nowych miejsc pracy.

Ryanair nie tylko rozwija we Wrocławiu ofertę, ale też zaplecze techniczne. W stolicy Dolnego Śląska powstaje obecnie trzecie w Europie, a pierwsze w Polsce centrum obsługi technicznej Ryanair. Inwestycja jest warta 6 milionów euro. Baza składać się będzie z nowoczesnego hangaru z dwoma stanowiskami na samoloty, powstanie także zaplecze szkoleniowe. Koniec końców w samej bazie znajdzie pracę 150 wysoko wykwalifikowanych pracowników techniczno-inżynieryjnych oraz personelu pomocniczego.

fot. Port Lotniczy Wrocław

poniedziałek, 27 lutego 2017

KRAKÓW: urzędnicy kontra mieszkańcy, czyli zgrzyt w/s tramwaju na Bronowicach Wielkich

Do połowy listopada trwało przyjmowanie wniosków i uwag od mieszkańców w sprawie czterech koncepcji przebiegu trasy tramwaju z Azorów do planowanej przy  Jasnogórskiej nowej pętli w Bronowicach Wielkich. Chociaż raport z nich wciąż nie został opublikowany, to Gazeta Krakowska informuje, że największą przychylność mieszkańców zyskał wariant linii poprowadzonej wzdłuż ulicy Josepha Conrada do ronda Ofiar Katynia i dalej wzdłuż Jasnogórskiej. ZIKiT wolałby jednak położyć tory w oddaleniu od samego Ronda, dokładnie między Galerią Bronowicką a IKEĄ.

Jest to koncepcja tańsza, co dla miasta stanowi koronny argument. Niestety, w ten sposób linia znalazłaby się dalej od zabudowy mieszkaniowej wzdłuż ulicy Josepha Conrada, co nie podoba się tamtejszej społeczności. Fakt, że nowa trasa do Jasnogórskiej jest w tej chwili pisana palcem na wodzie. Nie wiadomo na razie, kiedy miałaby powstać. Miasto zaręcza, że jeżeli do realizacji dojdzie, to tory położone zostaną tak, jak chcieliby mieszkańcy. Z drugiej strony czy na Rondzie Ofiar Katynia potrzebny jest tramwaj? Stamtąd kawałek zaledwie jest już do linii tramwajowej na Bronowice Małe, ponadto niebawem powstanie nowy przystanek kolejowy Kraków Bronowice, zlokalizowany nad ulicą Armii Krajowej. Nie do końca więc popieram ten wariant i nie rozumiem przedmiotu sporu.

Tramwaj na Jasnogórską w założeniu ma ułatwić życie nie tym, którzy mieszkają na Radzikowskiego i Conrada, ale tym gorzej położonym, mieszkającym w rejonie Chełmońskiego. Jednak mieszkańcy Bronowic mobilizują się. Oburzeni zaczęli już zbierać podpisy pod petycją do urzędników wnoszącą o przebieg linii według wariantu 2. Pod petycją podpisało się już ponad 350 osób. Jak to się zakończy? Na razie nie warto się przejmować - dopóki nie ma realnych zamiarów rozpoczęcia inwestycji, dopóty nie są prowadzone zasadnicze konsultacje. Koniec końców może się okazać, że ta burza w szklance wody nie wiąże się z niczym twórczym. Jak to zwykle w Krakowie...

A tak to miało wyglądać kilka lat temu... (opracowanie własne, mapa: Google Maps)

OŚWIĘCIM: linia kolejowa 93 idzie do remontu - to pewne

Jak poinformowała jakiś czas temu Gazeta Krakowska, znane są już plany dotyczące remontu linii kolejowej 93 między Trzebinią a Oświęcimiem. To jeden z najbardziej zapuszczonych traktów kolejowych w Małopolsce, paradoksalnie także jeden z najważniejszych. Będzie to inwestycja długa i kosztowna. PKP PLK szacuje, że pochłonie ona ponad 324 miliony złotych. Dzięki pracom podróż tym 25-kilometrowym odcinkiem ma się skrócić o połowę.

PKP PLK przedstawiły ostatnio konkretne plany modernizacji. Zgodnie z zapowiedziami składy pasażerskie pojadą dzięki temu nawet 120 km/h. Jeszcze w tym roku ma być opracowany projekt przebudowy, a początek prac przewidziany jest na rok 2019. Mają być one prowadzone w dwóch etapach. Na całej trasie zostanie przebudowanych 12 wiaduktów i mostów, z których aż 8 znajduje się w Chrzanowie. Z tego też tytułu problemy związane z remontem najbardziej dotkną to miasto. Linia 93 dzieli bowiem Chrzanów na dwie części. Modernizacja ma objąć także przejścia dla podróżnych na obu chrzanowskich dworcach. Na dworcu w Fabloku obecną kładkę nad torami ma zastąpić przejście podziemne. W Gorzowie Chrzanowskim przebudowane i poszerzone zostaną dwa wiadukty w ciągu ulic Brzozowej i Oświęcimskiej. Przebudowany zostanie też kluczowy dla Chełmka przejazd kolejowy w centrum, na ulicy Krakowskiej.

Linia 93 Powstała w drugiej połowie XIX wieku. 17 grudnia 1855 roku otwarto odcinek z Dziedzic w kierunku granicy państwa, 1 marca 1856 natomiast odcinek z Trzebini do Dziedzic. Prace na tej linii, w połączeniu z gruntowną modernizacją magistrali E30 zapewnią połączenie Oświęcimia z centrum Krakowa w czasie bezkonkurencyjnym dla innych środków transportu, czyli w około godzinę.


niedziela, 26 lutego 2017

"Autobusem przez Polskę" Odcinek 16: Warszawa, linia 156

Warszawska linia 156 została uruchomiona 21 listopada 1962 roku na trasie z Międzylesia przez Żegańską na Mchów (Wiśniowa Góra). 20 kwietnia 1969 roku trasę tę wydłużono przez Zwoleńską i Trakt Lubelski do pętli Zerzeń i w takiej formie linia 156 dotrwała do 29 lipca 1979 roku. Wtedy zlikwidowano ją, kierując na jej trasę wydłużoną linię 147.

Ponownie linia 156 wyjechała na ulice miasta po otwarciu Mostu Grota-Roweckiego, dokładnie 30 listopada 1981 roku. Zaczęła wówczas kursować spod Huty na Bródno-Ugory. Od 1 lutego 1987 roku, w związku z budową Trasy Toruńskiej, zmieniono przebieg linii na Bródnie, kierując ją przez Wysockiego, Bazyliańską i Rembielińską, natomiast 30 lipca 1988 roku linia trafiła na nową pętlę Bródno-Podgrodzie. Później były już tylko drobne korekty przebiegu.

1 sierpnia 1995 linię 156 zdecydowano się wydłużyć przez Targówek Mieszkaniowy, aż do pętli Zajezdnia Stalowa. Od tego momentu trasa nie ulegała większym zmianom przez kolejnych kilkanaście lat. Dopiero 1 czerwca 2013 nastąpiła większa zmiana. Planowano skrócenie trasy do pętli Targówek, ale ostatecznie połączono linię 156 z linią 140 i skierowano ją do Dworca Wschodniego.

Linia posiada 44 przystanki w kierunku Młocin i 46 w kierunku Pragi. Czas przejazdu waha się w zakresie od 57 do nawet 70 minut, w zależności od pory dnia. Linia nie kursuje zbyt często - zaledwie co pół godziny.


fot. Pawel192 (warszawa.wikia.com)

KRAKÓW: Stalexport szaleje, czyli znowu podwyżka na A4

Dla mieszkańców położonych wzdłuż dróg krajowych 79 i 94 nadchodzą trudne czasy. Od 1 marca, czyli już za chwilę, przejazd autostradą A4 na odcinku Kraków – Katowice ponownie zdrożeje. Stalexport regularnie podnosi opłaty za przejazd autostradą. Tym razem podwyżki dotkną pojazdy kategorii 2, 3, 4 i 5, a więc głównie samochody dostawcze i ciężarowe:

Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa bezradnie rozkłada ręce. Jerzy Szmidt, który wypowiedział się w tej sprawie w imieniu MIB, twierdzi, że „zgodnie z konstrukcją umowy koncesyjnej opłaty za przejazd stanowią przychód Koncesjonariusza i podstawowe źródło służące obsłudze projektu. Ponadto ryzyko popytu (ruchu) na tym odcinku ponosi wyłącznie partner prywatny. Konsekwencją tego jest prawo Koncesjonariusza do kształtowania wysokości opłat za przejazd w granicach określonych prawem oraz zapisami UK”. Negatywnie do sprawy odnosi się także Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, która nie widzi uzasadnienia dla podnoszenia opłat. Być może podwyżka związana jest z budową brakującej części zjazdu w Rudnie?

Umowa Stalexportu z państwem w sprawie koncesji na operowanie autostradą od lat budzi kontrowersje i do dziś nikt właściwie nie wie, jak ona wygląda. Porażką jest to, że w kraju w środku Europy za przejazd 50 kilometrów drogą wiecznie w remoncie płacić trzeba tak ogromne pieniądze. Do tego jakakolwiek próba zablokowania podwyżek oznaczałaby możliwość wystąpienia przez spółkę z roszczeniami o odszkodowanie. W kwestii samej umowy wiadomo jedynie, że jakakolwiek rozbudowa drogi alternatywnej, powodująca konkurencję dla autostrady, która negatywnie wpłynęłaby na wysokość dochodów spółki Stalexport z opłat za przejazd, zmusiłaby Skarb Państwa do zapłaty odszkodowania na rzecz operatora.

Swego czasu były nawet i takie teorie spiskowe, które głosiły ze Stalexport skutecznie blokuje modernizację magistrali kolejowej E30 między Krakowem a Katowicami. Tymczasem trzeba nastawić się na kolejny cios. Stawki wzrosną z 26,50 do 30 złotych na każdym placu poboru opłat, a zatem koszt przejazdu pełnym odcinkiem wzrośnie aż o 7 złotych (13% więcej). Obecnie dla pojazdów kategorii 2 i 3 stosuje się bonifikatę, która wynosi 10 złotych. Na szczęście zostanie ona utrzymana. i wyniesie 12 złotych, zatem pojazdy kategorii 2 i 3 zapłacą na każdym PPO 18 złotych. Zniesienie bonifikaty w połączeniu z podwyżką dla kierowców tych pojazdów byłoby prawdziwym szokiem i nosiłoby znamiona rozboju (wzrost z 16,50 do 30, czyli o niemal 90%). Gdyby tak się stało, drogi przez Olkusz, Krzeszowice czy Alwernię utoną w jednym wielkim korku. Prawdopodobnie jednak ruch na drogach alternatywnych i tak będzie wzmożony. Tylko czekać, aż mieszkańcy Zabierzowa w końcu wyjdą na ulice...

fot. Stalexport Autostrada Małopolska S.A.

sobota, 25 lutego 2017

ŁÓDŹ: Pabianice podziękowały ŁTR! Chcą same naprawić tramwaj w ramach RPO

Urząd Miejski w Pabianicach poinformował w ubiegłym tygodniu, że miasto dziękuje bardzo za udział w utopijnym projekcie Łódzkiego Tramwaju Metropolitalnego i, jak podkreślił prezydent miasta Grzegorz Mackiewicz, męską decyzją zamierza walczyć o uratowanie tramwaju własnymi rękami.

Idea ŁTR, jakkolwiek piękna i wzniosła, legła w gruzach i tak już została. Łódź coś tam jeszcze się na sprawie dorobiła, ale reszta? Torowiska na wszystkich trasach poza granicami Łodzi wołają o pomstę do nieba. Warto przypomnieć, że jednym z założeń ŁTR była budowa w Pabianicach zajezdni i zakup taboru. Dziś nawet dziecko wie, że nic z tych planów nie wyjdzie, i to najpewniej nigdy. Teraz, gdy miasto zdecydowało się wystąpić z projektu ŁTR, może aplikować samodzielnie o środki na remont istniejącej trasy. Ale tylko na remont. Mają one pochodzić z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Łódzkiego, gdzie modernizacja tramwaju wystartuje w konkursie o pieniądze. Czasu jest mało, bo na przygotowanie poprawnej dokumentacji są niespełna dwa miesiące. Złożenie dokumentacji projektowej musi nastąpić do 7 kwietnia.

Kompleksowy remont infrastruktury szacowany jest na około 126 milionów. Jeżeli nie uda się załatwić pieniędzy z RPO, miasto zastąpi tramwaj autobusem. Jest to jednak w ocenie prezydenta Mackiewicza ostateczna ostateczność. Choć może się okazać, że jeszcze przed rozpoczęciem jakichkolwiek prac torowych łódzi ZDiT przyśle do Pabianic pismo, w którym odmówi wykonywania usług tramwajowych ze względu na fatalny stan torowiska. Wówczas i tak skończy się na autobusach zastępczych...

fot. Pabianice - NaszeMiasto.pl

WROCŁAW: elektryfikacja linii kolejowej między Węglińcem a Zgorzelcem

PKP Polskie Linie Kolejowe nie próżnują i rozpisały ostatnio przetarg na wybór wykonawcy prac związanych z założeniem sieci trakcyjnej między Węglińcem a Zgorzelcem. Ten fragment magistrali E30 pozostaje od lat solą w oku przewoźników kolejowych, a dzięki planowanym pracom funkcjonalność kolei w tym miejscu niezaprzeczalnie wzrośnie.

Ogłoszony przetarg obejmuje opracowanie dokumentacji projektowej oraz realizację robót budowlanych dla elektryfikacji linii. W ramach zadania sieć trakcyjna zamontowana zostanie nad torami linii 278 (długość odcinka: 27 km) oraz nad 400-metrowym fragmentem linii 274. PKP PLK zakłada, że prace zostaną wykonane w 19 miesięcy, licząc od podpisania umowy. Przy wyborze najkorzystniejszej oferty decydować będą: cena (60%), termin realizacji (20%) i czas zamknięć torowych (20%). Oferenci muszą wykazać dostęp do palownicy, pociągu fundamentowo – słupowego i dwóch pociągów sieciowych do potokowej wymiany sieci trakcyjnej. Otwarcie ofert przewidziano na koniec marca, Projekt elektryfikacji tego odcinka zgłoszony został kilka miesięcy temu przez PKP PLK do II konkursu w ramach mechanizmu CEF. Wskutek pozytywnego jego rozpatrzenia zostały na niego zagwarantowane pieniądze w kwocie 19,1 miliona euro. Całkowita wartość projektu to 22,5 miliona euro.

To dopiero wierzchołek elektrycznej gorączki na polskiej sieci kolejowej. Sieć trakcyjna zawiśnie na linii 71 między Rzeszowem a Ocicami, na liniach 248 i 253 w sieci Pomorskiej Kolei Metropolitalnej, a także docelowo między Lublinem a Stalową Wolą, z Tomaszowa Mazowieckiego do Opoczna czy z Ełku do Korsz. Może kiedyś także na Hel? Kolej elektryczna jest zdecydowanie bardziej ekologiczna, ale nie wszędzie znajduje ekonomiczne uzasadnienie. Wspomniane tutaj trasy są jednak istotne z punktu widzenia przewozów dalekobieżnych, toteż podłączenie ich do prądu może przynieść same pozytywne skutki.

fot. Zinfo.pl

piątek, 24 lutego 2017

"Kolejowa Nocna Szyna (Kolnosz)" Odcinek 66: LK 9+10 Warszawa Wschodnia - Legionowo - Tłuszcz (Polska)

Dziś nie będę zajmował się linią kolejową numer 9, której przebiegiem pojedziemy od dworca wschodniego do Legionowa, ale skupię się na linii kolejowej numer 10, łączącej Legionowo z Tłuszczem przez Wieliszew i Radzymin.

Linia 10 ma niespełna 36,5 kilometra długości, jest w całości jednotorowa i zelektryfikowana. Budowę jej podzielono na dwa odcinki. Pierwszy z nich, od Legionowa do Wieliszewa, ukończono w 1907 roku, drugi natomiast, aż do Tłuszcza, oddano do użytku 22 sierpnia 1936 roku. Elektryfikację linii zakończono 27 maja 1972 roku, a ostatecznie 24 czerwca 2000 zawieszono ruch pasażerski. To właśnie od tej linii, za stacją Wieliszew, odchodziła pamiętna linia 28 do Zegrza.

Za przywrócenie ruchu osobowego odpowiadają Koleje Mazowieckie, które w czerwcu 2006 roku zaczęły uruchamiać pociąg „Zegrzyk” z Warszawy Gdańskiej do Tłuszcza, a następnie wydłużyły relacje pociągów kończących bieg w Legionowie najpierw do stacji Legionowo Piaski, potem do Wieliszewa. Z czasem doszły też kursy SKM Warszawa. Pojawiły się też pociągi Tłuszcz - Sierpc. Linię wkrótce poprawiono pod względem technicznym, dzięki czemu pociągi dalekobieżne kursujące przez Zielonkę, na czas zamknięcia tamtej trasy były kierowane objazdem właśnie przez Legionowo i Radzymin. Teraz dozwolona prędkość na linii wynosi 100-120 km/h. Obecnie całą trasę linii 10 pokonują dwie pary pociągów Tłuszcz - Sierpc i aż szkoda, że nie ma pociągów porannych...


fot. Janusz Jurzyk (C) (Mapio.net)

RZESZÓW: sprawa modernizacji LK 25 przez Mielec rozwija się

"Modernizacji mieleckiej kolei już nic nie zatrzyma" - tymi słowami podsumował skuteczność swoich działań w zakresie modernizacji linii kolejowej przez Mielec europoseł PiS Tomasz Poręba. Pożyjemy, zobaczymy, na razie kompletne są tylko studia wykonalności. Chociaż akurat w tym przypadku gorąco liczę na pełny, szybki sukces.

Rozmowy prowadzone przez przedstawicieli urzędu marszałkowskiego i PKP PLK wydają się potwierdzać słowa europosła. Jak wspomniałem, studium wykonalności już jest - drugie zresztą. Teraz czas na decyzję środowiskową, i jeżeli mamy mówić o szybkim powrocie połączeń do Mielca, musi się to odbyć do końca roku. Potem przetarg i prace torowe. Prawdopodobnie pociągi nie wrócą do Mielca wcześniej, niż około 2020 roku, jeśli oczywiście po drodze nic się nie wydiabli...

Inwestycja wyceniana jest szacunkowo na jakieś 200 milionów złotych. Większość środków pochodzić będzie z funduszy europejskich w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Podkarpackiego oraz Programu Polska Wschodnia. A taka UE zła w podkarpackiej ocenie...
Wznowienie ruchu po zmodernizowanej trasie z Dębicy przez Mielec do Ocic z pewnością przyczyni się do poprawy dostępności komunikacyjnej samego Mielca. Raczej nie spodziewałbym się tutaj sukcesu w kwestii połączeń dalekobieżnych, bo poza składem do Zamościa (zapewne słynny Hetman pojedzie taką właśnie krótszą trasą), ten odcinek linii kolejowej 25 dalekobieżnie jest bezużyteczny. Linia spełni więc raczej rolę lokalną, jednak aby miała sens, trzeba będzie uruchomić 7-8 par pociągów na całej długości. Znając podkarpackie możliwości finansowe, zostaną 2-3, i modernizacja ta przyda się równie mocno, jak i remont linii z Rzeszowa do Jasła...

czwartek, 23 lutego 2017

RZESZÓW: będą pociągi do Medzilaborec!

Wygląda na to, że wakacyjne pociągi na Słowację, łączące Rzeszów i Medzilaborce, jednak ruszą. I to już 1 lipca! W opublikowanym ostatnio rozkładzie jazdy kolei słowackich, który zacznie obowiązywać 26 lutego, w tabeli dla linii 191 pojawiła się para połączeń Medzilaborce - Rzeszów oraz dodatkowa para Medzilaborce - Sanok (szkoda, że nie Jasło).

Międzynarodowe kursy realizowane mają być w soboty i niedziele od 1 lipca do 3 września. Połączenie Medzilaborce - Sanok - Medzilaborce odjeżdżać będzie tylko w soboty. A założenia rozkładowe będą wyglądać następująco: z Polski na stację Medzilaborce pociągi będą przyjeżdżać o 10:24 (z Rzeszowa) oraz o 17:36 (z Sanoka, tylko w soboty). Odjazdy z Medzilaborec zaplanowano na 10:31 w soboty do Sanoka, oraz o 17:48 do Rzeszowa. Wszystkie połączenia będą skomunikowane z pociągami do i ze stacji Humenne.

Stosowna informacja w rozkładzie jazdy jest efektem ustaleń między województwem podkarpackim a Słowacją. Transgraniczne kursy mają uzupełnić popularną niezwykle ofertę sezonową na trasie tzw. łupkowianki, rozdzielającej Bieszczady od Beskidu. Na terenie naszego kraju w połączeniach obowiązywać będzie regularnia Taryfa Podkarpacka. "Przejściówka" na przejazd przez granicę, od Łupkowa do stacji Medzilaborce, kosztować ma zaledwie równowartość 1 euro. Dlatego spodziewać się należy ogromnego zainteresowania z racji korzystnej cenowo oferty.

Trwają jeszcze uzgodnienia w zakresie dopuszczenia do ruchu po stronie słowackiej taboru polskiego, jako że kursy realizować mają Przewozy Regionalne. Planuje się wysyłanie na trasę zamiennie szynobusów SA134 lub SA135 (ten drugi dopuszczenie właśnie dostał). Uruchomienie połączeń będzie wielkim wydarzeniem. Od lat bowiem stan połączeń kolejowych między Polską a Słowacją woła o pomstę do nieba. Tylko kilka pociągów przekracza granicę w Zwardoniu, pozostałe przejścia w Muszynie i Łupkowie od dawna stały odłogiem. I chociaż oferta nadal pozostanie mizerna, to jednak światło w tunelu zaczyna się do nas zbliżać. Być może kolejnym etapem będzie całoroczny weekendowy pociąg między Podkarpaciem a Słowacją?

fot. Humenne24.sk

SZCZECIN: modernizacje torowisk w latach 2017-2023

Szczecin, w ciągu najbliższych kilku lat, znacząco odmieni swoje tramwajowe oblicze. Za blisko 234 miliony złotych przeprowadzone zostaną szeroko zakrojone inwestycje w infrastrukturę tramwajową, dzięki czemu realnie poprawi się komfort podróżowania tramwajami w stolicy Pomorza Zachodniego, a poza tym tramwaj stanie się szybszym i bardziej konkurencyjnym środkiem transportu w tym dość rozwlekłym mieście.

Remonty torowisk zaplanowano w na lata 2017-2023. Długość zmodernizowanych tras wyniesie blisko 9 kilometrów. Na liście znalazła się m.in. przebudowa torowiska i sieci trakcyjnej od alei Niepodległości przez plac Żołnierza Polskiego i plac Rodła do ronda Giedroycia. Ten remont ma ruszyć w trzecim kwartale 2020 roku i zakończyć się pod koniec roku 2021. W drugim kwartale 2019 roku z kolei rozpocząć się ma przebudowa torowiska od placu Żołnierza Polskiego przez plac Hołdu Pruskiego, Matejki do placu Rodła. Modernizacji ma także doczekać się torowisko w alei Powstańców Wielkopolskich do pętli Pomorzany. Sama pętla także zostanie nie tyle nawet przebudowana, co wręcz rozbudowana, jako największa w mieście. Remonty obejmą także torowiska w ciągu ulicy Mickiewicza od Mostu Akademickiego do skrzyżowania z Brzozowskiego, a także plac Szarych Szeregów i węzeł Wyszyńskiego.

Wnioskodawcą projektu "Przebudowa torowisk tramwajowych w Szczecinie – etap II" jest miasto Szczecin, a podmiotem odpowiedzialnym za realizację projektu będzie spółka Tramwaje Szczecińskie, występująca w roli inwestora zastępczego. W Szczecinie jest w sumie 64 kilometry torowisk tramwajowych, a całkowita długość linii sięga niema 113 kilometrów. Pod względem długości jest to 7. sieć w Polsce - wyprzedza Gdańsk, Bydgoszcz, Toruń, Częstochowę, Elbląg, Grudziądz, Gorzów Wlkp. oraz Olsztyn.

fot. Łukasz Szełemej (Radio Szczecin)

środa, 22 lutego 2017

"Nocna Szyna" Odcinek 182: Oslo, linia 13 (trikk)

Kolejną linią tramwajową w Oslo, oznaczoną kolorem ciemnozielonym, jest linia 13. Kursuje ona od dziesięcioleci spod dworca Grefsen przez Storo, dworzec główny w Oslo (Jernbanetorget), następnie przez centrum przy Teatrze Narodowym, przez Skøyen do Lilleaker.

Od kilku lat tramwaje obsługują dodatkowy odcinek od Lilleaker, gdzie trasa przebiega tymi samymi torami co metro linii do Kolsås. Tramwaje kursują przez Jar do Bekkestua, pomijając stację Ringstabekk. Trasę tę uruchomiono w 2007 roku, a od 2009 prowadzone były prace przy podnoszeniu Kolsåsbanen do standardu metra. W roku 2009 tramwaje linii 13 zaczęły dojeżdżać do przystanku Jar, a od 19 stycznia 2014 roku kursują znów do Bekkestua. Linię w pełnym przebiegu obsługują pociągi dwukierunkowe serii SL-95.

Linia kursuje na pełnej trasie Bekkestua - Station Grefsen co 20 minut przez cały dzień, a dodatkowe kursy, dające częstotliwość 10 minut, jadą tylko z i do Lilleaker. Czas przejazdu całej trasy, liczącej 32 przystanki, liczy 48-50 minut. W wersji skróconej mamy 29 przystanków i czas przejazdu wynoszący 42-44 minuty.

To jedyna w Europie linia tramwajowa, która w części trasy pokrywa się z regularnym metrem.


fot. Youtube

WARSZAWA: pierwsze autobusy CNG dla stolicy

W ubiegłą środę MZA Warszawa ogłosiły przetarg na leasing finansowy 80 fabrycznie nowych autobusów miejskich. Zwraca uwagę fakt, że wśród nowych pojazdów po raz pierwszy znajdą się przegubowe autobusy napędzane sprężonym gazem ziemnym CNG. O umowę z pewnością bić się będą najwięksi gracze w branży autobusowej.

Zadanie to zostało podzielone na dwa zadania:
  • leasing finansowy 35 fabrycznie nowych autobusów klasy MAXI o długości 12 metrów, z terminem dostawy do 189 dni
  • leasing finansowy 45 fabrycznie nowych autobusów miejskich przegubowych klasy MEGA o długości 18 metrów, w tym 40 z silnikami diesla Euro 6 oraz 5 zasilanych sprężonym gazem ziemnym (CNG) z terminem dostawy do 224 dni
W obu zadaniach MZA zastosowało takie same kryteria. Cena ofert ma wagę 82%, parametry techniczne 6% i ekologia 12%. Czas na składanie ofert producenci mają do 23 marca, kiedy to dowiemy się, kto złożył MZA propozycję współpracy. Skąd jednak pomysł na zakup autobusów CNG? Odpowiedź jest prosta: powstający w procesie magazynowania ciekłego gazu LNG metan, traktowany obecnie jako odpad, MZA zamierzają sprężać i w ten sposób tankować nowe autobusy CNG. To interesujące, proekologiczne rozwiązanie, dzięki któremu nie tylko spółka będzie miała nieco oszczędności, ale też rozwiąże się problem niepotrzebnego metanu.

Czy do floty Solbusów na LNG dołączą takie same pojazdy zasilane CNG? (fot. cng-lng.pl)

wtorek, 21 lutego 2017

WARSZAWA: ubywa pasażerów kolejowych, głównie na Mazowszu

Rok 2016 był na polskiej kolei rekordowy pod względem przewiezionych pasażerów. Tak dobrze nie było od 2008 roku. Właściwie cały rynek odnotował duże wzrosty, a w czołówce znalazły się PKP Intercity, Przewozy Regionalne, Koleje Małopolskie, Koleje Dolnośląskie i PKP SKM Trójmiasto. Niestety, aż pięciu przewoźników zanotowało spadki. To o tyle znamienne, że aż trzy spółki operują na Mazowszu.

Największy spadek zanotowały Koleje Mazowieckie, które straciły niemal 2,4 miliona klientów w roku 2016. Zaraz po nich znajdziemy kujawsko-pomorską Arrivę RP, spółkę Deutsche Bahn, która przewiozła prawie 2 miliony pasażerów mniej. Kolejnym przewoźnikiem, który zanotował spadek, jest SKM Warszawa, będąca produktem ZTM Warszawa. Ilość przewiezionych pasażerów spadła w jej przypadku o blisko 6% w porównaniu z rokiem 2015. Dalej jest Warszawska Kolej Dojazdowa, która straciła prawie 770 tysięcy klientów, a stawkę spadkową zamykają Koleje Śląskie z ponad półmilionową stratą.

Powodów może być wiele. W przypadku Arrivy z pewnością odebranie części pracy przewozowej na rzecz Przewozów Regionalnych odpowiada znacząco za spadek ilości przewiezionych pasażerów. W KŚ odpływ pasażerów wiąże się z intensywnymi pracami remontowymi w konurbacji górnośląskiej. Warszawa z kolei, ze względu na szeroko zakrojone prace torowe na całym Warszawskim Węźle Kolejowym, ma kłopot z atrakcyjną ofertą. Największy spadek dotyczący Kolei Mazowieckich ma też drugą przyczynę - pasażerowie są coraz bardziej niezadowoleni ze standardu świadczonych usług. Liczne opóźnienia, awarie składów i kłopoty z szybką realizacją podróży z pewnością odpowiadają za odpływ pasażerów od tego przewoźnika. Wystarczy przejrzeć Facebook aby przekonać się, jakie to ciekawe doznania stają się codziennością pasażerów KM. Podobnie prace torowe odbiły się na frekwencji w składach SKM Warszawa i WKD, gdzie ograniczenia w rozkładzie i uciążliwe przesiadki zwyczajnie zniechęciły wielu do korzystania z usług podmiejskiej kolei.

Tendencja ta, zwłaszcza w Warszawie, może się utrzymać. PKP PLK od dawna już zapowiadają bowiem kolejne intensywne prace kolejowe, najpierw na linii obwodowej, a potem w tunelu średnicowym. To wszystko znacznie utrudni realizację korzystnego dla pasażerów rozkładu jazdy i przypuszczalnie w dalszym ciągu powodować będzie spadek frekwencji. Podobny los czeka niebawem także Krakowski Węzeł Kolejowy, gdzie już niebawem zamknięty zostanie odcinek między stacjami w centrum i w Płaszowie...

fot.: miastojestnasze.org

SŁUPSK: Kapena ma problemy - wniosek o upadłość

Słupska Kapena, produkująca autobusy miejskie i turystyczne, w przyszłym roku obchodzić będzie 50-lecie działalności. Składa jednak wniosek o ogłoszenie upadłości, co ma związek z utratą płynności finansowej. Mimo tego firma będzie działać nadal, intensywnie poszukując inwestora, który wspomoże ją w trudnej sytuacji. Nie ma też w planach likwidacji produkcji.

Jak informowało na początku lutego Radio Gdańsk, w lutym i marcu spółka nie ma środków, by płacić pracownikom, dostawcom czy kooperantom. Obecnie Kapena produkuje około stu autobusów, w dużej części na rynek polski, ale ma też kontrahentów w Europie. W szczytowym okresie działalności fabryka sprzedawała nawet 250 autobusów rocznie.

W roku 2000 głównym udziałowcem fabryki została włoska spółka Cacciamali, będąca też partnerem Iveco. Od 2003 firma Kapena S.A. jest fabryką koncernu Irisbus. W swojej historii, która trwa od roku 1968, Kapena produkowała zarówno autobusy miejskie, jak i trolejbusy, m.in. na potrzeby słupskiej sieci, zlikwidowanej w roku 18 października 1999 roku. W ofercie Kapeny pozostają przede wszystkim krótkie pojazdy o długości do 10 metrów.

fot. Kapena S.A.

poniedziałek, 20 lutego 2017

KATOWICE: MZKP Tarnowskie Góry dołączyły do Eko Biletu

Od uruchomienia Eko Biletu, który łączy taryfowo Koleje Śląskie, KZK GOP i MZK Tychy, minęły już trzy miesiące. Tymczasem 10 lutego dołączył kolejny przewoźnik - MZKP Tarnowskie Góry. Ponadto wprowadzono dwa nowe, tańsze bilety: 12-godzinny za 24 złote i 6-godzinny za 16 złotych.

W ramach tej propozycji na jednym bilecie można podróżować pociągami, autobusami oraz tramwajami i trolejbusami. Bilet uprawnia do nieograniczonej liczby przejazdów w określonym przedziale czasowym od daty i godziny wskazanej przez nabywcę. Dotychczas bilet dostępny był tylko w jednej wersji – 24 godzinnej w cenie 38 zł. Poza nowymi opcjami zwiększa się także liczba kanałów sprzedaży – do tej pory Eko Bilet był do kupienia tylko w kasach Kolei Śląskich, teraz będzie można go kupić również w dwudziestu tzw. „punktach na mieście” na terenie województwa.

Eko Bilet w wersji 6, 12 lub 24h można kupować również z wyprzedzeniem do 7 dni przed planowanym okresem jego ważności. Eko Bilet jest oczywiście biletem na okaziciela.

fot. Koleje Śląskie

KRAKÓW: Mobilny Kraków 2017 - jak to będzie?

Kraków ma się zmienić komunikacyjnie. ZIKiT opracował plan realizacji polityki transportowej dla miasta, którego założenia poddawane są obecnie konsultacjom z mieszkańcami i radami dzielnic. Proponowane rozwiązania mają wyraźnie wzmocnić komunikację miejską. Plan zakłada też ograniczenie ruchu samochodów w ścisłym centrum, wprowadzając trzy nowe strefy dostępności do Śródmieścia.

Podróżowanie po Krakowie komunikacją miejską już wkrótce stanie się jeszcze bardziej konkurencyjne, niż pokonywanie miasta samochodem. ZIKiT zakłada, że tramwaje będą jeździć częściej, bo aż 5 linii w godzinach szczytu będzie do dyspozycji pasażerów co 6 minut, tak aby co najmniej jedna linia wysokiej częstotliwości znalazła się na trasie do najważniejszych pętli w mieście. Wzmocnione zostaną także autobusy. Osiem linii będzie przemieszczać się po Krakowie z częstotliwością poniżej 8 minut, a minimalna częstotliwość dla linii dowozowych wyniesie 30 minut, tym samym nie będzie żadnej linii autobusowej w Krakowie kursującej rzadziej niż co pół godziny. Powstaną także nowe linie autobusowe łączące szybko rozwijające się obszary miasta.

Równolegle do wprowadzanych wzmocnień w transporcie zbiorowym, proponowane jest ograniczenie i uspokojenie ruchu drogowego w Śródmieściu poprzez wprowadzenie nowych stref dostępności. Plan dostępności do Śródmieścia zakłada trzy strefy. Strefa złota jest zbliżona do dawnej strefy A, srebrna do strefy B, natomiast w strefie zielonej obowiązywać miałby model superblock, czyli dopuszczenie wjazdu i parkowania samochodów spoza centrum tylko na głównych ulicach, natomiast wewnętrzne uliczki dedykowane byłyby mieszkańcom.

Kraków dąży do ustanowienia udziału ruchu pieszych, rowerzystów i pasażerów komunikacji zbiorowej na poziomie około 75% ogólnego ruchu w mieście. przedstawiony plan zmian opracowany został na podstawie nowej polityki transportowej Krakowa na lata 2016-2025, przyjętej jednogłośnie 8 czerwca 2016 roku przez Radę Miasta Krakowa.

mat. ZIKiT

niedziela, 19 lutego 2017

"Autobusem przez Polskę" Odcinek 15: Warszawa, linia 303

Historia linii autobusowej 303 w Warszawie sięga 2 września 1996 roku. Została ona uruchomiona, by odciążyć wiecznie zawaloną linię 111 na trasie z Placu Piłsudskiego przez Nowy Świat i Most Poniatowskiego na Gocław. W roku 1999 linię 303 połączono z linią 495, co doprowadziło do wydłużenia trasy tej pierwszej przez Bonifraterską, Słowackiego i Kasprowicza aż do ogromnej pętli Huta na Młocinach. W związku z rozpoczęciem budowy stacji metra na Placu Wilsona, linię 303 z dniem 6 października 2003 roku skierowano objazdem przez Stawki, gdzie pozostała także po zakończeniu budowy.

Od tej pory linia praktycznie nie zmieniała trasy, jeśli pominąć jakieś czasowe, drobne korekty trasy związane z okresowymi pracami remontowymi. Ostatecznie 1 czerwca 2007 została zawieszona z powodu niskiej frekwencji, a w październiku tego samego roku trwale zlikwidowana. Przez cały ten czas kursowała jako szczytowa w dni powszednie.

Ponowne uruchomienie linii 303 nastąpiło 21 czerwca 2009 roku. Została wtedy wytrasowana między Cmentarzem Północnym na Wólce Węglowej (pętla przy Bramie Głównej) a Placem Wilsona, wiodąc m.in. ulicami Wóycickiego, Marymoncką, Przy Agorze, Kasprowicza, Żeromskiego i Krasińskiego na Plac Wilsona. Od tej pory na linii wydarzały się jedynie sporadyczne zmiany, związane ze zmianą obsługi poszczególnych ulic, np. wyrzucenie linii z Oczapowskiego czy dodanie do trasy ulicy Żubrowej.

Linia liczy w obecnym kształcie 29 przystanków, a czas przejazdu wynosi 34-35 minut. Kursuje w dni robocze między 8:30 a 19:30 z częstotliwością 30 minut.


fot. Mikiapole3 (warszawa.wikia.com)

POLSKA: Solaris rusza na podbój Belgii

Znany i ceniony już nie tylko w Europie, ale też w innych krajach świata polski producent pojazdów komunikacji miejskiej sprzeda w sumie 208 autobusów hybrydowych do Belgii. Pierwsze 10 z nich ma zostać dostarczone do Belgii już we wrześniu. Zamawiający to Société Régionale Wallonne du Transport (SRWT), największa spółka transportowa w francuskojęzycznej części tego kraju. Wszystkie pojazdy będą kosztować niemal 105 milionów euro, czyli blisko pół miliarda złotych. Kontrakt obejmuje zarówno dostawę, jak również serwisowanie pojazdów przez 8 lat oraz serwisowanie magazynów energii przez 16 lat.

Autobusy Solaris Urbino 12 Hybrid zakupione przez SRWT będą eksploatowane przez TEC Hainaut i TEC Liege-Verviers. W ramach umowy ramowej Solaris otrzymał potwierdzenie zamówienia na 97 pojazdów. Z kolei 111 pozostałych autobusów zostanie zakupionych w pierwszym kwartale 2018 z terminami dostaw rozłożonymi na lata 2018-2019.

Solarisy zamówione przez SRWT będą wyposażone w jednostkę firmy BAE Systems. Dzięki zastosowaniu magazynu energii w postaci superkondensatora, pojazdy z napędem spalinowo-elektrycznym będą mogły część trasy pokonywać w trybie całkowicie bezemisyjnym.

fot. Solaris

sobota, 18 lutego 2017

WROCŁAW: kolej pasażerska wróci do Lubina

PKP PLK ogłosiły właśnie przetarg na opracowanie projektu oraz przeprowadzenie prac na linii kolejowej 289 między Legnicą a stacją Rudna Gwizdanów. Prace te mają pozwolić na wznowienie ruchu pasażerskiego tamże, a co za tym idzie powrót na kolejową mapę Polski 73-tysięcznego Lubina.

Roboty mają zostać przeprowadzone zgodnie z formułą „projektuj i buduj”. Zadanie to jest finansowane ze środków z Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko i ma kosztować szacunkowo ponad 242 miliony złotych brutto. W ostatnim czasie trasa ta, ze względu na bardzo zły stan infrastruktury, wykorzystywana była jedynie w ruchu towarowym, jako że przebiega niemal przez środek Zagłębia Miedziowego. Linia 289 jest oczywiście zelektryfikowana. Ruch pociągów pasażerskich zawieszono tam 1 września 2010 roku.

W ramach prac ma zostać przeprowadzona wymiana lub modernizacja wszystkich obiektów inżynieryjnych tak, by prędkość pociągów pasażerskich wyniosła do 120 km/h. Do najważniejszych prac należy zaliczyć rozbiórkę i budowę 27 istniejących obiektów inżynieryjnych oraz budowę wiaduktu drogowego na stacji Koźlice. Odnowiona zostanie nawierzchnia na 16 przejazdach, a dalsze 7 zostanie zlikwidowanych. Przebudowane będą perony, prace obejmą także małą architekturę i budynki kolejowe. Planowana jest także budowa nowego przystanku Lubin Stadion, w odległości około 1,5 km od stacji Lubin Górniczy.

Trasa Legnica – Rudna Gwizdanów stanowi istotny element infrastruktury kolejowej na Dolnym Śląsku. Łączy bowiem dwie magistrale kolejowe: E 30 i tzw. Nadodrzankę, czyli linię 273 z Wrocławia do Szczecina. Prace mają potrwać maksymalnie 40 miesięcy. Termin składania ofert minie 21 marca 2017 roku. Wśród kryteriów pod uwagę będzie brana cena (60%), termin realizacji inwestycji (30%) oraz doświadczenie kadry wykonawcy (10%). Koniec prac zaplanowano na rok 2020.

fot. wredna (Fotopolska,eu)

WARSZAWA: tramwaj na Dworzec Zachodni coraz bliżej

Po pozytywnych wieściach z Nowodworów i Annopola czas na kolejną dobrą informację ze stolicy. Tramwaje Warszawskie otrzymały ostatnio decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach dla budowy trasy tramwajowej na Wilanów na odcinku Dworzec Zachodni - Grójecka. To pierwszy odcinek trasy Wola – Wilanów Zachodni. W ramach tej inwestycji powstanie pierwszy w Warszawie podziemny przystanek tramwajowy.

W ramach projektu „Budowa trasy tramwajowej do Wilanowa wraz z zakupem taboru oraz infrastrukturą towarzyszącą” powstanie całkiem nowe torowisko od Dworca Zachodniego do ulicy Grójeckiej, gdzie nastąpi włączenie do istniejącej sieci. Pod Parkiem Zachodnim i Alejami Jerozolimskimi powstanie także tunel, a torowisko będzie przebiegać bezkolizyjnie przez Aleje Jerozolimskie. Nowe torowisko będzie miało długość około 1,4 kilometra. Tramwaje Warszawskie planują wydzielić możliwie jak największą część torowiska od ruchu drogowego, dodatkowo stosując wypełnienie trawiaste i odpowiednie wytłumienie podtorza. Trasa ta to pierwszy krok do uruchomienia prawdziwego tramwajowego obejścia zatłoczonego warszawskiego śródmieścia. 

Nowa trasa tramwajowa z Woli na Wilanów ma przebiegać od Kasprzaka przez Warszawę Zachodnią, a następnie wzdłuż Bitwy Warszawskiej, Banacha, Rostafińskich, Boboli, Rakowieckiej, Puławskiej, Goworka, Spacerowej, Belwederskiej, Sobieskiego i alei Rzeczypospolitej. Powstaną docelowo trzy odnogi trasy: do Gagarina z możliwością wyprowadzenia na Siekierki, w ulicy Św. Bonifacego zakończoną na Stegnach oraz w ulicy Branickiego. Wszystkie końcówki będą przystosowane do zawracania wyłącznie tramwajów dwukierunkowych, stąd Tramwaje Warszawskie zamierzają w najbliższym czasie sporo takich właśnie tramwajów kupić. 

(opracowano na podst.: Kurier Kolejowy)

fot. Glebowski Studio

piątek, 17 lutego 2017

"Kolejowa Nocna Szyna" Odcinek 65: linia 121 Hostivice - Podlesin (Czechy)

Linia kolejowa 121 to stosunkowo krótka trasa o znaczeniu lokalnym, znajdująca się w zasięgu praskiego węzła kolejowego. Jej historia rozpoczyna się od 20-kilometrowego odcinka Středokluky - Podlešín. Odcinek ten uruchomiono 11 maja 1873 roku. Wkrótce pociągi dojechały aż do Hostivic

Dalsza historia linii, obejmująca trasę ze stacji Středokluky w kierunku Hostivic, przypadła na lata 60. XX wieku, co zaowocowało otwarciem trasy w nowym przebiegu 1 czerwca 1966. Miało to związek z koniecznością ominięcia rozbudowującego się lotniska w Pradze.

Linia stanowi łącznik między linią 110 do Klarup nad Wełtawą oraz linią 120 do Rakovnika. Taryfowo ma 30 kilometrów długości.


fot. Kulihrášek (www.zelpage.cz)

MAŁOPOLSKA: Andrychów uruchomi komunikację miejską

Po Zakopanem, które z sukcesem uruchomiły w ubiegłym roku pierwsze linie autobusowe, czas na inne małopolskie miasteczko - Andrychów. Gmina Andrychów ogłosiła właśnie przetarg na dostawę 14 małych autobusów miejskich. Pieniądze na ten cel mają pochodzić z większości z funduszy unijnych. Zakup autobusów, wraz z kilkoma towarzyszącymi inwestycjami, ma doprowadzić do uruchomienia miejskiej komunikacji tak w Andrychowie, jak i w okolicznych miejscowościach.

Dotąd w Andrychowie można było spotkać pojazdy MZK Kęty, które wykonywało za około półtora miliona złotych rocznie usługi transportowe w gminie. Własna komunikacja ma być uruchamiana podobnym kosztem. Koszt całego projektu szacowany jest na 22 miliony złotych. Do miasta trafić mają pojazdy całkowicie niskopodłogowe, o pojemności do 40 pasażerów. Pojazdy wyposażone mają być w bezprzewodowy internet, dynamiczną informację pasażerską, a napędzane będą silnikami Euro 6.

Przetarg ruszył, a miasto czeka na oferty do 16 marca. Od oferentów wymagane jest doświadczenie w postaci dostaw co najmniej trzech autobusów midi dostosowanych do przewozu osób niepełnosprawnych, a także posiadanie środków finansowych w wysokości co najmniej 12 milionów złotych. Andrychowska komunikacja ma ruszyć pilotażowo w 2018 roku. Po rocznych testach zorganizowany zostanie przetarg mający wyłonić operatora komunikacji. Nowa komunikacja ma być darmowa dla uczniów i emerytów. Dla pozostałych pasażerów bilet będzie kosztował złotówkę.

fot.: andrychow.naszemiasto.pl

czwartek, 16 lutego 2017

GDAŃSK: modernizacja linii kolejowej z Miastka do Ustki

249 milionów złotych - tyle kosztować będzie modernizacja blisko 90-kilometrowego odcinka linii kolejowej 405 od granicy województwa pomorskiego przez Miastko i Słupsk aż do Ustki. Na trasie, poza nowymi torami, pojawią się także nowe perony wraz z wszelką infrastrukturą pasażerską. Wszystko ma być gotowe w grudniu 2020 roku. Projekt ten został wybrany przez Zarząd Województwa Pomorskiego w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Pomorskiego na lata 2014-2020. Unia Europejska dołoży ponad 171 milionów złotych.

W ramach inwestycji wymieniona zostanie nawierzchnia torowa od stacji Miastko do Ustki. Zmodernizowane i przebudowane zostaną 53 przejazdy kolejowe, 4 mosty i 8 wiaduktów. Na stacji Kępice wybudowane zostanie nowe przejście pod torami, w Miastku przeprowadzony zostanie remont istniejącego obiektu. Zrewitalizowane zostaną linie telekomunikacyjne i elektroenergetyczne, a także urządzenia sterowania ruchem kolejowym. Lifting przejdą 22 perony na trasie.

Dla przeprowadzenia inwestycji niezbędne będą wykup gruntów i wycinka drzew. Pierwsze prace mają ruszyć w maju tego roku. Nie planuje się elektryfikacji na odcinku Miastko - Słupsk. Po przeprowadzonych pracach pociągi przyspieszą, co będzie odczuwalne przede wszystkim między Słupskiem a Ustką, gdzie w okresie wakacyjnym kursują tak pociągi regionalne, jak i dalekobieżne.

fot. Gryf24.pl

WARSZAWA: będzie nowa zajezdnia na Annopolu

Tramwaje Warszawskie otrzymały pozytywną decyzję środowiskową w sprawie uwarunkowań dla budowy nowej zajezdni tramwajowej na Annopolu. Oznacza to więc, że obiekt powstanie, i to do końca 2020 roku.

Nowa warszawska zajezdnia będzie przygotowana do garażowania ponad 150 tramwajów wieloczłonowych, czyli podobnie jak ta, która powstała niedawno na poznańskim Franowie. Zajezdnia "Annopol" będzie ponadto pierwszą zajezdnią tramwajową zbudowaną w Warszawie od ponad 50 lat. Obecnie najmłodszym tramwajowym domem jest Zajezdnia "Żoliborz", którą otwarto w 1963 roku. Zajezdnia "Annopol" zajmie prawie 12 hektarów i znajdzie się naprzeciw pętli Annopol, za Trasą Toruńską. Zajezdnia składać się ma z zespołu obiektów kubaturowych zaplecza technicznego, technologicznego i administracyjnego oraz stanowisk specjalistycznych pozwalających utrzymać tabor tramwajowy w stanie pełnej sprawności. Znajdzie się tam stanowisko do pomiaru płaskich miejsc, pomiaru nacisku kół, obrzeży kół i geometrii wózków, lakiernia, myjnie całopojazdowe czy tokarka podtorowa.

W ramach nowej inwestycji powstanie 55 torów o łącznej długości 14,25 km oraz dodatkowy węzeł rozjazdowy aby móc włączyć teren zajezdni do istniejącej infrastruktury w ulicy Annopol. Główny wjazd na teren zajezdni będzie prowadził od strony Annopolu przez Inowłodzką. Inwestycja jest częścią projektu "Budowa trasy tramwajowej do Wilanowa wraz z zakupem taboru oraz infrastrukturą towarzyszącą" dla którego 30 grudnia 2016 roku Tramwaje Warszawskie złożyły wniosek o dofinansowanie ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko 2014–2020.

mat. UM Warszawa

środa, 15 lutego 2017

"Nocna Szyna" Odcinek 181: Oslo, linie 11 i 12 (trikk)

Tramwaje w Oslo, po norwesku trikken, swoje początki mają w latach 60. XIX wieku, w czasach gdy miasto to nosiło jeszcze nazwę Christiania. Pierwsze tramwaje konne wyruszyły na trasę ze Stortorvet do Homansbyen, Vestbanen i Starego Miasta. Tramwaje elektryczne uruchomiono w roku 1894 między Jernbanetorget a Majorstuen, wraz z odgałęzieniem do Skarpsno. Była to pierwsza w Skandynawii trasa tramwaju elektrycznego. Linie ponumerowano na przełomie wieków, a rozbudowa sieci trwała mniej więcej do lat 60. XX wieku.

W Oslo kursuje 6 linii tramwajowych, oznaczonych liczbą i kolorem. Częściowo kursują one na trasach mających charakter szybkiego tramwaju. Zasadnicza częstotliwość wynosi 10 minut, natomiast wieczorami i w święta spada do 20 minut.

Pierwszą z linii jest "jedenastka", która łączy Majorstuen z Kjelsås. Linia ta oznaczana jest kolorem zielonym. Posiada 26 przystanków, a czas przejazdu waha się od 31 do 35 minut. W podobnej relacji kursuje linia 12, której wybrane kursy skrócone są do Disen. Różnica jest taka, że linia 12 kursuje południową stroną centrum, nową linią nad Fjordem Oslo (przez Aker Brygge), a zatem czas przejazdu jest o kilka minut dłuższy i liczba przystanków wynosi 31. Od przystanku Brugata linie kursują jednym ciągiem aż do Disen i dalej.


fot. Leif Jørgensen (CC BY-SA 4.0, Wikimedia Commons)

WROCŁAW: nowe kierunki Ryanair już jesienią!

Ryanair, irlandzki nisko kosztowy przewoźnik lotniczy, uruchomi dla wrocławskiego portu lotniczego już końcem października nowe rejsy. Samoloty zaczną latać do Gdańska oraz na lotnisko Bruksela Charleroi. Oba te połączenia będą realizowane trzy razy w tygodniu.

To prawdopodobnie nie koniec nowości w rozkładzie lotów dla Portu Lotniczego Wrocław. Jak zapowiada Ryanair, w kolejnych miesiącach należy spodziewać się następnych nowych kierunków. Tegoroczna jesień dla Wrocławia zapowiada się rekordowo pod względem lotniczym. Ryanair ogłosił już trzy z zapowiadanych pięciu nowych tras: do Tel Awiwu, Gdańska i Brukseli. Przed nami więc jeszcze co najmniej dwa kierunki na sezon 2017/2018. Warto przypomnieć, że wiosną ruszają także rejsy do Lizbony i na Majorkę. Obecnie Ryanair obsługuje we Wrocławiu 25 połączeń, w tym typowo turystyczne jak Kreta, Malta czy Teneryfa.

Polskie porty lotnicze zyskują na popularności i znaczeniu w Europie. Coraz więcej pasażerów, coraz więcej połączeń oraz możliwości przesiadek. Polacy zaczynają dostrzegać potencjał podróży powietrznych, przede wszystkim ze względu na czas. Tendencje wzrostowe wydają się utrzymać więc także w 2017 roku. Wrocław nie pozostaje w tyle i dzielnie goni inne popularne polskie lotniska.

fot. Ryanair

wtorek, 14 lutego 2017

Nadjeżdża Symulator Autobusu 2017!

Już w czwartek, 16 lutego, swoją premierę będzie miała gra Symulator Autobusu 2017. Wciągający świat wirtualnego kierowcy autobusu to ponad 20 tysięcy kilometrów dróg rozsianych po terenie Niemiec. Gracz zasiada za kierownicą autokaru MAN Lion's Coach i musi zmierzyć się z długimi, precyzyjnie odwzorowanymi trasami. Na trasie znajdą się takie miasta jak Berlin, Hamburg, Monachium, Dortmund, Stuttgart czy Kolonia.

Firma Techland, która produkuje grę, dokłada wszelkich starań by rozgrywkę cechował jak największy realizm. Podczas gdy liczy się nie tylko czas i realizacja założonej trasy, ale też dbałość o pasażera czy prowadzenie sprzedaży biletów. Zdarzają się korki, wypadki, niesforni kierowcy i niekorzystne warunki atmosferyczne. Grę stworzono przy współpracy z firmą Flixbus.

Na początek Symulator Autobusu 2017 zadebiutuje na rynku w wersji na komputer. Gra dostępna będzie w polskiej, kinowej wersji językowej w cenie 59,90 zł.

fot. PlanetaGracza.pl

WARSZAWA: ogromny przetarg tramwajowy!

To, co wyprawia ostatnio Warszawa pod względem tramwajowym, przyprawia niejednego o dreszcze. Nic dziwnego, skoro Tramwaje Warszawskie znowu ogłaszają gigantyczny przetarg na dostawy nowych pojazdów. Drugiego takiego próżno szukać w całej Unii. Za ponad 2,3 miliarda złotych stolica zamierza wzbogacić się o nawet 213 pociągów tramwajowych najnowszej generacji. Pierwsze miałyby pojawić się w stolicy Polski już wiosną 2019 roku, czyli całkiem niebawem.

W ramach przetargu ogłoszonego przez Tramwaje Warszawskie podstawowo dostarczone mają zostać 123 wozy. Kolejne 90 to opcja rozszerzająca zamówienie. Dodatkowo w pakiet wejść ma specjalistyczne wyposażenie obsługowe, pakiet naprawczy, pakiet eksploatacyjny, pakiet materiałów niezbędnych do wykonania naprawy głównej oraz wykonywanie napraw powypadkowych w okresie gwarancji. Zwycięzca przetargu będzie musiał dostarczyć Warszawie 85 tramwajów dwukierunkowych i 18 pojazdów jednokierunkowych o długości do 33 metrów oraz 20 wozów krótszych, o długości do 24 metrów. Prawo opcji obejmuje 45 tramwajów dwukierunkowych i 45 jednokierunkowych o długości do 33 metrów.

Otwarcie ofert zaplanowano 27 marca. W postępowaniu mogą brać udział podmioty, które w ciągu ostatnich trzech lat dostarczyły co najmniej 15 nowych niskopodłogowych tramwajów z napędem energoelektrycznym. O wyborze zadecyduje cena (53%), pracochłonność czynności obsługowych do przebiegu 1 mln km (20%), zużycie energii (9%), najwyższy nacisk na osi tramwajów na tor (5%), długość płaskiej podłogi (3%), odległość dolnej krawędzi otworu drzwi dwustrumieniowych od osi wzdłużnej tramwaju (2%), nachylenie podłogi (2%), poziom dźwięku na zewnątrz tramwaju (2%), poziom dźwięku wewnątrz tramwaju na postoju (2%) oraz okres gwarancji (2%). Jeśli wszystko pójdzie po myśli TW, umowa zostanie podpisana już latem. Całe zamówienie podstawowe powinno zostać zrealizowane do 30 kwietnia 2021 roku, natomiast ewentualne dostawy w ramach opcji do końca czerwca 2023 roku. Te wielkie zakupy spowodują, że 75% warszawskiego taboru tramwajowego stanie się niskopodłogowe.

W tej chwili Warszawa ma tylko 281 niskopodłogowych tramwajów. To prawie tyle, ile wszystkich składów tramwajowych w obu krakowskich zajezdniach...

fot. ZTM Warszawa

poniedziałek, 13 lutego 2017

WARSZAWA: tramwaj na Nowodwory jeszcze w lutym!

Warszawa już niebawem wzbogaci się o nowy fragment trasy tramwajowej. Tramwaje Warszawskie poinformowały właśnie, że torowisko na Nowodwory uruchomione zostanie 27 lutego, czyli dokładnie za dwa tygodnie. Zresztą firma dopuszcza nawet wprowadzenie tam regularnego ruchu nawet dzień wcześniej, 26 lutego.

Nowy odcinek między Tarchominem a Nowodworami jest elementem realizowanej etapami od kilku lat trasy z Młocin na Białołękę. Na nowej trasie znajdują się dwa nowe zespoły przystankowe – na skrzyżowaniach z Ordonówny i Stefanika. Nie ma pętli, za to na wysokości istniejącej pętli autobusowej Nowodwory ułożono rozjazd dla tramwajów dwukierunkowych. Zastosowano tutaj pierwszy w Warszawie rozjazd z krzyżownicą głębokorowkową. Tramwaje będą mogły przejeżdżać szybciej, a w dodatku ciszej i bardziej komfortowo.

W kolejnych etapach inwestycji tramwaje mają pojechać dalej wzdłuż Światowida aż do pętli Winnica, zaplanowanej w rejonie ulicy Modlińskiej. Kompletna trasa według przewidywań ma być gotowa w 2018 roku.

iBialoleka.pl

WARSZAWA: dworzec zachodni zastąpi Nowa Zachodnia

Będzie nowoczesna, funkcjonalna, wygodna dla pasażerów, a przede wszystkim czysta. PKP PLK przygotowują się właśnie do kompleksowej przebudowy Dworca Zachodniego w Warszawie. W miejscu tym powstanie, wzorem Nowej Fabrycznej w Łodzi, Nowa Zachodnia. To koncepcja architektoniczna, której szczegóły dopiero przed nami. Już teraz jednak wiadomo, że przebudowa tego dużego stołecznego dworca ruszy w 2019 roku. Dworzec stanowić będzie w pełni zintegrowany węzeł przesiadkowy, z dworcami autobusowymi, tramwajem w podziemiu, parkingami i nowoczesną częścią kolejową.

„Koncepcją architektoniczno-funkcjonalną infrastruktury pasażerskiej na stacji Warszawa Zachodnia” już jest. Teraz trzeba tylko wybrać wykonawcę dokumentacji projektowej, po czym będzie możliwe rozpoczęcie prac właściwych. Pochylenie się nad problemem Warszawy Zachodniej to sprawa ważna i bezwzględnie oczekiwana przez wielu mieszkańców i turystów, dla których dotychczasowy wygląd stacji był zwyczajnie nie do przyjęcia. Dodatkowo odkąd włączono w plan stacji dawny przystanek Warszawa Wola (dziś to peron 8 Zachodniej), w kwestii skomunikowań pieszych Warszawa Zachodnia chyba przebiła nawet Katowice i ich słynny peron 5. W ramach remontu przebudowane zostaną istniejące perony, wybudowany zostanie jeden nowy. Będą nowe przejścia, windy na perony, odnowiony zostanie cały układ przestrzeni obsługi pasażerskiej. Koncepcja Nowej Zachodniej została opracowana w oparciu o szczegółowe badania i analizy ruchu.

Nowa Zachodnia to projekt istotny, ponieważ to właśnie Warszawa Zachodnia jest najbardziej obciążonym ruchem dworcem kolejowym w Polsce. W ciągu doby zatrzymuje się tam około 1000 składów, wliczając WKD. Projekt przebudowy stacji zakładać ma możliwość podwojenia ilości obsługiwanych podróżnych po zakończeniu modernizacji linii średnicowej (lata 2020-2024). W jednym z punktów koncepcji znaleźć można także informacje o planach budowy nowego peronu obsługującego pociągi do „Stacji Muzeum”, które będzie zlokalizowane na terenie obecnej stacji Warszawa Szczęśliwice. Przebudowa stacji ma ponadto zapewnić możliwość bezpośredniego przejazdu pociągów z kierunku Służewca w stronę Warszawy Gdańskiej. Nowa Zachodnia będzie gotowa pod koniec 2021 roku.

Jedna z wizualizacji Nowej Zachodniej (mat. Konsorcjum IDOM)

niedziela, 12 lutego 2017

"Autobusem przez Polskę" Odcinek 14: Warszawa, linia 169

Początki linii autobusowej 169 w Warszawie przypadają na dzień 21 maja 1967 roku, kiedy to pojawiła się ona na trasie z Odlewniczej przez Annopol i Bródno na ulicę Wileńską. Już 17 marca 1968 jej trasę wydłużono przez Targową i Kijowską do pętli przed Dworcem Wschodnim. 19 października 1969 roku, po oddaniu do użytku przebudowanej ulicy Świętego Wincentego, w wyniku połączenia linii 169 z linią 169-bis skierowano ją od Rembielińskiej przez Kondratowicza i Świętego Wincentego do 11 Listopada. Uruchomienie linii tramwajowej na Żerań Wschodni zdecydowało o wycofaniu autobusu z Odlewniczej, a zatem 17 października 1971 roku linię skierowano do pętli Bródno-Ugory.

Trasa taka utrzymała się aż do 30 lipca 1988, kiedy to linia została ona skierowana do nowego krańca Bródno-Podgrodzie. Z kolei 29 czerwca 1990 roku, w związku z kolejnym etapem budowy Trasy Toruńskiej, linię wycofano z Toruńskiej i skierowano przez Łabiszyńską, Łojewską i Chodecką. 14 lipca 1999 po otwarciu nowego odcinka ulicy Świętego Wincentego linię 169 przetrasowano właśnie tamtędy, a po rozpoczęciu budowy praskiego odcinka II linii metra linia 169 zaczęła kluczyć uliczkami Nowej Pragi. Od października 2014 roku wróciła na stałą trasę.

Linia 169 ma 22 przystanki, a całą trasę pokonuje w około 30-35 minut. Niezależnie od pory dnia kursuje co 10 minut.


fot. Matt111111111111111 (warszawa.wikia.com)

GORZÓW WIELKOPOLSKI: nowa stacja tymczasowa - Gorzów Wielkopolski Wschód

Za niespełna trzy miesiące lubuscy pasażerowie, korzystający z usług kolejowych w Gorzowie Wielkopolskim, zaczną korzystać z nowego przystanku kolejowego w mieście, zlokalizowanego w rejonie ulic Teatralnej i Szpitalnej. Od jego budowy zaczęła się modernizacja wpisanej do krajowego rejestru zabytków estakady kolejowej, przecinającej miasto wespół z rzeką Wartą. Odnowiona estakada z przebudowanym torem usprawni ruch kolejowy, a dodatkowo wpłynie korzystnie na wizerunek miasta swoim estetycznym wyglądem.

Póki co obiekt zwany jest Gorzów Wielkopolski Wschód, choć jego ostateczna nazwa jest ciągle konsultowana z władzami miasta. Będzie on wyposażony w czytelne oznakowanie, wiatę, oświetlenie i ławki. Co ważne, nie jest to peron tymczasowy - będzie na stałe odprawiał pociągi w kierunku wschodnim.

Pod koniec kwietnia, gdy nowy przystanek będzie już gotowy, wyłączony zostanie ruch kolejowy na samej estakadzie. Roboty obejmą wzmocnienie i zabezpieczenie konstrukcji, kompleksowy remont torowiska oraz takie wzmocnienie estakady, by możliwe było w przyszłości dobudowanie drugiego toru. Całość prac ma zakończyć się w przyszłym roku, a koszt przedsięwzięcia to ponad 111 milionów złotych. W czasie prac na estakadzie wszystkie pociągi od strony Krzyża będą kończyć i rozpoczynać bieg na nowym przystanku. Pociągi od strony Kostrzyna dojadą normalnie do gorzowskiego dworca. Między tymi dwiema stacjami dla pasażerów uruchamiana będzie komunikacja zastępcza.

Projekt modernizacji gorzowskiej estakady jest współfinansowany przez Unię Europejską ze środków Funduszu Spójności w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko na lata 2014-2020.

fot. PKP PLK S.A.

sobota, 11 lutego 2017

LIPSK: premiera Solarisa Tramino XL

Dziś zaprezentowano w Lipsku oficjalnie najnowsze szynowe dziecko polskiego producenta pojazdów komunikacji - tramwaj Solaris Tramino XL. Ten długi na 38 metrów pojazd owiany był dotąd tajemnicą, co dodatkowo nadawało pikanterii samemu faktowi jego powstawania. Wczoraj tramwaj był w trasie. Media branżowe obiegły zdjęcia wykonane podczas tego przedsięwzięcia.

Pierwsze Tramino XL dotarło do Lipska w grudniu zeszłego roku. Zdjęcia przyjazdu drugiego tramwaju wykonał jeden z czytelników gazety Leipziger Volkszeitung, pan Lothar Hammer, na niemieckiej autostradzie A9. Nowy tramwaj będzie można oglądać podczas targów dom – ogród – wypoczynek, trwających w Lipsku do 19 lutego. Będzie prezentowany przed tzw. glasshalle, czyli szklanej hali. Tramwaj Tramino XL ma 38 metrów długości i 2,3 metra szerokości. Jego pojemność wynosi 220 osób, a udział niskiej podłogi stanowi 65%. Dzięki zastosowanym obrotowym wózkom możliwe jest pokonywanie ciaśniejszych łuków, ze względu na możliwość obrotu o więcej niż kilkanaście procent względem osi pojazdu.

Kontrakt ramowy na dostawę do 41 tramwajów został zawarty jeszcze w 2015 roku. Obecnie zakontraktowanych jest 14 wozów serii Tramino XL. Opcja na pozostałe tramwaje może zostać wykorzystana do 2020 roku.

fot. Lothar Hammer 

KRAKÓW: wielka ofensywa Ryanair na Kraków Airport

Ostatniego dnia stycznia, w środę, Ryanair ogłosił aż czternaście nowych połączeń lotniczych, które będą realizowane z Krakowa. Dodatkowo przewoźnik przewiduje wprowadzenie dodatkowych lotów na trasach już działających. Od tego roku pasażerowie będą mogli polecieć do Aten, Barcelony, Berlina, Glasgow, Göteborga, Lizbony, Malmö, Marrakeszu, Marsylii, Neapolu, Norymbergi, Pragi, Sewilli i Tel Awiwu.

Na większości nowych tras loty odbywać się będą dwa razy w tygodniu. Wyjątkiem będzie Berlin, do którego loty mają startować codziennie. Ponadto trzy razy w tygodniu samoloty wystartują do Göteborga, Malmö i Norymbergi. Ryanair zamierza również zwiększyć liczbę lotów do Gdańska. Nad morze będziemy mogli polecieć trzy razy w tygodniu. Dwa razy w tygodniu Ryanair poleci na Maltę i aż pięciokrotnie do Sztokholmu. Z okazji ogłoszenia rozkładu lotów z Krakowa na zimę 2017/2018, Ryanair wprowadził do sprzedaży bilety już od 65 złotych.

Taka ilość ciekawych połączeń jeszcze nigdy jednocześnie nie pojawiła się w ofercie krakowskiego lotniska. Sam się cieszę na loty do Lizbony, Pragi czy Berlina bo dzięki temu wyskoczyć na weekend będzie oznaczało faktycznie to, co powinno. Krakowskie lotnisko goni warszawskie jak może. Miejmy nadzieję, że dzięki modernizacji pasa, która ma nastąpić w niedalekiej przyszłości, będzie tylko lepiej.

fot. Fly4Free

KRAKÓW: remont mostu na Rudawie w al. Focha

W najbliższy poniedziałek, 13 lutego, na ponad dwa miesiące zamknięty zostanie most na Rudawie w ciągu al. Focha. Obiekt będzie w tym czasie remontowany. Samochody i autobusy będą więc kierowane objazdami, a ruch pieszy prowadzony będzie bez zakłóceń. Prace rozpoczną się od zdjęcia starej nawierzchni, w dalszej kolejności wymieniona zostanie izolacja pomostu i przyczółków, konieczne jest także zabezpieczenie antykorozyjne konstrukcji stalowych.

Ze względu na remont mostu linie autobusowe skierowane zostaną na następujące trasy zmienione:

  • LINIA 134 od przystanku „Słonecznikowa” ulicą Piastowską do Cichego Kącika; przystanek końcowo-początkowy będzie wspólny z linią 159,
  • LINIE 152, 252 i 902 od przystanku „Słonecznikowa” pojadą ulicami: Piastowską, Reymonta, aleją Mickiewicza do przystanku „Cracovia”, gdzie włączą się na swoje trasy; na trasie objazdowej autobusy będą zatrzymywać się na przystankach: Cichy Kącik, AGH (tylko w kierunku Piłsudskiego) oraz Cracovia (w kierunku Reymonta);
  • LINIA 192 od przystanku „Słonecznikowa” ulicą Piastowską, Nawojki, Czarnowiejską, aleją Mickiewicza do przystanku „Plac Inwalidów” i dalej po swojej stałej trasie; na trasie objazdowej autobus będzie zatrzymywać się na przystankach: Cichy Kącik, Miasteczko Studenckie AGH (jak dla linii 159), Kawiory (w kierunku Piastowskiej), Chopina (w kierunku al. Mickiewicza) oraz Czarnowiejska;

Na czas trwania robót przystanki autobusowe: Hofmana, Przegon, Instytut Reumatologii oraz Cracovia Błonia zostaną zawieszone.

fot. Piotr Hamarnik (ZIKiT Kraków)

piątek, 10 lutego 2017

"Kolejowa Nocna Szyna (Kolnosz)" Odcinek 64: linia Zurych - Genewa (Szwajcaria)

Na dzisiejszy wieczór moją propozycją w Kolnoszu jest podróż pociągiem z Zurychu do Genewy, trasą przez Olten, Solothurn, Biel i Neuchatel.

Trasa ta składa się z kilku osobnych odcinków. Pierwszym z nich jest linia Zurych-Baden, otwarta 9 sierpnia 1847 jako Szwajcarska Kolej Północna. Odcinek ten ma długość 22,5 km. Dalej pociąg pokonuje trasę do Aarau o długości 27 kilometrów. Przedłużenie to zbudowano w latach 50. XIX wieku, a ostatecznie uruchomiono w latach 1856-1858. Stamtąd już tylko krótkim, 6-kilometrowym łącznikiem do Olten (czerwiec 1858) dociera do Jurafusslinie, skąd kierujemy się w stronę Genewy.

Odcinek Jurafusslinie, mającej swoje początki w 1855 roku, powstawał przez ponad 20 lat, aż do 1876 roku. Liczy ponad 160 kilometrów. Przebiega przez Solothurn, Biel i Neuchatel do Yverdon-les-Bains, gdzie oddziela się od niej połączenie do Genewy, zaś właściwa linia kieruje się do Lozanny. Odcinek do Genewy to kolejne 53 kilometry. Suma summarum mamy więc 270 kilometrów trasy.

Dworzec główny w Zurychu to jedna z najbardziej uczęszczanych stacji na świecie. Dziennie odprawia 400 tysięcy pasażerów i obsługuje nawet ponad 2900 pociągów w ciągu dnia. Składa się z 13 peronów. To istny tygiel i jednocześnie początek pierwszej linii kolejowej w Szwajcarii, prowadzącej do Baden właśnie, nazywanej Spanisch-Brötli-Bahn, czyli "kolej hiszpańskich bułeczek".



fot. David Gubler (www.bahnbilder.ch)

WARSZAWA: z PKP Intercity nawet do lodówki, czyli wielki Plan Transportowy MIB

Przy okazji nowego rozkładu jazdy, 9 grudnia 2016 roku weszło w życie rozporządzenie Ministra Infrastruktury w sprawie planu zrównoważonego rozwoju publicznego transportu zbiorowego w zakresie sieci komunikacyjnej w międzywojewódzkich i międzynarodowych przewozach pasażerskich w transporcie kolejowym. Tym samym określony został chociażby docelowy kształt siatki połączeń międzywojewódzkich i międzynarodowych w scenariuszach podstawowym oraz pożądanym.

Wśród wielu wytycznych opracowanych przez MIB najważniejszą jest ta, by na liniach kolejowych planowanych do obsługi minimalny poziom oferty przewozowej wynosił 2 pary połączeń codziennych. Jako pożądane preferuje się uruchamianie 4 par dziennie. W rozporządzeniu przyjęto także, że obszary obecnie nie obsługiwane przez połączenia międzywojewódzkie, a gdzie liczba czy gęstość ludności jest zbliżona lub większa niż na obszarach obecnie obsługiwanych tymi połączeniami, powinny zostać uwzględnione w sieci połączeń przynajmniej z minimalnym poziomem oferty przewozowej. Zdaniem ministerstwa, powinno się dążyć do minimalizacji wykluczenia niektórych obszarów pod względem obsługi przez połączenia międzywojewódzkie, zwłaszcza tam, gdzie istnieje odpowiedniej jakości infrastruktura kolejowa. Ministerstwo zamierza też walczyć o klienta kolejowego tam, gdzie istnieją duże potoki ruchu samochodowego oraz tam, gdzie występuje bogata oferta przewoźników autobusowych. Ciekawe, czy walka będzie sierpem, młotem czy może jednak ceną...

W scenariuszu pożądanym, określonym na lata 2020-2023, widnieje obsługa codzienna bądź sezonowa tras w tej chwili nieobjętych ofertą połączeń dalekobieżnych. Wśród tych tras znalazły się na przykład:

  • Kędzierzyn-Koźle – Nysa – Jaworzyna Śląska – Legnica, 
  • Jelenia Góra – Lubań Śląski, 
  • Legnica – Zgorzelec, 
  • Olsztyn – Szczytno – Ostrołęka – Białystok, 
  • Olsztyn – Mrągowo – Ełk, 
  • Olsztyn – Ruciane-Nida – Ełk, 
  • Sucha Beskidzka – Żywiec, 
  • Chabówka – Nowy Sącz, 
  • Zagórz – Łupków,
  • Przeworsk - Lubaczów – Zamość,
  • Kielce – Busko Zdrój, 
  • Zielona Góra – Żagań – Bolesławiec, 
  • Płock – Kutno, 
  • Kielce – Busko-Zdrój, 
  • Piła – Chojnice – Tczew, 
  • Suwałki – Olecko – Ełk, 
  • Łomża – Ostrołęka
Piękne plany i nie wiadomo teraz, jak się zachować. Pewne informacje w tym względzie lepiej włożyć między bajki. Może i PKP Intercity wypchnie jakieś "sezonówy" w miejsca obecnie pozbawione kolei, ale jakoś nie wierzę w codzienne połączenia między Chabówką a Nowych Sączem chociażby. Pojawia się jednak pytanie: dlaczego Ministerstwo nie zamówi w niszowych relacjach kursów szynobusami, które obsłużyłyby Przewozy Regionalne? W końcu chyba lepszym rozwiązaniem byłyby codzienne pociągi lokalne z Łupkowa do Sanoka, gdzie możliwa byłaby przesiadka na dalekobieżny skład jadący gdzieś w Polskę. 

Żeby się tylko nie okazało, że wraz z docelowym uruchamianiem jakichś dziwnych połączeń wyleje się dziecko z kąpielą...

mat. MIB

czwartek, 9 lutego 2017

GORZÓW WIELKOPOLSKI: tylko Pesa chce dostarczyć tramwaje dla MZK

MZK w Gorzowie otworzyło końcem stycznia oferty w przetargu na dostawę 14 nowych, w pełni niskopodłogowych tramwajów. W ofercie przetargowej zawarto także opcję na kolejne sześć pojazdów. Wpłynęła jedna tylko oferta, wyłącznie od bydgoskiej Pesy. Producent zmieścił się oczywiście w budżecie przewidzianym przez zamawiającego.

Przetarg ogłoszony został jeszcze w listopadzie. To poważny krok w kierunku odnowy wizerunku tramwajów w mieście. Od dziesięcioleci do Gorzowa nie trafił ani jeden fabrycznie nowy tramwaj, tym bardziej niskopodłogowy. Generalna wartość zamówienia przekroczy nieznacznie 115 milionów złotych. Pesa zaproponowała pojazdy specjalnie przystosowane do gorzowskich potrzeb. Prawdopodobnie będą to tuningowane Swingi lub Twisty, znane z innych miast Polski.

Zgodnie ze specyfikacją zamówienia, tramwaj musi składać się z trzech członów i być oparty na trzech wózkach. Długość określono na 23-26 metrów, a szerokość ma wynieść 2,4 metra. Całkowita pojemność wagonu tramwajowego nie może być mniejsza niż 160 osób, z czego co najmniej 40 pasażerów ma znaleźć pełnowymiarowe miejsca siedzące. Zakłada się, że realizacja dostawy ma nastąpić w terminie 18 miesięcy od zatwierdzenia wniosku o dofinansowanie unijne. Pierwszy tramwaj ma trafić do miasta po 14 miesiącach, po czym co miesiąc docierać będą kolejne trzy pociągi. Ostatni, 18 miesiąc, oznaczać ma dostawę pozostałych 4 składów.

Tak dziś wyglądają tramwajowe podróże w Gorzowie Wielkopolskim (fot. ECHO Gorzowa)

KRAKÓW: 400-mania, czyli coraz to nowe linie wspomagające

W Krakowie przybywa wspomagających linii autobusowych, których numeracja mieści się w segmencie 4xx, czyli tzw. "czterysetek". Jest ich już siedem i wszystko wskazuje na to, że za kilka dni pojawią się dwie kolejne. Chodzi o linie 455 i 475, które mają być kompromisem między poprawą dostępności komunikacyjnej a dostępnymi środkami.

Radni dzielnic południowych walczą o poprawę częstotliwości autobusów dowozowych w swoim rejonie. W ZIKiT przeszły więc plany uruchomienia wzmacniających linii. I tak, linia 455 ma połączyć Swoszowice z Łagiewnikami, z uwzględnieniem wjazdów kieszeniowych pod Centrum JPII. W zamian wyprostowana zostanie trasa linii 155 (synchronizacja rozkładu z 455), a linia 135 przez Herberta pojedzie do Kurdwanowa, po czym przez Halszki wróci do Golkowic. To w Swoszowicach, z kolei w Sidzinie pojawić się ma szczytowe 475, które pojedzie taką samą trasą jak regularna linia 175, jednak bez zajazdów kieszeniowych na Zadworze. Obie linie, czyli zestaw 175+475 kursować mają wymiennie, czyli co 20 minut w szczycie. Poza nim linia 175 utrzyma takt 40-minutowy.

Omówione powyżej zmiany mają wejść w życie 13 lutego, ale nie wiadomo, czy tak się stanie. Rada Dzielnicy X bowiem wolałaby, żeby linia 455 pojechała do centrum, a przynajmniej na Osiedle Podwawelskie. To głupi pomysł zważywszy, że niegdysiejsze 504 jakoś się w centrum nie sprawdzało, wożąc na ogół powietrze.

fot. Radio Kraków 

środa, 8 lutego 2017

"Nocna Szyna" Odcinek 180: Oslo, linia 5 (T-banen)

Ostatnią linią metra w Oslo jest linia 5, której trasa jest mocno oryginalna. Kursuje ona trasą Grorudbanen od Vestli aż do Carl Berners plass, gdzie rozpoczyna pełny obieg ringu. Jedzie więc przez Stortinget, Nydalen i Storo, po czym jeszcze raz przelatuje centralnym tunelem aż do Ulleval stadion, skąd przez Sognsvannbanen dociera do stacji Sognsvann.Linia Sognsvann otwarta została od razu na całym odcinku 10 października 1934 przez A/S Akersbanene. Do standardu metra podniesiono ją w styczniu 1993 roku. Od tego czasu do jej obsługi wydelegowano linię 4.

Linia 5 zatrzymuje się w sumie 43 razy, z czego na 10 stacjach dwukrotnie. Żadne inne miasto na świecie czegoś takiego nie ma, żeby metro jeździło w kółko. Cała trasa kursu z Vestli przez centrum do Sognsvann, licząc półtora kółeczka po ringu, ma niemal 36,5 kilometra długości. Stąd czas przejazdu jest długi jak się patrzy - około 75 minut!

***
A za tydzień zapraszam na tramwaje w Oslo!


fot, EAO (CC BY 2.5, Wikipedia.no)