niedziela, 26 lutego 2017

KRAKÓW: Stalexport szaleje, czyli znowu podwyżka na A4

Dla mieszkańców położonych wzdłuż dróg krajowych 79 i 94 nadchodzą trudne czasy. Od 1 marca, czyli już za chwilę, przejazd autostradą A4 na odcinku Kraków – Katowice ponownie zdrożeje. Stalexport regularnie podnosi opłaty za przejazd autostradą. Tym razem podwyżki dotkną pojazdy kategorii 2, 3, 4 i 5, a więc głównie samochody dostawcze i ciężarowe:

Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa bezradnie rozkłada ręce. Jerzy Szmidt, który wypowiedział się w tej sprawie w imieniu MIB, twierdzi, że „zgodnie z konstrukcją umowy koncesyjnej opłaty za przejazd stanowią przychód Koncesjonariusza i podstawowe źródło służące obsłudze projektu. Ponadto ryzyko popytu (ruchu) na tym odcinku ponosi wyłącznie partner prywatny. Konsekwencją tego jest prawo Koncesjonariusza do kształtowania wysokości opłat za przejazd w granicach określonych prawem oraz zapisami UK”. Negatywnie do sprawy odnosi się także Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, która nie widzi uzasadnienia dla podnoszenia opłat. Być może podwyżka związana jest z budową brakującej części zjazdu w Rudnie?

Umowa Stalexportu z państwem w sprawie koncesji na operowanie autostradą od lat budzi kontrowersje i do dziś nikt właściwie nie wie, jak ona wygląda. Porażką jest to, że w kraju w środku Europy za przejazd 50 kilometrów drogą wiecznie w remoncie płacić trzeba tak ogromne pieniądze. Do tego jakakolwiek próba zablokowania podwyżek oznaczałaby możliwość wystąpienia przez spółkę z roszczeniami o odszkodowanie. W kwestii samej umowy wiadomo jedynie, że jakakolwiek rozbudowa drogi alternatywnej, powodująca konkurencję dla autostrady, która negatywnie wpłynęłaby na wysokość dochodów spółki Stalexport z opłat za przejazd, zmusiłaby Skarb Państwa do zapłaty odszkodowania na rzecz operatora.

Swego czasu były nawet i takie teorie spiskowe, które głosiły ze Stalexport skutecznie blokuje modernizację magistrali kolejowej E30 między Krakowem a Katowicami. Tymczasem trzeba nastawić się na kolejny cios. Stawki wzrosną z 26,50 do 30 złotych na każdym placu poboru opłat, a zatem koszt przejazdu pełnym odcinkiem wzrośnie aż o 7 złotych (13% więcej). Obecnie dla pojazdów kategorii 2 i 3 stosuje się bonifikatę, która wynosi 10 złotych. Na szczęście zostanie ona utrzymana. i wyniesie 12 złotych, zatem pojazdy kategorii 2 i 3 zapłacą na każdym PPO 18 złotych. Zniesienie bonifikaty w połączeniu z podwyżką dla kierowców tych pojazdów byłoby prawdziwym szokiem i nosiłoby znamiona rozboju (wzrost z 16,50 do 30, czyli o niemal 90%). Gdyby tak się stało, drogi przez Olkusz, Krzeszowice czy Alwernię utoną w jednym wielkim korku. Prawdopodobnie jednak ruch na drogach alternatywnych i tak będzie wzmożony. Tylko czekać, aż mieszkańcy Zabierzowa w końcu wyjdą na ulice...

fot. Stalexport Autostrada Małopolska S.A.

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Anonimowe komentarze nie będą akceptowane