wtorek, 20 czerwca 2017

ŁÓDŹ: na Czerwoną wrócą tramwaje? Być może, ale nieprędko...

Trasa tramwajowa prowadząca w Łodzi ulicami Czerwoną, Wólczańską i Wróblewskiego, powstała w roku 1928 jako łącznik między Piotrkowską a aleją Politechniki. Zły stan tamtejszego torowiska spowodował zawieszenie kursowania tramwajów na tym ciągu z dniem 1 stycznia 2001 roku, choć potem tory przydawały się w czasie awarii i remontów, jak np. w lipcu 2007 roku, gdy przystąpiono do realizacji I etapu Łódzkiego Tramwaju Regionalnego. Jednak już kilka miesięcy później, w lutym 2008 roku, podczas remontu Piotrkowskiej, odcięto Czerwoną od torowiska tamże, potem równie nieciekawy los spotkał także szyny na Wólczańskiej, zalane asfaltem. Miasto pozbawiło się tramwajowego wentyla, pozwalającego na ominięcie Piotrkowskiej bez uszczerbku na obsłudze istotnych punktów w centrum na wypadek choćby uroczystości pod Archikatedrą.

Jak się okazuje, Łódź rozważa reanimację tego odcinka. Póki co magistrat chce zlecić opracowanie koncepcji przebudowy układu drogowego, w której ma zostać uwzględnione miejsce pod ewentualną budowę linii. Byłaby to doskonała rezerwa na tzw. wszelki wypadek. Co więcej, dodatkowy kawałek torowiska pozwoliłby na większą elastyczność sieci tramwajowej i mógłby z powodzeniem służyć liniom specjalnym czy nawet turystycznym.

To, kiedy ewentualnie powstanie na nowo linia tramwajowa na Czerwonej i Wróblewskiego, na razie nie jest wiadome. Zgodnie z informacjami z miejskiego ratusza nie należy się tej inwestycji spodziewać w najbliższym czasie, ale rezerwa pod podwójną linię z pewnością zostanie utrzymana.

fot. Google Maps

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Anonimowe komentarze nie będą akceptowane