czwartek, 22 marca 2018

WARSZAWA: wraca temat Straży Kolejowej...

Po niemal dwóch latach zamrożenia wraca temat powstania Straży Kolejowej, mającej przejąć funkcję ochrony na dworcach i innych obiektach kolejowych od Straży Ochrony Kolei. Do projektu powróciło Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji. Ma on w gruncie rzeczy doprowadzić do stworzenia czegoś na wzór kolejowej policji, gdzie funkcjonariusze zyskać mają dużo większe uprawnienia. To nie należy do zadań tanich, bo przekształcenie SOK w SK potrzeba co najmniej 350 milionów złotych rocznie.

Oczywiście jest w tym pewien sens. Straż Ochrony Kolei podlega obecnie PKP PLK, zatem skupia się na zabezpieczeniu mienia infrastrukturalnego. Dworce, jako mienie PKP S.A., nie podlegają ochronie z tytułu działalności SOK. Dziś za ład i porządek na dworcach odpowiadają przede wszystkim ochroniarze z wynajętych firm. Co ciekawe, w przypadku przestępstw i wykroczeń SOK-iści są często wzywani do interwencji na obszarze dworcowym, ponadto stałą praktyką są mobilne patrole, podróżujące pociągami przewoźników.

Według szefa SOK, Józefa Hałyka, SOK–iści są dużo lepiej szkoleni niż ochroniarze i mogą mieć dostęp do informacji zastrzeżonych i tajnych. Ponadto SOK dysponuje już teraz grupami operacyjno–interwencyjnymi, również szkolonymi w operacjach antyterrorystycznych, dzięki czemu funkcjonariusze są w stanie zapewnić lepszy poziom bezpieczeństwa i skuteczności interwencyjnej w porównaniu z firmami ochroniarskimi.

fot. KG SOK

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Anonimowe komentarze nie będą akceptowane