niedziela, 23 grudnia 2018

ŁÓDŹ: miasto nie ma szczęścia do placu Wolności

Kolejny, trzeci już przetarg na kompleksową przebudowę łódzkiego placu Wolności raczej nie przyniesie dobrych wiadomości. Miasto nie ma szczęścia do przeprowadzenia tej inwestycji, ale chyba głównym problemem są po prostu pieniądze. W postępowaniu najtańsza oferta ponad czterokrotnie przekroczyła założony przez miasto budżet. Łódź przeznaczyła na zadanie 14,5 miliona złotych brutto. Najtańsza oferta wpłynęła od Strabagu, który zadeklarował wykonanie prac za 62,9 miliona złotych brutto. Druga oferta od IDS-BUD okazała się o 10 milionów droższa. Sytuacja robi się więc napięta.

Poprzednie przetargi obejmowały dużo większy zakres prac w obrębie placu Wolności. Tym razem zdecydowano się podzielić wszystko na wiele mniejszych zadań, i o ile częściowo udało się w ten sposób zażegnać problemy finansowe, o tyle samo zadanie związane z placem nadal jest solą w oku władz miasta. Oferty wciąż są niezwykle wysokie. Najważniejszym elementem planowanej przebudowy jest przebudowa torowiska i likwidacja ruchu okrężnego tramwajów, przez co plac Wolności przestałby być awaryjną pętlą uliczną. Funkcję tę ma przejąć dawny dworzec tramwajów podmiejskich na Północnej.

Kolejne podejście do sprawy dopiero w 2019 roku. Trudno dziś powiedzieć, jakie kroki podejmą władze miasta, by w końcu udało się doprowadzić zadanie do szczęśliwego finału. Póki co łódzka saga o placu Wolności przypominać zaczyna niekończącą się batalie o nowe tramwaje dla Warszawy. Wiadomo póki co, że ostatnie niepowodzenie oznacza zerwanie z formułą "projektuj i buduj", a kolejny przetarg obejmie już tylko prace projektowe.

mat. KPMG&EGIS

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Anonimowe komentarze nie będą akceptowane