poniedziałek, 31 grudnia 2018

KATOWICE: wykonawca remontu torowiska w Dąbrowie Górniczej wybrany

Wiadomo już, kto przeprowadzi modernizację prawie 3-kilometrowej trasy tramwajowej w Dąbrowie Górniczej, wzdłuż ulicy Kasprzaka w dzielnicy Gołonóg. Tramwaje Śląskie kilka dni temu rozstrzygnęły przetarg na prace, wybierając spośród pięciu nadesłanych ofert tę złożoną przez Tor-Krak. Wszystkie oferty znacznie przekraczały założony na 48 milionów złotych budżet, dokładając blisko 15 milionów do ceny przedstawionej przez zwycięskiego wykonawcę.

Rzeczone torowisko znajduje się między skrzyżowaniami Kasprzaka z aleją Piłsudskiego i Zapleczem. Poza samym torowiskiem kompleksowo zmodernizowana zostanie sieć trakcyjna oraz wszystkie perony przystankowe i przejazdy drogowe w poziomie szyn. Na realizację zadania Tor-Krak ma 15 miesięcy od podpisania umowy. Tramwaje Śląskie, jako jeden z warunków przetargu, postawiły maksymalne utrzymanie przejezdności linii do Huty Katowice, co ma zostać zrealizowane poprzez zabudowę tymczasowych rozjazdów umożliwiających poruszanie się tramwajów po tzw. jednotorach.

mat. Youtube

POZNAŃ: kolej wróci do Międzychodu?

Wielkopolski urząd marszałkowski, znany w ostatnim czasie z pozytywnego nastawienia do kolei regionalnej w województwie, zastanawia się nad opcją przywrócenia 10-tysięcznego Międzychodu na kolejową mapę regionu. Przygotowywane właśnie opracowanie ma dać odpowiedź na pytanie, czy i w jakim zakresie można połączenia do Międzychodu przywrócić. Dokument ma zawierać przykładowo prognozowaną liczbę podróżnych i kierunki ich przemieszczania się.

Jak wskazuje UMWW, diagnoza społecznego zapotrzebowania na pasażerskie przewozy kolejowe dla linii 363 Rokietnica - Międzychód oraz 368 Międzychód - Skwierzyna, opracowywana jest na podstawie umowy między województwa, powiatami międzychodzkim i szamotulskim oraz gminą Międzychód. Oznacza to więc, że jeśli wznowienie przewozów okaże się zasadne, mogą one wrócić także do Szamotuł. Obie linie objęte analizą są w znacznej części nieprzejezdne, jednak PKP PLK wskazuje, że chętnie przywróci linie do stanu używalności.

Z pewnością przywrócenie niemal 20-tysięcznym Szamotułom połączenia z Międzychodem, a przede wszystkim powrót pociągów do tego miasteczka to bardzo dobry i potrzebny element rozwoju dobrego jakościowo transportu publicznego. Dziś Międzychód dysponuje tylko kilkoma kursami PKS Gorzów Wielkopolski, który to zapewnia ledwie sześć par kursów dziennie do Poznania.

fot. Międzychód - NaszeMiasto.pl

niedziela, 30 grudnia 2018

"Autobusem przez Polskę" Odcinek 109: Gdańsk, linia 110

Linia 110 od zawsze związana jest z trasą do gdańskiego lotniska. Obecnie do jedyna miejska linia autobusowa, która kursuje do Portu Lotniczego im. Lecha Wałęsy. Autobusy obsługują trasę spod dworca kolejowego Gdańsk Wrzeszcz przez Srebrzysko, Złotą Karczmę, Klukowo i Firogę.

Czas przejazdu trasy, w zależności od warunków drogowych, wynosi 25-40 minut. W kierunku lotniska linia 110 obsługuje 17 lub 18 przystanków. W drodze powrotnej jest ich 15. Autobusy kursują co 20 minut w szczycie i co pół godziny poza nim oraz w dni wolne (w świąteczne poranki co godzinę).


mat. Youtube

ZGIERZ: w styczniu przetarg na remont trasy tramwajowej

Zgierz wytrwale dąży do przywrócenia ruchu tramwajów do placu Kilińskiego, gdzie przez lata docierała linia 45 z Łodzi. Przygotowania podzielono na dwa oddzielne zadania: pierwsze dotyczy infrastruktury rowerowej, drugie z kolei, najważniejsze, obejmie przeprowadzenie remontu. Dotychczas Zgierz przeprowadził przetarg na nadzór inwestorski, w którym nie wpłynęła żadna oferta.

Przetarg dotyczący przeprowadzenia modernizacji trasy tramwajowej ma zostać ogłoszony w styczniu. Trwają jeszcze procedury związane z audytem energetycznym, a także wszelkie niezbędne uzgodnienia z GDDKiA i łódzkim ZDiT-em w kwestii szczegółów inwestycji. Całość inwestycji, włączając jej wszystkie elementy, ma kosztować około 12,7 miliona złotych. Zgierz uzyskał na ten cel dofinansowanie unijne z RPO województwa łódzkiego.

fot. Piotr Krzysztofiak (Radio Łódź)

sobota, 29 grudnia 2018

RZESZÓW: szybciej w Bieszczady, tylko czym?

Chociaż każda informacja dotycząca modernizacji sieci kolejowej cieszy, to jednak w pewnych sytuacjach należy zadać sobie pytanie o sens. Tak się sprawa ma w przypadku odcinka Jasło - Nowy Zagórz, w sprawie którego PKP PLK ogłosiły przetarg na opracowanie dokumentacji projektowej, co stanowi pierwszy krok w kierunku modernizacji trasy w ramach Krajowego Programu Kolejowego. Ma być szybciej, to dobrze, tylko czy będzie czym jeździć?

W ramach planowanej modernizacji mają zostać wymienione tory i podkład, urządzenia sterujące i infrastruktura towarzysząca. Ponadto przeprowadzone mają być prace w obrębie przejazdów kolejowych i peronów, które przystosowane będą do potrzeb osób niepełnosprawnych. W Jaśle pojawić się ma przejście podziemne, zaś w Zagórzu nowy przystanek: Zagórz Przemysłowy. Wszystko to brzmi bardzo pięknie, tylko czy nowe perony nie będą przypadkiem od pierwszego dnia popadać w ruinę, stojąc odłogiem i obsługując 2-3 pociągi w tygodniu?

Dziś trasa kolejowa z Jasła w kierunku Bieszczadów jest wykorzystywana w stopniu marginalnym. Pociągi można policzyć na palcach jednej ręki, a większość z nich funkcjonuje ledwie od poniedziałku do piątku. Śmiem wątpić, że dla województwa podkarpackiego wyremontowanie tej trasy będzie wystarczającym powodem do wprowadzenia sensownej oferty przewozowej. Zresztą bardziej prawdopodobne jest to, że przy okazji prowadzonych przez wiele miesięcy prac oferta zostanie wręcz spakowana do worka i wyrzucona na śmietnik, nawet w obecnej formie. Aktualnym pozostawiam więc pytanie z nagłówka dzisiejszego felietonu...

fot. PKP PLK

KRAKÓW: sylwestrowa komunikacja miejska

W Krakowie Sylwester upłynie pod znakiem imprez plenerowych. Mieszkańcy i goście będą się bawić na Rynku Głównym, na Kazimierzu i w sercu Nowej Huty. Będzie więc konieczne zapewnienie maksymalnie dobrze funkcjonującej komunikacji nocnej, co w Krakowie od lat jest nie lada wyzwaniem. Przygotowana przez miasto oferta nie jest może zła, ale w niektórych sytuacjach można by pójść nieco dalej. Ale do rzeczy. W sylwestrową noc tramwaje i autobusy nocne kursować zaczną wcześniej, już od 22:30. Do 2:30 nie będzie "zlotów" pod Dworcem Głównym, ze względu na znacznie zwiększoną częstotliwość poszczególnych linii. Co więcej, na okoliczność sylwestrowego szaleństwa pojawią się dodatkowe linie tramwajowe i autobusowe.

Szczegóły są następujące:

  • LINIE 62 i 69 pojadą co kwadrans od 22:30 do 2:30, później co pół godziny,
  • LINIA 64 kursować będzie na trasie Os. Piastów – Teatr Bagatela – Cichy Kącik z częstotliwością 15 minut od 22:30 do 2:30, zaś potem co pół godziny,
  • LINIA 60 będzie linią czasową na trasie linii czasowej 78 (Borek Fałęcki - Teatr Bagatela - Mały Płaszów), która kursować będzie co 30 minut od 22:30 do 2:30,
  • LINIA 65 będzie linią czasową na trasie Kurdwanów P+R - Plac Wolnica - Plac Centralny - Wzgórza Krzesławickie, która kursować będzie od 22:30 do 2:30 co pół godziny,
  • LINIA 664 będzie kursować tylko na odcinku Bronowice Małe - Teatr Bagatela, z częstotliwością 15 minut w godzinach 22:30 - 2:30 oraz co pół godziny w późniejszych godzinach,
  • LINIA 601 kursować będzie co 30 minut w godzinach 22:30 - 2:30 oraz co 60 minut później, a dodatkowo jej trasa będzie wydłużona przez aleję Przyjaźni do Bulwarowej,
  • LINIA 603 zostanie uruchomiona dodatkowo na trasie Mały Płaszów - Lesisko - Centralna - aleja Pokoju - Rondo Czyżyńskie – Czyżyny Dworzec; linia wykona 2 pary kursów w godzinach 1:00 – 2:30,
  • LINIA 604 wzmocni dodatkowo linię 904 na odcinku Prądnik Biały - Piaski Wielkie, kursując tak, że wypadkowa częstotliwość obu linii w godzinach 22:30 - 2:30 wyniesie 15 minut,
  • LINIE 608 i 610 w godzinach 22:30 - 2:30 kursować będą co 15 minut, później jak zwykle,
  • LINIA 611 zostanie wzmocniona do półgodzinnego taktu w godzinach 22:30 - 2:30,
  • LINIA 615 zostanie uruchomiona jako dodatkowa na trasie Borek Fałęcki - Zakopiańska - Kąpielowa - Chałubińskiego - Szybisko - Myślenicka - Niewodniczańskiego - Cmentarz Wróblowice, wykonując dwie pary kursów w godzinach 1:00 - 2:30,
  • LINIA 637 będzie kursować od 22:30, przez całą noc co pół godziny,
  • LINIE 642 i 902 będą wzmocnione w godzinach 22:30 - 2:30 do częstotliwości 30 minut,
  • LINIE 605, 612, 643, 903, 904, 910, 920, 917, 937 będą kursować według normalnych rozkładów weekendowych, zaś LINIA 915 nie pojawi się na ulicach miasta.
Na razie nasuwa mi się jedna rzecz, która potencjalnie może generować problemy. Linie 64 i 664, które koniecznie muszą być skomunikowane przy Bagateli, chyba się rozjadą. Podczas, gdy od strony Nowej Huty tramwaje jeszcze przyjeżdżać będą co kwadrans, autobusy do Bronowic będą już kursować co pół godziny. Ale to szczegół... 

fot. ZIKiT Kraków

piątek, 28 grudnia 2018

"Kolejowa Nocna Szyna" Odcinek 161: Moldava nad Bodvou - Medzev (Słowacja)

Najbliższe tygodnie upłyną nam na Słowacji, gdzie mimo rozrzedzenia sieci kolejowej w porównaniu z Czechami, bardzo wiele jest ciekawych kolejowo miejsc. Dziś krótka trasa z Moldavy nad Bodvou do Medzeva.

Linia ta, o długości niespełna 15,5 kilometra, oznaczona jest w rozkładach jazdy jako linia 168. Linia oddziela się od trasy Koszyce - Zwoleń, i wiedzie doliną rzeki Bodvy. Jej historia rozpoczęła się pod koniec XIX wieku, dzięki działalności górniczej w miejscowości Medzev. Operowanie na trasie rozpoczęto 1 sierpnia 1894 roku. Linia jest jednotorowa i niezelektryfikowana. Prędkość maksymalna pociągów wynosi 50 km/h, czyli całkiem nieźle. Jednak, w wyniku spadającej liczby pasażerów w roku 2003 doszło do redukcji pracy przewozowej na obszarze całej Słowacji. Podobnie więc jak na wielu innych trasach w tym kraju, tak na trasie Moldava - Medzev, w dniu 2 lutego 2003 roku, regularne przewozy pasażerskie zostały zawieszone. Linia używana jest na potrzeby pociągów towarowych.


fot. Vlaky.net

ŚLĄSKIE: gruntowny remont trasy kolejowej do Wisły Głębce i nie tylko

Saga linii kolejowej prowadzącej w serce Beskidu Śląskiego, przez Ustroń do Wisły Głębce, wreszcie ma szansę znaleźć szczęśliwy finał. PKP PLK przygotowują się bowiem do realizacji dużego przedsięwzięcia infrastrukturalnego, które obejmie kilka linii kolejowych. Przed świętami ogłoszony został przetarg w ramach projektu o nazwie "Rewitalizacja linii kolejowych nr 694/157/190/191 Bronów – Bieniowiec – Skoczów – Goleszów – Cieszyn / Wisła Głębce”.

W ramach prac, poza modernizacją samych torowisk i infrastruktury towarzyszącej, przebudowane mają zostać stacje i przystanki: Pierściec, Skoczów, Goleszów, Cieszyn, Ustroń, Ustroń Polana, Wisła Uzdrowisko, Chybie Mnich, Zaborze, Skoczów Bładnice, Goleszów Górny, Bażanowice, Ustroń Zdrój, Wisła Dziechcinka i Wisła Kopydło. Dodatkowo w ramach prac pojawią się nowe perony Skoczów Osiedle i Ustroń Poniwiec. Przystanek Cieszyn Mnisztwo zmieni nazwę na Cieszyn Uniwersytet, z kolei zamiast Wisły Obłaziec uruchomiony zostanie, nieco przesunięty, przystanek Wisła Jawornik. Samych torów ma zostać wymienione niemal 52 kilometry. Nowe urządzenia srk zwiększą przepustowość linii, a pociągi pojadą szybciej. Nowe rozjazdy będą ogrzewane elektrycznie, przez co zima nie będzie już miała aż tyle do powiedzenia przy okazji prowadzenia ruchu pociągów. Do życia wróci także odcinek Goleszów - Cieszyn, od lat nie używany w ruchu pociągów - odbudowana tam zostanie sieć trakcyjna.

Projekt ubiega się o dofinansowanie z Regionalnego Programu Operacyjnego dla Województwa Śląskiego na lata 2014-2020. Szacunkowy koszt prac to około 350 milionów złotych. PKP PLK planuje zrealizować prace do końca 2021 roku.

fot. Koleje Śląskie

czwartek, 27 grudnia 2018

KATOWICE: śląskie Kolzamy trafią do Czech

Po ogłoszeniu wyników postępowania na sprzedaż przez Koleje Śląskie dwóch szynobusów serii SA109 należało się spodziewać takiego rozwiązania. Przewoźnik wybrał tego oferenta, który zdecydował się zapłacić więcej. 19 grudnia ogłoszono, że śląskie Kolzamy sprzedane zostaną spółce GW Train Regio z Czech. Przewoźnik ten zaoferował o 56 tysięcy złotych więcej, niż zażyczyły sobie KŚ, i dodatkowo przebił w ten sposób ofertę Przewozów Regionalnych.

W ten oto sposób bezużyteczne na Górnym Śląsku jednostki otrzymają nowe życie. Teraz tylko nowy właściciel będzie musiał przeprowadzić przeglądy poziomu P4 (na własny koszt), bo SA109, choć sprawne, straciły dopuszczenie do ruchu z pasażerami. Co więcej, jak podaje Rynek Kolejowy, czeski przewoźnik chętnie kupi także analogiczne pojazdy, które dotychczas usilnie próbują sprzedać Koleje Dolnośląskie.

Najpewniej sprawa nie kończy polskiego wątku dla SA109, które z dużym prawdopodobieństwem pojawią się na trasie Sędzisław - Kralovec, obsługiwanej od 9 grudnia właśnie przez GW Train Regio.

mat. Youtube

RZESZÓW: codzienny pociąg do Gorlic nie wróci

Tak właśnie w Polsce rozwiązuje się sprawę kolei. Szumnie zapowiadany od 1 stycznia powrót codziennego (no, prawie) połączenia Rzeszowa z Gorlicami okazuje się mrzonką. Choć w rozkładach jazdy pociąg jeszcze "wisi", w rzeczywistości zawieszone od 9 grudnia połączenie nie będzie kontynuowane. Wina leży w całości po stronie województwa podkarpackiego, które, jak się okazuje, nie widzi sensu uruchamiania takiego pociągu.

Kiedy 8 grudnia po raz ostatni z Rzeszowa do Gorlic przez Jasło i Biecz wyjeżdżał podkarpacki szynobus, z klasą deklarowano, że to tylko przejściowe utrudnienia, a pociąg wróci z nowym rokiem. No, trochę oszustwo, bo na planach się skończyło. Koniec końców połączenie Gorlic będzie realizowane tylko w takiej formie, jak działało przez ostatnie tygodnie. Samo w sobie jest to parodia kolei... Przypomnę, że do Gorlic można się dostać pociągiem tylko w piątki bezpośrednim pociągiem z Rzeszowa oraz w niedziele pociągiem Kolei Małopolskich z Nowego Sącza do Jasła. W niedziele tym samym pociągiem można pojechać do Jasła, by przesiąść się na Bieszczadzkiego Żaczka jadącego do Rzeszowa. Tak oto można odbyć odbyć półtoragodzinną podróż w ścisku i najczęściej na stojaka. Wszak Bieszczadzki Żaczek jedzie z dość daleka, zbierając studentów z Sanoka i Krosna - a to spore miasta są.

Podkarpacie od wielu lat fascynuje mnie podejściem do kształtowania oferty kolejowej na swoim terenie. Właściwie jedyną trasą, która jeszcze jakoś funkcjonuje w ruchu regionalnym, jest ta ze stolicy województwa do Przemyśla. Władzom województwa bardziej zależy na zapewnieniu wygodnych połączeń z granicą w Medyce, niż mieszkańcom południowych regionów. Biorąc pod uwagę stan oferty połączeń dalekobieżnych, które z trasy Stróże - Gorlice - Jasło PKP Intercity zabrało zupełnie, mamy do czynienia z prawdziwym dramatem. Czy kiedykolwiek nastąpi jeszcze jakakolwiek zmiana na lepsze?

mat. Youtube

środa, 26 grudnia 2018

"Nocna Szyna" Odcinek 257: Koszyce, linia 2 (Słowacja)

Sieć tramwajowa w Koszycach jest jedną z dwóch na obszarze całej Słowacji. Większa istnieje tylko w Bratysławie. Sieć tramwajowa Koszyc liczy 34 kilometry torowisk. Koszyckie tramwaje zostały uruchomione w 1891 roku, zaś tramwaje elektryczne ruszyły w miasto w roku 1913 (towarowe) oraz 1914 (pasażerskie). W mieście istnieje 15 linii, z czego aż 8 to linie pospieszne z rodziny Rx, kursujące do kombinatu metalurgicznego USS na południe od miasta. Stanowi to pewną osobliwość na tle miejskich sieci tramwajowych Europy.

Największy rozwój sieci tramwajowej nastąpił po II wojnie światowej. W roku 1960 ulicami miasta kursowało siedem linii tramwajowych, wśród nich "dwójka". Od razu linia ta skierowana została na trasę Havlíčkova – Železničná stanica. Od tej pory kursowała centralnym odcinkiem sieci. Podobnie jak większość miejskich linii tramwajowych linia 2 kursuje często, a mianowicie co 10-12 minut w szczycie oraz co kwadrans w ciągu dnia i co 20 minut wieczorami. W dni wolne linia kursuje przez cały dzień co 20 minut. Linia obsługuje 11 przystanków w czasie około 17 minut.


fot. iMHD.sk

KRAKÓW: MAN T4 wraca na tory!

Krakowskie MPK nie przestaje zaskakiwać. Kilka dni przed świętami Magiczny Kraków poinformował o sukcesie restauracji wagonu tramwajowego MAN T4 o numerze taborowym 127. Wagon zaprezentowano wraz z rozpoczęciem kursowania po mieście wyjątkowego składu wagonów technicznych, złożonego z lokomotywy tramwajowej z dołączoną lorą, czyli wagonem technicznym. Na jej pokładzie znalazły się choinki i świąteczne życzenia dla Krakowian. Podczas gdy MAN T4 czeka na przyszłoroczne lato, specjalny skład wyjechał na torowiska w centrum miasta 19 grudnia i kursował do Wigilii. Od jutra ponownie będzie pojawiał się w rejonie Starego Miasta w godzinach 11-18, aż do niedzieli 30 grudnia.

Restauracja silnikowego wagonu serii T4 stanowi pewną klamrę dla zabytkowego taboru sprowadzonego z Niemiec. Rzeczoną jednostkę odstawiono dokładnie 16 lat temu - 31 grudnia 2002 roku. Chociaż wagon o razu zaplanowano zachować jako element parku zabytkowego taboru, dopiero w tym roku zaistniała możliwość przeprowadzenia remontu. A wszystko to w Stacji Obsługi i Remontów MPK Kraków. W przyszłym roku wagon T4 ma pojawić się na trasach Krakowskiej Linii Muzealnej, wraz z wagonem doczepnym B4 o numerze 527, z którym w przeszłości kursował.

fot. MPK Kraków

wtorek, 25 grudnia 2018

POZNAŃ: zmiana numeracji linii autobusowych od stycznia

1 stycznia 2019 roku w Poznaniu zaczną pojawiać się nowe linie autobusowe. Właściwie będą to stare linie, którym przed dotychczasowym numerem urośnie jedynka. W ten sposób ZTM Poznań ujednolici system transportu miejskiego tak, że wszystkie linie organizowane przez niego będą miały trzycyfrową numerację. System ma stać się bardziej czytelny. Oczywiście zmiany nie będą wprowadzone od razu - etap przejściowy będzie trwał około 3-4 miesiące. W tym czasie stopniowo wymieniane będą kolejne tabliczki na przystankach i oprogramowanie w autobusach. Nie od razu też wymieniane będą rozkłady jazdy, co może poniekąd sprawiać problemy.

Zmiana w Poznaniu nawiązuje do tendencji, jaka od kilkunastu lat kultywowana jest w okolicznych gminach. Nowy system numeracji linii podmiejskich zakłada pewną regularność, a mianowicie począwszy od kierunku północnego, po wschodniej stronie Warty, numeracja linii rośnie w miarę poruszania się w kierunku zgodnym z ruchem wskazówek zegara. Zgodnie z tym na terenie gmin Czerwonak i Murowana Goślina kursują linie o numerach powyżej 300; dla gmin Swarzędz, Kleszczewo, Pobiedziska i Kostrzyn zarezerwowane są numery 400-499, dla Kórnika i prawobrzeżnej części Mosiny – numery 500-599. Linie z rodziny 6xx kursują na terenie gmin Luboń, Puszczykowo i lewobrzeżnej części Mosiny, siedemsetki w gminach Komorniki i Dopiewo, zaś osiemsetki w gminach  Tarnowo Podgórne i Rokietnica. W gminie Suchy Las funkcjonują linie 900-999.

Zgodnie z tym planem w Poznaniu funkcjonować będą linie z rodziny 1xx. Co ważne, nie będzie się to wiązało z jakąkolwiek zmianą rdzenia numeracji. Linia 60 stanie się więc linią 160, zaś linia 92 linią 192. Zachowane zostaną numery linii, które już zostały uruchomione jako trzycyfrowe, np.170 i 188. Numeracja linii tramwajowych się nie zmieni.

fot. ZTM Poznań

poniedziałek, 24 grudnia 2018

KIELCE: osobowym z Kielc do Warszawy?

Nowa władza samorządowa oznacza zawsze dziwne pomysły, bez względu na region naszego kraju. Nowy marszałek województwa świętokrzyskiego wpadł na ciekawy i głupi pomysł, o którym doniosło kilka dni temu Radio Kielce. Chodzi mianowicie o to, by poprawić komunikację między stolicą Ziemi Świętokrzyskiej a stolicą Polski za pomocą... Przewozów Regionalnych. W rozkładzie jazdy miałoby pojawić się nowe połączenie bezpośrednie.

Ja już nie będę może komentować samego pomysłu pana Bętkowskiego, który jest po prostu durny, ale odniosę się do ewentualnych kosztów uruchomienia takiego pociągu. W grę wchodzi tylko uruchomienie połączenia na zasadach komercyjnych, bo zgodnie z ustawą o publicznym transporcie zbiorowym marszałek nie ma możliwości finansowania tego rodzaju pociągów. Przewozy Regionalne raczej nie uruchomią go na własne ryzyko, bo ich na to nie stać. Teraz pojawia się pytanie: po co w ogóle wymyślać coś takiego? Przecież z Kielc można sobie pojechać pociągiem Regio do Skarżyska-Kamiennej, tam wsiąść w pociąg Kolei Mazowieckich do samej Warszawy, i po kłopocie. A jeśli komuś pasuje, korzysta z usług PKP Intercity, choćby trzeba było w tym celu podjechać do Włoszczowy.

Chyba byłoby lepiej, gdyby marszałek Bętkowski dołożył pociągów na trasie Kielce - Włoszczowa - Częstochowa. Takie rozwiązanie nie dość, że wykonalne, to jeszcze z pewnością poprawiłoby dostępność Warszawy.

fot. Radio Kielce

niedziela, 23 grudnia 2018

"Autobusem przez Polskę" Odcinek 111: Gdańsk, linia 108

Linia 108 w Gdańsku od lat łączy centrum miasta z Chełmem. Szczególne znaczenie miała przed uruchomieniem linii tramwajowej na Chełm i Łostowice, gdy wraz z liniami 195 i 255 stanowiła tam trzon komunikacji. Linia 108 kursuje przez ulicę Zaroślak, i do niedawna była zawieszona z uwagi na prowadzone tam prace.

Linia kursuje na trasie Wały Piastowskie - Chełm Więckowskiego. Na tej ostatniej zastąpiła w 2012 roku linię 195. Kursuje co 20 minut w szczycie oraz co pół godziny w pozostałych godzinach i w weekendy. Autobusy odjeżdżają ramowo między 6 a 22. Czas przejazdu wynosi od 17 do 19 minut. W kierunku Chełma linia obsługuje 13, a w stronę centrum 11 przystanków.


mat. Youtube

ŁÓDŹ: miasto nie ma szczęścia do placu Wolności

Kolejny, trzeci już przetarg na kompleksową przebudowę łódzkiego placu Wolności raczej nie przyniesie dobrych wiadomości. Miasto nie ma szczęścia do przeprowadzenia tej inwestycji, ale chyba głównym problemem są po prostu pieniądze. W postępowaniu najtańsza oferta ponad czterokrotnie przekroczyła założony przez miasto budżet. Łódź przeznaczyła na zadanie 14,5 miliona złotych brutto. Najtańsza oferta wpłynęła od Strabagu, który zadeklarował wykonanie prac za 62,9 miliona złotych brutto. Druga oferta od IDS-BUD okazała się o 10 milionów droższa. Sytuacja robi się więc napięta.

Poprzednie przetargi obejmowały dużo większy zakres prac w obrębie placu Wolności. Tym razem zdecydowano się podzielić wszystko na wiele mniejszych zadań, i o ile częściowo udało się w ten sposób zażegnać problemy finansowe, o tyle samo zadanie związane z placem nadal jest solą w oku władz miasta. Oferty wciąż są niezwykle wysokie. Najważniejszym elementem planowanej przebudowy jest przebudowa torowiska i likwidacja ruchu okrężnego tramwajów, przez co plac Wolności przestałby być awaryjną pętlą uliczną. Funkcję tę ma przejąć dawny dworzec tramwajów podmiejskich na Północnej.

Kolejne podejście do sprawy dopiero w 2019 roku. Trudno dziś powiedzieć, jakie kroki podejmą władze miasta, by w końcu udało się doprowadzić zadanie do szczęśliwego finału. Póki co łódzka saga o placu Wolności przypominać zaczyna niekończącą się batalie o nowe tramwaje dla Warszawy. Wiadomo póki co, że ostatnie niepowodzenie oznacza zerwanie z formułą "projektuj i buduj", a kolejny przetarg obejmie już tylko prace projektowe.

mat. KPMG&EGIS

sobota, 22 grudnia 2018

KRAKÓW: funkcjonowanie komunikacji miejskiej w okresie świąteczno-noworocznym

"Krok po kroku, krok po kroczku" zbliżyły się święta. Układ wolnych dni jest w tym roku na tyle korzystny, że z pewnością wielu mieszkańców Krakowa spędzi ten czas poza miastem. Tradycyjnie wprowadzone zostaną zmiany w funkcjonowaniu miejskiego transportu na terenie miasta. A wygląda to tak:

24 grudnia (Wigilia)


  • LINIA 17 zostanie zawieszona,
  • LINIE 50, 52 będą kursować co 7,5 minuty, zaś po 16:00 co kwadrans,
  • LINIE 1, 3, 18, 78 kursować będą co 15 minut,
  • LINIA 73 kursować będzie tyko na trasie Wzgórza Krzesławickie – Nowy Bieżanów P+R co kwadrans; kursy do Kopca Wandy zostaną zawieszone,
  • LINIE 149, 429, 475, 511, 572 zostaną zawieszone,
  • LINIE 139, 502, 503 będą kursować co 15 minut przez cały dzień,
  • LINIE 704 i 713 będą kursować co 6 minut przez cały dzień,
  • LINIE 5, 6, 9, 16 i 19 rozpoczną zjazdy z linii około 17:00,
  • LINIE 100, 101, 103, 109, 124, 127, 128, 134, 143, 154, 159, 160, 163, 168, 169/469, 184/484, 192, 194, 413, 482, 501, 502, 537, 713, 740 i 754 rozpoczną zjazdy z linii około 17:00, z wyjątkiem dodatkowej pary kursów linii 134 w okolicach 19:00
  • Obowiązują powszednie rozkłady jazdy

25 grudnia (Boże Narodzenie)



  • LINIE 5, 9, 16, 19, 109, 127, 168, 413, 482 i 713 będą zawieszone,
  • LINIA 50 kursować będzie co 30 minut rano i co 20 minut przez resztę dnia,
  • LINIE 100, 101, 103, 124, 128, 134, 143, 154, 159, 163, 169/469, 184/484, 192, 194, 240, 501, 502, 537 i 740 będą wyjeżdżać na trasy około 13:00,
  • LINIA 134 wykona dodatkową parę kursów porannych w godzinach 6:30 - 7:00
  • Pozostałe linie KMK kursować będą według świątecznych rozkładów jazdy

26 grudnia (Drugi Dzień Świąt)



  • LINIA 16 będzie zawieszona,
  • LINIA 50 w godzinach 9:00 – 13:00 będzie kursować co 20 minut, później już normalnie jak w święta,
  • LINIE 5, 9, 19, 100, 101, 103, 109, 124, 127, 128, 134, 143, 154, 159, 163, 168, 169/469, 184/484, 192, 194, 240, 413, 482, 501, 502, 537, 713 i 740 zaczną wyjeżdżać na trasy około 13:00,
  • LINIA 134 wykona dodatkową parę kursów porannych w godzinach 6:30 - 7:00,
  • Obowiązują świąteczne rozkłady jazdy

27-28 grudnia 



  • LINIA 17 będzie zawieszona,
  • LINIE 50, 52 kursować będą co 7,5 minuty przez cały dzień,
  • LINIA 73 będzie wykonywać tylko kursy Wzgórza Krzesławickie – Nowy Bieżanów P+R co 15 minut przez cały dzień; kursy szczytowe do Kopca Wandy będą zawieszone,
  • LINIE 149, 429, 475, 511 będą zawieszone,
  • LINIE 139, 502, 503 kursować będą co 15 minut przez cały dzień,
  • LINIE 704 i 713 kursować będą co 6 minut przez cały dzień,
  • Obowiązują powszednie rozkłady jazdy

29-30 grudnia

Komunikacja funkcjonować będzie według zwykłych rozkładów jazdy na dany dzień, bez dodatkowych ograniczeń.

31 grudnia (Sylwester)


  • LINIA 17 zostanie zawieszona,
  • LINIE 50 i 52 pojadą co 7,5 minuty przez cały dzień,
  • LINIE 1, 3, 18, 78 kursować będą co 15 minut,
  • LINIA 73 wykona tylko kursy podstawowe, bez szczytowych kursów do Kopca Wandy,
  • LINIE 149, 429, 475, 511, 572 będą zawieszone,
  • LINIE 139, 502, 503 będą kursować co 15 minut przez cały dzień,
  • LINIE 704 i 713 będą kursować co 6 minut przez cały dzień,
  • Obowiązują powszednie rozkłady jazdy
Dodatkowe informacje dotyczące komunikacji w sylwestrową noc ogłoszone zostaną w odrębnym komunikacie.

1 stycznia (Nowy Rok)


  • LINIA 16 będzie zawieszona,
  • LINIA 50 w godzinach 9:00 – 13:00 pojedzie co 20 minut, później normalnie jak w święto,
  • LINIE 5, 9, 19, 100, 101, 103, 109, 124, 127, 128, 134, 143, 154, 159, 163, 168, 169/469, 184/484, 192, 194, 240, 413, 482, 501, 502, 537, 713 i 740 zaczną kursowanie około 13:00,
  • LINIA 134 wykona dodatkową parę kursów porannych w godzinach 6:30 - 7:00

fot. MPK Kraków

WROCŁAW: linia Dzierżoniów - Bielawa w rękach województwa

Dolny Śląsk wzbogacił się o kolejną linię kolejową. Nie, nie chodzi o to, że została zbudowana jakaś nowa trasa. PKP S.A. po miesiącach żmudnych negocjacji zdecydowały się przekazać na rzecz samorządu województwa dolnośląskiego linię kolejową 341 z Dzierżoniowa do Bielawy. Umowę podpisano 14 grudnia w dolnośląskim urzędzie marszałkowskim (edit). Nie jest to co prawda jakiś imponujący fragment sieci kolejowej, bo linia liczy niecałe 6 kilometrów długości, jednak biorąc pod uwagę chęć wznowienia przez województwo przewozów pasażerskich do Bielawy należy się tylko cieszyć.

Zgodnie z deklaracją marszałka Dolnego Śląska linia 341 przekazana zostanie w zarząd Dolnośląskiej Służbie Dróg i Kolei. Organizacja ta zajmuje się już linią 311 na odcinku Szklarska Poręba - granica państwa oraz linią 326 z Psiego Pola do Trzebnicy. Na obu liniach z powodzeniem prowadzone są regularne kursy pociągów osobowych Českich dráh i Kolei Dolnośląskich. DSDiK oszacowało, że przywrócenie funkcjonalności linii do Bielawy pochłonie około 15 milionów złotych. Za te pieniądze będzie można wymienić torowisko, zainstalować niezbędne urządzenia sterowania i przygotować bielawski dworzec do obsługi pociągów. Koleje Dolnośląskie z kolei zapowiadają, że po przeprowadzeniu remontu z chęcią przygotują atrakcyjną dla Bielawy ofertę przewozową, wydłużając tam połączenia kończące dziś bieg w Świdnicy czy Dzierżoniowie. Zapewni to zarówno połączenie z samym Wrocławiem, jak i okolicznymi miejscowościami. Wszak Bielawa to miasto niemałe - liczy przecież 30 tysięcy mieszkańców.

Dolny Śląsk z pewnością jednak nie poprzestanie na tej krótkiej linii. Samorząd planuje także skutecznie przejąć kilka innych linii, wśród których wymienia się linię 283 z Jeleniej Góry do Lwówka Śląskiego, 340 do Karpacza i 308 do Kowar, a także linię 336 do Świeradowa Zdroju.

Nieczynna na razie stacja Bielawa Zachodnia (fot. Ryszard Kałużny, polska-org.pl)

piątek, 21 grudnia 2018

"Kolejowa Nocna Szyna" Odcinek 160: S6 Baden - Uetikon (Szwajcaria)

Linia S6 łączy Baden, leżące w kantonie Aargau, z zachodnim Zurychem i dalej ze stacją Uetikon, leżącą po północnej stronie Jeziora Zuryskiego. Kursuje przez Furttal Bahn i Regensdorf-Watt do stacji Oerlikon, skąd przez stacje Zurich Hauptbahnhof i Zürich Stadelhofen kieruje się wschodnim brzegiem Jeziora Zuryskiego do krańca Uetikon.

Linia obsługuje na swojej trasie 22 stacje i przystanki. Normalna częstotliwość wynosi 30 minut, przy czym na odcinku Zürich Oerlikon - Herrliberg-Feldmeilen linia S6 jest skoordynowana z linią S16, co daje wypadkową częstotliwość kwadransa. Część kursów wieczornych i w dni wolne na wschodnim odcinku jest skrócona do stacji Tiefenbrunnen lub Wettingen. Pełen kurs trwa około 67 minut.


fot. Wally Gobetz (flickr)

LUKSEMBURG: pierwszy kraj Europy z darmowym transportem publicznym

Luksemburg to jedno z trzech państw Beneluxu, jednocześnie najmniejsze z nich. Liczy ledwie niespełna 600 tysięcy mieszkańców, a mimo to tonie w korkach. Trudno się dziwić, skoro do ponad 100-tysięcznej stolicy państwa, Luksemburga, codziennie dojeżdża około 400 tysięcy osób. Co więcej, każdego dnia do tego państwa przyjeżdża samochodami ponad 200 tysięcy pracowników z Francji, Niemiec i Belgii. W obliczu pogarszającej się sytuacji na luksemburskich drogach w ogóle nie zaskakuje propozycja premiera Xaviera Bettela, którego jednym z postulatów wyborczych okazało się wprowadzenie bezpłatnego korzystania z wszelkich form transportu publicznego w tym kraju. Będzie to wydarzenie przełomowe, dzięki któremu Luksemburg stanie się pierwszym takim krajem w Europie, jeśli nie na świecie. I to najpewniej już w połowie 2019 roku. O ile do tego oczywiście dojdzie.

Luksemburg to niewielki, bogaty kraj. Tego typu rozwiązanie jest więc jak najbardziej możliwe i nawet uzasadnione. To zresztą radykalny sposób na walkę z korkami i zanieczyszczeniem powietrza, co wpisuje się w aktualne podejście do ochrony środowiska. Transport w Luksemburgu to jedna linia tramwajowa w stolicy, rozbudowana sieć połączeń autobusowych i około 270 kilometrów sieci kolejowej. Do tej pory z Luksemburgu można było korzystać z opcji bezpłatnych sobót (wybranie linie autobusowe i tramwaje dostępne za darmo), a także letnich przejazdów bezpłatnych dla dzieci i młodzieży.

fot. RTL Today

czwartek, 20 grudnia 2018

WARSZAWA: Dworcem Roku 2018 został obiekt w Wągrowcu

W ubiegłym tygodniu Fundacja ProKolej i Fundacja Grupy PKP ogłosiły wyniki konkursu na Dworzec Roku 2018. W finale znalazły się dworce Bielsko-Biała, Bydgoszcz Główna, Gdynia Główna, Kartuzy, Katowice, Toruń Główny, Tarnów, Warszawa Centralna, Wągrowiec i Wrocław Główny. Jury po żmudnych obradach wybrało Wągrowiec. Obiekt został wybrany jako Dworzec Roku 2018, chociaż konkurencję miał zacną.

O zwycięstwie Wągrowca zdecydowało z jednej strony umiejętne połączenie zabytkowych cech dworca z nowoczesną bryłą i wieloma funkcjonalnościami, dzięki którym stanowi atrakcyjne miejsce dla wszystkich. Członkowie komisji wskazywali także na fakt, że nowoczesny, dobrze zorganizowany dworzec w Wągrowcu, stanowi czynnik ożywiający otoczenie, coś w rodzaju impulsu i katalizatora zmian dla lokalnej społeczności. Takiej funkcji nie mają piękne, stworzone z rozmachem dworce w największych miastach, stanowiące jedynie syntetyczne centra przesiadkowe, upstrzone szeroko zakrojoną działalnością handlowo-usługową. Dworzec kolejowy w Wągrowcu został wyremontowany w 2015 roku za niemal 15 milionów złotych. Sukces dworca nigdy by nie zaistniał, gdyby nie modernizacja linii kolejowej do Poznania oraz remont całej części stacyjnej. W tej chwili dworzec w Wągrowcu jest jednym z intensywniej wykorzystywanych przez podróżnych dworcem w Wielkopolsce.

Równocześnie internauci głosowali na dworce finałowe, wybierając wśród nich Dworzec Roku Publiczności 2018. Oddano blisko 5 tysięcy głosów. Wągrowiec zajął 3. miejsce, zyskując 603 głosy, na 2. miejscu uplasowała się z kolei Bydgoszcz Główna z 757 głosami. Internauci wybrali dworzec w Kartuzach, oddając na niego 1664 głosy. Zarówno w Wągrowcu, jak i w Kartuzach, na dworcach pojawią się niedługo okolicznościowe tablice, upamiętniające sukces tych obiektów w konkursie Dworzec Roku 2018. A już za kilka tygodni ruszy kolejna edycja konkursu - Dworzec Roku 2019.

fot. Fundacja ProKolej

OLSZTYN: LOT uruchomi sezonowe połączenie do Krakowa

To jedna z najciekawszych informacji lotniczych ostatnich dni. Polskie Linie Lotnicze LOT zdecydowały się na uruchomienie sezonowego połączenia lotniczego portu lotniczego Olsztyn Mazury z Krakowem. Będzie to typowo wakacyjna propozycja, która zdecydowanie poprawi dostępność Warmii i Mazur w przystępnych cenach.

Pierwszy lot zaplanowano na 25 kwietnia 2019 roku. Od tego dnia loty wykonywane będą dwa razy w tygodniu - w czwartki i niedziele - aż do 30 września. Rejs na trasie Kraków - Olsztyn realizowany będzie o 20:20, zaś w drogę powrotną samoloty wyruszać będą z Szyman pod Olsztynem o 21:55. Bilety na połączenia są już dostępne na stronie LOT-u, i można je nabyć już od 199 złotych w obie strony. Rejsy będą wykonywane samolotem Bombardier Q400, który na pokład może zabrać 78 pasażerów.

Warto ponadto zaznaczyć, że 27 kwietnia przyszłego roku wznowione zostaną rejsy z Olsztyna do Lwowa. Połączenie do zostanie czasowo zawieszone po 15 stycznia.

fot. Gazeta Olsztyńska

środa, 19 grudnia 2018

"Nocna Szyna" Odcinek 256: Wiedeń, linia U1 na bis (Austria)

Cykl "Nocna Szyna" zatacza koło. Po niemal pięciu latach planowałem zakończyć przygodę polegającą na zwiedzaniu świata z kabiny motorniczego i maszynisty, bo zaczęło się od Wiednia, dokładnie od linii U1, jednak jest jeszcze tyle do zobaczenia...

Linia U1 jest najstarszą linią metra w Wiedniu, ale minęło wiele lat, nim stała się jednocześnie najdłuższą. 2 września 2017 roku otwarto kolejne 5 stacji na południe od Reumannplatz, do stacji końcowej Oberlaa. W ten sposób linia U1 dorobiła się 24 stacji rozciągniętych na trasie o długości ponad 19 kilometrów. Zapraszam więc dziś w ostatnią podróż z "Nocną Szyną" właśnie tą najnowszą trasą linii U1, od Leopoldau do Oberlaa. Zajmie nam ona około 35 minut.


fot. Europe Inform

WARSZAWA: jest umowa na tramwaj na Kasprzaka

Trochę po niewczasie, ale jeśli ktoś jeszcze nie wie, to już się dowie. Tramwaje Warszawskie podpisały parę dni temu umowę dotyczącą nowej trasy tramwajowej na ulicy Kasprzaka na Woli. Inwestycja ta zdecydowanie poprawi dostępność komunikacyjną południowych rejonów Woli, zdecydowanie przyspieszając możliwość dojazdu do centrum miasta.

W ramach inwestycji zbudowane zostanie 2,3 kilometra torów tramwajowych, zaś zmodernizowanych będzie 1,2 kilometra trasy. Będzie nowa sieć trakcyjna, sześć nowych peronów przystankowych oraz dwa zmodernizowane. Dokumentacja projektowa ma zostać opracowana w ciągu 12 miesięcy, a więc najdalej w grudniu przyszłego roku. Zleceniem zajmie się firma BPBK S.A., która zobowiązana została umową do uzyskania kompletu niezbędnych zgód i decyzji administracyjnych, by przeprowadzenie prac było sprawne i szybkie. Tramwaje Warszawskie planują wykonanie całego zadania w ciągu 24 miesięcy.

mat. Tramwaje Warszawskie

wtorek, 18 grudnia 2018

KATOWICE: od nowego roku jeden organizator komunikacji, ale co z koleją?

Uruchomiona w lipcu 2017 roku Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia od początku nastawiona jest na unifikację transportową w całej konurbacji górnośląskiej. Instytucja skupia 41 samorządów lokalnych, i jak dotąd wiele udało się zrobić. Doszło do ujednolicenia taryfy biletowej, wprowadzenia nowych rozwiązań dla pasażerów, a także wprowadzenia darmowych przejazdów dla wszystkich mieszkańców poniżej 16. roku życia. Od 1 stycznia organizacją komunikacji zbiorowej zacznie zajmować się Zarząd Transportu Metropolitalnego, który zastąpi KZK GOP, MZKP Tarnowskie Góry i MZK Tychy. Stanie się to z wykorzystaniem zasobów kadrowych istniejących organizatorów.

Rynek Kolejowy przeprowadził ostatnio rozmowę z Grzegorzem Kwiatkiem, członkiem zarządu GZM, w której wskazano, że o ile w kwestii transportu miejskiego dzieje się wiele (choć sporo pozostało do zrobienia), to jednak wielkim wyzwaniem będzie dowiązanie kolei do całego systemu. Pierwszym krokiem ma być doprowadzenie do uruchomienia wspólnego biletu, pozwalającego na wygodne korzystanie zarówno z wszelkich środków transportu miejskiego, jak i pociągów w obrębie metropolii. Jak zaznaczył Grzegorz Kwiatek, przede wszystkim w kwestii linii autobusowych start ZTM będzie zdecydowanie korzystny dla pasażera, ponieważ zniknie konkurencja między organizatorami. W ten sposób będzie można lepiej zadysponować tabor i doprowadzić do poprawy częstotliwości kursów na innych, niedofinansowanych trasach. Do integracji taryfowej z koleją konieczne jest wyprostowanie systemu ŚKUP, która działa, ale w sposób niekompletny. Konieczne jest takie rozwiązanie, które pozwoli rozliczać wpływy z biletów pod kątem usatysfakcjonowania wszystkich. Początkowo taki wspólny bilet ma być droższy niż normalny, ważny tylko w komunikacji miejskiej, jednak zarząd GZM nie wyklucza w przyszłości ujednolicenia cenowego.

Ideałem będzie doprowadzenie do powstania prawdziwej kolei metropolitalnej, do czego Koleje Śląskie nadawać się będą idealnie. Zresztą przewoźnik ten doskonale zdaje sobie sprawę z konieczności zapewnienia połączeń nie tylko na trasach satelickich do Katowic, ale też na wskroś aglomeracji. Przykładem takiego podejścia jest uruchamianie pociągów z Gliwic do Częstochowy czy z Oświęcimia do Bytomia i Lublińca. GZM zleciła opracowanie koncepcji stworzenia takiej kolei metropolitalnej, w ramach której mają się pojawić odpowiedzi na pytania dotyczące konieczności rozbudowy sieci o dodatkowe tory czy sieć trakcyjną, a także, czy w niektórych miejscach powinny się może pojawić trasy szybkiego tramwaju czy nawet metra odkrytego. Koncepcja ma być gotowa jeszcze w tym miesiącu.

Górny Śląsk musi posiadać kolej metropolitalną, ale na kształt zachodnich systemów S-Bahn. Pociągi aglomeracyjne, korzystające z ogólnodostępnych tras kolejowych, obciążonych znacznie pociągami dalekobieżnymi i towarowymi, posiadają najniższy priorytet przejazdu i często są zatrzymywane w celu przepuszczania ważniejszych składów. To problem, którego nie ma przykładowo Warszawa, gdzie na najbardziej obciążonym odcinku istnieje odrębna linia podmiejska, dedykowana kursom stricte aglomeracyjnym. Bez tego niewiele uda się zdziałać.

fot. Lucyna Nenow (Dziennik Zachodni)

POLSKA: Arriva Bus zwija kolejnych sześć oddziałów

Podczas gdy w całym kraju pociągi zaczynają kursować według nowego rozkładu, władze kilku miejscowości i regionów mają nie lada problem. Arriva Bus Transport Polska poinformowała o likwidacji działalności w zakresie prowadzenia autobusowych przewozów lokalnych w sześciu regionach. Autobusy Arrivy znikną z oddziałów Węgorzewo, Kętrzyn, Bielsk Podlaski, Sędziszów Małopolski, Prudnik i Kędzierzyn-Koźle, a zatem przestaną zapewniać komunikację w tych regionach. Przewozy prowadzone będą do momentu wygaśnięcia wszystkich zobowiązań wynikających z zawartych umów, jednak tylko do końca czerwca 2019 roku.

Arriva wskazuje, że decyzja ta podjęta została wobec rosnących cen paliw (olej napędowy jest ostatnio faktycznie bardzo drogi), ale też kosztów ubezpieczenia pojazdów. Wzrost kosztów eksploatacyjnych, w połączeniu z coraz większą, nieuczciwą konkurencją i spadającą liczbą pasażerów spowodował trwałą nierentowność prowadzonej działalności przewozowej. Wydaje się, że w obecnej sytuacji tylko nowelizacja ustawy o transporcie zbiorowym i wprowadzenie do gry spółek samorządowych i wojewódzkich może uzdrowić stan lokalnego transportu autobusowego w Polsce. Ten od wielu lat jest w agonii i niewiele wskazuje na to, by cokolwiek mogło się zmienić. Prywatni przewoźnicy jeżdżą tylko na trasach i w godzinach, gdy jest to opłacalne, zaś w weekendy i święta mieszkańcy wielu rejonów naszego kraju odcięci są od jakiejkolwiek formy transportu. Szczęśliwi ci, którzy mieszkają w zasięgu działania miejskich zakładów komunikacji, albo mają względnie funkcjonującą linię kolejową pod bokiem.

Arriva próbowała uniknąć takiego rozwiązania, szukając oszczędności, rekonstruując rozkłady jazdy czy wreszcie próbując jak najlepiej obracać swoim majątkiem, by minimalizować straty. Zabiegi te jednak na niewiele się zdały, dlatego skończy się to właśnie w taki sposób. Firma zamierza wesprzeć pracowników likwidowanych oddziałów zarówno w przypadku chęci przekwalifikowania, jak i przejścia na własną działalność. Ponadto każdy pracownik otrzymał propozycję relokacji z zapewnieniem dodatkowych świadczeń, gdyby ktoś zdecydował się podjąć pracę w innym miejscu kraju, a dla odchodzących zapewniona zostanie odpowiednia odprawa.

fot. Arriva

poniedziałek, 17 grudnia 2018

WARSZAWA: są nazwy nowych stacji II linii metra

6 grudnia warszawscy radni podjęli uchwałę dotyczącą nazwania nowych stacji na II linii metra. W praktyce oznacza to, że nazwy robocze zostały zastąpione nazwami oficjalnymi, opracowanymi przy współudziale Rady i Zespołu Nazewnictwa Miejskiego. Na razie zapadła decyzja co do pięciu stacji, w sprawie szóstej trzeba jeszcze raz pochylić się nad tematem.

Oficjalne nazwy nowych stacji to:

dla odcinka "wolskiego"
  • Płocka,
  • Młynów,
  • Księcia Janusza,
dla odcinka "praskiego"
  • Szwedzka,
  • C17,
  • Trocka.
Tutaj pojawia się sprawa stacji C17. Stacja u zbiegu Pratulińskiej i Ossowskiego) roboczo nosiła nazwę Targówek, zaś w wyniku uchwały zyskała oficjalną nazwę Targówek Mieszkaniowy. Tego rodzaju nazwa jawnie stoi w sprzeczności z tendencją do nadawania nazw krótkich i łatwych w identyfikacji. Tak czy inaczej sprawa wróciła do Zespołu Nazewnictwa Miejskiego celem ponownych konsultacji.

AKTUALIZACJA:

Warszawscy radni ostatecznie zdecydowali o nazwie stacji C17, która będzie się nazywać Targówek Mieszkaniowy, a nie Targówek po prostu. Radni wskazywali, że ponieważ w tej dzielnicy znajdzie się kilka stacji II linii metra, krótsza nazwa mogłaby się okazać myląca dla pasażerów. Jak ja uwielbiam takich bredni sluchać... Zarząd Transportu Miejskiego chciał, by nazwy nowych stacji były charakterystyczne i krótkie. Wszyscy przecież znamy kwiatki z centrum w postaci stacji Nowy Świat Uniwersytet czy też Ratusz Arsenał na linii I. Niestety, Warszawa chyba nigdy nie ucieknie od tego typu zagrywek.

Stosowną uchwałę w sprawie Targówka Mieszkaniowego podjęto 13 grudnia. Za nową nazwą głosowało 49 radnych, przeciwko tylko czterech, w tym przewodnicząca komisji nazewnictwa Anna Nehrebecka-Byczewska. Zmiana nazwy będzie się wiązała jednak z dodatkowymi kosztami, ponieważ na potrzeby prowadzenia testów nowego odcinka na peronach zawisły tablice z roboczą nazwą Targówek. Teraz Astaldi musi dokonać wymiany informacji pasażerskiej na własny koszt.

A wystarczyło od początku założyć nazwę Pratulińska czy coś...

mat. ZTM Warszawa

KRAKÓW: kolejny samolot i kolejne nowe trasy Ryanair

6 grudnia irlandzki Ryanair ogłosił kolejny stopień rozwoju swojej krakowskiej bazy. W sezonie letnim przyszłego roku na podkrakowskim lotnisku w Balicach zbazowany zostanie szósty samolot, co będzie dodatkowo wiązać się z uruchomieniem kolejnych tras z tej lokalizacji. W sezonie lato 2019 pasażerowie Ryanair będą mogli skorzystać z sześciu nowych kierunków. Samoloty przewoźnika zaczną latać na Bari, do Berlina Tegel, a także do Katanii na Sycylii, Kopenhagi, włoskiego Rimini i greckich Salonik.

To zresztą nie jedyne nowości, jakie Ryanair zapowiada na przyszły rok w Krakowie. Już jakiś czas temu ogłoszono kilka nowych połączeń, w tym najciekawsze z nich, do Szczecina. Rozwój krakowskiej bazy pociągnie za sobą także wzrost częstotliwości rejsów na kilku znanych już trasach. Więcej samolotów tygodniowo pojawi się na kierunkach do Alicante, Brukseli Charleroi, Kijowa i Londynu Stansted.

fot. Polskie Radio

niedziela, 16 grudnia 2018

"Autobusem przez Polskę" Odcinek 108: Gdańsk, linia 106

Linia 106 od wielu lat łączy centrum Gdańska z Westerplatte. Jest więc obiektem pożądania wśród turystów pragnących indywidualnie dotrzeć pod słynny pomnik na pamiątkę obrońców tego miejsca. Z początku linia startowała na dużej pętli Wałowa. Kilka lat temu pętla zniknęła, a początkowe przystanki autobusów wylądowały w większości na krańcu Wały Piastowskie.

Linia 106 kursuje więc z Wałów Piastowskich do Westerplatte trasą przez Podwale Grodzkie, Wały Jagiellońskie, Podwale Przedmiejskie, Siennicką i Sucharskiego, w wybranych kursach obsługując dodatkowo stanowiska Andruszkiewicza. Jej rozkład jest dość chaotyczny, dość więc powiedzieć że to najszybsza linia regularna do Westerplatte. Czas przejazdu waha się w zakresie 30-35 minut. Linia obsługuje po 21 przystanków na trasie. Trasa ta zresztą jest niezwykle malownicza, bo momentami w ogóle nie przypomina kilkuset tysięcznego miasta, a jakieś przemysłowe zaścianki.


mat. Youtube

GDAŃSK: Pomorskie szaleje - umowa kolejowa na 15 lat

Mieczysław Struk, marszałek województwa pomorskiego, który rozpoczął właśnie kolejną kadencję na tym stanowisku, od dawna walczy o usamorządowienie spółki PKP SKM Trójmiasto. Do tej pory w kwestii porządkowania sytuacji przewozowej w województwie było to jedyne stanowisko. Ostatnio jednak marszałek zapowiedział powołanie własnego, samorządowego przewoźnika kolejowego, który miałby świadczyć usługi w zakresie przewozów pasażerskich w regionie. Gra toczy się nie o byle jaką stawkę, ponieważ władze województwa pomorskiego zamierzają powierzyć przewozy na linii Tczew – Gdańsk – Lębork w trybie bezprzetargowym aż na 15 lat!

Rzeczona umowa miałaby obowiązywać od 12 grudnia 2021 roku aż do 13 grudnia 2036 roku. Według województwa może się o nią ubiegać każdy przewoźnik, który zadeklaruje skuteczne operowanie w takim zakresie. Ze względu na to, że droga do "odpaństowienia" trójmiejskiej SKM-ki może nie być taka prosta, może się okazać, że pomorskie powoła własnego przewoźnika. Zresztą sprawa usamorządowienia PKP SKM Trójmiasto stała się tematem ważnym przede wszystkim za sprawą problemów z uzyskaniem wkładu własnego na poczet inwestycji taborowych. Model działania trójmiejskiej SKM jako części ogromnego holdingu PKP S.A. wydaje się być mocno przestarzały, dlatego opcje są dwie: albo przejmie ją województwo, albo wygryzie ją nowa spółka samorządowa. W sumie dla władz województwa ta pierwsza opcja byłaby zdecydowanie bardziej korzystna. Tak czy siak, kwestie związane z negocjowaniem i zawarciem nowej umowy mają się zakończyć do końca 2019 roku.

fot. Trojmiasto.pl

sobota, 15 grudnia 2018

KATOWICE: są chętni na śląskie Kolzamy

Wielu, łącznie ze mną, nie spodziewało się sukcesu próby sprzedaży szynobusów SA109, należących do Kolei Śląskich. Okazuje się jednak, że Górny Śląsk ma więcej szczęścia niż Dolny, a w postępowaniu wpłynęły dwie oferty.

Jak informuje portal Silesia Info Transport, Koleje Śląskie otrzymały dwie propozycje zakupu pojazdów SA109 wraz z częściami zamiennymi. Obie przyszły z bardzo interesujących kierunków. Pierwszą ofertę złożyły Przewozy Regionalne, notorycznie zmagające się z problemami taborowymi dla tras niezelektryfikowanych. Przewozy Regionalne zaproponowały za cały pakiet kwotę 1,189 miliona złotych, czyli ledwie o dwa tysiące więcej niż założyły Koleje Śląskie. Drugim chętnym jest czeski GW Train, obsługujący na mocy umowy współpracy z Kolejami Dolnośląskimi połączenie transgraniczne Sędzisław - Lubawka - Kralovec. Czeski operator dorzucił nieco więcej, dając 1,243 miliona złotych za całość, czyli o 56 tysięcy więcej niż cena minimalna. Istnieje więc duże prawdopodobieństwo, że śląskie SA109 w Polsce nie zostaną, choć pewnie będą w niej gościć.

Przypomnę jedynie, że przedmiotem postępowania były dwa SZT-y SA109 - jeden z Kolzamu, drugi z Fabloku - o numerach 005 i 011. Do tego w pakiecie Koleje Śląskie sprzedają także części zamienne do wspomnianych składów. Oba szynobusy są w pełni sprawne technicznie, jednak ic wprowadzenie do ruchu wymaga od nabywcy przeprowadzenia przeglądów poziomu P4 na własny koszt. Stąd oczywiście atrakcyjna cena. Na ostateczną informację o tym, kto pozbawi Koleje Śląskie ostatnich spalinowych pociągów, na Górnym Śląsku bezużytecznych, trzeba jednak poczekać do czasu dokładnego sprawdzenia ofert pod kątem ich zgodności z przepisami.

fot. Koleje Śląskie

WIEDEŃ: premiera Flexity-Bim w ruchu liniowym

6 grudnia, a więc w zeszły czwartek, Wiener Linien zaserwowały swoim pasażerom prawdziwy prezent mikołajkowy. Tego dnia pierwszy tramwaj Flexity-Bim wyjechał na trasę wruchu liniowym. Pojazd trafił na linię 67. Po ponad roku od dostawy pierwszego tramwaju przez Bombardiera w Wiedniu przeszkolonych jest już ponad 70 motorniczych. Na razie Wiener Linien dysponują dwoma tramwajami tego typu. Drugi w dalszym ciągu będzie służył do testów i jazd treningowych.

Do 2025 roku Bombardier dostarczy do Wiednia 119 wagonów Flexity-Bim. Rocznie ma być dostarczane od 15 do 23 pociągów. Opcja dodatkowa obejmuje ewentualne dokupienie kolejnych 37 tramwajów. Każdy z nowych pojazdów będzie miał 34 metry długości i zmieści jednorazowo 211 pasażerów. Za tramwaje i ich 24-letnie utrzymanie miasto zapłaciło 562 miliony euro.

fot. Wiener Linien

piątek, 14 grudnia 2018

"Kolejowa Nocna Szyna (Kolnosz)" Odcinek 159: S14 Affoltern am Albis - Hinwil (Szwajcaria)

Pierwotnie linia S14 kursowała na trasie z Zürich Hauptbahnhof przez Wipkingen Tunnel do Oerlikon i dalej do Hinwil. Zakończenie budowy przecinającej Zurych linii Altstetten–Zürich–Oerlikon w 2015 roku, pociągi tej linii pokierowano od stacji Oerlikon przez Weinberg Tunnel i perony podziemne dworca głównego. Dodatkowo linia S14 zastąpiła linię S15 na odcinku do Affoltern am Albis. Z obsługi dla linii wypadły tym samym stacje Wipkingen i Hardbrücke.

Na trasie linii znajdziemy 17 stacji. Pociągi kursują zwykle co pół godziny, zaś czas przejazdu całej trasy wynosi 70 minut.

fot. Tagesanzeiger

KATOWICE: Koleje Śląskie chcą sprzedać Kolzamy

Kolejny samorządowy przewoźnik postanowił pozbyć się raciborskich szynobusów serii SA109. Koleje Śląskie wystawiły na sprzedaż dwa pojazdy: SA109-005 i SA109-011, wraz z częściami zamiennymi do nich. Za pierwszy z nich przewoźnik ustalił cenę minimalną na poziomie 492 tysięcy złotych brutto, za drugi zaś 615 tysięcy. Na oferty czekał do wczoraj.

Sprzedać wyroby z Kolzamu może wcale nie być prosto. Podobny krok, jak na razie bezskutecznie, próbują zrealizować Koleje Dolnośląskie. Co ciekawe, śląskie SA109 wyprodukowane zostały w dwóch różnych miejscach. SA109-005 powstał jeszcze w Raciborzu, zaś SA109-011 już w chrzanowskim Fabloku, ze względu na upadłość Kolzamu, i to dopiero po kilku latach od zamówienia. Oba pociągi są stosunkowo świeże, co jednak dla Kolei Śląskich nie ma większego znaczenia. Składy nie mają ważnych przeglądów P4, dlatego nie mogą jeździć. Jednocześnie na Śląsku nie ma dla nich miejsca, bo przecież całość ruchu pasażerskiego prowadzona jest w trakcji elektrycznej. Koleje Śląskie konsekwentnie więc rezygnują ze spalinowego taboru, tylko czy sprzedać Regiovany będzie łatwo? Czy SKPL Cargo zdecyduje się na ich zakup?

fot. Koleje Śląskie

czwartek, 13 grudnia 2018

POLSKA: elektromobilność a wzrost cen za prąd

Podczas gdy w Katowicach kończy się powoli COP24, a Polska i Wielka Brytania przygotowały inicjatywę ku rozwojowi elektromobilności popartą przez 34 kraje, w wielu polskich miastach zaczyna się gotować. W urzędach miejskich i zarządach komunikacji rozpoczyna się gorączkowe analizowanie wzrostu wydatków związanych z rosnącymi kosztami energii elektrycznej. Trudno nie odnieść wrażenia, że nasz kraj zamierza rozwijać elektromobilność kosztem wszystkich, a koncerny energetyczne zacierają ręce na samą myśl o tym, ile zarobią na tym interesie.

Wzrost stawek za energię elektryczną dla odbiorców hurtowych to zwykle od 50 do nawet 80%. Jakiś czas temu pisałem już o tym, że przewoźnicy kolejowi zaopatrywani w prąd przez PKP Energetyka już teraz zastanawiają się, na ile będzie trzeba podnieść ceny biletów by zbilansować codzienną działalność pociągów elektrycznych. Same Koleje Mazowieckie będą musiały dołożyć do rachunków za prąd w 2019 roku ponad 72 miliony złotych. Problem ten dotyczy jednak także samorządów. Chodzi zwłaszcza o te miasta, w których kursują tramwaje czy trolejbusy. Dla Gdyni, Lublina, Poznania, Krakowa i jeszcze kilkunastu polskich miast, nowe stawki za prąd mogą oznaczać bardzo trudną sytuację. Władze Poznania wyłożą niemal 11 milionów złotych więcej, by kursować mogły tramwaje. Po kilka milionów więcej będą płacić w Olsztynie, Bydgoszczy czy Toruniu. Najgorzej jednak chyba wypada Warszawa, bo oprócz rozbudowanej sieci tramwajowej w stolicy funkcjonuje jeszcze metro, którego zapotrzebowanie na prąd jest naprawdę duże.

W tej sprawie głos zabrał Związek Miast Polskich, którego władze rozpoczęły batalię o zatrzymanie tego nie przyjemnego procederu. Jak wskazano, wyprodukowanie 1 MWh prądu w Polsce wiąże się z emisją około 800 kg dwutlenku węgla do atmosfery. Przy założonym wzroście praw do emisji na poziomie około 12 euro za tonę, bezpośredni wzrost kosztu wytworzenia 1 MWh szacuje się na około 50 złotych. Jak się to ma więc do zaproponowanych przez koncerny energetyczne podwyżek, sięgających nawet 150 złotych za megawatogodzinę? Przecież Polska ma aktualnie przyznane pewne preferencje w postaci kwot darmowej emisji...

Na koniec pytanie retoryczne: czy doprawdy wszyscy muszą gremialnie finansować działalność imprezowo-kulturalną większości polskich koncernów energetycznych? Każda podwyżka kosztów związanych z wytwarzaniem prądu jest perfidnie wykorzystywana do zwiększenia wpływów. Ustawa zapewniająca dopłaty do prądu dla odbiorców indywidualnych oraz małych i średnich przedsiębiorstw niewiele tutaj zmieni. Być może chleb czy masło nie zdrożeją, jednak ze względu na koszty po stronie samorządów wzrosną lokalne opłaty, koszty wody i ścieków, śmieci. Poza tym wzrost cen biletów może niedługo spowodować, że taniej będzie pojechać samochodem niż pociągiem. I gdzie tutaj cały zrównoważony transport i elektromobilność?

fot. Express Ilustrowany

KRAKÓW: EBI przyznało kredyt - będą nowe tramwaje

MPK Kraków otrzymało od Europejskiego Banku Inwestycyjnego kredyt w kwocie 376 milionów złotych, które posłużą dokonaniu zakupu 90 nowych składów tramwajowych na potrzeby miasta. To przełomowa chwila, bo krakowski przewoźnik jeszcze nigdy nie kupił tylu tramwajów. Pieniądze z kredytu przeznaczone będą także na poczet modernizacji części taboru już kursującego po krakowskich torowiskach.

Umowa kredytowa, udzielona na preferencyjnych warunkach z niskimi kosztami i długim okresem spłaty, pozwoli na podpisanie umowy uzupełniającej na zakup tramwajów Solaris i Stadler, podpisanej już na podstawowe 50 tramwajów. MPK zakupi w jej ramach piętnaście kolejnych pojazdów (stosowna umowa została podpisana wczoraj). Co więcej, pieniądze te pozwolą na sfinansowanie zakupu w ramach planowanego przetargu na kolejne 40 tramwajów, z opcją na kolejne 20 składów. Pierwsza umowa rozszerzająca planowane dostawy ma zostać podpisana jeszcze w tym miesiącu. To już trzecia pożyczka z EBI udzielona MPK Kraków na zakup i modernizacją taboru. Dotąd miejski przewoźnik otrzymał 618 milionów złotych kredytów.

fot. Urząd Miasta Krakowa

środa, 12 grudnia 2018

"Nocna Szyna" Odcinek 255: Halle, linia 10 (Niemcy)

Linia tramwajowa 10 w Halle, zgodnie z wykazem z 1 listopada 1921 roku, rozpoczęła swoją karierę na trasie z Zoo przez Steintor do Damaschkestrasse. Tamta historyczna trasa liczyła 6,1 kilometra długości. Rozwój sieci przyczynił się także do rozwoju tej marszruty.

W latach 90. XX wieku zaczęto tworzyć nowe połączenie do dzielnicy Neustadt, co postuktowało ostatecznie skierowaniem linii 10 do Göttinger Bogen. Dzisiejsza trasa "dziesiątki" jest bardzo ciekawa, bo prowadzi od Dworca Głównego nie od razu do centrum, ale nieco okrężnie przez Berliner Brücke i dworzec Stintorbrücke, a dalej przez centrum i dworzec Halle-Neustadt do Göttinger Bogen właśnie. Obsługuje po drodze 23 przystanki w czasie około 35 minut.


fot. Clemens Kral (bahnbilder.de)

KRAKÓW: ArcelorMittal chce powrotu tramwaju do Walcowni

W Krakowie nie milkną echa wyłączenia z ruchu torowiska tramwajowego między Kombinatem a pętlą Walcownia. Wiadomo, że na razie miasto nie planuje przywrócenia kursowania tam tramwajów, choć, jak się okazuje, sprawa nie jest znowu wcale taka nieistotna. Głos zabrał bowiem sam ArcelorMittal, który twierdzi, że tramwaje kursujące Mrozową były dla pracowników krakowskiej huty bardzo istotne w podróżach do i z pracy.

Biuro prasowe ArcelorMittal powołuje się na to, że obecna komunikacja zastępcza nie zaspokaja potrzeb pracowników. Trudno się z tym nie zgodzić, bo linie 117 i 242 kursujące częściowo przez Mrozową mają dość osobliwe rozkłady jazdy, zaś linia 132 zajeżdża do Walcowni tylko rano (w kursach z centrum) i po południu (kursy od Kombinatu). To prawda, że dla pracowników kombinatu, którzy w dużej mierze przychodzą do pracy na różne zmiany (huta pracuje w trybie ciągłym), jednak czy utrzymanie tramwaju kursującego co 15 minut przez cały dzień to z pewnością dobra ekonomicznie decyzja? Torowisko na Mrozowej jest obecnie w opłakanym stanie. Utrzymanie jego funkcjonowania wymaga remontu, na który nikt nie zamierza na razie wykładać pieniędzy. Czy aby na pewno?

Zarząd Dróg Miasta Krakowa wskazuje, że problemem związanym z trasą tramwajową jest kwestia własności terenu, który należy nie do miasta, lecz do ArcelorMittal właśnie. O dziwo jednak władze huty deklarują gotowość współpracy w tym względzie. Do ZDMK trafiło już oficjalne pismo w tej sprawie. Czy jednak za deklaracją współpracy pójdzie także deklaracja udziału finansowego w ewentualnej naprawie torów na Mrozowej? Może miasto chce właśnie w taki sposób wymusić konkretne działania na ArcelorMittal? Czas pokaże. Na razie jednak tramwaje do Walcowni nie wracają, i to się prędko nie zmieni.

fot. Zarząd Dróg Miasta Krakowa

wtorek, 11 grudnia 2018

KRAKÓW: jakie tramwaje pojadą Trasą Łagiewnicką?

W Krakowie trwa budowa Trasy Łagiewnickiej. Jest to element jednej z obwodnic śródmieścia, który połączy Wolę Duchacką z Łagiewnikami i docelowo z Ruczajem i dalej. Obecnie budowany jest odcinek od Herberta do Zakopiańskiej, który zapewni szybkie, bezpośrednie połączenie Łagiewnik i Kurdwanowa. Dotąd przebudowano już pętlę tramwajową na Kurdwanowie tak, by mogły na nią wjeżdżać tramwaje z obu stron. Trasa Łagiewnicka to bowiem nie tylko dwujezdniowa szosa, ale też nowe torowisko tramwajowe, którego część przebiegnie w tunelu w pobliżu Sanktuarium Bożego Miłosierdzia. Torowisko zacznie się od wspomnianej już pętli, a włączy się w istniejącą trasę tramwajową do Borku Fałęckiego w okolicach przystanku Sanktuarium Bożego Miłosierdzia. Od jakiegoś czasu zastanawiam się, jakie linie tramwajowe skierowane zostaną na nową trasę, kiedy już zostanie uruchomiona.

Aktualnie do Kurdwanowa docierają linie 6, 24 i 50. Trasą Łagiewniki - Borek Fałęcki kursują linie 8 (zastąpiona obecnie linią 78), 19 i 22. Wszystkie one mają utarte od lat marszruty i, patrząc rozsądnie, ich tras zmieniać nie należy. Moim zdaniem prawdopodobne jest wydłużenie do Borku Fałęckiego którejś z linii "kurdwanowskich", przy czym z pewnością nie będzie to popularna 50-tka. Linii 24 także nie obstawiam, bo zrobiłaby się z niej zbyt duża objazdówka. Moim kandydatem do wydłużenia nową trasą jest linia 6, kursująca z Salwatora. Wystarczy lekko podrasować jej rozkład, by w dni powszednie kursowała przynajmniej do 22:00, zaś w weekendy przynajmniej do 21:00. Co więcej, niezłym pomysłem byłoby dodać kilka kursów w niedzielne poranki, by kursy zaczynały się około 7. rano. Bez zmian częstotliwości linia z pewnością sprawdziłaby się i generowałaby należyte potoki pasażerskie między Wolą Duchacką a centrami handlowymi na Zakopiańskiej. Jedna linia to jednak za mało, zwłaszcza jeśli wziąć pod uwagę fakt, że dla Kurdwanowa pojawi się całkiem nowe połączenie z Podgórzem, Kazimierzem i centrum miasta. Raczej wątpliwe, by którakolwiek linia z Borku została do Kurdwanowa przeniesiona. Jeśli już by się to jednak stało, wówczas typowałbym linię 19, która zapewnia sprawny dojazd do centrum, choć niekoniecznie na Stare Miasto. 19-stka omija bowiem okolice Rynku, kursując przez Grzegórzecką i tunel tramwajowy. Jakimś rozwiązaniem byłoby zapewne wydłużenie linii 10 z Łagiewnik, przy czym, wobec mnogości potencjalnych pasażerów (linia kursuje przez Dworzec Główny), należałoby z pewnością wzmocnić jej rozkład jazdy przynajmniej w godzinach szczytu.

Pewnym rozwiązaniem byłoby wskrzeszenie linii 23 na trasie Nowy Bieżanów - Czerwone Maki, ale przez Kurdwanów. Co prawda taka linia omijałaby centrum Podgórza, jednak zapewniłaby szybkie połączenie Woli Duchackiej z kampusem UJ na Ruczaju oraz wieloma firmami w tamtejszym parku technologicznym. Pomysłów może być wiele, a ich kształt będzie przedmiotem analiz miejskich planistów nieco później, gdy Trasa Łagiewnicka będzie bliżej końca. Trudno dziś wybrać dobry wariant. Może jednak warto o tym podyskutować?

mat. inwestora

KRAKÓW: rozpoczął się rozkład Kolei Małopolskich

Pod koniec listopada oficjalnie w samorządzie województwa małopolskiego władzę przejęło Prawo i Sprawiedliwość. Od początku wiadomo było, że najważniejszym elementem podboju Małopolski będą porządki w Kolejach Małopolskich, które zarówno dla partii rządzącej, jak i dla Przewozów Regionalnych i niemalże całego PKP są niczym torebka soli w oku. Niestety, sytuacja nabiera prędkości i wszystko może się zdarzyć...

Z dniem 30 listopada odwołana została Rada Nadzorca samorządowego przewoźnika. Informację taką członkom Rady przekazano za pomocą poczty elektronicznej wczoraj. Powołano jednocześnie nową Radę Nadzorczą, już z nadania PiS. To ona odwoła za moment Zarząd, w tym Prezesa Kolei Małopolskich. Ze stanowiskami w RN pożegnali się: Andrzej Hawranek, Andrzej Harężlak i Stanisław Chrząszcz. Nowymi członkami Rady Nadzorczej zostali: Marzena Dragan, Karol Kajetan Pietras i Tomasz Śladowski. Ciekawe, czy nominacje też wysłano mailem...

Niestety, to wcale nie koniec. Władze województwa, o czym już wspominałem, planują zawrzeć z Przewozami Regionalnymi 10-letnią umowę na świadczenie usług przewozowych na większości tras województwa, w tym na tych, na których operują lub mają w przyszłości operować Koleje Małopolskie. Oznacza to, że zgodnie z odgórnymi naciskami władz centralnych praca przewozowa KMŁ ma być ograniczana na rzecz zwiększania roli Przewozów Regionalnych. Ostatecznie, w najgorszym wypadku, może to spowodować wręcz likwidację Kolei Małopolskich. Władze PiS w Małopolsce mają na to kilka lat. Biorąc pod uwagę podejście zarówno partii, jak i ministra Adamczyka, raczej to zrobią. Ten ostatni zresztą korzystał z normalnego pociągu po raz ostatni chyba w szkole, nie licząc oczywiście komfortowych przejazdów promocyjnych, służących wychwalaniu swoich dokonań...

fot. M. Lasyk (Radio Kraków)

poniedziałek, 10 grudnia 2018

ŁÓDŹ: tramwajem do ŁKA Marysin - przetarg na projekt

Łódź zamierza stworzyć kolejny węzeł przesiadkowy w miejskiej sieci transportowej. Ogłoszony właśnie przetarg na opracowanie dokumentacji projektowej przebudowy torowiska i wydłużenia trasy od pętli Strykowska do przystanku ŁKA Łódź Marysin, jako jeden z unijnych projektów transportowych dla miasta, ma zapewnić możliwość sprawnej przesiadki do tramwajów z pociągów jadących zarówno od Widzewa, jak i od Zgierza.

Przetarg obejmuje przygotowanie kompleksowej dokumentacji projektowej dla budowy nowego odcinka i przebudowy istniejącej linii tramwajowej w ciągu ulicy Wojska Polskiego Franciszkańskiej do pętli przy Strykowskiej, wraz z przebudową układu drogowego i niezbędnej infrastruktury. W założeniu torowisko na odcinku Franciszkańska - Zielna poprowadzone zostanie południową stroną jezdni zamiast jej środkiem, a następnie za Zielną przejdzie na północną stronę ulicy Wojska Polskiego. Przedłużenie linii tramwajowej od Strykowskiej do ŁKA Marysin zakończy się pod jezdnią ulicy Inflanckiej, z przystankami pod wiaduktem. Za wiaduktem powstanie nowa pętla techniczna.

Na oferty czekają w Łodzi do 3 stycznia. W 60% o wyborze ofert zdecyduje jej cena. Wygrany podmiot ma przygotować komplet dokumentacji i złożyć wniosek o pozwolenie na budowę w ciągu 12 miesięcy od podpisania umowy.

mat. Urząd Miasta Łodzi 

ŁÓDŹ: modernizacja linii Łódź Kaliska - Zgierz z umową

W piątek, 30 listopada, PKP PLK i Zakład Robót Komunikacyjnych DOM z Poznania zawarły w Łódzkim Urzędzie Wojewódzkim umowę dotyczącą przeprowadzenia modernizacji linii kolejowej między Zgierzem a Łodzią Kaliską. Ten 11-kilometrowy odcinek jest bardzo istotny z punktu widzenia aglomeracji łódzkiej, a sama inwestycja stanowi element remontu całej trasy z Łodzi do Kutna. Prace mają zostać zrealizowane do 2023 roku.

Kontrakt opiewa na blisko 220 milionów złotych, które pochodzą z budżetu krajowego. Poza przeprowadzeniem kompleksowej modernizacji torowiska i sieci trakcyjnej (wraz z całą infrastrukturą towarzyszącą), gruntownie zmodernizowane zostaną stacje Zgierz i Łódź Żabieniec. Tunel pod tą drugą stacją przestanie być po remoncie zalewany, zaś w Zgierzu powstanie przejście podziemne, prowadzące na perony. Remont torów pozwoli przyspieszyć pociągi pasażerskie do 120 km/h, co zdecydowanie wpłynie korzystnie na podróżowanie zarówno pociągami lokalnymi, jak i dalekobieżnymi. W Łodzi liczą, że modernizacja trasy zatrzyma nawet odpływ ludności z regionu.

fot. łódzkie - NaszeMiasto.pl