czwartek, 14 czerwca 2018

KRAKÓW: co z tą Królewską?

Mamy połowę czerwca, zbliżają się wakacje. W Krakowie miała już trwać modernizacja ciągu tramwajowego z centrum w kierunku Bronowic, a tu ani widu, ani słychu. Przetargu nie udało się sprawnie doprowadzić do końca w założonym terminie, tramwaje jeżdżą więc wciąż po starym torowisku, które co rusz trzeba na chwilę zamykać.

Krakowski ZIKiT ogłosił przetarg w styczniu. Oferty miały zostać otwarte w marcu, ale ostatecznie termin ten przesunął się o dwa miesiące. W końcu w drugiej połowie maja wybrano tańszą z dwóch złożonych ofert, a mianowicie tę od Trakcji PRKiI, wycenioną na niecałe 76 milionów złotych. ZUE się odwołało, zaś KIO uznała ten fakt za zasadny, przez co trzeba czekać na uzasadnienie. Wtedy droższa oferta ZUE będzie badana raz jeszcze i po zakończeniu tej procedury mniej więcej będzie wiadomo, kiedy zaczną się jakiekolwiek prace. Według ZIKiT możliwe, że jeszcze przed wakacjami - według mnie raczej po ich koniec.

Obecnie torowisko w ciągu Królewskiej i Podchorążych jest jednym z najbardziej obciążonych i jednocześnie najbardziej zniszczonych w mieście. Ciągle konieczne jest prowadzenie reanimacji jakiegoś jego fragmentu. Ostatni raz taka przyjemność miała miejsce 30 maja w nocy.

fot. ZIKiT Kraków

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Anonimowe komentarze nie będą akceptowane