sobota, 16 lutego 2019

MAŁOPOLSKA: paraliż komunikacyjny w Oświęcimiu

Od kilku dni, dokładnie od poniedziałku 11 lutego, trwa komunikacyjny paraliż w Oświęcimiu. Mieszkańcy mają ogromne trudności z przemieszczaniem się po mieście, ponieważ w akcie protestu spora część kierowców poszła na zwolnienia lekarskie. Wynikła z tego trudna sprawa, bo wiele kursów jest zawieszonych - zwyczajnie nie ma kto prowadzić autobusów.

W poniedziałek problemy dotknęły kilku linii.  W poniedziałek przykładowo nie kursowała w ogóle linia 9, linia 8 wykonała ledwie trzy kursy. Połączenia wypadały także, w sporej ilości, z linii 1, 2, 5 i 6. Na linii 4 wykonany został tylko jeden kurs. W czwartek z kolei autobusy linii 1 nie wyjechały na 6 kursów z Dworca do Lodowiska oraz na 7 kursów w kierunku przeciwnym. Został także zawieszony jeden kurs na linii 5. Oczywiście sytuacja każdego dnia jest dynamiczna, więc rozmaite zaburzenia w funkcjonowaniu innych linii są na porządku dziennym. Na szczęście linie podmiejskie kursują zasadniczo normalnie. Wszystko to za sprawą napiętej sytuacji między pracownikami a kierownictwem MZK Oświęcim. Protest "zwolnieniowy" podyktowany jest, według jednej z organizacji związkowych, złą sytuacją płacową, brakiem zaplecza socjalnego dla kierowców na pętlach, a także kwestiami związanymi z taborem autobusowym, którego stan jest średni.

W całym zamieszaniu najgorsze jest to, że informacja na temat odwołanych kursów podawana jest tylko na dany dzień. Pasażerowie są zdezorientowani, bo łatwiej odnaleźć dane o kursach odwołanych niż o tych, które wykonane zostaną normalnie. Wisienką na torcie jest brak rozkładu jazy na stronie MZK, bo zakładka mu poświęcona jest... w przebudowie.

fot. Fakty Oświęcim

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Anonimowe komentarze nie będą akceptowane