czwartek, 17 sierpnia 2017

WROCŁAW: a jednak znów Modertrans...

No i tak. Podczas gdy w Krakowie ostatecznie triumfowała Pesa, MPK we Wrocławiu w swoim przetargu wybrało poznański Modertrans, mimo ogólnego niezadowolenia i marnej jakości Moderusów Beta. Nowe nabytki dla Wrocławia będą miały zaledwie 27% niskiej podłogi. To jeszcze Polska, czy już Afganistan, bez obrazy dla nikogo?

To zrozumiałe, że oferta poznańskiego dostawcy rażąco pobiła cenowo Pesę. Kosztorys założony przez MPK wyniósł nieco ponad 236 milionów złotych, i tylko Modertrans się zmieścił, oferując 40 tramwajów za 176 milionów. Generalnie we Wrocławiu chodzi o pieniądze, a z drugiej strony o konieczność szybkiej wymiany przestarzałego taboru. Wiadomo, że dostawy nowoczesnych, w pełni niskopodłogowych tramwajów, byłyby spełnieniem oczekiwań mieszkańców i turystów, ale MPK zwyczajnie szkoda pieniędzy. Może kiedyś, kiedy będzie trzeba wymienić wysłużone Protramy?

Tymczasem Wrocławianom pozostanie użerać się z średni wydarzonymi tramwajami z Poznania, które na domiar złego często zostają w zajezdni i są, w gruncie rzeczy średnio dostępne dla choćby niepełnosprawnych. Co miasto, to inne historie... Pierwsze pięć tramwajów miałoby zostać dostarczone do 15 października przyszłego roku, pozostałe zaś do końca listopada roku 2019.

fot. wroclaw.pl

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Anonimowe komentarze nie będą akceptowane