niedziela, 6 sierpnia 2017

KRAKÓW: Koleje Małopolskie planują w grudniu wkroczyć do Skawiny

Dziś jazda pociągiem do Skawiny nie przyciąga podróżnych w codziennych dojazdach. Choć czas podróży wynoszący 30-40 minut nie jest znowu taki najgorszy, ale konieczność przesiadki i mało atrakcyjny rozkład skutecznie odstraszają. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to znaczy jesłi łącznika Zabłocie - Krzemionki zostanie oddana terminowo, 9 grudnia Koleje Małopolskie chcą ruszyć z bezpośrednimi połączeniami z Krakowa do Skawiny. Oznacza to przejazd tej relacji w czasie poniżej 25 minut, a więc w czasie nieosiągalnym żadnym innym środkiem transportu, no chyba że samochodem w środku nocy.

Jest tylko jeden warunek, nie licząc oczywiście łącznicy - Koleje Małopolskie muszą odzyskać linię Kraków - Sędziszów, bo to ona miałaby zostać do Skawiny przedłużona. Tak stawia sprawę prezes samorządowej spółki, Grzegorz Stawowy. Według założeń pociągi na tej linii miałyby kursować albo co pół godziny, albo co godzinę. Ostateczny rozkład uzależniony jest od harmonogramu prac przy modernizacji linii kolejowej do Skawiny, jaką planują PKP PLK. W ramach inwestycji przypomnę, powstaną nowe perony w Opatkowicach, a stacje w Swoszowicach i Bonarce mają zostać zmodernizowane. Tymczasem w Skawinie, za pieniądze Marszałka Gmina buduje zintegrowane centrum komunikacyjne, w którego skład wejdą: pętla autobusowa, parking Park & Ride i parking rowerowy.

Koleje Małopolskie rozważają przedłużenie pociągów, tak jak pierwotnie planowano, do Podborów Skawińskich. Zobaczymy, co z tych planów wyniknie, bo Przewozy Regionalne nie dadzą się łatwo wyślizgać z linii do Sędziszowa...

fot. UMWM

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Anonimowe komentarze nie będą akceptowane