sobota, 15 grudnia 2018

KATOWICE: są chętni na śląskie Kolzamy

Wielu, łącznie ze mną, nie spodziewało się sukcesu próby sprzedaży szynobusów SA109, należących do Kolei Śląskich. Okazuje się jednak, że Górny Śląsk ma więcej szczęścia niż Dolny, a w postępowaniu wpłynęły dwie oferty.

Jak informuje portal Silesia Info Transport, Koleje Śląskie otrzymały dwie propozycje zakupu pojazdów SA109 wraz z częściami zamiennymi. Obie przyszły z bardzo interesujących kierunków. Pierwszą ofertę złożyły Przewozy Regionalne, notorycznie zmagające się z problemami taborowymi dla tras niezelektryfikowanych. Przewozy Regionalne zaproponowały za cały pakiet kwotę 1,189 miliona złotych, czyli ledwie o dwa tysiące więcej niż założyły Koleje Śląskie. Drugim chętnym jest czeski GW Train, obsługujący na mocy umowy współpracy z Kolejami Dolnośląskimi połączenie transgraniczne Sędzisław - Lubawka - Kralovec. Czeski operator dorzucił nieco więcej, dając 1,243 miliona złotych za całość, czyli o 56 tysięcy więcej niż cena minimalna. Istnieje więc duże prawdopodobieństwo, że śląskie SA109 w Polsce nie zostaną, choć pewnie będą w niej gościć.

Przypomnę jedynie, że przedmiotem postępowania były dwa SZT-y SA109 - jeden z Kolzamu, drugi z Fabloku - o numerach 005 i 011. Do tego w pakiecie Koleje Śląskie sprzedają także części zamienne do wspomnianych składów. Oba szynobusy są w pełni sprawne technicznie, jednak ic wprowadzenie do ruchu wymaga od nabywcy przeprowadzenia przeglądów poziomu P4 na własny koszt. Stąd oczywiście atrakcyjna cena. Na ostateczną informację o tym, kto pozbawi Koleje Śląskie ostatnich spalinowych pociągów, na Górnym Śląsku bezużytecznych, trzeba jednak poczekać do czasu dokładnego sprawdzenia ofert pod kątem ich zgodności z przepisami.

fot. Koleje Śląskie

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Anonimowe komentarze nie będą akceptowane