niedziela, 13 maja 2018

KRAKÓW: którędy pociągiem do Olkusza?

Ostatnio coraz więcej mówi się o potrzebie budowy linii kolejowej, która połączy Kraków z Olkuszem i pozwoli na sprawne i szybkie ominięcie wiecznie zakorkowanej w szczycie drogi olkuskiej, czyli DK 94. Pomysłów jest wiele, ale ich celowość niekoniecznie znajduje ekonomiczne uzasadnienie. Przyjrzyjmy się wszystkim raz jeszcze, z podaniem orientacyjnego czasu przejazdu.

WARIANT I

Pierwszą ideą, postulowaną od samego początku, jest pociągnięcie linii kolejowej z Zabierzowa na północ, między Szklarami a Radwanowicami do Paczółtowic, a stamtąd przez Gorenice i Osiek. Idea być może słuszna, ale trasa sama w sobie ma dość nikły potencjał jako linia regionalna, jako że przebiegałaby przez dość słabo zabudowane tereny. Faktem jest, że takie połączenie byłoby najszybsze, przy czym i tak nie rozwiązałoby to problemów komunikacyjnych takich miejscowości jak Jerzmanowice czy Przeginia, skąd mnóstwo pasażerów do Krakowa dojeżdża.

Kraków - Olkusz: ok. 40-45 minut (w zależności od profilu trasy)

WARIANT II

Drugim pomysłem jest połączenie Krzeszowic z Olkuszem trasą o zbliżonym przebiegu. Pociągi miałyby najpewniej kursować do Paczółtowic i dalej, zbliżonym do wariantu pierwszego przebiegiem, osiągać Olkusz. Problemem jest jednak położenie Krzeszowic, a dokładnie stacji kolejowej tamże, bo przy wykorzystaniu istniejącej bocznicy do Kopalni Wapienia Czatkowice pociągi z Krakowa musiałyby w Krzeszowicach zmieniać kierunek i zwyczajnie tracić kilka minut. poprowadzenie trasy stricte przez kopalnię i dalej przez Czerną jest mało realne, bo północne rejony Krzeszowic poryte są wąskimi wąwozami wapiennymi i gęstej zabudowie, co czyni taką inwestycję trudną w realizacji i zwyczajnie drogą. Zresztą linia na odcinku Krzeszowice - Olkusz raczej nie jest w stanie wygenerować zadowalających potoków pasażerskich, jako że związki tych dwóch miast są raczej żadne.

Kraków - Olkusz: ok. 50 minut (zależnie od czasu "zawrócenia" składu)

WARIANT III

Trzecią opcją jest wykorzystanie linii kolejowej z Trzebini do Sierszy. Linia wykorzystywana jest obecnie przez rafinerię oraz Elektrownię Siersza, której bocznice i stacja towarowa znajdują się u granic miejscowości Czyżówka. Stamtąd ledwie kilka kilometrów do Bukowna, gdzie można by włączyć linię w trasę Sławków - Tunel, zapewniając tym samym dojazd do Olkusza (nawet z pominięciem stacji w Bukownie). Ta opcja byłaby zdecydowanie najtańsza, jako że trzeba by zbudować dość krótki fragment pojedynczego (wystarczająco) toru. Modernizacja linii 114 o długości niespełna 6 kilometrów także nie powinna pochłonąć znacznych środków, jako że nie jest ona w tragicznym stanie. Dla Trzebini takie rozwiązanie byłoby zdecydowanie korzystne, jako że bezpośrednie pociągi do Krakowa znalazłyby wiernych klientów z Sierszy, Krystynowa czy Wodnej. Za realizacją takiego wariantu przemawia też fakt, że między Trzebinią i Chrzanowem a Olkuszem istnieje od zawsze spory potencjał pasażerski, a mieszkańcy często podróżują między tymi miastami - tutaj pociąg miałby więc szansę spełniać także funkcję typowo lokalnej komunikacji, zapewniając przy odpowiedniej kondycji linii przejazd w granicach maksymalnie 25 minut, a więc porównywalnie z samochodem.

Kraków - Olkusz: około 60 minut

WARIANT IV

Istnieje też inna opcja, wymagająca chyba najmniejszych nakładów. Można by bowiem reaktywować łączność kolejową Olkusza z Jaworznem przez Knieje, przy użyciu linii kolejowej 156. Przy drobnej rewitalizacji linii ten 20-kilometrowy odcinek pociągi mogłyby pokonywać w kilkanaście minut, co przy zapewnieniu dogodnych przesiadek w Jaworznie Szczakowej zapewniłoby dojazd do centrum Krakowa w czasie około godziny. Oczywiście linia mogłaby dodatkowo posłużyć także pociągom z Olkusza do Katowic, znacznie skracając czas przejazdu między tymi miastami, w mojej ocenie nawet do 40 minut. Problem jest jednak taki, że wymagałoby to współfinansowania połączeń przez dwa województwa, jako że jest to już tzw. połączenie stykowe. Jednak przy planowanym przez Koleje Śląskie i Koleje Małopolskie wysokim takcie kursów między Krakowem a Katowicami, taka opcja mogłaby się sprawdzić.

Kraków - Olkusz: około 60-70 minut (zależnie od skomunikowań)

Podsumowując, każda propozycja ma swoje zalety i wady. Biorąc pod uwagę względy ekonomiczne i znalezienie złotego środka między potencjałem i czasem przejazdu skłaniałbym się ku realizacji wariantu III, który jako jedyny jest w stanie pogodzić bardzo wiele interesów. Pociągi z Olkusza od Trzebini mogłyby kursować jako przyspieszone, zyskując jeszcze na czasie. Takie rozwiązanie zapewniłoby Olkuszowi łączność nie tylko z Krakowem, ale też z Trzebinią i Krzeszowicami, a przy dobrych skomunikowaniach także z Chrzanowem i dalej, aż po Oświęcim. Prowadzona modernizacja magistrali E30 zdecydowanie sprzyja rozszerzaniu sprawnych połączeń regionalnych, stanowiących bezkonkurencyjnie alternatywę dla transportu drogowego. A jak będzie? Może kiedyś się o tym przekonamy...

fot. Gazeta Krakowska

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Anonimowe komentarze nie będą akceptowane