poniedziałek, 10 kwietnia 2017

POLSKA: "proszę wyłączyć ogrzewanie!", czyli wiosna w polskim tramwaju

Przyszła wiosna i zrobiło się ciepło. Za nami pierwsze burze i temperatury do 20 stopni. Zaraz zacznie w tramwajach i autobusach hulać klimatyzacja. I jak zwykle ta sama akcja, jak co roku: otwieranie okien i pretensje do motorniczych, żeby wyłączyć ogrzewanie.

To, że kiedy działa klimatyzacja, okna powinny być zamknięte, powinno być jasne. Przemawiają za tym względy ekologiczne, ekonomiczne, a przede wszystkim komfort. Ciągle jednak są tacy, którym wydaje się, że najważniejszy jest wiatr we włosach. Drugim jednak problemem, wynikającym z nieświadomości i niewiedzy, jest podejrzewanie motorniczych o włączanie ogrzewania w starszych tramwajach w czasie letnich miesięcy.

Tramwaje typu Konstal 105Na i pochodne, których jeszcze w naszych miastach jest całkiem sporo, pod swoją wysoką podłogą mają ukryte cztery elektryczne silniki. Dochodzi do tego układ rozruchu i przetwornica (najczęściej wirowa). Ciepło przez nie wytwarzane odprowadzane jest w czasie jazdy bocznymi wywietrznikami (chłodzenie powietrzem), jednak gdy tramwaj stoi w korku, na światłach czy na pętli, wówczas pęd powietrza nie ma szans ochłodzić aparatury, bo go zwyczajnie nie ma... Ciepło ogrzewa więc podłogę i wnętrze wagonu. Doprawdy nie ma to nic wspólnego ani z włączonym ogrzewaniem, ani z niczyją złą wolą.

W tych ciepłych miesiącach proszę więc wszystkich pasażerów komunikacji miejskiej w polskich miastach, by dali sobie na wstrzymanie ze skargami na motorniczych i kierowców. Zalecam też stare dobre metody, w postaci zwracania sobie wzajemnie uwagi - to uczy podstawowych zasad współżycia społecznego i dobrze by było, żeby na stałe weszło w modę.

fot. Astrorek (warszawa.wikia.com)

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Anonimowe komentarze nie będą akceptowane