poniedziałek, 11 lutego 2019

KRAKÓW: na E30 do Krzeszowic wcale nie kończą się utrudnienia

Modernizacja magistrali kolejowej E30 między stacjami Kraków Mydlniki i Krzeszowice miała zakończyć się 25 października zeszłego roku. Inwestycja jednak nieco się opóźniła, głównie z powodów niezależnych od wykonawcy prac. Jednym z takich niekorzystnych zdarzeń było m.in. uaktywnienie się osuwiska. Właśnie teraz prowadzone są odbiory drugiego toru na odcinku Zabierzów - Krzeszowice, zatem lada dzień pociągi powinny zacząć poruszać się zgodnie z pełnymi możliwościami linii. Choć inwestycja złapała poślizg, PKP PLK nie zamierza naliczać kar umownych- zamiast tego podpisany zostanie aneks.

Chociaż wiosna spowoduje poprawę warunków podróżowania na tym najbardziej obciążonym odcinku magistrali E30, jeśli chodzi o ilość pasażerów, bynajmniej nie oznacza to końca problemów. W 2020 roku bowiem PKP PLK planują przeprowadzić budowę dodatkowego przejścia podziemnego w Rudawie. Nie było ono uwzględnione w pierwotnych planach inwestycji, dlatego konieczne jest przeprowadzenie odrębnego przetargu w tej sprawie. Obiekt powstanie poza stacją, na wniosek mieszkańców Rudawy, którzy postulowali ułatwienie pieszego przemieszczania się po zamknięciu przejazdów kolejowych. Choć inwestycja będzie prowadzona przy zachowaniu ruchu pociągów, to i tak pasażerów czekają utrudnienia. W trakcie budowy przejścia pociągi kursować będą jednym torem, a ponieważ możliwość przekierowania składu w Rudawie uległa likwidacji, inwestycja pociągnie za sobą ograniczenie przepustowości trasy. Prace mają trwać około 8 miesięcy.

fot. PKP PLK

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Anonimowe komentarze nie będą akceptowane