czwartek, 15 lutego 2018

WROCŁAW: Koleje Dolnośląskie chcą pozbyć się Kolzamów

Tabor Kolei Dolnośląskich z roku na rok staje się coraz młodszy i nowoczesny. Wszystko dzięki nowym zakupom. W parku taborowym przewoźnika znajdziemy jednak dwie czarne owce, którymi są spalinowe pojazdy serii SA109, produkowane w raciborskim Kolzamie. KD chcą się ich pozbyć po tym, jak fiaskiem zakończyły się działania zmierzające do ich naprawy poziomu P5.

Pierwsze kroki w kierunku przywrócenia jednostek do ruchu podjęte zostały na Dolnym Śląsku już w lipcu ubiegłego roku. Przetarg na wykonanie przeglądu P5 wraz z pracami dodatkowymi na jednostkach o numerach SA109-003 oraz SA109-004 nie przyniósł rozstrzygnięcia, ponieważ modernizacja okazała się w żaden sposób nieopłacalna. W tych spalinowych pojazdach najczęściej dochodzi do usterek silnika, polegających chociażby na rozszczelnieniu połączeń blok-głowica, a także usterek układu chłodzenia, przegrzewania się silnika, uszkodzeń przekładni i nawrotników czy nawet usterek systemu sterującego Lokel.

Teraz nie wiadomo, czy Koleje Dolnośląskie znajdą nabywcę na szynobusy SA109, skoro sam przewoźnik zaniechał ich naprawy ze względu na koszty. Być może mogłoby się nimi zainteresować SKPL Cargo ze Zbierska, jednak raczej wątpliwe jest, by przewoźnik ten zechciał wyłożyć tak dużą kwotę pieniędzy, by przywrócić tzw. Kolzamy do ruchu z pasażerami.

fot. spz.logout.cz

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Anonimowe komentarze nie będą akceptowane