poniedziałek, 8 stycznia 2018

MAŁOPOLSKA: sprawą sylwestrowych pociągów w Zakopanem zajmie się UTK

Noworoczny poranek w Zakopanem upłynął, jak wszyscy pamiętamy, w nerwowej atmosferze. Do specjalnego pociągu PKP Intercity, podstawionego w związku z telewizyjną imprezą sylwestrową w mieście, nie zmieściło się ponad 300 pasażerów, w większości posiadających bilety na ten skład. Jak tłumaczył się przewoźnik, nie sposób było przewidzieć aż takiej ilości chętnych... Czyżby? A sprzedać za dużo biletów na 8-wagonowy skład to jak najbardziej, a co tam!

Sprawą na szczęście zainteresuje się Urząd Transportu Kolejowego. Na dworcu w Zakopanem doszło do paraliżu i przepychanek, torowisko zostało zablokowane przez rozwścieczonych pasażerów, a pociąg specjalny ruszył dopiero po ponad godzinie. Zresztą podobne zajścia miały miejsce przy okazji odjazdu kolejnego pociągu, tym razem już regularnego kursowania. A wystarczyło po prostu rzucić dwa pociągi, jeśli już "państwowy" przewoźnik chciał zarobić. Wiadomo nie od dziś, że jednotorowa trasa o trudnym profilu swoje ograniczenia stawia. Nie można zatem zestawiać składów z pełną dowolnością.

Najbardziej kuriozalne jest tłumaczenie PKP Intercity, jakoby przedmiotowy pociąg specjalny był dedykowany podróżom do Krakowa z możliwością przesiadek na pociągi odjeżdżające m.in. w kierunku Warszawy, a nie do odbycia podróży do stacji pośrednich pomiędzy Zakopanem i Krakowem lub do samego Krakowa bez jazdy dalej. Hit po prostu! Przecież doskonale wiadomo, że do Zakopanego na sylwestra pojedzie wyłącznie Warszawa, Gdynia i Świnoujście... Współczuję stanowiska pani Agnieszce Serbeńskiej, gdy musi wygadywać takie głupoty.

fot.Youtube

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Anonimowe komentarze nie będą akceptowane