poniedziałek, 13 listopada 2017

KRAKÓW: wiadomość sezonu: MPK wybiera Solarisa zamiast PESY

MPK Kraków dopięło swego. Przez wiele miesięcy pod Wawelem próbowano na wszelkie sposoby spławić bydgoską Pesę, która miała trochę problemów ze sfinalizowaniem umowy na dostawę 50 nowych tramwajów dla miasta. Przewoźnik poinformował w miniony piątek, że w wyznaczonym terminie przedstawiciele Pesy nie stawili się na podpisanie ramowej umowy na dostawę tramwajów oraz nie przedłużyli wadium. Wybrano zatem konsorcjum Solaris i Stadler.

Niestety PESA sama jest sobie zasadniczo winna. Najpierw, tuż po wyborze jej oferty jako najkorzystniejszej, wniosła odwołanie Krajowej Izby Odwoławczej, by potem samej to odwołanie wycofać. 15 września upłynęła z kolei ważność wynoszącego wadium, co zmusiło MPK do uzyskania opinii Urzędu Zamówień Publicznych w sprawie możliwości dalszego brnięcia w tę umowę. Po kilku kolejnych tygodniach opóźnienia okazało się jednak, że wykonawca nie przedłużył nawet terminu związania ofertą, który upłynął 20 października.

To wszystko doprowadziło do konieczności rezygnacji z usług Pesy, zważywszy że 16 listopada upływa termin ważności oferty Solarisa i Stadlera. W trosce o domknięcie zakupów i w obawie przed ewentualnym wysypaniem się Pesy (bo MPK nie miało właściwie żadnego zabezpieczenia finansowego, a kontrakt jest wielki), należało przystać na ofertę drugiej w kolejności firmy, a właściwie konsorcjum firm.

PESA jest oczywiście zdruzgotana i zawiedziona, a w swoim oświadczeniu wskazała fakt, że czekała na MPK Kraków, gdy ono miało kłopoty z potwierdzeniem finansowania unijnego. Może jest w tym trochę racji, tylko że to była jednak inna sytuacja.

fot. Magiczny Kraków

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Anonimowe komentarze nie będą akceptowane