niedziela, 31 marca 2019

"Autobusem przez Polskę" Odcinek 123: Gdańsk, linia 130

Pierwszym wcieleniem linii 130 była funkcja komunikacji wewnętrznej na Wyspie Sobieszewskiej. Kursowała wówczas na trasie Górki Wschodnie - Sobieszewo - Przegalina, i została zawieszone po reorganizacji komunikacji w tym rejonie. Powróciła na trasie z Wałowej na Migowo. 3 września 2012 roku wydłużono ją z Migowa do pętli Jasieńska, zaś 28 sierpnia 2015 roku do Jasień PKM. Obecnie w centrum dojeżdża przez Wałową do Muzeum II Wojny Światowej.

Linia liczy 21-22 przystanki, pokonywane przez autobusy w czasie około 33 minut. Kursuje codziennie co 20 minut, jednak w niedzielne poranki z częstotliwością półgodzinną.


mat. Youtube

TRÓJMIASTO: wyremontowana linia helska ma... za małą przepustowość?

Saga linii 213 z Redy do Helu to taka polska, nadbałtycka niekończąca się opowieść. Dopiero co PKP PLK skończyły jej modernizację, a już okazuje się, że jej przepustowość jest zbyt niska i konieczna jest kolejna inwestycja. Wszystko przez likwidację części mijanek.

Wystarczyło kilkanaście miesięcy, by PKP PLK ogłosiły kolejny przetarg na linię helską. Opracowanie dokumentacji przygotowawczej dla projektu "Poprawa przepustowości na linii nr 213 Reda–Hel" szacowane jest na kolejne 2 miliony złotych. Ma być finansowane w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Pomorskiego na lata 2014–2020. Na początek ma powstać dokumentacja, w tym studium wykonalności, które pozwoli uzyskać dofinansowanie. Oferty przyjmowane będą do 24 kwietnia, zaś pełna dokumentacja ma powstać do końca przyszłego roku.

Pozostaje pytanie, jaki jest cel zwiększania przepustowości linii kolejowej, która żyje zasadniczo tylko latem, a poza sezonem większość ruchu pasażerskiego ogranicza się do odcinka Reda - Władysławowo? Po co to komu potrzebne? W obecnym kształcie przecież sytuacja jest w zupełności optymalna. Wystarczy tylko nie wpuszczać na Hel składów dalekobieżnych PKP Intercity, a do obsługi pociągów regionalnych w sezonie kupić ze 2-3 składy wagonów piętrowych, które w zimowych miesiącach z powodzeniem mogłyby prowadzić obiegi na innych ważnych trasach. Tu jednak pojawia się istotny problem: lokomotywy. Przewozy Regionalne nie chcą ich mieć, dlatego jedynym rozwiązaniem byłyby składy zespolone. Kupowanie jednak spalinowych piętrowych jednostek nie ma sensu, bo poza okresem letnim nie byłoby dla nich na Pomorzu zatrudnienia. Lepsze byłyby elektryczne, przy czym linia helska nie jest zelektryfikowana. I tak koło się zamyka.

Wydaje się, że nie ma dobrego rozwiązania. Chyba najlepszym byłoby jednak podłączenie linii helskiej do prądu. Zapewniłoby to najbardziej uniwersalne możliwości operacyjne, bez konieczności kombinowania z przepustowością szlaku świeżo po remoncie.

fot. Trójmiasto.pl

sobota, 30 marca 2019

ŁÓDŹ: nowe torowisko na Dołach z zielonym światłem

22 marca w Łodzi podpisana została umowa na wykonanie projektu modernizacji torowiska tramwajowego na Dołach, wraz z jego przedłużeniem do nowej pętli przy przystanku ŁKA. Trasa na Wojska Polskiego będzie przebudowana. Na odcinku od Franciszkańskiej do Palki prace obejmą całą ulicę i torowisko, przy czym od Franciszkańskiej do Zielnej torowisko zostanie przeniesione na południową stronę drogi. Odcinek Strykowska - Zielna znajdzie się po północnej stronie ulicy Wojska Polskiego. W ramach inwestycji powstanie przedłużenie trasy tramwajowej od obecnej pętli na Dołach pod ulicą Inflancką w pobliże przystanku kolejowego Łódź Marysin.

W ciągu najbliższych 12 miesięcy wykonawca ma przygotować pełną dokumentację i uzyskać wszelkie pozwolenia na budowę. Ma to zagwarantować możliwość rozpoczęcia inwestycji jeszcze w 2020 roku. Całość szacowana jest na około 114 milionów złotych, z czego 74 miliony pochodzić mają z dofinansowania. W ramach prac, poza modernizacją jezdni i torowisk, pojawią się także chodniki i ścieżki rowerowe, parking przy przystanku końcowym oraz wyniesione perony przystankowe w jezdni Wojska Polskiego. 

fot. TuLodz.pl

KATOWICE: kolejna dziesięciolatka z Przewozami Regionalnymi

Efekty ubiegłorocznych wyborów samorządowych w województwach widoczne są jak na dłoni. Kolejne województwo planuje na kolejne 10 lat związać się z nieudolnymi Przewozami Regionalnymi, i jest to dla odmiany śląskie. Umowa ma obowiązywać od 15 grudnia tego do 8 grudnia 2029 roku. Stosowne ogłoszenie już pojawiło się w biuletynie informacji publicznej, a przewidywaną datę zawarcia umowy wskazuje się na listopad.

Umowa o świadczenie usług w zakresie publicznego transportu zbiorowego w wojewódzkich przewozach pasażerskich w transporcie kolejowym na terenie województwa śląskiego ma obowiązywać na połączeniach stykowych. Linie zawarte w planowanej umowie są następujące:

  • Katowice – Sławków – Olkusz – Sędziszów – Kielce, 
  • Częstochowa – Radomsko – Łódź, 
  • Gliwice – Sławięcice – Kędzierzyn Koźle,
  • Gliwice – Pyskowice – Strzelce Opolskie – Opole Główne,
  • Racibórz – Kuźnia Raciborska – Kędzierzyn Koźle,
  • Lubliniec – Kluczbork,
  • Tarnowskie Góry – Herby Nowe – Wieluń Dąbrowa,
  • Bielsko Biała – Wadowice – Kraków,
  • Częstochowa – Jaworzno Szczakowa – Kraków,
  • Żywiec – Sucha Beskidzka,
  • Chałupki – Wodzisław Śląski – Rybnik – Katowice – Mysłowice – Trzebinia – Kraków,
  • Katowice – Zawiercie – CMK – Włoszczowa – Kielce,
  • Częstochowa – Włoszczowa – Kielce,
  • Częstochowa – Tarnowskie Góry,
  • Częstochowa – Lubliniec – Opole,
  • Czechowice Dziedzice – Oświęcim – Kraków
Na podstawie tych planów można stwierdzić dwie rzeczy. Po pierwsze, nadal nic się nie zmieni. Oferta na liniach stykowych będzie nadal mizerna, a o dostępie do nowoczesnego taboru spora część podróżnych powinna na jakiś czas zapomnieć. Po drugie, najpewniej odrodzi się połączenie regionalne Krakowa z Częstochową, w postaci popularnego pociągu Orlik. I to akurat jest zmiana pozytywna, i gdyby jeszcze pojawiła się druga para, zapewniająca możliwość jazdy do Częstochowy rano i do Krakowa wieczorem, byłoby wyśmienicie.

Tak czy siak nie jestem zwolennikiem zawierania z Przewozami Regionalnymi takich umów. Przynajmniej do czasu, gdy przewoźnika tego nie zaczną skutecznie obowiązywać reguły wolnorynkowe i komfort podróży nie zacznie być dla niego istotny. Kto korzysta z pociągów Polregio obsługiwanych taborem własnym (nie należącym do urzędów marszałkowskich), wie o czym mówię...

fot. Krzysztof Kuś (Kurier Kolejowy)

piątek, 29 marca 2019

"Kolejowa Nocna Szyna (Kolnosz)" Odcinek 174: Schynige Platte Bahn (Szwajcaria)

Wracając na chwilę do Szwajcarii... Dziś kolej zębata na górę Schynige Platte w Szwajcarii. Ma ona długość niespełna 7,5 kilometra, jednak widoki są bezcenne. Trasa wiedzie z Wilderswil koło Interlaken na szczyt góry, z której podziwiać można przepiękne panoramy Eiger, Mönch i Jungfrau, a a także okoliczne jeziora. 

Koncesja na budowę trasy wydana została w roku 1890, a już 14 czerwca 1893 roku pierwsze skłądy parowe pokonały nową trasę. W roku 1914 przeprowadzono elektryfikację odcinka. Na linii znajduje się jeden czynny przystanek pośredni Breitlauenen i cztery tunele. Nachylenie trasy sięga 25%.


fot. jungfrau.ch

KRAKÓW: Martech Plus nowym właścicielem Fabloku

Kilka dni temu zakończyły się procedury związane z przejęciem chrzanowskiego Fabloku, dlatego możliwe okazało się ogłoszenie nabywcy. Okazało się, że pierwszą polską fabrykę lokomotyw o 100-letniej historii zdecydowała się kupić firma Martech Plus z Rudy Śląskiej. To jednak dopiero początek drogi do odrodzenia chrzanowskiego zakładu. Dużo czasu i pieniędzy potrzeba będzie, by przywrócić należytą kondycję i funkcję obiektów. Od kilku lat zakłady stały nieużywane, a niezabezpieczony należycie sprzęt i wyposażenie są w złym stanie.

Martech Plus jest przedsiębiorstwem pracującym w obszarze produkcji urządzeń dla branży kolejowej, szczególnie w zakresie kolei przemysłowych. Nie ma na razie precyzyjnych planów dotyczących przyszłych zadań Fabloku, jednak nowi właściciele zapewniają, że będą one dostosowane do realiów rynku. Nie jest także wykluczone poszukiwanie partnera, który wspomoże firmę we wprowadzeniu chrzanowskiej fabryki na właściwe tory. W portfolio usług oferowanych przez Martech Plus znajdziemy m.in. prace serwisowe i naprawcze. Być może to dobry kierunek dla Fabloku?

fot. Przełom

czwartek, 28 marca 2019

WARSZAWA: najazd elektrobusów od Solarisa

MZA Warszawa zdecydowały się skorzystać z jedynej oferty w przetargu na 130 przegubowych elektrobusów dla stolicy. Złożył ją Solaris, i szczęśliwie zmieściła się ona w założeniach finansowych przedsiębiorstwa. Pierwsze autobusy z nowej dostawy mają pojawić się na ulicach Warszawy już w 2020 roku.

Solaris dostarczy zamówienie za blisko 400 milionów złotych. Będą to elektryczne autobusy Urbino 18, wyposażone w wydajne baterie przystosowane do szybkiego ładowania na pętlach. Docelowo autobusy mają zastąpić tradycyjne dieslowskie pojazdy przede wszystkim na Trakcie Królewskim.

fot. Warszawa.pl

WROCŁAW: we wrześniu wrócą pociągi na trasę Dzierżoniów - Bielawa

Do przejęcia linii kolejowej 341 z Bielawy do Dzierżoniowa doszło końcem minionego roku. Trzy miesiące wystarczyły władzom Dolnego Śląska, by przeprowadzić przetarg na jej rewitalizację, z sukcesem go rozstrzygnąć i ostatecznie w piątek, 22 marca, podpisać umowę z wykonawcami, Modernizacja tego 6-kilometrowego odcinka podzielona jest na dwa zadania.

Pierwsze obejmuje budowę sygnalizacji samoczynnej na czterech przejazdach kolejowych. Za około 2,5 miliona złotych zrealizuje je Protel z Wrocławia. Drugie zadanie obejmuje modernizację torowiska i dwóch stacji (Bielawa Wschód i Bielawa Zachód) oraz budowę nowego przystanku Bielawa Centralna. Najkorzystniejszą ofertę złożyła tutaj firma Infrakol Jawor, wycenioną na 9 milionów złotych. Co ciekawe, wszystkie prace mają zostać przeprowadzone do końca sierpnia, zatem powrót pociągów do Bielawy jest realny już we wrześniu.

Inwestorem i administratorem linii jest Dolnośląska Służba Dróg i Kolei. Aż dziw bierze, że podczas gdy w jednej części województwa odmawia się pasażerom korzystania z pociągów przy nowych peronach, w innych tak prędko przystępuje się do modernizacji kolejnej linii. Dolny Śląsk zadziwia, nie zawsze pozytywnie...

fot. UMWD

środa, 27 marca 2019

"Nocna Szyna" Odcinek 270: Amsterdam, linia 5 (Holandia)

Obecna linia tramwajowa 5 w Amsterdamie to najbardziej obciążona linia w mieście. W 2017 roku korzystało z niej 37 tysięcy pasażerów dziennie. Dzisiejsze wcielenie "piątki" to druga wersja. Pierwsza linia 5 została uruchomiona 17 lipca 1902 roku na trasie Haarlemmerplein - Central Station - Dam. 12 marca 1904 roku została przedłużona przez Rokin i Ceintuurbaanbrug do Weesperzijde. 5 lutego 1906 roku zaczęła kursować do Spaarndammerbuurt, zaś 9 stycznia 1930 roku uruchomiono ostatni odcinek Oostzaanstraat - Hembrugstraat. 15 października 1939 roku linię przedłużono do Julianaplein obok nowej Amstelstation. Po przerwie spowodowanej II wojną światową linia 5 powróciła 18 czerwca 1945 roku na trasie Centraal Station - Dam - Wibautstraat - Amstelstation. Po pewnych zawirowaniach i zmianach tras w maju 1965 roku linię tramwajową 5 przekształcono w autobusową o tym samym numerze. Od maja do lipca 1943 roku na ulicach miasta istniała także szczytowa linia tramwajowa 5A, kursująca z Westerscheldeplein i Zuider Amstellaan trasą linii 5 do Centraal Station.

Dzisiejsza linia 5 narodziła się 20 grudnia 1978 roku na trasie Station Zuid - Beethovenstraat - Rokin - Dam - Centraal Stadion. 20 września 1982 roku linia zaczęła kursować przez Leidsestaat. 1 grudnia 1990 roku przedłużono linię 5 przez Buitenveldertselaan do Binnenhof w Amstelveen. 30 maja 1992 roku przeniesiono linię 5 na trasę Hobbemastraat - Paulus Potterstraat, zabierając ją z Overtoom. 22 lipca 2018 roku linię zabrano z Centraal Station i skierowano dawną trasą linii 10 do Westergasfabriek. W tym kształcie linia liczy obecnie 27 przystanków.


fot. TahR78 (GFDL 1.2, Wikimedia Commons)

HISZPANIA: Solarisy jadą na Gran Canarię

Na hiszpańskie Wyspy Kanaryjskie trafią polskie autobusy. Solaris podpisał bowiem umowę z Guaguas Municipales, obejmującą dostawę 17 autobusów serii Urbino 12 o łącznej wartości niemal 4 milionów euro. Autobusy w komplecie mają zameldować się w Las Palmas do końca maja.

Ze względu na ukształtowanie terenu każdy z nich wyposażony będzie automatyczną przekładnią z aktywnym kickdownem. Rozwiązanie to pozwoli utrzymywać optymalne obroty silnika i dynamikę jazdy zależnie od warunków jazdy. Autobusy wyposażone będą także w zaawansowany system monitoringu wnętrza, w tym także zewnętrzne kamery wspomagające kierowcę w czasie pracy (kamery boczne, kamerę z przodu i kamerę cofania). Pojazdy będą klimatyzowane i wyposażone w kurtyny powietrzne w drzwiach, będą też posiadać dodatkową izolacja nadwozia przeciw wysokim temperaturom. Dla podróżnych udostępnione będą gniazda ładowania USB.

Do tej pory na Wyspy Kanaryjskie trafiło dziewięć przegubowych Urbino 18 z Bolechowa. Współpraca między polskim producentem a Guaguas Municipales trwa od 2016 roku.

fot. SW11simon (Flickr)

wtorek, 26 marca 2019

KRAKÓW: część estakady kolejowej będzie przejezdna w czerwcu

W Krakowie trwają prace inwestycyjne przy rozbudowie węzła kolejowego między Dworcem Głównym a Podłężem. Szczególnie istotny jest odcinek Kraków Główny - Kraków Płaszów, gdzie konieczne jest rozebranie istniejącego nasypu i stworzenie kolejowej estakady. Najważniejszym elementem inwestycji, prowadzonej przez PKP PLK, było zbudowanie pierwszej części estakady, która powstała od strony ulicy Blich. To pierwszy dobudowany tor, który dedykowany będzie pociągom aglomeracyjnym. Prace powoli kończą się, a nowy tor ma być przejezdny w czerwcu.

W sumie na wspomnianym odcinku pojawią się cztery tory: po dwa dla ruchu dalekobieżnego i lokalnego. Oprócz tego PKP PLK zbuduje nowy przystanek Kraków Grzegórzki, położony przy ulicy Dietla. Nowa estakada ciągnie się od Miodowej do Kopernika. W połowie drogi znajduje się zabytkowy wiadukt, który niegdyś pozwalał na pokonanie starego koryta Wisły. Wiadukt jest poszerzany, a fasada zostanie zachowana w niezmienionej formie - zgodnie z wskazaniami konserwatora zabytków.

Estakada ma wysokość 8 metrów. Uruchomienie jej pierwszej części pozwoli prowadzić bardzo istotne prace, polegające na wybieraniu nasypu kolejowego i zastępowaniu go estakadą. Pod nią znaleźć się mają m.in. parkingi.

fot. PKP PLK

TRÓJMIASTO: wspólny bilet na Pomorzu będzie Falą

Podczas internetowego głosowania na nazwę nowego systemu wspólnego biletu dla całego Pomorza, głosy oddawane były na cztery propozycje, wytypowane spośród nadesłanych przez ludzi z Pomorza i nie tylko. Ostatecznie zwyciężyła Fala, która pokonała Jantara, Ster i Morsa. Może to dobrze, bo Fala i tak jest najmniej przaśna, ale cóż - polskie warunki są pod tym kątem specyficzne.

Fala zdobyła najwięcej głosów. Z tego powodu Platforma Zintegrowanych Usług Mobilności, w ramach której działać będzie ów wspólny bilet, taką nazwę przyjmie. Jak wskazują w kapitule konkursu, która wyłoniła cztery finałowe nazwy, Fala jest przede wszystkim łatwa do wymówienia, także przez obcokrajowców.

W sumie ta Fala nie jest znowu taka zła. Trochę tylko żal, że nie niesie z sobą żadnych skojarzeń transportowych. Ale, czy to znowu aż takie ważne...?

fot. ESKA Trójmiasto

poniedziałek, 25 marca 2019

ŁÓDŹ: większa dotacja na tramwaj do Pabianic

W zeszłym tygodniu zapadły długo oczekiwane decyzje, które umożliwią przeprowadzenie szeroko zakrojonej modernizacji trasy tramwajowej w Pabianicach, z której korzysta linia 41 z Łodzi. Zarząd województwa łódzkiego zatwierdził wniosek o zwiększenie dofinansowania dla tej inwestycji, przyznając w sumie Pabianicom blisko 100 milionów złotych. Dzięki temu miasto będzie mogło wreszcie rozstrzygnąć przetarg na roboty.

Informacje o możliwości przesunięcia środków z innych priorytetów na rzecz tramwaju w Ksawerowie i Pabianicach pojawiły się już w lutym. Dopiero teraz udało się sprawę doprowadzić do końca. Wszystko przez konieczność złożenia do RPO nowego wniosku o wsparcie finansowe. Inwestycja w Pabianicach i Ksawerowie pozwoli zachować w dobrej kondycji linię tramwajową o blisko 120-letniej historii. W jej ramach przebudowane zostanie torowisko i sieć trakcyjna, zmieni się też najbliższe otoczenie torów tramwajowych.

fot. Dziennik Łódzki

WARSZAWA: VT628 Kolei Mazowieckich na sprzedaż

Tytuł może być nieco mylący, bo w sumie rzeczone szynobusy VT628 są własnością Mazowieckiej Spółki Taborowej w Sochaczewie, ale fakt jest faktem. Dwa pojazdy z1974 roku, które z eksploatacji  u mazowieckiego przewoźnika wycofane zostały w połowie 2015 roku, zostały wystawione na sprzedaż.

Przedmiotowe składy, czyli dwuczłonowe szynobusy spalinowe od DB Regio, wystawione zostały za cenę wywoławczą 130 i 135 tysięcy złotych (zależnie od przebiegu). Zainteresowani mogą składać oferty do 9 kwietnia w siedzibie MST w Sochaczewie. Oczywiście sprzedaż ta nie zakończy sprawy pociągów spalinowych na Mazowszu. W dalszym ciągu w użytku Kolei Mazowieckich są cztery autobusy szynowe VT627, dodatkowo przewoźnik zatrzyma sobie, w ramach rezerwy, ostatni sprawny egzemplarz VT628. Przynajmniej do czasu, kiedy i jemu nie skończy się przegląd...

Biorąc pod uwagę polskie warunki i komfort tych używanych jednostek, należy się raczej spodziewać szybkiego znalezienia nowych nabywców.

fot. szogun000 (Flickr)

niedziela, 24 marca 2019

"Autobusem przez Polskę" Odcinek 122: Gdańsk, linia 129

Linia 129 w Gdańsku to praktycznie dubel linii 127, z nieznaczną różnicą trasy. Kursuje przez Jaśkową Dolinę i Migowo. Do 1978 roku jednak łączyła całkiem inne rejony miasta, kursując z Jelitkowa na Stogi. Rozwój sieci tramwajowej spowodował przerzucenie linii 129 na trasę Piecki - Wrzeszcz. W latach 90. XX wieku została wydłużona do Migowa. Kolejne zmiany przyszły wraz z rozwojem linii PKM, gdy 24 sierpnia 2015 roku wydłużono ją do pętli Jasieńska, zaś tydzień później skierowano ją do pętli Jasień PKM.

Linia ma 16 przystanków, które pokonuje w około 24 minuty. Autobusy kursują tylko w godzinach szczytu, co 20 minut.


fot. Michał Szymajda (Transport Publiczny)

KATOWICE: trwa odbudowa mijanki w Łaziskach Górnych

Do lat 90. XX wieku, na przystanku Łaziska Górne Brada, funkcjonował wyspowy peron dwukrawędziowy, dzięki czemu możliwe było prowadzenie mijania się pociągów. Pewnego dnia jednak zaprzestano tej praktyki, później jeden tor rozebrano. Na szczęście peron pozostał. Dzięki temu stosunkowo łatwo jest odtworzyć rzeczoną mijankę - stosowne prace już się rozpoczęły.

W ramach inwestycji pod nazwą "Wykonanie prac na odcinku Katowice - Rybnik linii kolejowej nr 140" nastąpi przebudowa peronu wyspowego w sposób zapewniający wygodną obsługę podróżnych - będzie on wyższy. Odbudowany zostanie także drugi tor mijanki, zabudowane będą dwa rozjazdy, a za sprawne prowadzenie ruchu odpowiadać będzie zmodernizowana nastawnia. Dodatkowo prace zostaną przeprowadzone także na p.o. Czerwionka Dębieńsko, gdzie dokonana zostanie wymiana rozjazdu i remont sieci trakcyjnej.

Prace kosztować będą ponad 24 miliony złotych. Ich zakończenie przewiduje się końcem tego roku. Umożliwienie mijania się pociągów w Bradzie wpłynie pozytywnie na przepustowość linii do Rybnika, która niezmiennie cieszy się dużym zainteresowaniem przewoźników i podróżnych.

fot. Silesia Info Transport

sobota, 23 marca 2019

KATOWICE: nowe kierunki Wizz Air na lato 2019

W ramach letniego rozkładu lotów węgierski Wizz Air uruchomi dwa nowe połączenia z Katowic. W połowie czerwca wystartuje połączenie do Santander, zaś we wrześniu samoloty przewoźnika zaczną latać do norweskiego Alesund. Rejsy do Hiszpanii odbywać się będą we wtorki i soboty, zaś do Alesund samoloty mają latać w poniedziałki i piątki. Relacja Katowice - Santander będzie miała charakter sezonowy, i funkcjonować będzie od 15 czerwca do 14 września, z kolei rejsy do Alesund będą miały charakter całoroczny. To jednak nie koniec nowych kierunków dla katowickiego portu lotniczego, jakie zaoferuje w tym roku Wizz Air.

Od 17 czerwca do 13 września, w poniedziałki i piątki, przewoźnik obsłuży trasę Katowice - Castellon koło Walencji, zaś już 25 kwietnia wystartują rejsy na Fuerteventurę. Te realizowane będą co czwartek do 24 października.

mat. Youtube

RZESZÓW: trwają prace na linii kolejowej Dębica - Mielec - Padew

Nieprawdopodobne, a jednak! Na linii kolejowej 25 z Dębicy do Mielca rozpoczęły się prace rewitalizacyjne, które PKP PLK prowadzą z funduszy RPO województwa podkarpackiego. Koszt całości to 188 milionów złotych, a już w grudniu 2020 roku wyremontowaną trasą przejadą pociągi pasażerskie.

Wskutek rozpoczętych w marcu prac położono już cztery kilometry torowiska. Wyremontowane zostaną perony, obiekty inżynieryjne, na nowo działać będą elementy sterowania ruchem kolejowym. Stacja w Mielcu zmieni się znacznie, bo do dwukrawędziowego peronu prowadzić będzie nowe przejście podziemne ze schodami i windami. Pociągi korzystać będą z nowych peronów także na przystankach: Wojsław, Rzochów, Rzemień, Przecław Tuszyma, Dąbie koło Dębicy, Pustków, Kochanówka Pustków, Pustynia. Pociągi pasażerskie mają kursować na wyremontowanej trasie z prędkością do 120 km/h.

Taki obrót spraw cieszy. Zastawiam się tylko, jaki będzie efekt tej modernizacji, skoro w innych częściach województwa oferta kolejowa jest żadna. Ilość połączeń na wyremontowanej linii z Rzeszowa do Jasła zapewnia władzom województwa zaledwie alibi organizowania transportu, zaś nawet na trasie Dębica - Rzeszów rozkład jazdy pociągów regionalnych jest raczej średni. Ile więc pociągów połączy Mielec z Dębicą: 2-3 pary w dobie? Komu będą służyć? Może się okazać, że cała modernizacja będzie psu na buty, bo nawet PKP Intercity nie będzie tam pchać żadnego pociągu, mając do dyspozycji zelektryfikowane szlaki alternatywne...

Obym się mylił.

fot. PKP PLK

piątek, 22 marca 2019

"Kolejowa Nocna Szyna (Kolnosz)" Odcinek 173: trasa Šahy - Zvolen (Słowacja)

Linia kolejowa 153 łączy stację Čata ze Zvoleniem przez Šahy i Krupinę. W całości liczy 106 kilometrów długości, zaś na odcinku Šahy - Zvolen 74 kilometry.

Jako pierwszy uruchomiono odcinek Čata - Šahy, jako część trasy z Bratysławy na Węgry. Stało się to 24 września 1886 roku. Pierwszy pociąg do Krupiny dotarł 7 kwietnia 1899 roku. Po I wojnie światowej i ustaleniu nowych granic, linia kolejowa Lucenec - Šahy znalazła się po węgierskiej stronie, dlatego też konieczne stało się stworzenie nowego połączenia. Zdecydowano się na wybudowanie torowiska na trasie Krupina - Zvolen. Trasę tę otwarto 15 stycznia 1925 roku, po dwóch lata wymagającej budowy. Powstały w tym czasie dwa tunele, szereg mostów i wiele kilometrów wałów zabezpieczających zbocza.

Ruch pociągów na tym odcinku wstrzymano w 2003 roku.



fot. Spravy - Pravda

WROCŁAW: pociągi KD do Lubina bez zatrzymań na przystankach pośrednich?

Dobiega końca modernizacja linii kolejowej 289 z Legnicy do Lubina. Na nami pierwsze testy, a uruchomienie regularnych kursów zaplanowano na czerwiec. Rynek Kolejowy donosi jednak, że nowe połączenia nie obsłużą przystanków: Rzeszotary, Raszówka, Chróstnik i Gorzelin. Jeśli do tego dojdzie, będzie to prawdziwy skandal, bo perony w tych lokalizacjach wyremontowało PKP PLK za kilkanaście milionów złotych. Nawet u zarządcy infrastruktury nie kryją zaskoczenia...

Zgodnie z informacjami uzyskanymi przez dziennikarzy Rynku Kolejowego, UMWD zlecił Kolejom Dolnośląskim złożenie wniosku rozkładowego na kursy bez zatrzymań na przystankach pośrednich. Jest to tym bardziej kuriozalne, że i tak część pociągów będzie musiała minąć się w Raszówce, więc cała ta zabawa z postojami jest niepoważna. Zwłaszcza, że roczny rozkład jazdy przewiduje rzeczone postoje, z którymi czas przejazdu z Lubina do Legnicy na trwać jakieś 22-23 minuty. Czy to tak długo? W UMWD wskazują, że brak zatrzymań pośrednich pozwoli zaoszczędzić 4 minuty przy podróży z Lubina do Wrocławia. Ręce opadają daleko, daleko w dół...

W lokalnych mediach przytacza się zresztą także wątek polityczny, przyświecający całej tej makabrze. Otóż chodzi o to, że na rzecz braku zatrzymań między Lubinem a Legnicą ma lobbować w urzędzie marszałkowskim prezydent Lubina, Robert Raczyński, którego były bliski współpracownik, Tymoteusz Myrda, odpowiada obecnie za prace departamentu transportu w UMWD. Z kolei nowym prezesem Kolei Dolnośląskich jest Damian Stawikowski, współpracownik Raczyńskiego i sekretarz Lubina. Z drugiej strony chodzić może także o spór miasta Lubin z gminą Lubin, której część władze miasta chciałyby przyłączyć do siebie. I to jest właśnie problem, bo przystanki Gorzelin i Chrostnik, oraz stacja Raszówka, miałyby znaleźć się w granicach miasta Lubin.

Jeżeli władze Dolnego Śląska nie przemyślą sprawy i ustąpią durnemu poglądowi prezydenta Lubina, któremu wydaje się, że jeśli już ma szczęście zarządzać bogatym miastem, to ma prawo uprawiać jakieś dziwne akcje, to obawiam się, że sprawa reaktywacji połączeń na trasie Legnica - Lubin stanie się symbolem dziecinady władz samorządowych i spektakularną klapą. Szkoda tylko, że PKP PLK nie mogą odrzucić wniosku rozkładowego, jako szkodliwego dla lokalnej społeczności...

fot. PKP PLK

czwartek, 21 marca 2019

KRAKÓW: rusza I etap modernizacji Krakowskiej - zmiany w komunikacji miejskiej

W sobotę, 23 marca, rozpoczyna się I etap modernizacji ulicy Krakowskiej na krakowskim Kazimierzu. W ramach prac w pierwszej kolejności wyłączony zostanie ruch na moście Piłsudskiego oraz Krakowskiej, a także nieczynny będzie wlot na węzeł Stradom od strony Wawelu, zatem bez tramwajów pozostaną ulice: Świętej Gertrudy i Stradomska. W I etapie utrzymany zostanie przejazd przez węzeł Stradom jedynie na wprost, w ciągu ulicy Dietla. Pociągnie to za sobą liczne zmiany w funkcjonowaniu komunikacji miejskiej i indywidualnej, co znacznie pogorszy dojazd na Kazimierz.

W związku z koniecznością wyznaczenia objazdów linie tramwajowe w tym rejonie kursować będą w następujący sposób:

  • LINIE 4, 8, 13, 17 i 20 wciąż będą zawieszone,
  • LINIA 6 zostanie zawieszona,
  • LINIA 1 kursować będzie z częstotliwością ograniczoną do 15 minut przez cały dzień.
  • LINIA 10 kursować będzie wciąż z pominięciem Lubicz, przez Rondo Grzegórzeckie, Starowiślną i Limanowskiego do Korony, a dalej po stałej trasie,
  • LINIA  18 kursować będzie przez Pocztę Główną i Dietla,
  • LINIA 44 zostanie przywrócona, jednak na trasie zmienionej: Salwator - Teatr Bagatela - stała trasa - Kopiec Wandy, jak wcześniej co kwadrans w godzinach szczytu,
  • LINIA 52 kursować będzie stałą trasą, przy czym częstotliwość będzie ograniczona do 7,5 minuty,
  • LINIE 73 i 78 kursować będą objazdem przez Starowiślną,
Uruchomione zostaną także trzy dodatkowe linie czasowe, które kursować będą na następujacych zasadach:
  • LINIA 71 połączy Wzgórza Krzesławickie z Salwatorem przez Rondo Grzegórzeckie, Lubicz i Pocztę Główną; uruchomienie linii wynika z konieczności odciążenia węzła Starowiślna - linia kursować będzie co kwadrans, w godzinach od 6 do 20 w dni powszednie, jako uzupełnienie linii 1,
  • LINIA 76 pojedzie w dni powszednie od 6 do 19, na trasie Czerwone Maki P+R - Łagiewniki - Korona - Kurdwanów P+R, jako uzupełnienie za zawieszoną "szóstkę"
  • LINIA 77 (uruchomiona od 30 marca) połączy Łagiewniki z Nowym Bieżanowem przez Koronę, kursując w godzinach szczytu co kwadrans.
Zmiany dotkną także nocne połączenie w postaci linii 904 do Wieliczki. Autobusy kursować będą przez Starowiślną i Limanowskiego, z obsługą przystanków: Miodowa, Św. Wawrzyńca i Plac Bohaterów Getta. 



KRAKÓW: wyłączenie ruchu tramwajów do Borku Fałęckiego - naprawa na węźle Łagiewniki

Od soboty 23 marca do piątku, 29 marca, prowadzone będą prace przy naprawie torowiska tramwajowego na węźle Łagiewniki, co skutkować będzie wyłączeniem ruchu tramwajowego od pętli Łagiewniki do Borku Fałęckiego. Zbiegnie się to niestety z rozpoczęciem modernizacji ulicy Krakowskiej, dlatego będzie całkiem sporo zamieszania komunikacyjnego w tej części Krakowa.

W dniach 23-29 marca wprowadzone zostaną następujące zmiany w komunikacji miejskiej w rejonie Łagiewnik:

  • LINIE 19, 22 i 78 będą skrócone do pętli Łagiewniki; ponadto linia 78 kursować będzie objazdem przez Starowiślną,
  • uruchomiona zostanie zastępcza LINIA 708, która połączy Łagiewniki i Borek Fałęcki, z obsługą przystanków na wysokości przystanków tramwajowych.
UWAGA! Ze względu na wyłączenie z obsługi pary przystanków Sanktuarium Bożego Miłosierdzia, stanowiska te pozostaną nieczynne także dla linii zastępczej 708.

Linia 708 kursować będzie co 5 minut w dni powszednie, w godzinach od 5 do 21. Poza tymi godzinami oraz w weekend kursy odbywać się będą co 7,5 minuty. Wyjątek stanowić będzie niedziela, gdy do 8. rano autobusy meldować się będą na przystankach co 10 minut. Rozkłady jazdy innych linii nie zostaną zmienione.

fot. Kraków - NaszeMiasto.pl

środa, 20 marca 2019

"Nocna Szyna" Odcinek 269: Amsterdam, linia 4 (Holandia)

Linię tramwajową 4 w Amsterdamie uruchomiono 7 maja 1904 roku na trasie z IJveer przez Central Station, Rokin i Ceintuurbaan do Amsteldijk. 6 lutego 1916 roku przedłużono ją do Trompenburgstraat, zaś po uruchomieniu linii okrężnej 22  w roku 1921 skrócono do Stationsplein. W latach 1925-1930 kursowała w dwóch częściach: jako 4A Ceintuurbaan - Amsteldijk oraz 4W Van Woustraat - Trompenburgstraat. 3 sierpnia 1939 roku linię przedłużono przez Rijnstraat do Rivierenlaan, a w 1942 roku zawieszono, z powodu problemów kadrowych. Kursy linii 4 wznowiono 3 września 1948 roku na trasie Centraal Station - Rokin - Utrechtsestraat- Rijnstraat - Westerscheldeplein, po czym w 1958 roku wydłużono ją do Europaplein. W 1961 roku wprowadzono kursy do stacji RAI. Rok 1981 przyniósł stworzenie połączenia przez Bulwar Europy do stacji RAI na stałe, zaś w roku 1988 otwarto przedłużenie linii 4 na południe, do Drentepark.

Uruchomienie linii M52 spowodowało zmniejszenie częstotliwości linii 4. Obecnie kursuje ona do Amstel z powodu remontu na Rooseveltlaan. Linia kursuje na trasie złożonej z 18 przystanków.


fot. FLJ / Public Transport and Aviation Photography (Flickr)

ŁÓDŹ: będą kolejne nowe tramwaje

Łódź, poza inwestycjami w infrastrukturę tramwajową, planuje dalsze unowocześnianie parku taborowego. Dla MPK miasto zamierza kupić kolejne 30 nowoczesnych, niskopodłogowych tramwajów, wyposażonych w pełną klimatyzację i wszelkie niezbędne udogodnienia.

Zakup kolejnych nowych tramwajów będzie częścią dużego projektu Tramwaj dla Łodzi, w ramach którego w najbliższych latach zmodernizowane zostanie kilkanaście kilometrów tras tramwajowych, a także pojawią się całkiem nowe torowiska na Nowowęglowej i Broniewskiego. Warto zaznaczyć, że dotychczas najwięcej nowych tramwajów do Łodzi dostarczyła bydgoska Pesa, która z pewnością i tym razem będzie faworytem i o zamówienie zawalczy. Pozostaje tylko czekać na ogłoszenie przetargu. Na potrzeby nowego taboru zmodernizowana zostanie zajezdnia Chocianowice, w której nowy tabor ma stacjonować. Tutaj przetarg już ogłoszono.

fot. MPK Łódź

wtorek, 19 marca 2019

CZECHY: RegioJet przymierza się na polskie tory

Przedstawiciele czeskiego RegioJeta wskazują Polskę jako niezwykle ważny rynek przewozowy i planują wejście na niego w nieodległej przyszłości. Przewoźnik posiada już niezbędne certyfikaty, dlatego dość łatwo będzie to zrobić, jeśli oczywiście strona polska nie będzie utrudniać wytrasowania połączeń na naszym terenie. Dziś RegioJet jest liderem połączeń komercyjnych na trasie z Ostrawy do Pragi, gdzie wyprzedza Leo Express i Koleje Czeskie.

Według Radima Jančury, szefa RegioJet, realna data wejścia przewoźnika do Polski to grudzień 2020 roku, wraz z wejściem w życie rocznego rozkładu jazdy. Dla polskiego pasażera usługi RegioJet mogłyby być bardzo ciekawe, biorąc pod uwagę jego standard usług. Przewoźnik oferuje bowiem aż cztery klasy przejazdów. W najwyższej z nich, czyli biznes, pasażerowie dostają do biletu darmową lampkę szampana. Co więcej, w pociągach znajdziemy strefę zabaw dla dzieci, doskonałą ofertę restauracyjną czy wagony multimedialne. Według wyliczeń RegioJeta, za bilet z Warszawy do Katowic czy Krakowa pasażerowie płaciliby nie więcej niż kilkanaście euro, czyli o wiele mniej niż w składach PKP Intercity. Co ciekawe, wszystkie uruchamiane przez przewoźnika są rentowne i przynoszą zyski.

Miejmy nadzieję, że do wejścia nowego przewoźnika kolejowego do Polski dojdzie w miarę szybko. Nic tak nie działa na korzyść pasażera i transportu kolejowego w ogóle, jak zdrowa konkurencja i rosnący w związku z tym komfort usług.

fot. Aktuality.sk

BERLIN: tak będą wyglądać składy ECx od Talgo

W lutym Deutsche Bahn poinformowały o wyborze oferty w ramowym przetargu na dostawę pociągów w typie push&pull, które kierowane będą do obsługi szybkich połączeń dalekobieżnych, a także trasy Berlin - Amsterdam. Będą to oczywiście dwusystemowe składy Talgo, dzięki którym nie będzie konieczności zmiany lokomotywy na granicy niemiecko-holenderskiej. Pociągi, roboczo nazwane ECx, a DB pokazały właśnie, jak będą owe składy wyglądać.

Każdy skład będzie składać się z lokomotywy i 17 wagonów. Zestawy mają mieć 255 metrów długości. Każdy zabierze na pokład 570 pasażerów, z czego 85 zajmie miejsca w klasie pierwszej. Na pokładzie pociągów dostępne będzie Wi-Fi, wagon restauracyjny Bordbistro, miejsca dla pasażerów na wózkach oraz wszelkie ułatwienia. DB deklarują także kursowanie nowych składów po trasach niezelektryfikowanych, przy wykorzystaniu lokomotyw spalinowych.

Pierwsze składy zaczną kursować na trasie Berlin - Amsterdam w grudniu 2023 roku. Latem 2024 roku mają przejąć obsługę kolejnych odcinków: Westerland - Kolonia, Westerland - Frankfurt - Karlsruhe, Westerland - Berlin i Oberstdorf - Kolonia. Ramowy przetarg przewiduje zakup nawet do 100 takich pociągów.

mat. Deutsche Bahn

poniedziałek, 18 marca 2019

WARSZAWA: inwestycje na sieci tramwajowej - najważniejszy będzie remont na Grochowskiej

Intensywne użytkowanie mocno obciążonej sieci tramwajowej, jaką niewątpliwie jest system w Warszawie, wymaga regularnych prac związanych z ingerencją w infrastrukturę. Wśród kilkunastu zadań inwestycyjnych, zaplanowanych na ten rok, najważniejszym, i jednocześnie najpoważniejszym wyzwaniem będzie przeprowadzenie modernizacji trasy w ciągu ulicy Grochowskiej, między aleją Zieleniecką a rondem Wiatraczna. Prace ruszą pod koniec kwietnia, i z pewnością spowodują niemałe zamieszanie transportowe nie tylko na Pradze, ale i w całej Warszawie.

Modernizacja ciągu sprowadzi się do wymiany torowiska, budowy nowych peronów tramwajowych w 12 lokalizacjach oraz instalacji elementów informacji pasażerskiej, w tym systemu dynamicznej informacji. Według założeń Tramwajów Warszawskich do końca roku szkolnego możliwy będzie dojazd do Ratusza na Pradze od strony alei Zielenieckiej. Będzie to możliwe dzięki wykorzystaniu rozjazdu nakładkowego, zamontowanego między Terespolską a Podskarbińską. Trasę obsłużą wówczas tramwaje dwukierunkowe. Po tym czasie ruch tramwajowy na Grochowskiej zostanie wstrzymany mniej więcej do połowy września.

Poza tą inwestycją Tramwaje Warszawskie zaplanowały prace m.in. w zajezdni Mokotów, na placu Bankowym, na pętli Młociny czy moście Śląsko-Dąbrowskim. Prace konserwacyjne prowadzone będą też na Woronicza, Obozowej czy Młynarskiej. Wszystkie one będą wiązać się z krótkotrwałym wstrzymaniem ruchu tramwajowego, najczęściej w weekendy.

fot. Szemrany (CC BY SA 2.5)

KATOWICE: Katowice Airport nową bazą Ryanair w Polsce

Śląski port lotniczy Katowice Pyrzowice stanie się niebawem kolejną polską bazą irlandziego Ryanaira. Od 1 listopada zbazowane bedą tam dwa samoloty przewoźnika, co wiązać się będzie z uruchomieniem szeregu połączeń lotniczych, których start przewidziano na zimowy rozkład lotów.

To zresztą nie jedyne zmiany, bo w swoich bazach w Modlinie, Krakowie i Gdańsku Ryanair planuje umieścić po jednym dodatkowym samolocie, przez co oferta dla tych portów lotniczych zwiększy się. Wracając jednak do Katowic, uruchomienie tamtejszej bazy przysporzy pasażerom 11 nowych kierunków. Samoloty będą latać na trasach do: Bolonii, Brindisi, Cork, Dortmundu, Göteborga, Katanii, Kijowa, Kolonii, Manchesteru, Oslo Torp oraz Paphos na Cyprze. Oczywiście w dalszym ciągu dostępne będą regularne połączenia do Aten, Birmingham, Dublina, Edynburga, Londynu Stansted i Mediolanu Bergamo. Tym samym Ryanair będzie oferował 17 regularnych połączeń lotniczych z Katowic.

fot. Ryanair

niedziela, 17 marca 2019

"Autobusem przez Polskę" Odcinek 121: Gdańsk, linia 127

Historia linii 127 jest jedną z bardziej złożonych w historii Gdańska. Pierwotnie łączyła Jelitkowo z dworcem kolejowym w Oliwie. Później, według stanu na rok 1995, kursowała już z Oliwy PKP przez Przymorze do przystanku SKM na Zaspie. W 2001 roku była już wydłużona aż do dworca Wrzeszcz. 31 lipca 2001 roku trasę linii 127 wydłużono przez Piecki do Migowa, łącząc linię z dotychczasową linią 149. W kwietniu 2007 roku linię wydłużono do Zacnej, zaś 9 lipca 2012 roku autobusy zaczęły dojeżdżać do tymczasowej pętli Jasieńska. Od 31 sierpnia 2015 roku autobusy kursują na trasie Oliwa PKP - Jasień PKM.

Linia obsługuje 31 przystanków w rozkładowym czasie na poziomie 46 minut. Autobusy kursują codziennie co 20 minut, przy czym w niedzielne poranki częstotliwość wynosi 30 minut. Na trasie pojawiają się wyłącznie autobusy przegubowe.


fot. Moto - Trójmiasto

ŚLĄSKIE: wielki sukces akcji Kolej na Ferie

Uruchomiona w okresie od 9 do 24 lutego, czyli na czas ferii w województwie śląskim, specjalna oferta Kolei Śląskich i władz województwa pod hasłem "Kolej na Ferie", okazała się wielkim sukcesem. W ramach oferty umożliwiającej podróż dzieciom tylko na podstawie legitymacji lub dokumentu potwierdzającego wiek, z pociągów Kolei Śląskich skorzystało 152 tysiące pasażerów.

Pasażerowie chętnie korzystali z połączeń typowo turystycznych. Tylko na trasie z Katowic do Zakopanego pociąg Ornak przewiózł w sumie 4,5 tysiąca turystów. Zainteresowaniem cieszyły się pociągi do Wisły i Żywca, a także tradycyjnie najpopularniejsza linia S1 z Gliwic do Częstochowy. Z oferty specjalnej wyłączony został jedynie odcinek transgraniczny Chałupki - Bohumin.

To niezwykle ważne, że akcja okazała się sukcesem. Pokazuje to, że atrakcyjny transport ekologiczny w regionie może stanowić nie tylko metodę walki z zanieczyszczeniem powietrza, ale też poruszać społeczeństwo, stymulując je do wyjazdów i spędzania wolnego czasu aktywnie.

fot. Koleje Śląskie

sobota, 16 marca 2019

WARSZAWA: autobusowy dodatek na okoliczność budowy metra na Bródnie

Od miesiąca na warszawskim Bródnie trwają prace przy budowie kolejnego odcinka II linii metra. Szybko okazało się, że monitoring sytuacji przy zmienionej organizacji ruchu ma ogromny sens. Już w poniedziałek, 18 marca, wprowadzona zostanie pierwsza korekta komunikacyjna. Będzie ona wynikać z zaobserwowanego natężenia ruchu pasażerskiego na trasie przez Świętego Wincentego.

ZTM uruchomi w poniedziałek linię autobusową 327, która kursować będzie na trasie CH Targówek - Głębocka - Świętego Wincentego - Rondo Żaba. Linia będzie miała za zadanie ułatwić dojazd do tramwajów na rondzie Żaba pasażerom z rejonu Malborskiej i Świętego Wincentego. Rozkład zakłada kursy co kwadrans w dni powszednie, w godzinach od 6:00 do 9:30 oraz od 14:00 do 20:00. Linia zdecydowanie ułatwi dojazd ze wschodniej części Bródna do centrum miasta.

Warto przypomnieć, że na czas budowy metra uruchomiona została linia tramwajowa 41 z Żerania Wschodniego na Służewiec, która w dni powszednie znacznie poprawia dojazd do centrum Warszawy, kursując co 8-12 minut.

fot. ZTM Warszawa

WARSZAWA: PKP Cargo sprzedaje wraki lokmotyw

159 nieczynnych lokomotyw elektrycznych i spalinowych, zalegających na bocznicach stacyjnych w różnych częściach kraju, PKP Cargo zdecydowało się sprzedać na złom. Na oferty w trwającym postępowaniu przewoźnik czeka do 20 marca. Typów taboru co nie miara: od elektrycznych ET22 przez ET41 aż po spalinowe SM42 i ST43, stanowiące zdecydowaną większość zasobu przeznaczonego do kasacji.

Stare lokomotywy stacjonują w Łodzi, Wrocławiu, Czechowicach-Dziedzicach, Nowym Sączu, Jaworznie, Żurawicy, Tczewie, Bydgoszczy, Tarnowskich Górach, Opolu, Rybniku, Skarżysku-Kamiennej, Szczecinie, Czerwieńsku, Lesznie i Poznaniu. Są to egzemplarze odstawione co najmniej kilka lat temu, od dawna nieczynne. Ich jakakolwiek naprawa jest nieuzasadniona ekonomicznie, stąd sprzedaż celem złomowania jest najlepszym wyjściem z możliwych. Przynajmniej będzie trochę czyściej w obszarze kolejowym.

fot. Nonsensopedia

piątek, 15 marca 2019

"Kolejowa Nocna Szyna (Kolnosz)" Odcinek 172: trasa Tisovec - Jesenské (Słowacja)

Trasa między stacjami Tisovec i Jesenské stanowi znaczną część trasy kolejowej z Brezna do Jesenské, która łączy trasę kolejową Zvolen - Koszyce z linią kolejową z Bańskiej Bystrzycy do Czerwonej Skały. Odcinek, który dziś pokonamy, ma 49,5 kilometra długości.

Odcinek Tisovec - Jesenské została uruchomiona już 5 września 1874 roku. Biegnie ona doliną Rimavy, a od Tisovca do Brezna trudnym terenem górzystym przez Weporskie Wierchy i wzgórze Zbojska. Nachylenie dochodzi tu do 50 promili. Tamten odcinek uruchomiono dopiero w roku 1896, a jego budowa zajęła trzy lata.


fot. eminem (Zelpage.cz)

WROCŁAW: koncepcja trasy tramwajowej z Sępolna na Swojczyce

Podczas gdy we Wrocławiu wciąż jest problem z budową tramwaju na Nowy Dwór, pojawił się temat budowy przedłużenia trasy tramwajowej z Sępolna do dzielnicy Swojczyce. Niedawno ogłoszono przetarg na nowe mosty Chrobrego, które mają umożliwić tramwajom dotarcie do nowej pętli. Będzie to w istocie trasa tramwajowo - autobusowa, zaś pętla tramwajowa zaplanowana została przy linii kolejowej do Jelcza, co ma w założeniu umożliwić stworzenie tam centrum przesiadkowego dla podróżujących spoza Wrocławia do centrum miasta.

Linia ma być dwutorowa, o długości ponad 2 kilometrów. Wraz z jej budową zmodernizowana zostanie także pętla na Sępolnie. Dodatkowo torowisko budowane będzie w integracji z buspasem, dzięki czemu także autobusy poruszać się będą wydzieloną trasą. W ciągu tej planowanej trasy zlokalizowane zostaną trzy przystanki pośrednie: przed skrzyżowaniem z Mydlaną, przy stacji paliw Orlen na Swojczyckiej oraz przed skrzyżowaniem z Magellana. Nie wiadomo na razie, jaka wersja pętli Swojczyce zostanie wybrana do realizacji - powstało kilka koncepcji. Wiadomo jednak, że przebudowa pętli na Sępolnie spowoduje odwrócenie ruchu tramwajowego na niej, by przystanek w kierunku centrum miasta mógł być obsługiwany zarówno przez tramwaje wyjeżdżające z niej, jak i te z kierunku Swojczyc. Podczas budowy nowej trasy zmodernizowana zostanie także ulica Swojczycka, gdzie pojawią się szersze skrzyżowania i pasy do skrętów, a także nowe przejścia dla pieszych. W ramach inwestycji mają powstać także chodniki i drogi rowerowe. Na dwóch skrzyżowaniach, gdzie będą poruszać się tramwaje, pojawi się sygnalizacja świetlna. Przystanek tramwajowy Magellana będzie zlokalizowany od peronów kolejowych w odległości mniejszej niż 300 metrów.

wiz. Sweco

czwartek, 14 marca 2019

BRATYSŁAWA: zacieranie śladów po niebyłym metrze

Bratysława miała mieć metro. Wszyscy wiemy, że ostatecznie go nie ma, a jego historia skończyła się na dobre jeszcze zanim porządnie się rozpoczęła. W połowie lat 80. zdecydowano o przystąpieniu do prac związanych z utworzeniem klasycznego systemu metra, składającego się z dwóch linii: Dubravka - centrum - Rača i Petrzalka - centrum - Ružinov. W roku 1988 rozpoczęto budowę stacji Dunaj, jako pierwszego elementu linii B. Dwa lata później budowa została wstrzymana, i tak już zostało. Powstał tylko 300-metrowy tunel, przeprowadzono trochę prac ziemnych i wybetonowano podwaliny stacji. I na tym koniec. Metro zostało trwale zarzucone, zaś kilkanaście lat później pojawiła się koncepcja budowy linii tramwajowej do dzielnicy Petrzalka. Od 2016 roku tramwaje docierają już do krańca Jungmannova, zaś za cztery lata ma być gotowa cała trasa do krańca Janikov Dvor, która przebiegać będzie w miejscu, w którym kiedyś miała znaleźć się stacja metra.

Te wszystkie wydarzenia spowodowały, że w Bratysławie przystąpiono do zacierania śladów po nigdy nie uruchomionym systemie podziemnej kolei. W lutym rozpoczęły się prace rozbiórkowe starych tuneli pod Panónską cestą, na południu dzielnicy. W sumie dobrze się stało, ze Bratysławie nie udało się zbudować metra, bo jego los zapewne byłby podobny, jak ten znany z Dniepropetrowska (czy tam Dniepra) na Ukrainie, gdzie pasażerów jest jak na lekarstwo...

fot. Miroslav Pokorny

BYDGOSZCZ: Elf.eu na bazie Elf2 - od Pesy dla RegioJet

Podczas gdy Pesa sądzi się w Warszawie o wynik megaprzetargu tramwajowego, nie widać, by próżnowała. Producent zawarł umowę z RegioJet, w ramach której dostarczy siedem 2-członowych pociągów Elf2, otwierających platformę Elf.eu, dedykowaną rynkom zagranicznym. Będą to pierwsze tego typu pociągi dwusystemowe, które przystosowane będą do zasilania różnymi rodzajami napięcia trakcyjnego: 3 kV DC i 25 kV AC. Potrzeba taka wynika z planów zmiany napięcia w trakcji na obszarze północnych Czech.

RegioJet zamawia nowe pociągi pod kątem obsługi linii U5, U7 i U13 w kraju usteckim, na które wygrał przetarg. Przewoźnik będzie tam operować od grudnia, jednak początkowo będą to spalinowe VT628, kupione do Deutsche Bahn. W połowie 2021 roku na trasach zaczną się pojawiać nowe EZT-y od Pesy, które polski producent ma dostarczyć do końca 2021 roku. Biorąc pod uwagę ostatni przygody z opóźnieniami w realizacji zamówień jestem niezwykle ciekaw, co RegioJet zrobi, gdy Pesa nie zdąży na czas. O tym jednak przekonamy się za ponad dwa lata.

Nowe Elfy będą zielone. To już drugi typ polskiego taboru pasażerskiego, który przez Czechy wchodzi na rynki europejskie. Kilka lat temu właśnie w Czechach, a dokładnie w Pradze, podpisana została pierwsza umowa na jednostki Pesa Link, które dziś spotkamy także w Niemczech.

wiz. Pesa Bydgoszcz

środa, 13 marca 2019

"Nocna Szyna" Odcinek 268: Amsterdam, linia 3 (Holandia)

Linia 3 w Amsterdamie została uruchomiona 25 czerwca 1902 roku na trasie Raadhuisstraat - Rozengracht - Eerste Constantijn Huygensstraat. W roku 1903 docierać zaczęła do Dam. W roku 1904 została wydłużona przez Overtoom i Ceintuurbaan do Weesperpoortstation. Później kursować zaczęła przez dworzec do IJveer, jednak w roku 1906 skrócono ją do Centraal Station. W roku 1907 trasę wydłużono do Linnaeusstraat, zaś w roku 1925 skierowano ją do Javaplein. W 1929 roku linię wycofano spod dworca i poprowadzono przez Bilderdijkstraat do Frederika Hendrikplantsoen. Na wschodniej stronie linię wydłużono w 1940 roku do Van Swindenstraat. W roku 1942 trasa na wschodzie uległa znacznej zmianie poprzez skierowanie linii 3 przez Weesperpoortstraat do Krugerplein, zaś od 1945 roku docierać zaczęła do Muiderpoortstation. W roku 1951 przedłużono ją na północ przez Marnixstraat do Korte Zoutkeetsgracht. W roku 1980 wydłużono linię 3 przez Insulindeweg do Flevopark. Tak było do 1989 roku, gdy linię skrócono do Muiderpoortstation, uruchamiając do Flevopark linię 14.

Uruchomienie metra na linii M52 spowodowało wydłużenie linii 3 na powrót do Flevopark, i jednocześnie ustalenie dzisiejszej trasy Flevopark - Zoutkeetsgracht, co stało się 22 lipca 2018 roku. Dziś linia liczy 24 przystanki.


fot. FLJ / Public Transport and Aviation Photography (Flickr)

KRAKÓW: III etap przebudowy trasy bronowickiej

Od soboty, 16 marca, rozpocznie się realizacja III etapu przebudowy ciągu drogowo-tramwajowego z centrum do Bronowic. Podczas tego etapu wyłączone zostanie skrzyżowanie Kazimierza Wielkiego i Smoluchowskiego przy Uniwersytecie Pedagogicznym, a także fragmentu Królewskiej między Pomorską a Alejami Trzech Wieszczów. W związku z tym nastąpi zmiana tras przejazdu autobusów zastępczych i linii 102.

Zmiany są następujące:

  • LINIA 102 kursować będzie przez Biprostal i Lea do Piastowskiej, gdzie wróci na swoją trasę; obsługa przystanku Biprostal w obu kierunkach prowadzona będzie na stanowiskach wspólnych z liniami 144 i 194,
  • LINIE 704 i 713, w kierunku Bronowic, zostaną skierowane trasą przez Dunajewskiego i Krowoderską do alei Słowackiego, po czym skierują się do Kazimierza Wielkiego; następnie autobusy w obu kierunkach kursować będą aleją Kijowską i Lea, a dalej trasa nie zmieni się,
  • LINIA NOCNA 664 kursować będzie analogicznie, jak linie 704 i 713, z pominięciem Teatru Bagatela w kierunku centrum (przesiadki na Starym Kleparzu).

Na czas prac nieczynny będzie przystanek Uniwersytet Pedagogiczny w obu kierunkach (obsługa rejonu przez przystanek dodatkowy Warmijska), a także przystanki Batorego i Plac Inwalidów w kierunku Bronowic. Na przystanku Stary Kleparz autobusy linii 704 i 713 zatrzymywać się będą na początku przystanku, przed skrętem w Krowoderską. Dodatkowo, na Krowoderskiej, uruchomiony zostanie dodatkowy przystanek Słowiańska, w kierunku Bronowic.

mat. Zarząd Transportu Publicznego

wtorek, 12 marca 2019

CZĘSTOCHOWA: 60 lat tramwajów pod Jasną Górą

Częstochowskie tramwaje osiągnęły wiek przedemerytalny - skończyły 60 lat. To wciąż jedna z najmłodszych sieci tramwajowych w Polsce. Mało kto pamięta jednak o tym, że historia komunikacji szynowej w tym mieście rozpoczęła się jeszcze XIX, gdy w roku 1897 zrodził się pierwszy pomysł uruchomienia tramwajów elektrycznych.

Pierwszy projekt, według oficjalnej koncepcji z 1901 roku, zakładał budowę sieci stworzonej w czterech linii. Tramwaje miały wówczas docierać nawet pod Jasną Górę, czyli kursować po mieście w poprzek. Koncepcja potem nieco się zmieniła, a ostatecznie, wskutek sprzeciwu wyższych władz, nic z tego nie wyszło. Także kolejny projekt, przedstawiony przez Geogre'a Franza Poule, nie doczekał się realizacji. W 1908 roku, w związku z Wystawą Przemysłu i Rolnictwa, pojawił się kolejny projekt sieci tramwajów elektrycznych (konkurencyjny projekt tramwaju konnego odrzucono na wstępie), według którego trzy linie miały łączyć Dworzec Główny z Jasną Górą, Elanexem i dworcem Kolei Herbskiej. Na realizację inwestycji nie zgodził się jednak urząd gubernialny w Piotrkowie. Realizację koncepcji z 1913 roku, a więc kolejnej, przerwała I wojna światowa. Kolejne plany stworzenia w Częstochowie sieci tramwajowej pojawiły się mniej więcej w połowie lat 20. XX wieku. Najpierw, w roku 1924, zamierzało tego dokonać francuskie Towarzystwo Socciete d'Enterprises Elektriques en Pologne, z kolei w roku 1926 pojawił się pomysł budowy sieci tramwajów wąskotorowych, składającej się z pięciu linii. Pierwszego z nich nie udało się dopiąć, drugi zaś nie został zrealizowany z powodu kryzysu gospodarczego.

I tak Częstochowie przyszło czekać na tramwaje do końca lat 50. ubiegłego stulecia. Dopiero rozbudowa Huty Częstochowa i rosnące znaczenie przemysłowe miasta spowodowały, że w roku 1951 podjęto decyzję o budowie linii tramwajowej, łączącej największe osiedla północnych dzielnic z Hutą właśnie. Do prac przystąpiono w roku 1955, i trwały one blisko cztery lata ze względu na konieczność budowy mostu i przeprowadzenia licznych wyburzeń. Dodatkowo sprawę komplikowały kłopoty finansowe i trudności geologiczne. Pierwszym odcinkiem, o długości 7,1 kilometra, tramwaje zaczęły kursować 8 marca 1959 roku. Wówczas kursowało sześć składów, złożonych z wagonów Konstal 4N i 4ND. Początkowo park taborowy składał się z 39 wagonów. Potem pojawiły się wagony 102Na, dalej 105Na, a potem to już wiecie jak było.

Dziś sieć to trzy linie, kursujące z Dzielnicy Północ do Kucelina (linia 1), Rakowa (linia 2) i Stadionu na Rakowie (linia 3). Co więcej, centralna część sieci poddana zostanie modernizacji. W planach jest także wybudowanie kolejnych odcinków, jak na przykład torowiska do dzielnicy Parkitka. Wypada życzyć tramwajom w Częstochowie kolejnych owocnych lat oraz dynamicznego rozwoju pod względem infrastruktury i taboru.


MAŁOPOLSKA: wracają pociągi z Oświęcimia do Czechowic-Dziedzic

Jako się rzekło, tako następuje. Wokół powrotu pociągów regionalnych na trasę z Oświęcimia do Czechowic-Dziedzic urosło już co najmniej kilka legend, czas więc syntetycznie przedstawić informacje w tym zakresie.

Pociągi Regio, po połączenia realizować będzie spółka Przewozy Regionalne, wrócą na przedmiotowy odcinek w poniedziałek, 18 marca. Będzie to osiem par codziennych pociągów. Zasadniczo wszystkie one kursować będą na trasie Oświęcim - Czechowice, jednak utrzymane będą piątkowe i niedzielne połączenia popołudniowe z Krakowa Głównego do Czechowic-Dziedzic. Ciekawym rozwiązaniem będzie też fakt uruchamiania codziennie pociągu z Czechowic do Trzebini, w miejscu wcześniejszego podsyłu piątkowego, w godzinach wieczornych.

Trochę problemów dostarcza studium rozkładu jazdy, bo o ile połączenia z Oświęcimia odjeżdżać mają o stałych porach, o tyle już kursy z Czechowic-Dziedzic będą realizowane inaczej w dni robocze, a inaczej w dni wolne, a różnice w czasie odjazdu dojdą nawet do pół godziny. Bez wchodzenia w szczegóły, bo takowe najlepiej doczytać samemu w rozkładzie plakatowym albo w aplikacji mobilnej, podam je w parach. W obecnym układzie, według tabeli PKP PLK, odjazdy przedstawiają się następująco:

OŚWIĘCIM - CZECHOWICE


  • 5:01
  • 6:37
  • 8:07
  • 13:17
  • 15:15
  • 17:12
  • 19:17
  • 21:14

CZECHOWICE - OŚWIĘCIM

  • 5:38
  • 6:46/6:54
  • 8:38/8:44
  • 12:52/13:18/13:24
  • 14:24/14:29
  • 16:50
  • 19:29/19:34
  • 23:02
Do samej konstrukcji rozkładu czepiać się nie będę. Były konsultacje społeczne, były liczne wnioski, mamy efekt. Jak na polskie warunki nie jest źle, aczkolwiek ideałem byłoby dołożenie dosłownie po dwie pary kursów w każdą stronę i zapewnienie w miarę regularnego rozkładu przez cały dzień. Bez tego dużo trudniej będzie odzyskać pasażerów bez kosztownej i intensywnej kampanii informacyjnej dla połączenia. Chyba, że reaktywacja połączeń ma pokazać moc władz państwowych i wojewódzkich, co nabiera szczególnego znaczenia w aspekcie Brzeszcz, a po okresie próby (jakiś czas po wyborach) połączenia znów zostaną wycięte... Są jednak pewne kwestie, które mnie zastanawiają. Przykładowo nie wiem, czemu ma służyć pociąg z Czechowic do Oświęcimia o 23:02? To przecież taka godzina, o której te wszystkie miejscowości leżą pokotem wskutek naturalnej śmierci nocnej, zatem nie sądzę, by kurs ten cieszył się jakimś spektakularnym powodzeniem. Trochę szkoda też, że pierwszy kurs z Czechowic nie jest realizowany nieco wcześniej, bo przyjazd do Oświęcimia na 6:20 to taki w sam raz dla nikogo: na rano do pracy trochę późno, do szkoły za wcześnie. Chociaż, gdzie w Oświęcimiu zaczyna się pracę od 6. rano...? Niby zapewnione będzie skomunikowanie na pociąg do Krakowa (o 6:21), ale chyba sami konstruktorzy rozkładu nie przewidują szału, skoro dają na przesiadkę dosłownie minutkę. 

Podsumowując, zmiana pozytywna. Oczywiście czas zweryfikuje, czy reaktywacja okaże się sukcesem, i czy przejazd tej trasy w czasie na poziomie 42 minut przyczyni się do zapełnienia pociągów przewoźnika. Pocieszający jest też fakt, że obecna korekta obowiązywać będzie tylko do początku czerwca, więc nietrudno będzie wprowadzić ewentualne poprawki do rozkładu. Ja się z pewnością wybiorę sprawdzić, jak to nowe-stare połączenie międzywojewódzkie funkcjonuje. Wtedy też podzielę się obserwacjami...

fot. Gazeta Krakowska

poniedziałek, 11 marca 2019

ŁÓDŹ: bliżej dokończenia Kaliskiego

Wygląda na to, że zrobienie porządku na łódzkim Dworcu Kaliskim jest coraz bliżej. W aukcji elektronicznej na przebudowę stacji, wraz z dokończeniem jej wschodniej części, najkorzystniejszą ofertę złożył Torpol. Za od lat wyczekiwane prace zaproponował kwotę niespełna 331 milionów złotych netto. Zamówienie obejmujące Łódź Kaliską, składa się w część dwóch projektów: „Prace na linii kolejowej nr 15, 16 na odcinku Łódź Kaliska – Zgierz – Kutno” oraz „Dokończenie budowy wiaduktu wschodniego na stacji Łódź Kaliska”. Torpol zaoferował także wykonanie prac w ciągu 38 miesięcy.

Najważniejszym elementem inwestycji ma być uruchomienie torowiska i peronów na wiadukcie wschodnim, którego budowa została przerwana w roku 1998. W znaczący sposób poprawi to przepustowość całej stacji, głównie w kierunku Widzewa. Dodatkowo inwestycja przewiduje ingerencję w układ północnej głowicy stacji tak, by umożliwić włączenie się tam trasy wychodzącej z tunelu średnicowego od Dworca Fabrycznego.

fot. Dziennik Łódzki

WARSZAWA: Koleje Mazowieckie do Czyżewa?

Co prawda jeszcze nie teraz, ale po zakończeniu modernizacji magistrali kolejowej E75 z Małkini do Sadownego, być może uda się wskrzesić regionalne połączenia kolejowe między Mazowszem a Podlasiem. Urząd Marszałkowski Województwa Mazowieckiego dopuszcza możliwość wydłużenia części połączeń Kolei Mazowieckich z Małkini do Czyżewa, a może nawet do Szepietowa.

Na razie jednak trwa lekko opóźniona modernizacja linii kolejowej numer 6, która to uniemożliwia ewentualne uruchomienie takich połączeń. Zanim dojdzie do rzeczy, samorządy województw mazowieckiego i podlaskiego, muszą porozumieć się w sprawie możliwości finansowych. Niezbędne będzie także zbadanie realnego popytu na takowe usługi, bo przecież przez ostatnie dziesięć lat pasażerowie musieli radzić sobie inaczej. Warto także zauważyć, że zarząd województwa mazowieckiego negatywnie zaopiniował w 2014 roku plan likwidacji przystanków między Małkinią a Czyżewem, w związku z czym PKP S.A. pozostawiły, mimo remontu Rail Baltiki, możliwość zatrzymywania się pociągów pasażerskich na przystankach: Zaręby Kościelne, Kietlanka i Szulborze Koty.

Wstępne plany mówią o pięciu parach pociągów w dobie. Zapewne chodziłoby tu o przedłużenie składów jadących z i do samej Warszawy. Z pewnością nie stanie się to jednak wcześniej, niż w grudniu 2020 roku.

fot. Zielone Mazowsze

niedziela, 10 marca 2019

"Autobusem przez Polskę" Odcinek 120: Gdańsk, linia 126

Linia 126 uruchomiona została dla obsługi trasy z Wrzeszcza do miejscowości Banino, trasą przez Budowlanych. 18 lutego 2008 roku trasę tę wydłużono przez Miszewo do krańca Żukowo Urząd Gminy. Obsługę linii zapewnia ajent BP Tour.

Autobusy obsługują 31-33 przystanki, zależnie od kierunku. Czas przejazdu to około 45 minut. Rozkład przewiduje odjazdy 1-2 razy na godzinę. Wybrane kursy do Żukowa wykonywane są w ilości 8-9 dziennie, tylko w dni powszednie.


mat. Youtube

KRAKÓW: aglomeracyjny przypadek linii 278

Wśród linii aglomeracyjnych w siatce krakowskiej komunikacji miejskiej, bezapelacyjnie zaszczytne miejsce zajmuje linia 278, łącząca Bronowice Małe z Krzeszowicami. W prostej linii jakieś 22 kilometry. W wersji tej linii do mocno ponad 30 kilometrów. Tak pokręconej trasy nie ma chyba żadna inna linia aglomeracyjna, obsługiwana przez krakowskie MPK. I tak trwa to już od 14 lat...

Linia 278 obsługuje w sumie 46 przystanków. Rozkładowo potrzebuje na to godzinę z minutami, jednak przy dobrych wiatrach czas przejazdu rośnie przynajmniej o kilkanaście minut. A byłoby jeszcze gorzej, gdyby nie to, że kierowcy w godzinach szczytu kombinują na czym świat stoi i pędzą, gdzie się tylko da, by nadrobić korki. Przekonałem się o tym podczas popołudniowego kursu z Krakowa.

Inną sprawą jest też napełnienie na linii. Autobusy linii 278 jadą przez Modlniczkę, Brzezie, Bolechowice, potem wjeżdżają pod młyn w Zabierzowie, by dalej przez Bolechowice, Więckowice, Kobylany i Brzezinkę dotrzeć do Rudawy. Tam następuje zawrotka przy kościele, a dalej autobus jedzie do Radwanowic. Tam zawraca na pętli, po czym inną drogą, przez Pisary, dociera do Rudawy. Stamtąd już przez Młynkę i Nawojową Górę do dworca autobusowego w Krzeszowicach. Całe szczęście, że podczas po przejeździe przez Pisary autobus ponownie nie wjeżdża pod kościół w Rudawie... Wracając jednak do frekwencji. Mniej więcej do Kobylan w autobusie, który odjechał z Bronowic o 16:09, było pełno. Potem autobus zaczął się opróżniać. W Rudawie zostało już może ze dwanaście osób, po Radwanowicach zrobiło się ich jeszcze mniej. Do Krzeszowic dojechało sześć osób, w Pisarach autobus zatrzymał się tylko raz, by wysiadła pasażerka z Ronda Ofiar Katynia. Skłoniło mnie to do pewnych przemyśleń...

Po co w ogóle istnieje linia 278 w takiej formie? Gmina Zabierzów zrobiła sobie z niej obiegówkę po wszystkich wsiach, która z marnym rozkładem w godzinach szczytu nie zapewnia komfortu w podróżowaniu jej mieszkańcom. Odcinek z Radwanowic przez Pisary do Krzeszowic popularny jest głównie w poniedziałkowe przedpołudnia, kiedy to z autobusów korzystają chętnie odwiedzający tamtejszy targ. Oczywiście linia 278 ma także zalety, jak chociażby przystanki w pobliżu Fundacji Brata Alberta w Radwanowicach czy Farmy Życia w Więckowicach. Wszyscy jednak doskonale wiedzą, że do tych miejsc uczestnicy zajęć raczej nie dojeżdżają samodzielnie, a pracownicy raczej korzystają z własnych aut, bo godziny pracy skutecznie uniemożliwiają dogranie sobie odjazdów podmiejskiego autobusu. Z autobusu korzystają głównie mieszkańcy Gminy Zabierzów, i to na niej linia 278 powinna się koncentrować. Nic dziwnego, że Gmina Krzeszowice niechętnie dokłada do niej, skoro pod kątem dojazdów do Krakowa dla jej mieszkańców nie stanowi żadnej alternatywy. Zdecydowanie lepszym rozwiązaniem byłoby uruchomienie linii przyspieszonej 308 z Krzeszowic do Krakowa, albo po prostu powrót do dawnego rozwiązania, polegającego na wydłużeniu części kursów linii 238 do Krzeszowic. Większość z nich na odcinku Rudawa - Młynka pętla i tak wozi powietrze. Przy takiej opcji można by zwyczajnie skrócić linię 278 do Radwanowic, dołożyć jej ze 2-3 pary kursów i już.

Można sobie tak rozprawiać na ten temat bez końca, a i tak pewnie długo nic się nie zmieni. Linia 278 nadal będzie pozwalać na zwiedzenie połowy powiatu krakowskiego, a Krzeszowice nie będą miały żadnej sensownej alternatywy transportowej. Zwłaszcza teraz, podczas modernizacji linii kolejowej, nowa linia autobusowa mogłaby okazać się strzałem w dziesiątkę i konkurencją dla ciasnych, nierzadko śmierdzących, prywatnych busów...

fot. krzeszowiceone.pl

sobota, 9 marca 2019

KRZESZOWICE: marcowa korekta kolejowego rozkładu jazdy

Jutro wchodzi w życie marcowa korekta rozkładu jazdy na kolei w całej Polsce. Zmiany obowiązywać będą do 8 czerwca. Z punktu widzenia południowej części naszego kraju, magistrala E30 zasługuje na szczególną uwagę.

Ze względu na uruchomienie ruchu dwutorowego na odcinku Krzeszowice - Kraków Mydlniki, pociągi pasażerskie nieco przyspieszą. Co prawda będzie to na razie ledwie kilka minut zysku, ale zawsze coś. Układ połączeń zasadniczo nie ulegnie zmianom. Na uwagę zasługuje jednak fakt, że w dniach 14-17 marca (od czwartku do niedzieli), na odcinku Zabierzów - Trzebinia obowiązywać będzie całkowita przerwa w ruchu pociągów. W tych dniach wszystkie połączenia realizowane będą niewygodną zastępczą komunikacją autobusową. O podróży z wózkiem, rowerem czy wózkiem inwalidzkim można więc zapomnieć. Autobusy komunikacji zastępczej będą także obsługiwać niektóre połączenia przez cały czas obowiązywania korekty. Będą to:

  • 3:35 do Krakowa (pon-sb),
  • 9:18 do Krakowa (codz.),
  • 12:52 do Chałupek (codz.)
  • 17:18 do Krakowa (pon-pt)
Pociągi Regio, jak już będą kursować, pokonają trasę z Krzeszowic do Krakowa w jakieś 35-36 minut.

Trochę jest też nowości w kwestii połączeń dalekobieżnych. Pociąg IC Przemyślanin na trasie Przemyśl - Świnoujście będzie kursował przez Krzeszowice w obu kierunkach, oczywiście w dniach 14-17 marca w formie ZKA. W okresie od 26 kwietnia do 6 maja kursować będzie dodatkowo pociąg TLK Korsarz w relacji Kraków Główny - Kołobrzeg. 22 marca na trasę przez Krzeszowice wjedzie także Leo Express. Wówczas, o 22:26, na stację wjedzie pociąg z Pragi, który będzie kursować w piątki i niedziele do 7 czerwca. Odjazdy do Pragi odbywać się będą o 4:58 w poniedziałki i soboty, od 23 marca do 8 czerwca. 


KATOWICE: nie tylko nowe, ale też kolejne używane tramwaje

Rok 2019 upłynie w Tramwajach Śląskich pod znakiem inwestycji w park taborowy. W ciągu najbliższych miesięcy mają zacząć się pojawiać kolejne nowe tramwaje od Pesy, ponadto kontynuowane będą prace przy modernizacji tramwajów Citadis z Alstomu i przebudowie tramwajów Duewag Pt, zakupionych od przedsiębiorstwa komunikacyjnego z Frankfurtu nad Menem. I właśnie w sprawie tych ostatnich będzie bodaj najciekawiej.

Tramwaje Śląskie nie wykluczają możliwości zakupu kolejnych tego typu pojazdów. Są one niezwykle pojemne i w gruncie rzeczy komfortowe, zresztą jak każde tramwaje produkowane kiedykolwiek w fabryce w Dusseldorfie. Fabrycznie pojazdy serii Pt są dwukierunkowe. W ramach modernizacji do wersji Ptm są one wzbogacane o człon niskopodłogowy oraz przerabiane na pociąg jednokierunkowy. Takich remontów dokonuje się w Zakładzie Usługowo-Remontowym w Chorzowie. Na razie nie padły żadne konkrety odnośnie terminu, ceny i liczności ewentualnej kolejnej dostawy tramwajów z Frankfurtu. Tramwaje Śląskie prowadzą jednak rozmowy ze stroną niemiecką w tym zakresie.

fot. Tramwaje Śląskie