wtorek, 3 lipca 2018

ŚLĄSKIE; przetargi na "węglówkę" unieważnione

Niełatwo jest modernizować kolej. Trzeba ogłaszać przetargi, organizować pieniądze, czekać. Nie inaczej było tym razem, gdy PKP PLK zapragnęły zmodernizować śląską część "magistrali węglowej", czyli linii 131 z Chorzowa do Tczewa. Niestety, oba przetargi zostały unieważnione, bo kosztorysy okazały się nieziemsko niedoszacowane...

W jednym z ogłoszonych przetargów najtańsza oferta opiewała na 1,3 miliarda złotych w stosunku do budżetu poniżej 800 milionów, w drugim zaś najniższa cena wyniosła 950 milionów złotych, gdzie budżet oszacowano na 420 milionów. To nie są drobne kwoty. To poważne niedoliczenie. Zastanawiam się, czy zamawiający ma świadomość, że dziś pracownicy muszą zarobić więcej niż kilka lat temu, a żadna firma nie będzie pracować za pół darmo. Odcinki, których dotyczyły przetargi, to elementy istotnej trasy kolejowej na obszarze Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. Korzystają z niej pociągi Kolei Śląskich do Tarnowskich Gór i Lublińca, a także pociągi PKP Intercity w stronę Poznania.

W przetargu na odcinek Chorzów Batory – Nakło Śląskie, czyli tym o wyższym budżecie, najtańszą ofertę zaproponował Budimex, zaś najdroższą (ponad 1,5 miliarda złotych) Trakcja PRKiI. W drugim przetargu na odcinek Nakło Śląskie – Kalina (ok. Herbów), z pięciu ofert najtańszą okazała się ta złożona przez ZUE. Trwa jeszcze przetarg na odcinek Rusiec Łódzki - Kalina, zaś oferty na odcinek z Ruśca do Zduńskiej Woli przyjmowano do piątku, 29 czerwca. Początkowo zakładano, że do końca sierpnia podpisane już będą umowy tak, żeby cała modernizacja zakończyła się w 2022 roku. Już wiadomo, że tak się nie stanie. Prawdopodobnie będzie też problem z finansowaniem odbudowy linii kolejowej Tarnowskie Góry - Pyrzowice - Zawiercie, gdzie prace także miały zakończyć się w podobnym do "węglówki" okresie.

fot. Therud (CC BY-SA 3.0)

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Anonimowe komentarze nie będą akceptowane