środa, 12 grudnia 2018

KRAKÓW: ArcelorMittal chce powrotu tramwaju do Walcowni

W Krakowie nie milkną echa wyłączenia z ruchu torowiska tramwajowego między Kombinatem a pętlą Walcownia. Wiadomo, że na razie miasto nie planuje przywrócenia kursowania tam tramwajów, choć, jak się okazuje, sprawa nie jest znowu wcale taka nieistotna. Głos zabrał bowiem sam ArcelorMittal, który twierdzi, że tramwaje kursujące Mrozową były dla pracowników krakowskiej huty bardzo istotne w podróżach do i z pracy.

Biuro prasowe ArcelorMittal powołuje się na to, że obecna komunikacja zastępcza nie zaspokaja potrzeb pracowników. Trudno się z tym nie zgodzić, bo linie 117 i 242 kursujące częściowo przez Mrozową mają dość osobliwe rozkłady jazdy, zaś linia 132 zajeżdża do Walcowni tylko rano (w kursach z centrum) i po południu (kursy od Kombinatu). To prawda, że dla pracowników kombinatu, którzy w dużej mierze przychodzą do pracy na różne zmiany (huta pracuje w trybie ciągłym), jednak czy utrzymanie tramwaju kursującego co 15 minut przez cały dzień to z pewnością dobra ekonomicznie decyzja? Torowisko na Mrozowej jest obecnie w opłakanym stanie. Utrzymanie jego funkcjonowania wymaga remontu, na który nikt nie zamierza na razie wykładać pieniędzy. Czy aby na pewno?

Zarząd Dróg Miasta Krakowa wskazuje, że problemem związanym z trasą tramwajową jest kwestia własności terenu, który należy nie do miasta, lecz do ArcelorMittal właśnie. O dziwo jednak władze huty deklarują gotowość współpracy w tym względzie. Do ZDMK trafiło już oficjalne pismo w tej sprawie. Czy jednak za deklaracją współpracy pójdzie także deklaracja udziału finansowego w ewentualnej naprawie torów na Mrozowej? Może miasto chce właśnie w taki sposób wymusić konkretne działania na ArcelorMittal? Czas pokaże. Na razie jednak tramwaje do Walcowni nie wracają, i to się prędko nie zmieni.

fot. Zarząd Dróg Miasta Krakowa

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Anonimowe komentarze nie będą akceptowane