piątek, 31 marca 2017

"Kolejowa Nocna Szyna (Kolnosz)" Odcinek 71: linie kolejowe 231+072 Usti nad Labem - Nymburk (Czechy)

Dzisiaj ruszamy w podróż z Uścia nad Łabą do Nymburka w Czechach. Trasa ta przebiega ciągiem linii kolejowej 072 do Łysej nad Łabą, a dalej linią 231 do Nymburka.

Linia 072 powstała w roku 1874 jako linia łącząca Wiedeń z północnymi Czechami i dalej. Jej budowa trwała zaledwie cztery lata, co dla linii o długości niemal 100 kilometrów jest wynikiem bardzo dobrym. Linia w roku 1958 przeszła poważną modernizację, w wyniku której pojawił się drugi tor, a od 29 grudnia zaczęły tą trasą kursować pociągi elektryczne.

W stacji Łysa nad Łabą linia łączy się z linią 231, która łączy Pragę z Kolinem. Stamtąd już tylko 15 kilometrów jazdy do stacji Nymburk. Odcinek ten został uruchomiony dla regularnej kolei 4 października 1873 roku. Podobnie jak linia 072 elektryfikacja linii 231 przeprowadzona została do końca 1958 roku.


fot. DavidŠ (Zelpage.cz)

WARSZAWA: PKS Polonus nawiązuje współpracę z PolskiBus

Miała być współpraca z Przewozami Regionalnymi, a tymczasem od jutra ruszają partnerskie kursy wynikające ze współpracy PolskiegoBusa z PKS Polonus. Dzięki niej oferta platformy sprzedażowej PolskiBus.com wzbogaciła się o 23 nowe linie, co oznacza 100 miast z krajowej oferty Polonusa oraz pięć z zagranicznego rozkładu jazdy: Lwów, Drohobycz, Truskawiec, Stryj i Kaliningrad. Hitem będzie połączenie Warszawa - Lublin - Lwów, w którego ramach realizowane jest 5 kursów dziennie w obu kierunkach.

Połączenia do Lwowa będą obsługiwane przez autokary PKS Polonus we współpracy ze sprawdzonym i wiarygodnym ukraińskim partnerem, East West Eurolines (ATP Lwów). Połączenia z Warszawy i Gdańska do Kaliningradu będą obsługiwaną przez partnerską firmę PKS Polonus: KonigAvto. W kraju pojawią się połączenia do Kudowy-Zdrój, Olsztyna, Szklarskiej Poręby, Buska-Zdroju, Szczawnicy, Muszyny czy Grudziądza, a przede wszystkim wielu mniejszych miast jak Inowrocław, Sochaczew, Kozienice, Kłodzko, Zwoleń, Iłża, Przasnysz, Płońsk, Starachowice, Piotrków Trybunalski, Bełchatów, Tomaszów Mazowiecki, Gołdap, Duszniki-Zdrój, Cieplice Śląskie-Zdrój czy Rypin.

Zdecydowana większość połączeń krajowych będzie realizowana przez autokary marki Scania z floty PKS Polonus. Pojazdy wyposażone są w klimatyzację, Wi-Fi, gniazdka elektryczne oraz komfortowe odchylane i w większości pojazdów rozsuwane fotele. Pasażerowie będą mogli odbyć podróż na podstawie numeru rezerwacji dokonanej na PolskiBus.com. Podczas podróży obowiązywać będzie regulamin przewozów Polonus S.A. W przypadku podróży zagranicznych każdy Pasażer musi mieć ze sobą rzecz jasna ważny paszport, odpowiednie dokumenty umożliwiające przekroczenie granicy oraz wydrukowany e-bilet PolskiBus.com. Pasażerowie z zagranicy są zobligowani do posiadania wizy ważnej minimum 30 dni.



czwartek, 30 marca 2017

USA: koniec kolei w Ameryce?

Administracja prezydenta USA Donalda Trumpa przedstawiła ostatnio projekt budżetu federalnego na 2018 rok. Dokument nie napawa optymizmem, bo może stanowić ostateczny gwóźdź do trumny dla pociągów dalekobieżnych w Stanach Zjednoczonych. Zakłada on likwidację dotacji dla kolei pasażerskiej. Jeśli tak się stanie, na wszystkich trasach w kraju przestaną kursować pociągi państwowego Amtraka. Wyjątek będzie stanowić dotowana z budżetów stanowych linia dużej prędkości z Waszyngtonu przez Nowy Jork do Bostonu, obsługiwana przez składy Acela.

Ostatecznie nawet ta linia dostanie w końcu po głowie, bo zapisy budżetowe utrącą środki na naprawy infrastruktury i zapewne zablokują planowaną jej modernizację i budowę kilku nowych tuneli poprawiających czas przejazdu. Nowa administracja zamierza bowiem zlikwidować też federalne granty na projekty infrastrukturalne, także te w miejskim w transporcie publicznym. Oznacza to, że mogą być spore problemy z rozbudową systemów metra i szybkiego tramwaju w amerykańskich metropoliach. Może przyjmiemy Stany do UE, dzięki czemu będą miały dostęp do funduszy na inwestycje? (żart)

Obecnie w USA kursuje około 300 pociągów pasażerskich dalekobieżnych dziennie, a najbardziej popularna jest linia szybkiej kolei łącząca metropolie Wschodniego Wybrzeża. Pociągi Acela na trasie Waszyngton – Boston przewiozły w ubiegłym roku prawie 12 milionów pasażerów, a na wszystkich pozostałych liniach - niespełna 5 milionów. Kolej w USA została ukatrupiona przez szybki rozwój lotnictwa krajowego. Już pod koniec lat 60. XX wieku kolej pasażerska w Stanach otarła się o upadek, ale w roku 1971 władze federalne znacjonalizowały spółki świadczące te usługi i powołały państwowego przewoźnika Amtrak. W Stanach świetnie radzi sobie za to, niezmiennie od dziesięcioleci, kolej towarowa...

fot. IN.gov

WARSZAWA: Metro Warszawskie pozbędzie się rosyjskich wagonów

W roku 2019 Metro Warszawskie zacznie wycofywać z ruchu wagony rosyjskiego metra serii 81. Decyzja ta jest związana z przetargiem na zakup 45 nowych składów, których dostawy są planowane właśnie na rok 2019. W tej chwili w stolicy 22 z 75 pociągów metra złożonych jest właśnie z wagonów rosyjskich.

Historia serii 81 w Polsce rozpoczęła się w marcu 1990, kiedy dotarła do Warszawy pierwsza i ostatnia partia daru od ZSRR w postaci 10 wagonów, wyprodukowanych w 1989 w zakładach Mietrowagonmasz w Mytiszczi. W 1994 roku zakupiono w zakładach Wagonmasz w Petersburgu 32 wagony podobne do już posiadanych pojazdów serii 81. Kolejne 18 wagonów dotarło do Warszawy w listopadzie 1997. W XXI wieku przeprowadzono remonty składów, a w 2007 roku kupiono dodatkowe wagony z Petersburga, pozwalające na przedłużenie pociągów z 4- do 6-wagonowych. Potem Metro Warszawskie kupiło jeszcze 5 pociągów 6-wagonowych w roku 2007, a jako ostatnie do stolicy trafiły dwa składy serii 81-572.2/573.2.

Na razie nie wiadomo czy Metro Warszawskie będzie chciało rosyjskie wagony odsprzedać czy zezłomować. Biorąc pod uwagę to, że są one jak najbardziej sprawne technicznie i mogłyby się komuś jeszcze przydać. Ciągle jeszcze nie wiadomo, kto wystartuje w przetargu na dostawę nowych pociągów metra dla Warszawy i czy znów wygra Alstom.

fot. ZTM Warszawa

środa, 29 marca 2017

"Nocna Szyna" Odcinek 187: Helsinki, metro (część 2)

Druga część sieci helsińskiego metra to południowe odgałęzienie centralnej trasy, łączące stacje Itäkeskus (po szwedzku Östra centrum) z Vuosaari (po szwedzku Nordsjö). Odgałęzienie to powstawało w latach 90. XX wieku, natomiast do użytku zostało oddane 31 sierpnia 1998 roku. Od tej pory w mieście funkcjonują de facto dwie linie, łączące stację Ruoholahti z dwoma krańcami na północnym i południowym odgałęzieniu.

Obie linie mają po 14 stacji, choć nie są odróżnione numerami. Pociągi potrzebują na pokonanie tras po mniej więcej 23 minuty. Każda linia ma około 17 kilometrów długości. Na wspólnym odcinku częstotliwość wynosi w dni powszednie 2,5 minuty. Żeby było ciekawiej, rozstaw szyn metra wynosi 1524 mm.

Trwa rozbudowa metra w zachodniej części Helsinek, aż do miasta Espoo. W sumie nowa trasa ma mieć prawie 21 kilometrów i 13 stacji, a kończyć się będzie na stacji Kivenlahti (szw. Stensvik). Obecnie budowa tzw. Länsimetro obejmuje odcinek między Ruoholahti a stacją Matinkylä (Mattby) - kolejne 5 stacji powstanie w następnym etapie. Otwarcie budowanego z obecnym etapie 14-kilometrowego odcinka nie jest jeszcze jasno określone. Wiadomo, że nastąpi najwcześniej w drugiej połowie tego roku, choć pierwotnie planowano je już na rok 2015.


fot. John McKey (4rail.net)

BYDGOSZCZ: bez tramwajów na Nakielskiej i Wyżynach

W okresie od 1 do 15 kwietnia na dwóch fragmentach sieci tramwajowej w Bydgoszczy planowane jest wstrzymanie ruchu tramwajowego. W związku z zamknięciem ulicy Nakielskiej tramwaje nie będą dojeżdżać na Wilczak, natomiast ze względu na zamknięcie ulicy Wojska Polskiego między Wyżynami a Rondem Kujawskim także tam nie dojadą tramwaje. Wynikać z tego będą pewne zmiany w komunikacji:

  • LINIA 1 zostanie skierowana do pętli Rycerska,
  • LINIA 3 zostanie czasowo zawieszona,
  • uruchomiona zostanie zastępcza LINIA ZaT1, kursująca na trasie Garbary - Wilczak,
  • LINIE 2 i 9 skrócone zostaną do pętli Wyżyny,
  • bilety na linie 2 i 9 po przesiadce będą honorowane na liniach autobusowych 53, 61, 66, 86, 79 i odwrotnie.

Prace na Wyżynach spowodowane są remontem torowiska na odcinku tymczasowych przejazdów dla samochodów, wykonanych na czas budowy wiaduktu na ulicy Wojska Polskiego. Na Nakielskiej z kolei wymieniana będzie zwrotnica na wysokości skrzyżowania z ulicą Słoneczną.

mat. ZDMiKP

wtorek, 28 marca 2017

WROCŁAW: czy do Lwówka Śląskiego pojedzie SKPL Cargo?

SKPL Cargo zakupiło na początku roku czeskie wagony motorowe serii 810. Mają one zostać skierowane na obecnie uruchamiane trasy, ale też na kolejne. Wśród przyszłych celów przewoźnika wymienia się linię z Tarnowa do Szczucina, a teraz okazuje się, że starania o powrót pociągów do Lwówka Śląskiego podjęła Gmina Wleń wraz z SKPL Cargo właśnie. Przewoźnik chce zwiększyć liczbę swoich połączeń, a obsługę taboru planuje przenieść do swojej nowej bazy w Ostrowie Wielkopolskim.

Ostatnio pojawiła się także informacja o planach wejścia SKPL Cargo do Ciechocinka. To ostatecznie potwierdza plany rozwoju przewoźnika. Ciągle toczy się proces wejścia na linię do Szczucina w Małopolsce, gdzie ostatnio nawet PKP PLK przeprowadziły naprawy sygnalizacji przejazdowej na nieczynnej od lat trasie. Powrót pociągów z Jeleniej Góry do Lwówka Śląskiego, na znajdującą się w złym stanie technicznym, malowniczą linię 283, to trudny temat. Gmina Wleń, której bardzo zależy na wznowieniu połączeń, prowadzi już rozmowy z Ministerstwem Infrastruktury i Budownictwa w tej sprawie.

Taki rozwój wypadków cieszy, bo choć nie są znane żadne konkretne terminy, to i tak spore są szanse na to, by SKPL Cargo zdecydowanie ożywiło kolej wszędzie tam, gdzie od dłuższego czasu jej kondycja jest co najmniej fatalna. Póki co cieszy otwarcie nowej bazy taborowej w Ostrowie Wielkopolskim w nieużywanej obecnie wagonowni, wydzierżawionej od Przewozów Regionalnych. To tam mają być prowadzone naprawy składów i bieżące utrzymanie. Także tam przeprowadzone zostaną adaptacje czeskich wagonów. Jednym z czeskich "motoraków" można się już natomiast przejechać na odcinku Pleszew - Pleszew Miasto (w zastępstwie za wąskotorowy skład w naprawie - jest tam splot torów).

Z niecierpliwością czekam na rozwój wypadków w sprawie oferty i nowych tras SKPL. Szczególnie na powrót pociągów do Szczucina!

fot. SKPL Cargo

ŁÓDŹ: nowa siatka połączeń i ceny biletów - łączy czy dzieli?

W Łodzi na ostatniej prostej kręci się wielka kampania informacyjna, dotycząca zmian w siatce połączeń i podwyżek w taryfie biletowej. Z dobrych informacji warto odnotować, że bilety łódzkie zaczną obowiązywać także w pociągach ŁKA, a rozkłady jazdy tramwajów i autobusów będą tak zmienione, by na wspólnych ciągach utrzymać regularność i atrakcyjną częstotliwość. Na przystankach pojawiły się nowe schematy i mapy, rozkłady jazdy są bardziej czytelne (nie ma kilku czcionek do oznaczania czasów przejazdu różnych wariantów), nowe są też nazwy i tablice informacyjne.

Zmian w samej siatce tramwajowej będzie stosunkowo niewiele. Dużo więcej roszad zaplanowano na sieci autobusowej. O tym wszystkim ze szczegółami przeczytacie na stronie Łódź Łączy. Najwięcej zastrzeżeń do kształtu nowej siatki połączeń ma Zgierz, któremu zabrano linię 16, dając kursujące rzadziej 45, ponadto zmniejszono z 20 do 24 minut częstotliwość linii ozorkowskiej 46. Żeby przyzwyczaić mieszkańców Łodzi do zmian i zachęcić do korzystania z komunikacji mimo podwyżek, miejscy radni zdecydowali o wprowadzeniu bezpłatnej komunikacji przez pierwsze trzy dni po wejściu w życie reformy. Ponadto do każdego łódzkiego mieszkania rozesłano ulotki, mapki i gazetki informacyjne, na ulice wyszli mobilni informatorzy, którzy gotowi są każdemu zainteresowanemu udzielić wszelkich stosownych wyjaśnień. W sumie wydrukowane zostanie około miliona kompletów broszurek.

Akcja potrwa do końca kwietnia. Jej kulminacyjnym momentem będzie, wprowadzona uchwałą Rady Miasta, możliwość bezpłatnego korzystania z usług łódzkiego MPK w dniach 2, 3 i 4 kwietnia.

fot. UM Łódź

poniedziałek, 27 marca 2017

ŁÓDŹ: ŁKA integruje się z komunikacją miejską

W połowie miesiąca łódzcy radni przegłosowali uchwałę dotyczącą integracji taryfowej transportu miejskiego i ŁKA. Dzięki niej od kwietnia będzie można korzystać z połączeń Łódzkiej Kolei Aglomeracyjnej na podstawie biletów miejskich. Trzeba jednak wyraźnie zaznaczyć, że chodzi tylko o ŁKA. Przewozy Regionalne na razie nie dostąpią tego zaszczytu.

Porozumienie ma zacząć obowiązywać dokładnie od 2 kwietnia. W pociągach ŁKA obowiązywać będą zarówno jednorazowe jak i okresowe bilety Łódzkiego Lokalnego Transportu Zbiorowego. Przyjęta uchwała pozwala bowiem miastu zawrzeć z kolejową spółką stosowną umowę. W pociągach ŁKA dostępne będą dla pasażerów kasowniki biletowe, w jednostkach ŁKA pojawi się też możliwość zakupu biletów emitowanych przez ZDiT w automatach. Taryfa Łódzkiej Kolei Aglomeracyjnej zostanie dostosowana do cen biletów dla tramwajów i autobusów. W związku z tym zmieni się nieco funkcjonowanie Wojewódzkiego Biletu Aglomeracyjnego. WBA w wersji na samą Łódź zniknie z oferty, a kwestie związane z jego obowiązywaniem na pozostałych trasach są obecnie przedmiotem ustaleń. Trzeba teraz wypracować nieco zmodyfikowany model obowiązywania tego pakietu taryfowego. Jak to się zakończy, przekonamy się już wkrótce.

Tyle dobrego. Spora część pasażerów może nie być zadowolona z faktu, że honorowania biletów miejskich nie będzie w pociągach Przewozów Regionalnych. Choć rozmowy są prowadzone, to jednak wydaje się, że ewentualne porozumienie do raczej melodia dalekiej przyszłości. Dla Przewozów Regionalnych ważniejsza jest przecież integracja taryfowa z PKP Intercity, cóż począć.

fot. Youtube

WROCŁAW: w kwietniu rusza... kolej miejska!

Nie trzeciego, jak pierwotnie zakładano, ale już 10 kwietnia mieszkańcy wrocławskich dzielnic Wojnów, Strachocin, Swojczyce i Kowale zyskają połączenie kolejowe z centrum Wrocławia. Wprawdzie nie będzie to kolej na miarę warszawskiej SKM, jednak 13 par połączeń po kilkunastu latach zastoju to już coś. Pociągi kursujące z Wojnowa przez Sołtysowice do centrum będą pierwszymi w historii kursami wyłącznie w granicach Wrocławia.

Linię 292, na odcinku Wrocław Sołtysowice - Wrocław Wojnów za kwotę ponad miliona złotych wyremontowały PKP PLK. Pociągi na tym odcinku kursować będą z prędkością 60 km/h, dzięki czemu dojazd do dworca Nadodrze będzie możliwy w niecałe 20 minut. Ponadto 3 pary pociągów pojadą bezpośrednio do Wrocławia Głównego. Z wszystkich połączeń możliwe będzie dokonanie przesiadki na pociąg jadący w kierunku dworca głównego bądź to na Nadodrzu, bądź w Sołtysowicach.

Na razie rozkład nie jest może zbyt zachęcający, a przede wszystkim pociągi pojadą tylko od poniedziałku do piątku, wyłączając długi weekend majowy. Być może kolejne korekty rozkłady jazdy nieco poprawią ten stan rzeczy. Na linii operować będą Koleje Dolnośląskie, przez co w pociągach obowiązywać będą zarówno bilety tego przewoźnika, jak i bilety na wrocławską komunikację miejską. Pierwszy pociąg wyruszy z Wojnowa o 6:05, a ostatni o 20:47. Z dworca Nadodrze pierwszy pociąg do Wojnowa ruszy o 5:26 (kurs z dworca głównego), ostatni zaś o 20:12.

Uruchomienie połączenia to wynik badań przeprowadzonych wśród mieszkańców. Blisko 99% ankietowanych wrocławian wyraziło potrzebę uruchomienia połączeń i chęć korzystania z nich. Z pociągów mogą zresztą skorzystać nie tylko mieszkańcy tych wschodnich osiedli, którzy dotąd w godzinach szczytu musieli w korkach stracić co najmniej godzinę, ale też pracownicy fabryki autobusów Volvo, która stoi nieopodal peronów przystanku Wrocław Swojczyce.

Na początek na trasę trafi zapewne szynobus. Jeśli jednak zainteresowanie wzrośnie, nie będzie problemu z wystawieniem na trasę większego składu EZT, jako że linia jest zelektryfikowana. Połączenie funkcjonować będzie najmniej do jesieni 2018 roku. PKP PLK zaplanowało już wtedy rozpoczęcie modernizacji dalszej części linii, aż do stacji Jelcz Miłoszyce.

Tutaj zawitają pociągi! (fot. wikimapia.org)

niedziela, 26 marca 2017

"Autobusem przez Polskę" Odcinek 20: Warszawa, linia 114

Linia 114 po raz pierwszy wyjechała na ulice Warszawy 22 lutego 1949 roku, jako połączenie Rakowca ze Śródmieściem. Kursowała wówczas z placu Zawiszy i przez Grójecką, Księcia Trojdena, Sanocką, Zbarską i Żwirki i Wigury do pętli 17 Stycznia. Fruwała tak w parze ze wspomagającą linią 114-bis, docierającą do Wiślickiej (potem na Rakowiec). Już w kwietniu skierowano ją jednak przez aleję Krakowską. 1 lutego 1950 roku, w związku z likwidacją linii 114-bis, linia 114 wróciła na wcześniejszą trasę przez Zbarską, jednocześnie pojechała wydłużoną marszrutą od placu Zawiszy przez Aleje Jerozolimskie do Dworca Śródmieście. W połowie marca 1950 linia 114-bis wróciła, i 114 znów trafiło na aleję Krakowską.

Ostateczna likwidacja linii 114-bis (przerobione na 128) w roku 1953 spowodowała wydłużanie linii 114 w obu kierunkach. Najpierw, w styczniu, linia została skrócona na Plac Narutowicza. Już w kwietniu pojechała jednak przez Aleje Jerozolimskie i Marchlewskiego do Twardej. W grudniu z kolei przedłużono ją od ulicy 17 Stycznia przez Wirażową na PKP Okęcie i w takim kształcie funkcjonowała ona do 1957 roku - wówczas ponownie skrócono ją na Plac Narutowicza. Pod koniec 1958 roku autobusy linii 114 kursować zaczęły przez Aleje Jerozolimskie, Żelazną i Złotą na Emilii Plater. 5 czerwca 1961 roku linię 114 skierowano od Grójeckiej przez Kopińską na Dworzec Zachodni. Niespełna pół roku później przywrócono trasę do Emilii Plater przy jednoczesnym skróceniu trasy ponownie do pętli na 17 Stycznia.

Rewolucja nadeszła w roku 1962. Na mocy Uchwały Rady Narodowej m.st. Warszawy w sprawie eliminacji równoległego przebiegu tras tramwajów i autobusów, od 19 listopada 1962 linia 114 trafiła na trasę z placu Trzech Krzyży przez Aleje Ujazdowskie, aleję Wyzwolenia, Nowowiejską, aleję Niepodległości, Madalińskiego, Wołoską, Racławicką, Żwirki i Wigury i 17 Stycznia na Sekundową. Od 1973 roku linia dojeżdżała do nowej pętli przy Krajowym Dworcu Lotniczym na ulicy 17 Stycznia. W 1975 skierowano ją od Alej Ujazdowskich do alei Niepodległości przez Piękną i Koszykową, a wkrótce przeniesiono jej trasę na aleję 1 Armii WP i Rakowiecką. W latach 1994-1996 linia dojeżdżała Traktem Królewskim aż do placu Piłsudskiego, a w 1996 roku trasę linii ponownie skrócono do placu Trzech Krzyży, za to wydłużono ją na Włochach do pętli Okęcie. W październiku 1996 roku zawieszono kursowanie linii w soboty i święta, natomiast 1 września 1998 roku zlikwidowano poprzez połączenie z linią 382.

Ponownie została uruchomiona całkiem gdzie indziej 16 czerwca 2007 roku, jako połączenie Bródna i Bielan oraz zastępstwo za zlikwidowane linie 524 i 356. Trasa rozpoczynała się wówczas na pętli Huta, skąd przez Kasprowicza, Żeromskiego, plac Wilsona, Krasińskiego, Wybrzeże Gdyńskie i Most Grota-Roweckiego docierała na Bródno-Podgrodzie. Od 9 listopada 2008 linię skierowano tymczasowo przez Sokratesa, Conrada i Broniewskiego, z jednoczesnym wydłużeniem trasy na Młociny-UKSW. Taka trasa została uznana za stałą, natomiast w roku 2012 skierowano ją Trasą Mostu Północnego.

Linia kursuje codziennie, na pełnej trasie co 12-15 minut. W dni nauki szkolnej i akademickiej dodatkowe kursy na trasie Metro Młociny - Młociny-UKSW zagęszczają takt do 6-8 minut. Cała trasa pokonywana jest, w zależności od natężenia ruchu, w 45-60 minut.


fot. Kakarakak (warszawa.wikia.com)

ŁÓDŹ: Aleksandra Płusa, czyli pierwsza maszynistka w PKP Intercity

W PKP Intercity pracuje blisko 1200 maszynistów. Od lat byli to wyłącznie mężczyźni, ale ostatnio uprawnienia do prowadzenia pociągów pasażerskich spółki uzyskała kobieta. Aleksandra Płusa z Łodzi, wywodząca się z rodziny o kolejowych tradycjach (ojciec maszynista), po zakończonym niemal 2-letnim kursie zasiliła szeregi maszynistów PKP Intercity.

Jak powiedziała Rynkowi Kolejowemu świeżo upieczona maszynistka, od zawsze pociągały ją pociągi, choć jej ojciec wolał, by zamiast kolejką bawiła się lalkami. Kiedy pojawiło się ogłoszenie rekrutacyjne bez wahania złożyła dokumenty. Sukces Pani Aleksandry otwiera drogę kolejnym kobietom w tym zawodzie, uważanym dotąd za matecznik Panów. Z pewnością doda odwagi kolejnym Paniom i ułatwi zdobycie wymarzonego zawodu. Dotąd już kilka kobiet obrało drogę maszynisty pociągu w Przewozach Regionalnych.

Droga do prowadzenia pociągów nie jest wcale prosta. Najpierw, po szeregach testów medycznych i psychomotorycznych, kandydat na maszynistę odbywa dwumiesięczne szkolenie z zasad funkcjonowania kolei i przepisów, które kończy się egzaminem licencyjnym. Po uzyskaniu licencji odbywa kurs na świadectwo maszynisty, który trwa do 16 miesięcy. Później pod okiem instruktora adept uczy się obsługi całego taboru, w tym także lokomotyw spalinowych starszego typu. Podczas szkolenia kandydaci odbywają też jazdy na symulatorze lokomotywy. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, kandydata czeka egzamin i od jego wyniku zależy, czy ostatecznie adept zasiądzie za sterami pociągu.

Pani Aleksandra przeszła, jak każdy kandydat, długą drogę. Odniosła sukces. Życzę jej wytrwałości i zadowolenia z pracy.

fot. PKP Intercity

sobota, 25 marca 2017

POZNAŃ: Ryanair rozwija się na Ławicy!

Ryanair rozwija swoją obecność na poznańskiej Ławicy. Przewoźnik zapowiedział otwarcie w Poznaniu nowej bazy lotniczej dla swoich samolotów oraz całkiem nowe połączenia. W sezonie zimowym irlandzki przewoźnik zacznie operować na 7 nowych trasach. Nowe połączenia z Poznania oznaczają, że z Ławicy dostaniemy się bezpośrednio do Madrytu i Castellon koło Walencji, Tel Avivu i Ejlatu w Izraelu, będą też loty do Billund w Danii oraz do Aten. Ryanair wznawia też loty do Norwegii, na lotnisko Oslo Torp. Przybędzie też połączeń do Londynu Stansted, które to połączenie realizowane będzie codziennie.

Decyzja o otwarciu bazy w Poznaniu to efekt ogromnego wysiłku i współpracy władz miasta, województwa, portu lotniczego i linii Ryanair. Przewoźnik zapowiada także, że dotychczasowe połączenia będą realizowane z większą częstotliwością i w dogodniejszych godzinach. Będzie to piąta baza irlandzkich linii w Polsce. W Poznaniu od listopada stacjonował będzie jeden samolot Ryanair, w przyszłości jednak wielce prawdopodobne jest dołożenie kolejnych.

Ryanair szykuje się na kolejne rekordy w Poznaniu (fot. Poznań Airport)

RZESZÓW: sezonowe połączenie do Sandomierza już w te wakacje

Po ubiegłorocznym sukcesie sezonowych połączeń REGIO z Kielc do Sandomierza wielce prawdopodobne jest, że w tym roku będzie kolejna bomba. Jak donosi Rynek Kolejowy województwo podkarpackie i Przewozy Regionalne planują na lato uruchomienie weekendowego połączenia Rzeszowa z Sandomierzem. Będzie to już drugie połączenie wakacyjne z tym miastem.

Połączenia mają być realizowane w okresie 1 lipca do 27 sierpnia w soboty i niedzielę i być skomunikowanie z autobusami miejskimi gwarantującymi dostęp do centrum Sandomierza. Według planów pociąg z Rzeszowa będzie odjeżdżał o 7:18, by w Sandomierzu być na godzinę 9:00. Odjazd pociągu powrotnego z Sandomierza zaplanowano na 16:53. Kurs będzie realizowany trasą przez Głogów Małopolski, Kolbuszową, Tarnowską Wolę i Tarnobrzeg.

To powolny i stopniowy proces przywracania Sandomierza na kolejową mapę Polski po powodzi z 2010 roku, w wyniku której stacja została zupełnie zniszczona. Od tego czasu przez kilka lat nie pojawiały się tam pociągi pasażerskie, a potem już tylko pociągi musicREGIO na Woodstock i pojedyncze kursy pociągów do Warszawy, najczęściej tylko w niedziele. Teraz rośnie nadzieja na to, że w końcu Sandomierz odzyska należną sobie pozycję. Elektryfikacja linii z Rzeszowa do Ocic, planowana w najbliższych latach, może w tym pomóc. Tymczasem trzeba czekać do lipca na pociągi z Rzeszowa, a wcześniej, po już podczas majowego weekendu, na trasę wyjadą składy z Kielc.


piątek, 24 marca 2017

"Kolejowa Nocna Szyna (Kolnosz)" Odcinek 70: linie 275/282/278 Wrocław - Zgorzelec Miasto

Trasa kolejowa z Wrocławia na Zachód należy do jednych z najważniejszych linii kolejowych nie tylko na Dolnym Śląsku, ale też w całej Polsce. Stanowi istotny element magistrali międzynarodowej E30, łączącej Niemcy z Ukrainą i stanowiącej kolejową oś całej południowej Polski. Dziś więc o trasie z Wrocławia do Zgorzelca.

Linia kolejowa 275, która jako pierwsza oddziela się od trasy tzw. Nadodrzanki, to normalnotorowa linia kolejowa o długości niemal 193 kilometrów. Łączy ona Wrocław z Gubinkiem na granicy polsko-niemieckiej i stanowi część dawnej magistrali kolejowej Wrocław – Berlin, wzniesionej w latach 1845-1846 przez Kolej Dolnośląsko-Marchijską. Odcinek Wrocław - Miłkowice pozostaje dziś dwutorowy i zelektryfikowany. Na odcinku Miłkowice – Żagań linia jest jednotorowa i posiada znaczenie lokalne. Odcinek Żagań – Gubinek jest obecnie częściowo nieprzejezdny. Magistrala w tym przebiegu straciła na znaczeniu w momencie uruchomienia skrótowego odcinka z Miłkowic do Jasienia. Linia 275 budowana była etapami w latach 1844 – 1846. Do roku 1939 należała do światowej elity traktów kolejowych. Wynikało to z faktu, wybitnie dobrze utrzymanego stanu urządzeń kolejowych oraz z jej przebiegu – biegnie niemal prosto, zwłaszcza na odcinku Legnica – Żagań. Pozwoliło to już w tamtym czasie na uzyskanie prędkości maksymalnej wynoszącej 160 km/h.

W Miłkowicach od linii 275 odchodzi w kierunku Bolesławca linia kolejowa 282, będąca wspomnianą trasą skrótową Kolei Dolnośląsko-Marchijskiej. To jedna z pierwszych linii kolejowych łączących Polskę z Niemcami. To jej śladem podąża właśnie magistrala E30. Podobnie jak odcinek do Miłkowic, jest dwutorowa i zelektryfikowana. Ciągnie się przez Bolesławiec i Węgliniec do Żar, a dalej do Jasienia, i liczy ponad 123 kilometry. Na odcinku Miłkowice - Bolesławiec uruchomiono ją w roku 1844, a już wkrótce przedłużono aż do Jasienia.

Ostatnim elementem tej trasy jest linia 278, uruchomiona między Węglińcem a Zgorzelcem w latach 1846-47. Trasa ta pozostanie niezelektryfikowana do dziś, choć na odcinku Węgliniec - Zgorzelec Miasto posiada dwa tory. Stanowi ona ostatni odcinek magistrali E30 w granicach Polski, a do roku 2023 być może doczeka się także sieci trakcyjnej. W sumie liczy 26,5 kilometra długości.


fot. Krzychu6 (domena publiczna)

RZESZÓW: z LEO Express do Koszyc?

W ubiegłym tygodniu Marszałek Województwa Podkarpackiego Władysław Ortyl oraz wicemarszałek Bogdan Romaniuk spotkali się z Ivanem Škorupą, Konsulem Generalnym Republiki Słowackiej w Krakowie oraz przedstawicielami firmy LEO Express. Czeski przewoźnik poważnie podchodzi do uruchomienia w przyszłości połączenia Rzeszowa i Koszyc. Na początek będzie to połączenie autobusowe.

Samorząd Województwa Podkarpackiego od dłuższego czasu zabiega o to, by lepiej skomunikować nasz region ze Słowacją. W ubiegłym roku udało się uruchomić dwa promocyjne kursy szynobusu do Medzilaborec. W tym roku pociągi te kursować będą w weekendy przez całe lato. Jak zapewnia Peter Janocovic, Dyrektor Zarządzający LEO Express Polska, planowane połączenia autobusowe miałyby służyć nie tylko Podkarpaciu, ale też całej wschodniej Słowacji, zapewniając komunikację z Koszycami, Preszowem i Hummenem. W dalszej perspektywie można by je rozwinąć o Bratysławę czy nawet Budapeszt. Rozkład jazdy autokarów miałby być dostosowany także do rejsów z rzeszowskiego portu lotniczego, co mogłoby przynieść obopólną korzyść.

LEO Express, jak dotąd bezskutecznie, próbuje wprowadzić połączenia kolejowe do naszego kraju. Dotychczasowe starania o pozwolenie na trasę Warszawa - Praga przez Katowice spotykały się z oporem po polskiej stronie. Czy w końcu uda się zrobić PKP Intercity porządną konkurencję? Zobaczymy, co przyniesie przyszłość. Teraz jednak z Polski znika Lux Express, więc pole do popisu dla LEO jest. Niestety, będzie to walka na autobusy, chociaż dobre i to.

fot. LEO Express

czwartek, 23 marca 2017

KATOWICE: grafficiarze kontra Koleje Śląskie, czyli stary problem się rozkręca

Chyba żaden kolejowy przewoźnik nie ma takiego problemu z dewastacją pociągów jak Koleje Śląskie. Czy wynika to ze specyfiki regionu, czy z niedostatecznej ochrony składów, trudno jednoznacznie ocenić. Niemniej jednak w ubiegłym tygodniu doszło do kolejnego aktu wandalizmu.

We wtorek, 14 marca, w godzinach porannych grafficiarze pomazali nowy pociąg 35WE-007, a więc wyprodukowany przez Newag skład Impuls, stojący na stacji Tychy Lodowisko. Kolejom Śląskim skończyła się cierpliwość i zgłosiły sprawę na policję. "Zaciapany" został wagon E na całej długości oraz fragment części F, co daje łącznie ponad 20 metrów kwadratowych powierzchni. Tego typu zdarzenia to nie tylko koszty wynikające z potrzeby mycia tego rodzaju artystycznych wynurzeń. Podmiana jednostki wywołuje opóźnienia i wiąże się z trudnościami z sprawnym podróżowaniu. Najczęściej też, w przypadku KŚ, sprowadza się do podstawienia zastępczo na szlak pociągu starego typu, przez co i komfort podróży drastycznie spada.

Czy nastanie w końcu taki dzień, że gówniarze przestaną podnosić rękę na cudze, wartościowe mienie, które w tym przypadku jest dobrem nas wszystkich? Nie namawiam nikogo, ale może czasem warto wziąć sprawy w swoje ręce, bo gdyby jeden nastolatek z drugim dostali porządne lanie, to te ręce ze sprayem jakoś podnosiłyby się wolniej... Na Górnym Śląsku problem graffiti istnieje, podobnie jak w całym kraju, odkąd lakiery w sprayu pojawiły się w swobodnej sprzedaży. Czy w końcu uda się go rozwiązać? Przykłady innych państw świata pokazują, że ciągle jest to walka z wiatrakami.

fot. Krzysztof Matuszyński/Fakt

POZNAŃ: w czerwcu pociągi z Jarocina do Gniezna jednak nie pojadą...

No i miało być pięknie, a będzie tak, jak zwykle. Już wiadomo, że mimo planów pociągi pasażerskie nie wrócą na linię 281 między Jarocinem a Gnieznem 11 czerwca tego roku. Na szczęście mimo poślizgu do wznowienia połączeń dojdzie, bo Wielkopolski Urząd Marszałkowski broni nie składa.

Pociągi zniknęły z rozkładu całkiem niedawno, bo PKP PLK zgłosiło, że nie uda się zakończyć prac modernizacyjnych w zaplanowanym wcześniej terminie. Prace w torze nr 2 między Wrześnią a Gnieznem wstrzymano bowiem ze względu na pogorszenie warunków pogodowych - przyszły mrozy po prostu. Na szczęście samorząd nie próżnuje, a Koleje Wielkopolskie otrzymały wstępne polecenie zamówienia tras dla siedmiu par pociągów na odcinku Gniezno – Jarocin oraz jednej pary pomiędzy Gnieznem a Wrześnią.

PKP PLK informuje, że prace na torze 2 zakończą się w czerwcu, jednak tor 1 będzie gotowy dopiero we wrześniu. Prawdopodobnie więc dopiero w grudniu wznowione zostaną przewozy na całej trasie. I będą je realizować Koleje Wielkopolskie, przypuszczalnie za pomocą zmodernizowanych jednostek EN57.

fot. Lichen99 (CC BY-SA 4.0, Wikipedia)

środa, 22 marca 2017

"Nocna Szyna" Odcinek 186: Helsinki, metro (część 1)

Po kilkutygodniowym pobycie w stolicy Norwegii czas na kolejne skandynawskie państwo, którym będzie Finlandia. W dwóch częściach Nocnej Szyny przyjrzymy się pokrótce historii metra w Helsinkach - nieskomplikowanego systemu, przed którym stoi rozbudowa.

Metro helsińskie w oryginale nazywa się Helsingin metro. Ciekawostką jest fakt, że zarówno sama nazwa, jak i wszystkie stacje posiadają dwie nazwy: w języku fińskim i szwedzkim. Dlatego też funkcjonuje szwedzka nazwa systemu - Helsingfors metro. Skromna sieć to jedyne metro w całej Finlandii. Metro w Helsinkach stanowi także najbardziej na północ wysunięty system kolei podziemnej na świecie (nieco dalej niż Oslo). Istnieje jedna linia, rozwidlająca się na stacji Itäkeskus (Östra Centrum). W sumie jest to 21 kilometrów trasy z 16 stacjami (8 podziemnymi i 8 naziemnymi). Metrem zarządza Helsingin kaupungin liikennelaitos (HKL - Helsińskie przedsiębiorstwo transportu miejskiego).

Pierwsze plany budowy metra w Helsinkach pojawiły się we wrześniu 1955 roku. Niewielkimi środkami wykonany został projekt szybkiego tramwaju, zaprezentowany w 1963 roku. Taka sieć, której powstawanie zaplanowano na pięć faz w latach 1969-2000, miała mieć łączną długość 86,5 km i posiadać 108 przystanków. Projekt został odrzucony. W drugiej połowie lat 60. XX wieku europejscy eksperci orzekli, że metro jest Helsinkom potrzebne. Ostatecznie projekt budowy klasycznego metra głębinowego zatwierdzono w w roku 1969. Testowy odcinek z zajezdni w Roihupelto do Herttoniemi, o długości niespełna 3 kilometrów, powstał w latach 1969-70. Testy trwały przez trzy lata.

Tymczasem w czerwcu 1971 rozpoczęto drążenie tuneli w litej skale. W większości prace zakończono w 1976 roku. W tym samym roku zakończono także budowę pierwszej stacji metra w Helsinkach, a była nią stacja Kulosaari. Testy publiczne rozpoczęto 1 czerwca 1982 roku na odcinku Itäkeskus - Hakaniemi. Oficjalne otwarcie linii metra to dzień 2 sierpnia 1982.

Pierwszą trasą był odcinek z centrum do Mellunmäki. 1 marca 1983 roku otwarto przedłużenie z Dworca Kolejowego do stacji Kamppi, natomiast 1 września 1989 roku uruchomiono kursy pierwszym odcinkiem rozgałęzienia, do stacji Mellunmäki. Do Ruoholahti pociągi dotarły 16 sierpnia 1993 roku.

Dziś pierwszy wariant: Ruoholahti - Mellunmäki. Za tydzień kolejny, a dodatkowo trochę o planach rozbudowy sieci.



fot. Ralf Roletschek (GFDL)

TORUŃ: SKPL do Ciechocinka? Całkiem możliwe!

Prywatny przewoźnik SKPL Cargo, który na początku roku kupił kilka wagonów motorowych z Czech, złożył na ręce samorządów propozycję uruchomienia przewozów pasażerskich na trasie z Aleksandrowa Kujawskiego do Ciechocinka. Jeżeli samorządy uznają ten pomysł za dobry i znajdą pieniądze na stosowną dotację, wówczas spółka wejdzie na trasę i zapewne będzie to pierwsze zadanie specjalne dla czeskich wagonów serii 810 ze Studenki.

Jak zapewniają przedstawiciele SKPL Cargo, zainteresowanie samorządów jest spore. Analizowane są obecnie zarówno proponowany rozkład jazdy, koszty, jak i warianty prowadzenia ruchu pociągów. Oczywiście najlepszym rozwiązaniem pozwalającym zbilansować przedsięwzięcie byłoby przejęcie od PKP PLK tej lokalnej linii kolejowej. To jednak nie będzie proste, bo trasa ta opisana jest, z niewiadomego powodu, jako "linia o znaczeniu państwowym".

Jeżeli udałoby się uruchomić połączenie na tej 7-kilometrowej linii oznaczałoby powrót połączeń po niemal 6 latach. Od 11 grudnia 2011 roku, kiedy kursy zostały przez Przewozy Regionalne całkowicie zlikwidowane, tylko raz, latem w roku 2014, można było w weekendy dojechać pociągiem do Ciechocinka, dzięki komercyjnym połączeniom Arrivy. A linia ta ma całkiem dobrą kondycję: prędkość szlakowa wynosi 60 km/h, a czas przejazdu do Aleksandrowa Kujawskiego to zaledwie 10 minut.

fot. Eliot100 (Wikimapia)

wtorek, 21 marca 2017

MAŁOPOLSKA: PolskiBus rozpoczyna współpracę z Voyager Transport

Po wielu informacjach dotyczących współpracy przewozowo-taryfowej między PolskimBusem a licznymi przewoźnikami autobusowymi czas na prawdziwą petardę! Firma z pod znaku bociana łączy siły z liniami Voyager! Voyager jest największym małopolskim przewoźnikiem autokarowym. Dzięki współpracy na platformie PolskiBus.com będzie można rezerwować bilety na podróże aż do 17 nowych destynacji. Sprzedaż ruszyła, a pierwsze kursy objęte kooperacją przewoźników ruszą w najbliższy piątek, 24 marca.

Dzięki zawartemu porozumieniu do sieci PolskiBus doliczyć można już 8 tras Voyagera, zapewniających dojazd do 17 miejscowości, jak Gorlice, Nowy Sącz, Wysowa czy Ustronie Morskie. Oto trasy objęte współpracą:

  • Tarnów – Kraków, 
  • Nowy Sącz – Brzesko – Kraków, 
  • Gorlice – Tarnów – Kraków, 
  • Gorlice – Nowy Sącz – Brzesko – Kraków,
  • Nowy Sącz – Zakopane, 
  • Wysowa – Nowy Sącz – Brzesko - Kraków,
  • Krynica Zdrój – Nowy Sącz – Brzesko – Kraków – Katowice – Częstochowa – Łódź – Poznań – Piła – Szczecinek – Koszalin – Ustronie Morskie – Kołobrzeg,
  • Gorlice - Nowy Sącz – Zakopane,

Połączenia będą realizowane przez wysokiej jakości autokary Setra, Mercedes i Bova. Pasażerowie będą mogli odbyć podróż na podstawie numeru rezerwacji otrzymanego w wiadomości e-mail wraz z e-biletem PolskiBus.com. Podczas podróży obowiązywać będzie regulamin przewozów Voyager Transport.

LUBELSKIE: wiosenne podróże linią AF1 z Radzynia do Warszawy

Przed kilkoma dniami ruszyła sprzedaż biletów na wiosenne podróże linią AF1 między Warszawą a Radzyniem Podlaskim. To dobra wiadomość dla mieszkańców północnej Lubelszczyzny, dla których linia Warszawa – Łuków – Radzyń Podlaski jest doskonałą alternatywą podróżniczą. Nowy kalendarz kursów realizowanych przez AfarBus, partnera PolskiegoBusa, obowiązuje od 1 kwietnia do 31 maja. Ceny biletów na każdy kurs linii AF1 rozpoczynają się już od 1 zł + 1 zł opłaty za rezerwację.

Dodatkowo zmieniony zostaje rozkład jazdy. Wiosenne podróże będą realizowane w ramach dwóch kursów dziennie w każdą stronę. Autokary w stronę Radzynia Podlaskiego będą wyjeżdżać z Placu Defilad w Warszawie o 10:45 i 19:00. Postoje w Łukowie zaplanowano na 12:40 i 20:55. Kursy do Warszawy będą wyjeżdżać z Radzynia o 07:15 i 15:15, z postojami w Łukowie o 07:52 i 15:52.


poniedziałek, 20 marca 2017

WROCŁAW: Koleje Dolnośląskie zrezygnują z połączeń do Liberca?

Obecnie jest ich osiem: trzy codziennie i pięć weekendowych. Mowa o bezpośrednich pociągach ze Szklarskiej Poręby do Liberca, które uruchamiają wspólnie Koleje Dolnośląskie i Koleje Czeskie. Połączenie to jest jednak zagrożone likwidacją, jako że dolnośląski przewoźnik planuje się z nich wycofać...

Ceske Drahy za wszelką cenę chciałyby połączenia utrzymać. Są one bowiem niezwykle popularne wśród turystów, dla których wygoda i atrakcyjna cena są sprawami nadrzędnymi. Przejazd miedzy Libercem a Szklarską Porębą trwa niespełna 2 godziny. Tymczasem Koleje Dolnośląskie wypowiedziały umowę o współpracy przy realizacji połączeń - okres wypowiedzenia biegnie od początku marca i trwać będzie dwa miesiące. Jeśli więc nie uda się rozwiązać tego problemu, połączenia znikną w maju, u progu letniego sezonu turystycznego.

Polski przewoźnik chce oferować zamiast bezpośrednich pociągów połączenia z przesiadką w Harrachovie. Koszty połączeń do Liberca Koleje Dolnośląskie wyceniają na niemal 2 miliony złotych. Koleje Czeskie nie zamierzają odpuścić i będą kontynuować rozmowy do ostatniego dnia. Zobaczymy, jaki będzie finał tej nieprzyjemnej sytuacji.

fot. Robert Kotecki/Koleje Dolnośląskie/GW Train

WROCŁAW: bilet wprost z kasownika - nowe pomysły na Dolnym Śląsku

Ubiegły tydzień we Wrocławiu przyniósł nową umowę na obsługę systemu dystrybucji biletów komunikacji miejskiej. Po raz kolejny operatorem została Mennica Polska S.A. Według nowych założeń, od marca przyszłego za przejazd będzie można zapłacić od razu w kasowniku. W dalszym ciągu bez zmian działać będzie Urbancard, wydana dotąd w ilości około 400 tysięcy sztuk.

Nowy system biletowy będzie działał w trybie on-line a nie jak dotychczas - off-line. Nie będzie więc już konieczne dodatkowe kodowanie zakupionych przez internet biletów na karcie, ułatwić ma także procesy reklamacyjne. Dodatkowo zwiększona zostanie ilość stacjonarnych automatów na przystankach komunikacji miejskiej. Operator zamontuje 170 takich maszyn w nowych lokalizacjach. Uruchomione zostaną dwa nowe Biura Obsługi Klienta otwarte całorocznie oraz dwa dodatkowe punkty dedykowane studentom, dzięki czemu w sumie będą 4 zwykłe i 3 "studenckie" BOK-i.

Zamiast 820 biletomatów w pojazdach MPK zainstalowane zostanie 3300 kasowników z funkcją zapłaty za bilet jednorazowy. Płacić będzie można kartą zbliżeniową, za pomocą elektronicznej portmonetki Urbancard lub telefonem w technologii NFC/HCE.

fot. Urbancard

niedziela, 19 marca 2017

"Autobusem przez Polskę" Odcinek 19: Warszawa, linia 500

Linie pospieszne w Warszawie mają w większości krótką historię. Nie inaczej jest w przypadku linii 500, która po raz pierwszy pojawiła się na ulicach stolicy 11 sierpnia 1986 roku.

Linia ta stanowi przekształcenie wcześniejszej linii o numerze 490, kursującej z Suwalskiej na Bródnie do Dworca Centralnego (wcześniej do Emilii Plater) najpierw tylko w dni robocze, a potem cały dzień, także w weekendy. 30 lipca 1988 roku przeniesiono linię na nową pętlę Bródno-Podgrodzie. Od tego czasu, nie licząc drobnych korekt wynikających z objazdów i remontów, trasa nie zmieniała się aż do 20 czerwca 2009. Wówczas skrócono linię do Ronda "Radosława", argumentując to posunięcie remontem trasy W-Z. Taka trasa została po wakacjach uznana jako stała i od tej pory nie zmieniła się.

Linia kursuje nawet co 6-7 minut. Na trasie znajduje się 11 przystanków, nie licząc początkowych, z których jeden funkcjonuje jako warunkowy. W zależności od warunków drogowych czas przejazdu waha się od 20 do 30 minut.



fot. Mikiapole3 (warszawa.wikia.com)

WARSZAWA: kraniec tramwajowy na Muranowie, czyli efekt uboczny trasy do Wilanowa

Miasto stołeczne Warszawa rękami Tramwajów Warszawskich przygotowuje się do historycznej inwestycji tramwajowej: odtworzenia połączenia szynowego z Wilanowem w postaci budowy całkiem nowej trasy od Woli przez Dworzec Zachodni, Ochotę i Mokotów. Jako że nie wszystkie tramwaje z Wilanowa pojadą do Dworca Zachodniego, bo siłą rzeczy konieczne jest połączenie tego rejonu także z centrum miasta, przy okazji powstanie także dodatkowe miejsce do zawracania dla tramwajów gdzieś w śródmieściu. Padło na rozwijający się Muranów z racji tego, że dalej dodatkowych tramwajów wysyłać nie ma sensu - jest w końcu metro.

Początkowo planowano nawet pętlę przy Dworcu Gdańskim - pomysł i dobry i zły. Dobry, bo przy okazji modernizacji kolejowej linii średnicowej dodatkowa pętla mogłaby przydać się tramwajom wożącym pasażerów pociągów do i z centrum. Zły, i to chyba przeważa w tej retoryce, bo właściwie kto będzie jeździł tramwajem na Gdański przez Międzyparkową? Dlatego wybrano muranów. W wariancie inwestorskim przewidziano jednotorową pętlę Muranów biegnącą ulicami Bonifraterską i Muranowską, na wysokości budynku Intraco. Rozważane są prócz tego także dwa warianty alternatywne. Pierwszy z nich zakłada budowę krótkiego odgałęzienia od Andersa wzdłuż Anielewicza do krańca przy POLINIE (Muzeum Historii Żydów Polskich), drugi z kolei proponuje budowę torów odstawczych w ciągu ulicy Andersa na wysokości Ogrodu Krasińskich. Z tych dwóch rozwiązań lepszym wyjściem jest faktycznie budowa torów wgłąb Muranowa zwłaszcza, że docelowo można by je pociągnąć dalej, aż do skrzyżowania Anielewicza z aleją Jana Pawła II, co dałoby ostatecznie opcję przelotowego przejazdu przez środek Muranowa. A może jednak pętla na Bonifraterskiej?

Trudna to sprawa, bo wszakże rozbudowa infrastruktury tramwajowej w miejscach silnie zabudowanych, gdzie dotąd jej nie było, wymaga odpowiedniego podejścia urbanistycznego i przemyślenia wielu kwestii. Dobrze byłoby, gdyby nowa trakcja nie była zbyt inwazyjna i nie raziła w oczy. To jeden z powodów, dla których tory odstawcze przed Ogrodem Krasińskich wyglądałyby po prostu źle. Jeśli chodzi o budowę torów przy Muzeum na Muranowie, sprawa też jest delikatna. Tutaj jednak Tramwaje Warszawskie zapewniają, że w przypadku wyboru wariantu "wkręcającego się" w dzielnicę dopełnione zostaną wszelkie starania, by nie zaburzyć ani otoczenia samego POLINU, ani też architektury okolicy.

Póki co Tramwaje Warszawskie złożyły wniosek o wydanie decyzji środowiskowej z dołączoną kartą informacyjną przedsięwzięcia. Trwają prace nad raportem o oddziaływaniu na środowisko. W II kwartale tego roku mają ruszyć konsultacje społeczne w sprawie wyrobu wariantu trasy na Muranowie. A ja się ciągle zastanawiam, kiedy powstanie wreszcie stacja A16 Muranów...

fot. Tomasz Ozdoba, newspix.pl (za: Fakt)

sobota, 18 marca 2017

WARSZAWA: remont kolei obwodowej rozpoczęty

W minioną niedzielę z trasy między Warszawą Zachodnią a Gdańską, czyli z linii kolei obwodowej, zniknęły pociągi. Rozpoczęła się zaplanowana na 15 miesięcy modernizacja linii 20 oraz łącznic Warszawa Gołąbki – Warszawa Gdańska (linie nr 509 i 507). Wszystko po to, by linia obwodowa mogła przejąć całość ruchu dalekobieżnego na czas remontu linii średnicowej.

Przez najbliższe dwa tygodnie trwać będą roboty nieinwazyjne i wszelkie prace rozbiórkowe. Latem rozpoczną się remonty dworców, torowiska i wiaduktów. Po zakończeniu modernizacji zmienione będą nazwy istniejących przystanków, pojawią się także nowe. Dzisiejsza Warszawa Kasprzaka zostanie przystankiem Warszawa Wola. Zamiast Warszawa Koło będzie Warszawa Młynów. Przy Obozowej pojawi się nowa Warszawa Koło, a na Żoliborzu przybędzie Warszawa Powązki. Wszystko to kosztować będzie niemal 200 milionów złotych.

Modernizacja linii obwodowej to także trwająca przebudowa mostu przy warszawskiej Cytadeli, która jest obecnie przez PKP PLK realizowana. Jako ostatni etap przewiduje się przebudowę Dworca Zachodniego w Warszawie. Inwestycja rozpocznie się w 2019 roku i zakłada przede wszystkim przebudowę układu torowego stacji, pozwalającą na utworzenie bezpośredniej relacji Warszawa Gdańska - Piaseczno, co pozwoli uruchomić objazdy także dla pociągów SKM.

Modernizacja linii kolei obwodowej jest niezwykle istotna z punktu widzenia remontu linii w tunelu średnicowym. Ze względu na układ trasy pod warszawskim śródmieściem i jej stan konieczne jest całkowite wycofanie stamtąd ruchu kolejowego, do czego niezbędna jest sprawna linia-wentyl, o wysokiej przepustowości. Póki co do stacji na linii obwodowej dotrzemy tylko tramwajami i autobusami.

fot. Kakarakak (warszawa.wikia.com)

KRAKÓW: tramwaj na Górkę Narodową - wykonawca wybrany

Krakowski ZIKiT wyłonił w ubiegłym tygodniu wykonawcę na opracowanie dokumentacji projektowej i budowę linii tramwajowej z Krowodrzy Górki do Górki Narodowej. W przetargu zwyciężyło konsorcjum Przedsiębiorstwo Usług Technicznych INTERCOR i Przedsiębiorstwo Inżynieryjnych Robót Kolejowych TOR-KRAK, które wykona zlecenie za ponad 326 milionów złotych. Ze względu na wartość przetargu, przekraczającą 20 milionów euro, zanim dojdzie do podpisania umowy przeprowadzona musi zostać kontrola w Urzędzie Zamówień Publicznych co oznacza, że wszystko zostanie sfinalizowane w kwietniu, najpewniej jeszcze przez Wielkanocą.

Tramwaj na Górkę Narodową to od lat wyczekiwana przez mieszkańców północnego Krakowa inwestycja. Z jej realizacją wiązane są ogromne nadzieje na poprawę dostępności komunikacyjnej i komfortu podróżowania, o ile oczywiście w Krakowie wystarczy pieniędzy na atrakcyjną ofertę rozkładową. Zwycięzca przetargu będzie miał za zadanie wykonanie projektu inwestycji, uzyskanie niezbędnych decyzji administracyjnych, budowę nowego odcinka linii tramwajowej wraz z układem drogowym oraz przeprowadzenie prób i testów na wybudowanej infrastrukturze. Trasa będzie miała około 5 kilometrów długości.

Inwestycja obejmuje budowę i rozbudowę torowiska tramwajowego wraz z budową (przebudową) przystanków tramwajowych, peronów i zatok autobusowych oraz  budowę sieci trakcyjnej. W zakres prac wchodzi także przebudowa pętli Krowodrza Górka, budowa zintegrowanego terminala Górka Narodowa z budynkiem dworcowym, a także budowa trzech parkingów w systemie „P&R": przy pętli Krowodrza Górka, przy skrzyżowaniu z Pachońskiego oraz przy pętli Górka Narodowa.

Dodatkowo w ramach zadania przebudowane zostaną ulice: Pachońskiego, Siewna i Bociana. Powstanie  także nowy odcinek drogi na osiedlu Górka Narodowa, biegnący od projektowanego skrzyżowania z Banacha do alei 29 Listopada. Pojawi się też tunel w ciągu Opolskiej oraz pod torami tzw. dużej obwodnicy kolejowej Krakowa, estakada nad doliną Sudoł, kładka dla pieszych nad trasą KST (na wysokości Szopkarzy i Danka), mosty na Białusze i potoku Bibiczanka.

mat. Inicjatywa Górka Narodowa

piątek, 17 marca 2017

"Kolejowa Nocna Szyna (Kolnosz)" Odcinek 69: linia 089 Rybniště - Zittau - Liberec (Czechy)

Linia 089 to bardzo interesujący twór. Powstała w XIX wieku lokalna linia o długości 56 kilometrów łączy Liberec, spore czeskie miasto u podnóży Sudetów Zachodnich, z niemiecką Żytawą i leżącą w powiecie dzieczyńskim miejscowością Rybniště. Na dokładkę przebiega też częściowo przez terytorium Polski.

Pierwszy odcinek z Liberca do Żytawy przez Gródek nad Nysą (Hradek nad Nisou) uruchomiono 1 grudnia 1859 roku. W roku 1868 przejezdny był już odcinek Zittau - Großschönau, natomiast 16 stycznia 1869 roku uruchomiono 11-kilometrowy odcinek z Rybniště do Varnsdorfu - ostatniego miasta przed granicą niemiecką. Brakujący fragment o długości nieco ponad 2 kilometrów z Großschönau do Varnsdorf. W roku 1945, wskutek ruchu granic, odcinek między Żytawą a Gródkiem nad Nysą znalazł się na terytorium PRL. Tak pozostało do dziś, przez co linia między granicą w Żytawie a granicą w Gródku nosi numer 346. Fragment leżący w Niemczech numerowany jest jako linia 6214 i 6588.

Trasa jest jednotorowa i niezelektryfikowana. Prowadzony jest codzienny ruch pociągów w regularnym takcie, na całej długości trasy. W Polsce, jak wiadomo, nie ma żadnej stacji w ciągu tej linii, ani w Porajowie, ani w Kopaczowie.



Niemiecki szynobus na granicznym moście przez Nysę Łużycką w Gródku nad Nysą (fot. Piotr Kozlowski, Zelpage.cz)

TRÓJMIASTO: w kwietniu znikną zastępcze autobusy na Hel

Wraz z nowym rozkładem jazdy, czyli od 11 grudnia 2016 roku, cztery pary połączeń kolejowych z Gdyni do Helu skrócono do Władysławowa, uruchamiając  jednocześnie na odcinku Władysławowo - Hel komunikację zastępczą. Autobusy jednak denerwują pasażerów, ponieważ nie można w nich przewozić rowerów, a czas przejazdu jest co najmniej o kilkanaście minut dłuższy. Przewozy Regionalne tłumaczyły, że takie rozwiązanie, poparte ustaleniami z samorządem, wynika ze zmniejszonego zainteresowania przewozami poza sezonem. Na szczęście już w drugiej połowie kwietnia problem zniknie.

Przewozy Regionalne potwierdziły, że od 22 kwietnia wszystkie pociągi Polregio będą już normalnie dojeżdżały do stacji Hel. To dobra wiadomość dla wszystkich. Wprawdzie nowy rozkład pociągnął a sobą dołożenie dodatkowego kursu tak, że obecnie Hel z Gdynią łączy 11 par połączeń, to jednak przesiadki w ostatecznym rozrachunku utrudniły korzystanie z publicznego transportu. Ponadto od 11 czerwca wprowadzona zostanie kolejna korekta rozkładu, zatem spodziewać się należy kolejnych połączeń przygotowanych tradycyjnie na sezon wakacyjny.

Linia kolejowa między Trójmiastem a Helem od lat spędza wielu sen z powiek. Jej modernizacja, choć potrzebna, zrealizowana została byle jak, przez co przepustowość linii zamiast się poprawić, w zasadzie się pogorszyła. Brak też ciągle informacji o elektryfikacji tej trasy, która z punktu widzenia rzeczywistych potrzeb przewozowych byłaby fantastycznym rozwiązaniem. Gdybyśmy żyli w innej rzeczywistości, trakcja napowietrzna połączyłaby Redę z Władysławowem, a odcinek przez Półwysep Helski byłby zasilany z trzeciej syny na przykład. Mielibyśmy dedykowane linii pociągi dwusystemowe i wiele, wiele więcej. Mamy jednak polskie warunki i cóż, jest jak jest.


czwartek, 16 marca 2017

MAŁOPOLSKA: Małopolskie Szlaki Turystyki Kolejowej 2017 ruszają w kwietniu

Już w kwietniu rusza trzecia edycja projektu „Małopolskie Szlaki Turystyki Kolejowej”, której operatorem jest Nowosądeckie Stowarzyszenie Miłośników Kolei przy wsparciu finansowym Urzędu Marszałkowskiego Województwa Małopolskiego. Partnerem strategicznym cyklu imprez jest Skansen Taboru Kolejowego w Chabówce. Zaplanowanych zostało wiele podróży retro, które będą obfitowały w dodatkowe atrakcje tak na pokładzie pociągów, jak podczas postojów na poszczególnych stacjach i przystankach.

Tradycyjnie nacisk położony zostanie na imprezowe ożywienie trasy Galicyjskiej Kolei Transwersalnej. Pociągi kursować będą także trasami Nowosądecczyzny. Poniżej prezentowany jest harmonogram uruchamiania poszczególnych kursów w ramach projektu:

7 kwietnia

Przejazd inauguracyjny MSKT2017

Kraków Główny – Balice Lotnisko – Kraków Główny – Wieliczka Rynek Kopalnia – Kraków Główny

8 kwietnia

SOLNYM SZLAKIEM DO WIELICZKI

Kraków Główny – Wieliczka Rynek Kopalnia – Kraków Główny (3 przejazdy)

3 maja

Parowozem do Gorlic i Biecza

Nowy Sącz – Gorlice, Gorlice – Biecz – Gorlice, Gorlice – Nowy Sącz

13 maja

Parowozem Doliną Białej

Nowy Sącz – Tarnów, Tarnów – Tuchów – Tarnów, Tarnów – Nowy Sącz

14 maja

Historycznym składem do Piwnicznej  – Zdroju

Nowy Sącz – Piwniczna – Nowy Sącz (3 przejazdy)

27 maja

Parowozem przez Dolinę Popradu

Nowy Sącz – Krynica Zdrój, 
Krynica Zdrój – Muszyna – Krynica Zdrój,
Krynica Zdrój – Nowy Sącz

28 maja

Kolej na Majówkę

Nowy Sącz – Chabówka

1 czerwca

Dzień Dziecka z historią kolei

Chabówka – Raba Wyżna – Chabówka (2 przejazdy),
Chabówka – Mszana Dolna – Chabówka (2 przejazdy)

17 czerwca

Szlakiem Kolei Transwersalnej do Żywca

Chabówka – Żywiec – Chabówka

18 czerwca

Pociągiem retro na piknik w Dobrej

Chabówka – Dobra k. Limanowej, Dobra k. Limanowej – Kasina Wielka – Dobra k. Limanowej,
Dobra k. Limanowej – Chabówka

2, 9, 16, 23, 30 lipca oraz 6 i 13 sierpnia

Wakacyjny pociąg retro „Transwersalny”

Nowy Sącz – Chabówka – Nowy Sącz

15 sierpnia

Parowozem pod Tatrami

Chabówka – Zakopane – Chabówka

27 sierpnia

Wakacyjny pociąg retro „Transwersalny”

Nowy Sącz – Chabówka – Nowy Sącz

23 września

Historycznym składem na jarmark do Muszyny i Krynicy

Nowy Sącz – Muszyna, 
Muszyna Krynica Zdrój – Muszyna, 
Muszyna – Żegiestów – Muszyna, 
Muszyna Nowy Sącz – Muszyna

24 września

Perła Małopolski

Nowy Sącz – Biecz, 
Biecz – Gorlice – Biecz, 
Biecz – Nowy Sącz

1 października

Papieskim Szlakiem do Wadowic - 450-lecie Kalwarii

Chabówka – Wadowice, 
Wadowice – Andrychów – Wadowice, 
Wadowice – Chabówka

25 października

Zielona szkoła

Nowy Sącz – Piwniczna – Nowy Sącz (2 przejazdy)

11 listopada

Pociąg wolności

Chabówka – Nowy Sącz – Chabówka

2 grudnia

Zimowy pociąg retro do Zakopanego

Chabówka – Zakopane – Chabówka

3 grudnia

Mikołaj z parowozem

Chabówka – Mszana Dolna – Chabówka

Wszelkie dodatkowe informacje dotyczące kolejowego retro-projektu znaleźć można na stronie:

www.kolejegalicyjskie.pl

fot. Skansen Chabówka

WARSZAWA: z PolskimBusem do Mazowieckiego Portu Lotniczego Modlin

13 marca platforma PolskiBus.com integrująca polskich i międzynarodowych przewoźników udostępniła swoim Pasażerom możliwość zakupu biletu na podróż pomiędzy centrum Warszawy a popularnym Lotniskiem w Modlinie. W ramach nowej oferty połączenia będą obsługiwane przez przewoźnika ModlinBus, we współpracy z partnerską marką OKBus. Pierwsze kursy ruszą już w najbliższy poniedziałek, 20 marca.

Jest to odpowiedź na liczne prośby pasażerów dotyczące możliwości dojazdu do Mazowieckiego Portu Lotniczego w Modlinie. Dzięki współpracy PolskiegoBusa z ModlinBus klienci otrzymują dostęp do kilkunastu codziennych, bezpośrednich połączeń lotniskowych w formie „shuttle bus”. W ramach linii MB1 podróż pomiędzy Placem Defilad a Lotniskiem Warszawa - Modlin będzie trwała tylko ok. 45 minut. Do dyspozycji Pasażerów będzie aż do 20 dogodnych kursów dziennie w każdą stronę, a oferta przejazdów będzie dostosowana do obowiązującego w danym dniu tygodnia rozkładu lotów. W ciągu kolejnych tygodni planowane jest zresztą zwiększenie ilości kursów.

Sposób dokonywania rezerwacji pozostaje niezmienny.


środa, 15 marca 2017

"Nocna Szyna" Odcinek 185: Oslo, linia 19 (trikk)

Linia 19 kursuje z południowego Ljabru przez centrum i Briskeby do największej pętli tramwajowej w mieście - Majorstuen.
Zbyt wiele tutaj nie napiszę, bo właściwie "dziewiętnastka" kursuje wszędzie tam, gdzie inne linie już dotarły. Jedyną ciekawostkę stanowi fakt, że linia 19 kursuje najstarszym fragmentem sieci tramwajowej w Oslo, zwanym Briskebylinjen, rozciągniętym między Majorstuen i Jernbanetorget.

Cała trasa wspomnianej linii ma 24 przystanki, a czas przejazdu wynosi 36-37 minut. Linia na stałe obsługuje Ljabru, gdzie dociera podobnie jak linia 18 ciągiem Ekebergbanen.

Koniec z Oslo. Za tydzień Helsinki!


fot. Trond Strandsberg (CC BY-SA 3.0)

LUBLIN: umowa na elektryfikację linii do Stalowej Woli podpisana

W ubiegłym tygodniu PKP PLK podpisały umowę na wykonanie elektryfikacji linii kolejowej między Lublinem a Stalową Wolą Rozwadowem, bo zapewni Magistrali Wschodniej znacznie lepsze parametry i spowoduje, że połączenie Przemyśla z Lublinem i dalej stanie się bardziej atrakcyjne.

Elektryfikacja linii pomiędzy Lublinem i Stalową Wolą stworzy nowe możliwości dla regionalnych i dalekobieżnych przewozów pasażerskich. Poprawi też dostępność dla transportu towarowego. W wyniku prac czas przejazdu w relacji Lublin - Stalowa Wola – Rzeszów skróci się o około 20 minut, podobnie zresztą jak w przypadku kursów do Przemyśla.

Modernizacja to nie tylko elektryfikacja linii, ale też jej modernizacja. Dopuszczalna prędkość podniesiona zostanie do 120 km/h, Powstaną dwa nowe przystanki w Zaklikowie i Charzewicach oraz 20 przebudowanych stacji i przystanków to istotny efekt prac dla podróżujących koleją. Projekt ten jest największą inwestycją finansowaną w ramach Programu Operacyjnego Polska Wschodnia. Jego całkowita wartość w Krajowym Programie Kolejowym to ponad 460 milionów złotych.

Prace rozpoczną się w Lublinie w lipcu tego roku. Do marca 2018 roku wykonane mają być zadania modernizacyjne między Lublinem Głównym a Lublinem Zemborzycami, na obu torach. Od marca 2018 do lipca 2019 roku linia Stalowa Wola - Lublin będzie całkowicie zamknięta, ze względu na zakres prac. Wówczas prowadzona będzie zastępcza komunikacja autobusowa, a Lublin zostanie niemal odcięty od świata, mając do dyspozycji kolejowy wyjazd tylko w stronę Parczewa. 



wtorek, 14 marca 2017

MAŁOPOLSKA: najdłuższy tunel drogowy w Polsce już się buduje!

Rozpoczyna się budowa najdłuższego tunelu drogowego w Polsce, zlokalizowanego w ciągu nowego przebiegu tzw. "zakopianki", w rejonie Skomielnej Białej. Ze względu na bardzo trudne warunki geologiczne zdecydowano zastosowaniu metody NATM, czyli Nowej Austriackiej Metody Górniczej.

Metoda ta polega na dynamicznym dopasowywaniu zabezpieczeń drążonego tunelu w zależności od odkształceń i związanych z tym naprężeń górotworu. Nie drąży się więc tunelu od razu w całym przekroju metodą TBM (tarcze znane z budowy metra). Metoda NATM przewiduje wykonanie wstępnej obudowy z betonu zbrojonego, natryskowego (torketu), a w przypadku słabszej części górotworu dodatkowo wzmacnianej przy pomocy gwoździ i kotew. Docelowy kształt tunelu uzyskany zostanie po wykonaniu obudowy stałej z betonu zbrojonego.

Cała inwestycja dotyczy budowy drogi S7 z Naprawy do Skomielnej Białej, z której ponad 2 kilometry znajdą się we wspomnianym tunelu. Prace realizuje włoska firma Astaldi. Koszt przedsięwzięcia to niemal 970 milionów złotych. Tunel będzie gotowy najwcześniej za 5 lat, ze względu na zimowe przerwy w pracach, zapisane w umowie. Obecnie najdłuższym tunelem drogowym w Polsce jest oddany do użytku w 2016 roku, Tunel pod Martwą Wisłą w Gdańsku, o długości 1377,5 metrów.

fot. GDDKiA

TRÓJMIASTO: podwyżki cen w SKM Trójmiasto od kwietnia

1 kwietnia oznacza w tym roku podwyżki cen biletów PKP SKM w Trójmieście. Średnia stopa podwyżki dla biletów jednorazowych wyniesie 6,13 %, zaś dla biletów miesięcznych 5,44 %. Na szczęście zmiany te nie oznaczają jedynie przykrych wiadomości. Równocześnie przewoźnik rozszerzy zasięg obowiązywania kilku ofert i wprowadzi nową, a na trasach powyżej 80 kilometrów bilety miesięczne potanieją.

Najwięcej skorzysta Słupsk, gdzie bilet miesięczny stanieje drastycznie. Na trasie do Gdańska Głównego spadnie z 408 do 285 złotych, natomiast do Gdyni Głównej z 368 do 280 złotych. Do pełni szczęścia brakuje tylko... bezpośrednich pociągów SKM między Trójmiastem a Słupskiem, których obecnie jest aż 7, z czego tylko jeden jedzie do Gdańska (od poniedziałku do soboty). Ponadto bilety miesięczne SKM nie są ważne w pociągach Przewozów Regionalnych, po znacznym skomplikowaniu oferty poprzez wprowadzenie na tory pociągów konsorcjalnych.

Bilet miejski obowiązujący na odcinkach Gdańsk Śródmieście - Sopot Kamienny Potok lub Gdynia Cisowa – Sopot Wyścigi będzie kosztował 3,80 zł, a więc zdrożeje o 30 groszy. O 3 złote podrożeje bilet dobowy ważny na całą sieć SKM. Spadną ceny biletów jednorazowych na tych odcinkach, na których istnieje niewielkie zainteresowanie wśród pasażerów, a więc powyżej 140 kilometrów (z oferty wypadł odcinek Słupsk - Gdańsk - Tczew).

Ostatnia podwyżka cen biletów nastąpiła 1 lutego 2015 roku, a więc ponad dwa lata temu.

fot. Trójmiasto.pl

poniedziałek, 13 marca 2017

MAŁOPOLSKA: 16 dworców wzdłuż "kryniczanki" do remontu

PKP S.A. ogłosiły ostatnio przetarg na opracowanie dokumentacji przedprojektowej, okołoprojektowej i dokumentacji projektowej technicznej wielobranżowej oraz prowadzenie nadzorów autorskich nad realizacją robót budowlanych w ramach inwestycji polegającej na przebudowie i budowie dworców kolejowych Doliny Popradu

O zlecenie to mogą ubiegać się firmy, które w okresie ostatnich 5 lat przed upływem terminu składania ofert wykonały co najmniej 10 usług polegających na wykonaniu dokumentacji projektowych w podobnym zakresie. Oferty można składać do 12 kwietnia 2017 roku. Zadecyduje w 80% cena, doświadczenie i gwarancja po 10%. Wśród wybranych lokalizacji są tak większe stacje, jak i mniejsze przystanki. I oto one:
  1. Stary Sącz - spora przebudowa budynku dworca, włącznie z dachem,
  2. Barcice - przebudowa istniejącego budynku dworca kolejowego, 
  3. Rytro - przebudowa istniejącego budynku dworca kolejowego,  
  4. Młodów - budowa nowego budynku, wyburzenie starego,
  5. Piwniczna Zdrój - przebudowa istniejącego budynku dworca kolejowego,
  6. Piwniczna - przebudowa istniejącego budynku dworca kolejowego,
  7. Wierchomla Wielka - przebudowa istniejącego budynku dworca kolejowego,
  8. Zubrzyk - budowa nowego budynku, wyburzenie starego,
  9. Żegiestów - przebudowa istniejącego budynku dworca kolejowego,
  10. Żegiestów Zdrój - przebudowa istniejącego budynku dworca kolejowego,
  11. Milik - budowa nowego budynku,
  12. Nowy Sącz Biegonice - budowa nowego budynku wraz z drogami dojścia na perony,
  13. Łomnica Zdrój - budowa nowego budynku,
  14. Andrzejówka - zagospodarowanie terenu bez budowy dworca, z naciskiem na infrastrukturę dla rowerzystów,
  15. Muszyna Zdrój - zagospodarowanie terenu bez budowy dworca, z naciskiem na infrastrukturę dla rowerzystów,
  16. Powroźnik - zagospodarowanie terenu bez budowy dworca, z naciskiem na infrastrukturę dla rowerzystów.
Wykonawca będzie miał 252 dni na zrealizowanie prac wchodzących w skład tego zlecenia. Jest to istotne zadanie z punktu widzenia nie tylko lokalnego, ale też, a może przede wszystkim, ze względu na ruch turystyczny w Dolinie Popradu. Z pewnością poprawa standardu obsługi podróżnego ma szansę przyciągnąć nowych pasażerów pociągów kursujących między Nowym Sączem a Krynicą.

(Wikimapia)

WARSZAWA: Przewozy Regionalne bez Mamińskiego - przeszedł do PKP

Lukę po zdymisjonowanym Zarządzie PKP S.A. wypełnił nie kto inny, jak ulubieniec Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa, mistrz w odnotowywaniu zysków za pieniądze pochodzące z potężnej dotacji Agencji Rozwoju Przemysłu, Krzysztof Mamiński. Tym samym musiał zrezygnować z kierowania Przewozami Regionalnymi, czyli przeszedł w zasadzie do konkurencji. Dodatkowo póki co tworzy Zarząd samodzielnie, a Zarząd PR-ów jest w tej chwili dwuosobowy.

Na razie nie ma informacji o kolejnych osobach, które zasiądą wraz z Mamińskim za sterami PKP S.A. Podobnie nie wiadomo, czy i kiedy uzupełniony zostanie Zarząd Przewozów Regionalnych. Tutaj zdecydować musi ARP, będąca właścicielem większościowego pakietu udziałów w spółce podobno samorządowej. Na razie zarząd stanowią dwie osoby, czyli Krzysztof Zgorzelski (Członek Zarządu – Dyrektor Finansowy), absolwent SGH z doświadczeniem w Polskim Banku Inwestycyjnym, PKP Cargo i Eurolocie, oraz  Artur Kowalczyk (Członek Zarządu – Dyrektor ds. Techniczno-Eksploatacyjnych), absolwent Akademii Podlaskiej w Siedlcach, od 1988 roku związany WARS S.A. Radę Nadzorczą spółki Przewozy Regionalne tworzą Jarosław Kossowski (Przewodniczący) oraz Edward Ośko, Jarosław Sromała, Grzegorz Szymański i Małgorzata Zielińska.

Zastanawiające jest, jak minister Adamczyk ufa Krzysztofowi Mamińskiemu. Człowiek ten właściwie niczego wielkiego nie dokonał, poza przemalowaniem starych pociągów w jakieś nowe barwy, wymyślił nową markę która sprowadza się tylko do strony internetowej i ulotek, no i oczywiście pochwalił się jakimś tam zyskiem, który wypracował przede wszystkim dzięki wielkim pieniądzom, jakie ARP wpompowała w Przewozy Regionalne. Standard przewozów w żaden sposób się nie zmienił, a czystość składów pozostawia wiele do życzenia, zwłaszcza w kwestii toalet. Czyżby dzięki temu Mamiński miał stać się zbawcą splugawionego przez poprzednią władzę PKP S.A.? Obawiam się, że w gąszczu spółek i bałaganie organizacyjnym nawet Król Salomon miałby problem z ogarnięciem się i wszystkiego wokół.

**************************************************************

EDIT: konkurs na nowego Prezesa w Przewozach Regionalnych już ruszył...

fot. Money.pl

niedziela, 12 marca 2017

"Autobusem przez Polskę" Odcinek 18: Warszawa, linia 112

Linia 112 w Warszawie uruchomiona została 5 lutego 1949 roku w wyniku połączenia linii 102 i 103 na trasie spod Sądów przez aleję Świerczewskiego, Marszałkowską, Śniadeckich, Nowowiejską i aleję Niepodległości na Odyńca. W kwietniu 1949 została wydłużona przez Racławicką do pętli Wołoska. W 1951, 1953 i 1955 roku trasę linii zmieniano w związku z kolejnymi etapami budowy Marszałkowskiej Dzielnicy Mieszkaniowej i placu Defilad, a ostatecznie trafiła na trasę przez Marszałkowską, Królewską, Krajowej Rady Narodowej, Marchlewskiego i Chałubińskiego.

10 sierpnia 1954 roku linię 112 wydłużono w rejon Muranowa i uporządkowano, zaczęła kursować z pętli Wolność przez Nowolipki, Nowotki, Marszałkowską, Świętokrzyską, Chałubińskiego, aleję Niepodległości i Odyńca na Wołoską. Z kolei 22 maja 1955 roku, w związku z uruchomieniem trolejbusowej linii 56, linia 112 powróciła na Marszałkowską i Nowowiejską. Miesiąc później wróciła na Marchlewskiego i Chałubińskiego by odciążyć zatłoczone trolejbusy linii 112, ale kilka miesięcy później skierowano ją przez Emilii Plater i Aleje Jerozolimskie.

Po wycofaniu tramwajów z fragmentu Rakowieckiej od dnia 1 września 1967 roku linia 112 pojechała przez Marszałkowską, Puławską i Rakowiecką. W takim kształcie, bez większych zmian kursowała do 29 września 1991 roku. Wówczas w wyniku połączenia z linią 125 i wycofania z odcinków dublujących tramwaje wyruszyła na trasę z pętli Wolność przez Nowolipki, Andersa, plac Bankowy, Senatorską, Moliera, Królewską, Krakowskie Przedmieście, Nowy Świat, Aleje Ujazdowskie, aleję Szucha, Puławską i Rakowiecką na Stary Mokotów, gdzie zawracała na kryterium ulicznym Kazimierzowska - Odyńca - Wołoską - Madalińskiego - Kazimierzowska - Narbutta - Wiśniowa. 1 marca 1992 roku linię 112 połączono z linią 107, co oznaczało jej likwidację,

Linie 112 wróciła na zupełnie innej trasie 1 grudnia 1995 roku. Zaczęła wtedy kursować z pętli Bródno-Podgrodzie przez Most Grota-Roweckiego, Broniewskiego, Powstańców Śląskich, Wrocławską, Radiową i Połczyńską pod Cmentarz Wolski. W 1997 roku skierowano ją przez Człuchowską, Lazurową i Szeligowską, a od 29 lutego 2000 roku poprowadzono ją do nowej pętli Karolin. Od 19 lipca 2004 roku linia została przedłużona wzdłuż  Toruńskiej do Centrum Handlowego Marki, najpierw przez Malborską, a od 2005 roku przez Świętego Wincentego. Potem były już pojedyncze zmiany przebiegu związane z remontami i otwarciem I linii metra na Żoliborzu. Wobec wielkiej reformy układu komunikacyjnego stołeczny ZTM zakładał skrócenie linii na trasę Nowe Bemowo – CH Marki, a kursy na Karolin przejąć miała nowa linia 284. Ostatecznie do zmian nie doszło i linia pozostała na dotychczasowej relacji.

20 lutego 2016 roku linię skierowano bezpośrednio przez Lazurową zamiast przez Szeligowską w związku z otwarciem brakującego odcinka Lazurowej.




fot. Jpatryczek (warszawa.wikia.com)

WARSZAWA: od czerwca tańsze bilety na II strefę ZTM

Z dniem 1 czerwca tego roku w Warszawie obowiązywać zaczną zmiany w taryfie biletowej ZTM, obejmujące przede wszystkim obniżki cen biletów. Spadną ceny biletów długookresowych w II strefie, będzie powrót biletu 3-dniowego, pojawią się ponadto nowe bilety grupowe i konferencyjne.

Przykładowo bilety jednorazowe przesiadkowe szkolne dla 10 podróżnych dostępne będą w cenie 22 złotych. Bilet konferencyjny skierowany będzie do organizatorów wydarzeń na ponad 100 osób. To oni będą mogli wykupić dla uczestników takie bilety w formie karty i aplikacji. Bilet trzydniowy powróci w cenie 36 złotych w I strefie i 57 złotych w obu. Bilet 30-dniowy na dwie strefy stanieje o 30 złotych, a 90-dniowy będzie tańszy aż o 76 złotych! Warszawa chciałaby ponadto rozszerzyć I strefę o Łomianki, ze względu na częste praktyki jazdy na gapę mieszkańców tego miasta, które znajduje się obecnie w II strefie.

Podczas gdy miasto stołeczne zachęca do korzystania z komunikacji zborowej w dojazdach do miasta, Piaseczno i Puławska pozostają zdławione przez korki. Miasto nie zamierza na razie tworzyć tam buspasa, choć Piaseczno o niego bardzo zabiega. Tymczasem prace torowe na linii radomskiej skutecznie uniemożliwiają sprawne kursowanie pociągów, dlatego też autobusy są właściwie jedynym sensownym wyborem, przy czym i tak stoją w korkach. Warszawa chciałaby uniknąć rozbudowy Puławskiej pod buspas, i raczej skłania się w stronę jego wytyczenia w istniejącym kształcie drogi. To jednak nie stanie się do momentu oddania do użytku drogi S7 z Tarczyna do Południowej Obwodnicy Warszawy. To z kolei ma nastąpić w 2019 roku, a więc w ciągu najbliższych dwóch lat Puławska będzie musiała obejść się smakiem. Nie ma bowiem możliwości, by ograniczyć jej przepustowość.

fot. HaloUrsynów