poniedziałek, 4 grudnia 2017

Uczniowie za darmo w tramwajach i autobusach - popularny w Polsce trend

Coraz więcej polskich miast wprowadza dla uczniów ułatwienie w postaci darmowego korzystania z komunikacji miejskiej. Takie rozwiązanie funkcjonuje już chociażby w Krakowie i Warszawie, a podobnie ma być także na obszarze aglomeracji górnośląskiej. Elbląg także zastanawia się nad tego typu udogodnieniem. Jaki jest cel umożliwienia dzieciakom legalnego jeżdżenia "na gapę" i czy miasto może wynieść z tego jakieś korzyści?

Przykład Warszawy pokazuje, że wprowadzenie darmowych przejazdów dla uczniów szkół podstawowych nie spowodowało spadku przychodów z biletów, a wręcz przeciwnie! Od czerwca sprzedano ponad 70 tysięcy biletów okresowych więcej niż analogicznie przed rokiem. Co to oznacza? Można wnioskować, że wprowadzenie takiego ułatwienia dla wielu rodzin okazało się zbawienne. Obniżenie kosztów korzystania z komunikacji miejskiej relatywnie przyczyniło się do tego, że rodzice, zamiast odwozić dzieci do szkoły w drodze do pracy, wysyłają je na autobus, a sami jadą tym autobusem (albo innym) do pracy. Rachunek jest prosty: jeśli zamiast trzech biletów miesięcznych można kupić tylko dwa, to już się kalkuluje.

Wprowadzanie takiego rozwiązania w konsekwencji prowadzić powinno także do zmniejszania natężenia ruchu samochodowego w miastach. O ile w Warszawie być może się to uda, o tyle w innych miastach już niekoniecznie. Jeśli za udogodnieniami taryfowymi nie pójdą także zmiany rozkładowe, ułatwiające poruszanie się po mieście, pozytywne skutki nie będą takie, jakich wszyscy się spodziewają.

fot. Zachodnie Mazowsze

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Anonimowe komentarze nie będą akceptowane