niedziela, 14 stycznia 2018

ŁÓDŹ: dwa kroki w przód - krok w tył, czyli korekta układu komunikacyjnego

Na 4 lutego łódzki ZDiT zapowiedział wprowadzenie zmian w sieci miejskiej komunikacji, wywołanych licznymi wnioskami pasażerów. Modyfikacje dotkną 12 linii autobusowych oraz, w znacznie mniejszym stopniu, sieci tramwajowej.

Na podstawie pomiarów napełnień i przesyłanych przez łodzian wniosków zaowocował kilkoma ciekawymi rozwiązaniami, co nie oznacza, że są to mądre posunięcia moim zdaniem. Ciekawym rozwiązaniem jest uruchomienie szczytowej linii 18, której powstanie ma związek z objazdową trasą linii 12B, która latem kursowała przez węzeł Piotrkowska Centrum, notując duże napełnienia. Zatem linia 18 wydzielona zostanie z linii 12A, i pojedzie właśnie z Retkini przez aleję Mickiewicza i wspomniany przystanek Piotrkowska Centrum, a dalej przez aleję Piłsudskiego i Kilińskiego do Tramwajowej - skończy przy Radiostacji. Z kolei sama linia 12A wydłużona zostanie do pętli Telefoniczna, zapewniając w ten sposób obsługę łódzkiego miasteczka studenckiego, znanego jako Lumumbowo.

W kwestii autobusów linia 65 zostanie ponownie wydłużona do przebiegu sprzed 2 kwietnia, a linia 88 zostanie zlikwidowana. Podobnie w przypadku linii 57 osiągnięto kompromis w postaci przywrócenia na trasę poprzednią, przez Sterlinga, Północną i aleję Palki na pętlę Marysińska Stadion. ZDiT ostatecznie zdecydował też o przywróceniu poprzedniej trasy linii 78, która po kwietniowych zmianach została wyprostowana i skrócona do Żabieńca, dzięki czemu dojazd z Aleksandrowa Łódzkiego był szybszy i wygodniejszy. Jednak wnioski mieszkańców Teofilowa, dla których komfortowy dojazd do Manufaktury okazał się priorytetem, dopięli swego - autobusy pojadą ponownie do placu Wolności, po drodze kursując przez Rojną i odciążając linię 96.

Część zmian, zwłaszcza w trakcji autobusowej, wydaje się krokiem w tył. W tak dużym mieście jak Łódź nie jest możliwe stworzenie sprawnej i szybkiej komunikacji miejskiej bez wymuszenia przesiadek. Używam tego określenia z pełną premedytacją, bo polscy pasażerowie tramwajów i autobusów przesiadać się nienawidzą, i trzeba ich tego w dużych aglomeracjach nauczyć. Można oczywiście w nieskończoność uginać się pod głosami niezadowolonych i wygodnych, jednak ta droga prowadzi do katastrofy. Cóż jednak, skoro to pasażer stanowi o być albo nie być transportu zbiorowego...

O zmianach w Łodzi jeszcze przypomnę, bliżej terminu ich wprowadzenia oczywiście.

fot. Mateusz War. / Wikimedia Commons / CC-BY-SA-3.0,2.5,2.0,1.0

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Anonimowe komentarze nie będą akceptowane