niedziela, 10 września 2017

KRAKÓW: kiedy tramwaje wrócą na Pleszów?

Dzisiejszy artykuł jest jednym z tych typowo beletrystycznych, a oddam się w nim dywagacjom na temat torowiska tramwajowego okalającego nowohucki kombinat, a kończącego się pętlą w Pleszowie.

Torowisko to, mające już sporo lat na karku, ostatnio przeżywa niejakie perturbacje, związane po pierwsze z budową wschodniej obwodnicy Krakowa, a po drugie z przebudową Igołomskiej, która od wieków wołała o pomstę do nieba. Dotąd jednak, poza drobnymi pracami, nad kondycją tramwajów w tym miejscu nikt nie pochylił się na poważnie ani przez moment. Od lat więc pasażerowie mieszkający w Ruszczy, Wolicy czy nawet Niepołomicach, chcący skorzystać z transportu szynowego w drodze do centrum, skazani byli na najstarszy i najmniej wygodny tabor tramwajowy. O niskiej podłodze można było pomarzyć, bo nawet niskowejściowe EU8N miały tam zakaz wjazdu.

Światełko w tunelu pojawiło się, gdy ze względu na kolizję nowej drogi z pętlą tramwajową Pleszów, konieczne stało się jej przebudowanie. Ale to mało, więc wraz z zamknięciem trasy od Kopca Wandy do pętli ZIKiT zdecydował o przeprowadzeniu punktowych remontów torowiska. Pomysł był tak głupi, że szkoda nawet poświęcać mu uwagi, bo jak można nie wykorzystać okazji i nie przeprowadzić remontu całego ciągu... Początek sierpnia przyniósł jednak wiadomość sezonu, jako że miasto zdecydowało się przeprowadzić całościowy remont torowiska wzdłuż Igołomskiej. Oznacza to, że wreszcie poprawi się nie tylko komfort podróżowania, ale i czas jazdy, bo tramwaje będą mogły przyspieszyć. O wartości dodanej całego przedsięwzięcia świadczy fakt, że MPK będzie mogło zacząć operować na tej trasie nawet tramwajami z niską podłogą. Oczywiście w dalszym ciągu zostanie marnej jakości trasa na Ptaszyckiego, która może w końcu też, pewnego pięknego dnia, dostanie swoją szansę?

Druga strona medalu jest taka, że prace projektowe nad przebudową torowiska wzdłuż Igołomskiej dopiero trwają i modernizacja tej trasy zacznie się nie wcześniej niż w przyszłym roku. Teraz wszyscy zadają sobie pytanie: czy tramwaje wrócą do Pleszowa, zanim dojdzie do remontu, czy też przez najbliższy rok z kawałkiem będą tamtędy kursować wyłącznie autobusy zastępcze? Póki co torowisko to jest nieczynne do odwołania, bo ciągle trwają prace inwestycyjne związane z pasem drogowym. Jak to się wszystko potoczy - czas pokaże. Istnieje jednak nadzieja, że mimo przejściowych trudności dojdzie do szczęśliwego zakończenia.

fot. ZIKiT Kraków

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Anonimowe komentarze nie będą akceptowane