piątek, 31 maja 2019

"Kolejowa Nocna Szyna (Kolnosz)" Odcinek 183: linia 182 Poběžovice - Staňkov (Czechy)

Linia kolejowa 182 to kolejna lokalna trasa, stanowiąca połączenie między dwiema liniami kolejowymi: 180 i 184. Liczy niespełna 22 kilometry długości. Przewozy na tej trasie, łączącej stacje
Poběžovice i Staňkov, rozpoczęły się w roku 1900. Dziś trasą tą kursują w dalszym ciągu spalinowe autobusy szynowe, jako że linia jest niezelektryfikowana.

Na stacji Staňkov (właściwie 2,5 kilometra przed nią) linia łączy się z trasą z Pilzna do granicy państwowej w Czeskiej Kubicy. W stacji Poběžovice zaś spotyka się z linią Domažlice – Planá u Mariánských Lázní. Odcinek Staňkov - Horszowski Tyn obsługiwany jest tylko w weekendy.


fot.  Filip Kočí (Zelpage)

KRAKÓW: dialog konkurencyjny wkracza w kolejną fazę

Planowa trasa tramwajowa do Mistrzejowic w Krakowie ma powstać, jako pierwsza tego typu inwestycja w kraju, w modelu PPP, czyli partnerstwa publiczno-prywatnego. Pierwszym etapem postępowania było zbieranie wniosków o udział w dialogu konkurencyjnym wśród firm, które zainteresowane będą realizacją IV etapu Krakowskiego Szybkiego Tramwaju. Kolejnym będzie rozpoczęcie dialogu.

Do udziału w dialogu zgłosiło się siedem podmiotów:

  • NDI Projekt 101 Sp. z o.o., 
  • VARDUN Sp. z o.o.,
  • Via North Sp. z o.o.,
  • Emsworth Investments Sp. z o.o.,
  • Mota-Engil Central Europe PPP Road Sp. z o.o.,
  • konsorcjum Budimex J Sp. z o.o. (lider), Asfalt Śląski WPRINŻ Sp. z o.o., FBSerwis SA,
  • konsorcjum PPP Solutions Polska Sp. z o.o. (lider), Gulermak AGir Sanayi Insaat ve Taahhu A.S. (partner).

Po przeanalizowaniu ofert pod kątem spełnienia określonych warunków, w ramach których można było uzyskać 25 punktów, wybrane zostały trzy podmioty, które ZDMK zaprosi do dialogu konkurencyjnego. Są to:

  • PPP Solutions Polska Sp. z o.o. (lider), Gulermak AGir Sanayi Insaat ve Taahhu A.S. (partner) - 25 pkt,
  • Mota-Engil Central Europe PPP Road Sp. z o.o. - 24 pkt,
  • VARDUN Sp. z o.o. - 23 pkt,
Spośród tych trzech podmiotów wybrany zostanie ten, który zrealizuje nową trasę od Wieczystej przez rondo Polsadu i Prądnik Czerwony do Mistrzejowic. W ramach inwestycji powstanie tunel pod rondem, przebudowana zostanie pętla Mistrzejowice, a tramwaje będą kursować wydzielonym torowiskiem. Umowa ma zostać zawarta na 24 lata, z czego 18 miesięcy zajmie projektowanie trasy, 24 miesiące budowa, a eksploatacja nowej linii umówiona zostanie na 20 lat. Przez ten czas wykonawca będzie właścicielem trasy, miasto zaś wypłacać będzie w ratach należność za jej wybudowanie w formie opłaty za dostęp do infrastruktury.

To bardzo ciekawe rozwiązanie, pozwalające na stopniowe pokrywanie kosztów przedsięwzięcia. Zobaczymy, jak to się wszystko poukłada.

fot. ZDMK

czwartek, 30 maja 2019

WARSZAWA: Dzień Dziecka z PKP Intercity

Wzorem lat ubiegłych, także w tym roku PKP Intercity przygotowało ofertę dla dzieci i młodzieży, związaną z Dniem Dziecka. W sobotę, 1 czerwca, wszystkie dzieci do ukończenia 16. roku życia, będą mogły podróżować pociągami przewoźnika całkiem za darmo. Jest to rozwiązanie atrakcyjne o tyle, że dzięki ofercie Biletu Rodzinnego opiekunowie dzieci mogą skorzystać z tańszych biletów. Wystarczy podróżować w grupie 2-5 osób, w której znajduje się przynajmniej jedno dziecko do lat 16, by dla dorosłego nabyć bilet ze zniżką 30%.

Dzieci i młodzież będą mogły korzystać za darmo z pociągów wszystkich kategorii: EIP, EIC, IC i TLK, wyłączając połączenia międzynarodowe. Dzieci poniżej 4. roku życia, mogą podróżować pociągami przewoźnika na podstawie biletu jednorazowego z ulgą 100%. Dzieci i młodzież w wieku od 4-16 lat podróżują w oparciu o darmowy bilet wydawany w kasie, a wskazujący miejsce do siedzenia. Przy okazji kontroli wystarczy posiadać dokument potwierdzający wiek dziecka.

Bilety są dostępne już od 23 maja, a ponieważ Dzień Dziecka wypada w sobotę, zainteresowanie zapewne będzie spore.

fot. PKP Intercity

BIAŁYSTOK: wakacyjna reaktywacja linii Hajnówka - Siemianówka

Wakacje na Podlasiu przyniosą kolejną sezonową gratkę kolejową. Po wielu latach, na linii 31 między Hajnówką a Siemianówką pojawią się ponownie składy pasażerskie. Będą one kursowały w weekendy oraz 15 sierpnia. Przewozy zlecone zostały Przewozom Regionalnym, na zamówienie urzędu marszałkowskiego.

Pociągi kursować będą w dwóch relacjach: Siedlce - Siemianówka oraz Hajnówka - Siemianówka. Pierwsze kursy realizowane będą w piątkowe wieczory, ostatnie w niedziele po południu. Pociąg z Siedlec do Siemianówki będzie odjeżdżał w piątki o 18:04. W soboty realizowane będą odjazdy z Siemianówki w następujących porach: 4:51 (do Siedlec), 12:40 (do Hajnówki) i 16:12 (do Czeremchy). Kursy do Siemianówki będą w soboty dwa: o 8:18 z Siedlec i ok 15:30 z Hajnówki. W niedziele kursować będą pociągi o 12:40 i 16:12 z Siemianówki, a w drugą stronę tak, jak w soboty. Odcinek ma być pokonywany w około 25 minut.

Po drodze zaplanowano postoje na przystanku Narewka, ale nie będzie ich na stacji Gnilec. Na razie nie będzie także kursów przez środek Jeziora Siemianowskiego, do przystanku Cisówka. Sprawa będzie jeszcze rozważana, jednak najwcześniej jesienią. Pierwsze pociągi wyruszą w trasę 15 czerwca, i będą kursować do 31 sierpnia. Połączenie sezonowe do Siemianówki jest kolejną tego typu propozycją po Waliłach w Puszczy Knyszyńskiej. I wszystko byłoby pięknie, gdyby oferta codziennych pociągów regionalnych na Podlasiu była jakkolwiek zadowalająca. Notoryczne problemy z taborem i połowa kursów realizowana tylko w dni robocze sprawiają, że wzorem Podkarpacia województwo podlaskie staje się powoli skansenem kolejowym, gdzie największy sukces to kolejne połączenia turystyczne, dotowane z podatków lokalnej społeczności. Tej samej, która do pracy i szkoły musi dojeżdżać samochodem, bo inaczej nie bardzo ma czym...

fot. PKP PLK (zdj. ilustracyjne)

środa, 29 maja 2019

"Nocna Szyna" Odcinek 279: Amsterdam, linia 26 (Holandia)

Na zakończenie bytności w Amsterdamie linia 26, znana też jako IJtram. Zanim doszło do stworzenia dzisiejszej linii 26, kursowała ona jako dodatkowe wsparcie dla linii 11 przez krótki czas po 1945 roku. Dzisiejszą linię budowano w latach 2000-2004, i częściowo jest ona poprowadzona tunelu (pod węzłem Rietlandpark). Linia IJtram stanowi coś w rodzaju szybkiego tramwaju, a pierwotnie miał być metrem. Linia łączy krańce Centraal Station i IJburg

Linię uroczyście otwarto 28 maja 2005 roku, a od 30 maja rozpoczęto regularną obsługę. Szybko okazało się, że jest ona ogromnym sukcesem transportowym, co doprowadziło do 4-minutowej częstotliwości kursowania w godzinach szczytu. Przejazd trasą, która liczy 11 przystanków i 8,5 kilometra długości, zajmuje około 20 minut.


fot. Willem_90 (domena publiczna)

MAŁOPOLSKIE: po latach pociągiem z Muszyny na Słowację!

Świat się kończy, można by powiedzieć. Albo zaczyna, i tak nakazuje myśleć racjonalna część głowy. Oto po dziewięciu latach posuchy pociągi międzynarodowe zaczną obsługiwać stację z Muszynie, zapewniając połączenie ze Słowacją i Wysokimi Tatrami. Myślicie pewnie, że wpadł na to nasz narodowy przewoźnik, albo, co lepsze, województwo małopolskie? Nic z tych rzeczy. W swoje ręce wzięły sprawy Koleje Słowackie.

Przewoźnik zapowiedział uruchamianie letnich połączeń w relacji Muszyna - Poprad-Tatry, w ilości dwóch par tzw. rychlików. ZSSK będzie realizować wspomniane kursy w soboty, niedziele i święta, w okresie od 29 czerwca do 1 września włącznie. Na 80-kilometrowej trasie pociągi zatrzymywać się będą na stacjach: Kežmarok, Spišská Belá zastávka, Podolínec, Stará Ľubovňa i Plaveč. Pociągi z Popradu odjeżdżać będą o 7:30 i 15:27, zaś z Muszyny - o 9:54 i 17:50. Przejazd będzie trwać 90-100 minut.

Nowe połączenie nie jest wolne od wad. Chociaż ZSSK zapowiadają, że składy przystosowane będą do przewozu rowerów, a także będą skomunikowane w Muszynie z pociągami wgłąb i z głębi Małopolski. Bilety będzie można jednak kupować wyłącznie u obsługi pociągu lub w kasach biletowych. Przypomnę tylko, że ostatnie pociągi sezonowe z Muszyny na Słowację kursowały latem 2009 roku, a więc zdecydowanie jest postęp!


wtorek, 28 maja 2019

WARSZAWA: po co bramki w metrze?

Metro w Warszawie od początku reguluje kwestię płatności za przejazdy systemem bramek. Aby wejść na peron, trzeba przepuścić bilet przez szczelinę w bramce, która następnie umożliwia przejście. System w sumie działa, ale ma sporo wad: kołowrotki można przeskoczyć, a dodatkowo poza strefą biletową znajdują się windy, którymi można bez biletu wejść na stację. Ponadto od pewnego czasu stołeczny ZTM emituje bezpłatne wejściówki, które działając jak bilet pozwalają wejść na peron osobom uprawionym do przejazdów bezpłatnych bądź posiadaczy karty miejskiej, której lepiej nie wyciągać w tłumie (najczęściej razem z portfelem).

Tyle teoria. W praktyce darmowe wejściówki mogą być wykorzystane przez każdego, kto weźmie je do ręki. Mimo, że są wielorazowego użytku, często zalegają na posadzkach w rejonie dyspenserów i bramek. W zeszłym roku wydrukowano 8,5 miliona wejściówek, zaś w tym roku już ponad 5 milionów. Produkcja każdej do koszt 8 groszy, zatem należy się spodziewać, że na darmowe wejściówki ZTM wyda w tym roku jakiś milion złotych. I tutaj pojawia się pytanie, po co są bramki w metrze? Jaki jest sens utrzymywania systemu, który można z łatwością obejść? W końcu bramki nie są ustawione raz na zawsze: trzeba je naprawiać, wykonywać przeglądy, myć. Zasadniczo nie spełniają one swojej roli.

W Wiedniu bramek nie ma. Przy wejściach na stację ustawione są tylko kasowniki, które umożliwiają aktywację wszelkiego rodzaju biletów do kasowania. Dzięki temu ruch odbywa się płynnie, nie ma zatorów przy wejściach ani kolejek do bramek. Bynajmniej nie powoduje to, że wszyscy jeżdżą na gapę, bo Wiener Linien prowadzą regularne, systemowe kontrole biletów na stacjach. Wygląda to tak, że inspektorzy szczelnie obstawiają wszystkie wyjścia z danej stacji i sprawdzają każdą osobę pod kątem posiadania biletu, ale dopiero przy opuszczaniu stacji. Warszawa póki co wymyśliła przenoszenie dyspenserów z wejściówkami w miejsca mniej widoczne. Dotychczas były one umieszczane blisko bramek lub automatów biletowych. Zastanawiam się, kiedy stołeczny ZTM dojdzie do wniosku, że to nie ma sensu? Ile rocznych kosztów obsługi bramek i darmowych wejściówek musi zostać wygenerowanych, by ktoś zastanowił się nad zasadnością kultywowania tej świeckiej tradycji? Zobaczymy z czasem...

fot. TVN Warszawa

SZCZECIN: kolejne prace na trasie koszalińskiej wąskotorówki

W tym roku prowadzone będą kolejne prace przy naprawie koszalińskiej wąskotorówki. Towarzystwo Koszalińskiej Kolei Wąskotorowej otrzymało w tym celu 15 tysięcy złotych dotacji od województwa zachodniopomorskiego, jako jeden z 67 podmiotów w tym regionie.

Koszalińska Kolej Wąskotorowa powstawać zaczęła pod koniec XIX wieku, najpierw na odcinku Koszalin - Nacław. W kolejnych latach rozbudowano sieć, tworząc w sumie cztery linie, połączone ze sobą na stacjach stykowych. Obecnie przewozy prowadzone są na odcinku Koszalin Wąskotorowy - Manowo, a zajmuje się nimi właśnie Towarzystwo Koszalińskiej Kolei Wąskotorowej. Od 2017 roku prowadzi ono prace remontowe na odcinku w rejonie Bonina, gdzie wymieniane jest 725 metrów torowiska i blisko 1100 podkładów. Dzięki tegorocznej dotacji wymienione zostanie 200 metrów torowiska i 300 podkładów na odcinku Kretomino - Bonin, w rejonie poligonu wojskowego.

mat. Youtube

poniedziałek, 27 maja 2019

WARSZAWA: mało odkrywcze efekty konkursu w Przewozach Regionalnych...

O tym, że restrukturyzujące się Przewozy Regionalne zamierzają uruchomić, po raz kolejny, komercyjną markę pociągów o charakterze dalekobieżnym, wiadomo od wielu miesięcy. Pierwszym zaskoczeniem było ogłoszenie konkursu wśród pracowników przewoźnika, w ramach którego miała zostać wyłoniona nowa nazwa tego segmentu. Konkurs rozstrzygnięto, i wreszcie padła ta wyczekiwana nazwa marki. Jakież było moje zdziwienie, gdy przeczytałem: Superregio. No odkrycie tysiąclecia, po prostu. Doprawdy nie wiem, czy dobrym pomysłem było takie zawierzenie kreatywności konduktorów, maszynistów i reszty ekipy, bez urazy dla nikogo...

Wcześnie było Interregio. Po okresie zachłyśnięcia się pasażerów możliwością taniego podróżowania na dalekie dystanse (rekordy biły składy Kraków - Warszawa), pasażerowie zaczęli odpływać. Na taki stan rzeczy wpływ miał kiepski standard podróży, dłuższy czas przejazdu i, ostatecznie, nieatrakcyjne trasy i rozkład jazdy. Koniec końców marka przestała przynosić jakiekolwiek pieniądze, więc zdecydowano się ją zlikwidować. Z niewiadomych względów władze Przewozów Regionalnych są przekonane, że tym razem będzie inaczej. No, może ten standard podróży się poprawi, na jakiś czas przynajmniej. Pierwsze pociągi pod nazwą Superregio mają ruszyć w czerwcu na trasie Ostrowiec Świętokrzyski - Kielce - Częstochowa - Wrocław oraz Kraków - Zator. Zastanawiającym jest fakt, że Przewozy Regionalne dostały zgodę na puszczanie składów dalej, bo do Sandomierza, a teraz okazuje się, że takich kursów nie będzie. A szkoda.

Reasumując, przewoźnik samorządowy, którego celem i misją jest realizowanie dotowanych połączeń dla mieszkańców różnych regionów Polski, a co za tym idzie zapewnianie codziennego dojazdu do szkoły, pracy, na uczelnie, do rodziny, wreszcie na zakupy, na cmentarz, do lekarza czy nawet do kościoła, zamierza ponownie zabawić się w zarabianie pieniędzy. Mówię zabawić się, bo przy uruchamianiu pojedynczych par kursów w soboty i niedziele o realnych wpływach można zapomnieć. Taka taktyka przy okazji Interregio doprowadziła do zagłady marki, dlaczego niby tym razem miałoby być inaczej? A, właśnie, jest jeden powód. Przewozy Regionalne zamierzają skierować do obsługi tych połączeń zmodernizowany tabor o wyższym standardzie. Zatem wszyscy Ci z państwa, którzy liczycie wreszcie na poprawę komfortu podróżowania codziennie do pracy czy szkoły wiedzcie, że to się prędko nie stanie. Nadal będziecie podróżować niezmodernizowanymi składami, gdzie albo jest zimno, albo gorąco, albo śmierdzi, a już z pewnością jest głośno i brudno, a przez okna widać głównie rdzę po drugiej stronie szyby. Takie są przecież EN57, stanowiące lwią część taboru Przewozów Regionalnych. Są oczywiście także składy nowe, należące do stosownych urzędów marszałkowskich, przy czym o nie także Przewozy Regionalne nie potrafią zadbać, więc wyglądają, jak wyglądają. Notabene Polregio ma często problemy z liczebnością taboru, a na to nie ma lepszego rozwiązania niż uruchomienie dodatkowych połączeń niekoniecznych. Taka taktyka najwyraźniej.

Wątpliwości można by mnożyć w nieskończoność. A ostatecznie wychodzi na to, że jest to zwyczajnie śmieszne. Abstrahując już od tego, jak się cała ta akcja z Superregio złoży finansowo w tzw. realu, a nie na papierze zapisanym w kreatywnych biurach marketingu Polregio, pojawia się pytanie: kto normalny będzie jeździł z Ostrowca Świętokrzyskiego do Wrocławia pociągiem prawie osobowym? Kto w ogóle będzie w tej relacji jeździł? Generalnie szkoda gadać. I to nawet nie chodzi o to, żebym był przeciwny takiej komercyjnej działalności, ale niech to ma jakiś sens! Czemu nie dodatkowe pociągi typowo turystyczne, w rodzaju Kraków - Wisła? Czemu nie wakacyjny pociąg z Krakowa do Popradu na Słowacji (przy odrobinie myślenia byłoby to do zrobienia)? Czemu nie połączenia Trójmiasta z Kołobrzegiem, Ustką, Mielnem? Czemu nie kursy do Ciechocinka? Przecież to są potencjalne generatory ruchu, i z pewnością takie trasy sprawdziłyby się doskonale, czego przykładem jest "Słoneczny" Kolei Mazowieckich z Warszawy nad Bałtyk, za każdym razem prawie pękający w szwach. Przewozy Regionalne niby przechodzą restrukturyzację, ale mam wrażenie, że jest to nakładanie na pryszcze grubej warstwy pudru w płynie. Patrząc realnie, przez cały ten czas poza malowaniem pociągów i wymianą terminali kasjerskich w pociągach, niewiele się zmieniło.

Czas pokaże, kto miał rację. Obawiam się jednak, że nie będą to Przewozy Regionalne...

fot. Polregio

WARSZAWA: Pesa zmodernizuje dla PKP Intercity słynne ED74

W czerwcu ma zostać podpisana umowa na modernizację czternastu jednostek ED74, które zalegają krzaki na bocznicach w Prokocimiu. Od stycznia PKP Intercity zastanawiało się, czy przychylić się do oferty bydgoskiej Pesy, bo przekraczała ona początkowy budżet o blisko 30 milionów złotych. Ostatecznie jednak potwierdzono, że oferta została przyjęta, tym samym zbliża się wreszcie ratunek dla nieszczęsnych EZT-ów.

W toku modernizacji będzie sporo zmian. Wśród nich jest przebudowa układu wejść: po cztery pary drzwi dwuskrzydłowych na każdej stronie pociągu, a także montaż maszyn vendingowych, drzwi oddzielających przedsionki czy zabudowa przedziału dla obsługi pociągu. Za modernizację czternastu jednostek Pesa zainkasuje prawie 275 milionów złotych brutto. Pierwsze dwa pojazdy mają być dostarczone w ciągu 24 miesięcy od dnia podpisania umowy, po czym PKP Intercity prowadzić będzie jazdy obserwacyjne przez pół roku. Jeśli zmodernizowane pojazdy przejdą je pomyślnie, wówczas prowadzone będą odbiory kolejnych jednostek.

Generalnie cała modernizacja ma zostać przeprowadzona w ciągu czterech lat. Odświeżone "edyty" mają obsługiwać różne warianty połączeń w relacji Wrocław - Lublin. Do dziś nie rozumiem, dlaczego nikt nie postanowił kierować je na naprawdę krótkie trasy, typu Łódź - Warszawa, Warszawa - Lublin czy Warszawa - Białystok...

mat. przetargowe PKP Intercity

niedziela, 26 maja 2019

"Autobusem przez Polskę" Odcinek 131: Gdańsk, linia 154

Linia 154 od wielu lat łączy centrum Gdańska z Orunią. Pierwotnie kursowała na trasie Jana z Kolna - Oruńskie Przedmieście, gdzie kończyła w rejonie dzisiejszego przystanku Ptasia. Dziś dociera do Oruni Górnej, gdzie terminuje wśród osiedli bloków, przy ulicy Krzemowej.

Linia obsługuje po drodze 12-13 przystanków, na których pokonanie wystarcza niespełna 20 minut, jednak korki potrafią wydłużyć go do ponad 40 minut. Autobusy kursują co 8-9 minut w godzinach szczytu oraz co kwadrans poza nimi i w dni wolne.


fot. Trójmiasto.pl

WARSZAWA: Noc Muzeów jako studium zbiegów okoliczności

Tegoroczna Noc Muzeów w Warszawie, i pewnie nie tylko, okazała się frekwencyjnym rekordem. Było bardzo ciepło, i poza okresowymi burzami pogoda sprzyjała włóczeniu się od muzeum do muzeum. W stolicy w imprezie udział wzięło 260 placówek, m.in. Filtry, Muzeum Powstania Warszawskiego, Sejm i Senat czy Pałac Kultury i Nauki. Miasto przygotowało się dobrze: wydłużone godziny kursowania tramwajów, metro częściej przez całą noc, dodatkowe pociągi i specjalne linie komunikacyjne. To wszystko zadziałałoby, gdyby nie kilka szczegółów.

Warszawa miała komunikacyjny problem mniej więcej od południa. Marsz proeuropejski kilka razy wstrzymywał ruch na głównych ciągach, jak choćby tramwaje w Alejach Jerozolimskich. Składy jadące objazdami notowały opóźnienia, a potem wracając na trasy kursowały już trochę chaotycznie. Po południu wydawało się, że wszystko powoli wróci do normy. Imprezy na Stadionie Narodowym jednak, tradycyjnie już z dziwnych względów bezpieczeństwa, spowodowały wieczorem zamknięcie mostu Poniatowskiego, przez co tramwaje nie kursowały przez centrum miasta. Znów objazdy, znów opóźnienia. Jakby tego było mało, na Targowej opodal Ząbkowskiej doszło do zderzenia tramwaju linii 28 z samochodem osobowym, który pod nadjeżdżający tramwaj wjechał. Wówczas tramwaje przestały kursować ulicą Targową na wiele godzin, i wkrótce zablokowały część skrzyżowania przy Wileńskim. Wisienką na torcie było zamknięcie Targowej w rejonie wiaduktu kolejowego, czego dokonała wkrótce po zderzeniu policja, ze względu właśnie na kończącą się imprezę na Stadionie. Koniec końców pół miasta stanęło, a Praga to już w całości. Tramwaje nie kursowały oczywiście także w innych częściach Warszawy, bo mnóstwo składów utknęło na prawym brzegu Wisły. Całe wydłużenie godzin kursowania tramwajów wzięło więc w łeb, a linie 9 i 24 jeszcze po 1. w nocy wyrabiały kursy z okolic 23. A jeszcze Juwenalia... Generalnie na tym przykładzie można zaobserwować, jak łatwo jest doprowadzić do paraliżu miasta i jak szybko można doprowadzić mieszkańców do furii, bo sytuacji, w których pasażerowie tracili nerwy, widziałem kilka. Może warto byłoby zastanowić się nad dywersyfikowaniem terminów imprez zbiorowych, aby takie koszmary jak wczoraj nie powtarzały się w przyszłości. Oczywiście nic nie gwarantuje, że nie dojdzie do wypadku czy zdarzenia losowego, ale właśnie z tego względu wypadałoby ograniczać ilość potencjalnych komplikatorów, by jeden wypadek losowy nie narobił takiego wariactwa, jak srebrna Skoda Fabia wczoraj na Targowej.

Na szczęście nic nie zakłóciło parady zabytkowych autobusów podczas XIV Międzynarodowego Zlotu, a potem w przypadku kursowania "dziadków" na liniach specjalnych. Kolejka do najstarszych Jelczy, Autosanów i innych ciekawych egzemplarzy, kursujących na linii A do Zajezdni Wola, liczyła kilkaset metrów! Linie specjalne były sporym sukcesem, a obsługiwało je była ponad 30 zabytkowych pojazdów i kilkadziesiąt niskopodłogowych jednostek.

A tu kilka zdjęć ogólnych z placu Defilad:





sobota, 25 maja 2019

WARSZAWA: powstaną brakujące stacje I linii metra w centrum

Wtorek był dniem niespodzianek w Warszawie, bo oprócz ruszenia tematu III linii metra na Gocław, Metro Warszawskie ogłosiło także przetarg na dobudowanie dwóch brakujących stacji w centrum miasta. Inwestycja ta znacznie usprawni przemieszczanie się po mieście i prawdopodobnie przyczyni się do wielkiej rewolucji w niewydolnym systemie tramwajowym w śródmieściu.

To dość niespodziewana decyzja zważywszy, że realizację tych obiektów odłożono w czasie już w 1989 roku, z powodu braku pieniędzy. O temacie mówiło się dotąd raczej jako o niejasnej wizji, bo zawsze brakowało środków. Teraz jednak Warszawa będzie chciała doprowadzić do szczęśliwego finału. Chodzi o stacje A12 Plac Konstytucji oraz A16 Muranów. Zwłaszcza uruchomienie tej pierwszej ma szansę wpłynąć na odciążenie obleganej stacji Centrum, ze względu na jej położenie w sercu MDM-u. Stacja Plac Konstytucji miałaby powstać pod Marszałkowską, między placem Konstytucji a Wilczą. Dodatkowo przebudowany zostanie tunel szlakowy, pojawią się wentylatornie szlakowe i czerpnio-wyrzutnie. Stacja A16 Muranów zlokalizowana będzie pod aleją gen. Andersa, na długości od Anielewicza do ulicy Stawki. Tu także ma zostać przebudowany tunel szlakowy i system wentylacji. Po realizacji zadania dostępność I linii metra znacznie się zwiększy, a pasażerowie będą mieli nie więcej niż 400 metrów do kolejnej stacji.

Zainteresowane podmioty mogą składać oferty na projekt do 24 czerwca. 60% punktów będzie można uzyskać za cenę, zaś pozostałe 40% za doświadczenie zespołu projektantów. Pełny projekt ma być gotowy w 24 miesiące, zaś inwestycja miałaby zostać zrealizowana do końca 2026 roku. Metro Warszawskie planuje prowadzenie prac w taki sposób, by ograniczyć utrudnienia i przerwy w kursowaniu do minimum. Zakłada się, że ograniczenia w przejezdności konkretnych odcinków będą dotyczyć miesięcy wakacyjnych i raczej nie będzie też tak, by obie stacje były budowane jednocześnie. Bardzo prawdopodobne jest także to, że uruchomienie dodatkowych stacji spowoduje sporą rewolucję w układzie linii tramwajowych w ciągu Marszałkowskiej, które obecnie istotnie wspomagają metro na długich odcinkach bez postoju. Oby, bo choć w Warszawie transport publiczny jest na europejskim poziomie, to linii tramwajowych jest zdecydowanie za dużo. Ale o tym to już inna historia, i kiedyś o tym napiszę.

mat. Metro Warszawskie

WARSZAWA: III linia metra jednak na Gocław - przetarg na studium

W stolicy powraca temat III linii metra. Po kilkuletnim zawieszeniu w tym temacie Metro Warszawskie ogłosiło we wtorek rozpisanie przetargu na przygotowanie studium technicznego dla pierwszego odcinka III linii metra, mającego połączyć Gocław ze stacją Stadion Narodowy. Co prawda wiele środowisk krytykuje taki przebieg III linii i wskazuje na pilniejszą potrzebę budowy kolejnej linii północ - południe w kontekście przepełnionej linii I, to jednak przygotowana na dodatkowe pociągi stacja przy Stadionie zwyczajnie nie może się zmarnować.

Studium ma dotyczyć nowego odcinka metra, w tym także budowy Stacji Techniczno-Postojowej Kozia Górka, za Dworcem Wschodnim. W ramach postępowania ma zostać przygotowana pełna analiza przebiegu i lokalizacji stacji III linii na wspomnianym odcinku. Ma ona zawierać opracowanie kwestii lokalizacyjnych, technicznych i, co ważne, własnościowych, co umożliwi późniejsze wykonanie prac przygotowawczych. W pierwszym etapie powstanie wstępny raport dotyczący możliwych tras III linii metra na Gocław, wraz z lokalizacjami stacji, ich otoczenia i powiązania podziemnych stacji z układem komunikacji miejskiej na powierzchni. Analiza spraw własnościowych, konserwatorskich, przestrzennych, środowiskowych i infrastrukturalnych w pasie oddziaływania metra, a także precyzyjnych uwarunkowań dla każdego z zaproponowanych wariantów składać się będzie na etap drugi.  dla terenów zlokalizowanych w pasie możliwego oddziaływania budowy i eksploatacji metra (co najmniej po 50 m od osi linii), analiz uwarunkowań planistycznych, transportowych, ekonomicznych i technicznych możliwości realizacyjnych dla każdego z wariantów przebiegu.

W ramach studium analizie poddane mają być trzy warianty. Pierwszy stanowi dotychczas planowany przebieg, drugi to zmieniona forma, zapewniająca możliwość przedłużenia linii z Gocławia na lewy brzeg Wisły, w stronę Siekierek i Ursynowa, zaś trzeci zaproponowany ma zostać przez autorów opracowania. Podmioty chętne do wykonania dokumentacji mogą składać oferty do 25 czerwca. Przy wyborze najkorzystniejszej brane będą pod uwagę następujące kryteria:

  • cena (58%),
  • doświadczenie koordynatora projektu (18%), 
  • doświadczenie analityka ruchu (12%), 
  • doświadczenie planisty/urbanisty (6%),
  • doświadczenie projektanta w branży konstrukcyjno-budowlanej (6%).
Metro Warszawskie na wykonanie zamówienia daje zwycięzcy 12 miesięcy.

Wariant pierwotny (zielony) i wariant nowy (żółty) dla III linii metra na Gocław (mat. Metro Warszawskie)

piątek, 24 maja 2019

"Kolejowa Nocna Szyna (Kolnosz)" Odcinek 182: linia 309 Kłodzko - Kudowa Zdrój (Polska)

Linia kolejowa 309 z Kłodzka do Kudowy Zdroju jest z pewnością jedną z najpiękniejszych tras górskich w naszym kraju. Jej historia rozpoczęła się w drugiej połowie XIX wieku. Pierwszym otwartym odcinkiem był Kłodzko - Szczytna, budowany w latach 1886-1890. 1 grudnia 1902 roku pociągi dotarły do Dusznik, zaś do Kudowy Zdroju 10 lipca 1905 roku. Budowa trwała blisko 20 lat z powodu trudnych warunków terenowych. Ze względów militarnych III Rzesza zbudowała połączenie Kudowy z czeskim Nachodem, które funkcjonowało do 1948 roku, kiedy to czechosłowackie wojska zdemontowały torowisko i drewniany most graniczny nad rzeką Metuje.

Ruch pociągów prowadzony był do 1 kwietnia 2006 roku, kiedy to zawieszono przewozy. Pociągi wróciły już w czerwcu, jednak z powodu złego stanu infrastruktury kursowały wolno i były nieatrakcyjne. W roku 2010 ruch całkowicie wstrzymano, zaś po przeprowadzeniu modernizacji pociągi wróciły najpierw do Polanicy Zdroju (9 czerwca 2013 roku), a potem do Kudowy (15 grudnia 2013 roku). Linia liczy 40 kilometrów i jest obsługiwana wyłącznie przez składy Kolei Dolnośląskich. Jej najbardziej charakterystycznym elementem jest wysoki, kamienny wiadukt kolejowy w Lewinie Kłodzkim.


fot Janek Halicki (CC BY-SA 4.0, Wikimedia Commons)

DOLNY ŚLĄSK: Koleje Dolnośląskie podnoszą opłaty związane z wydawaniem biletów w pociągach

Od 1 czerwca w Kolejach Dolnośląskich wzrosną opłaty dodatkowe, związane z nabywaniem biletów na pokładzie pociągów przewoźnika. Ma to zapewne na celu zachęcenie podróżnych do kupowania biletów w kanale tradycyjnym lub poprzez platformy internetowe, głównie chodzi o system eKD.

Osiem zamiast pięciu złotych obsługa pociągu pobierać będzie od pasażerów, którzy zdecydują się na zakup biletu w pociągu w sytuacji, gdy na danej stacji czy przystanku czynna będzie kasa biletowa. Co więcej, jeżeli pasażer nie zgłosi się do obsługi pociągu niezwłocznie po wejściu na pokład, nałożona będzie na niego dodatkowa opłata w wysokości 60 złotych. Opłata ta będzie także naliczana pasażerowi nie posiadającemu dokumentów potwierdzających uprawnienia do przejazdów ulogwych i bezpłatnych. Opłata dodatkowa za naruszenie przepisów o przewozie rzeczy i zwierząt także wzrośnie, z 15 do 20 złotych.

Spółka przypomina jednocześnie, że bilety można nabywać przez internet, m.in. za pośrednictwem eKD czy na platformie Koleo, zaś w pociągach Impuls 45WE funkcjonują automaty biletowe, umożliwiające zapłatę za bilety kartą płatniczą.

fot. Koleje Dolnośląskie

czwartek, 23 maja 2019

ŁÓDŹ: przetarg na remont torowiska w Pabianicach bez odwołań

Podczas gdy w Zgierzu, po fali kradzieży sieci trakcyjnej, zdecydowano o jej usunięciu w całości, w Pabianicach wielka radość. Bez odwołań do KIO udało się sfinalizować procedurę przetargową w sprawie przeprowadzenia modernizacji linii tramwajowej w Ksawerowie i Pabianicach. Wystarczy jeszcze tylko kontrola Urzędu Zamówień Publicznych, by można było podpisać umowę z wykonawcą inwestycji. Dokumenty w tej sprawie przesłane zostały do UZP w poniedziałek, 13 maja.

Prace realizować będzie konsorcjum, na którego czele stoi Progreg Infracity sp. z o.o. Przy dobrych wiatrach prace będą mogły ruszyć jeszcze w tym roku. Za całość prac projektowych i budowlanych konsorcjum ma zainkasować blisko 174 miliony złotych brutto i stało się to możliwe dzięki zwiększeniu dofinansowania ze strony władz województwa łódzkiego. Termin zakończenia prac przypada na 30 września 2021 roku.

Co więcej, władze miasta zamierzają uczestniczyć finansowo w jeszcze jednej dużej inwestycji, a mianowicie w budowie bezkolizyjnego skrzyżowania z torami kolejowymi na DK71, w ciągu ulicy Lutomierskiej. Inwestycję tę GDDKiA zamierzają przeprowadzić w latach 2023-2024, a miasto przeznaczy na ten cel pół miliona złotych, jako wkład w jej realizację. Bez tego wiaduktu może dojść do paraliżu Pabianic, czego powodem będzie spodziewane w najbliższych latach zwiększenie natężenia ruchu pociągów na trasie z Łodzi w kierunku Sieradza.

fot. Dziennik Łódzki

LUBUSKIE: kolejowa estakada w Gorzowie rusza 9 czerwca

Sporo opóźniona, kompleksowa modernizacja kolejowej estakady w centrum Gorzowa Wielkopolskiego, dobiega wreszcie końca. Inwestycja, realizowana przez PKP PLK w ramach dofinansowania unijnego z Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko, pochłonęła w sumie 126 milionów złotych. Dzięki niej pociągi będą kursować z prędkością do 120 km/h.

W ramach inwestycji zmodernizowano także część dworca kolejowego: peron 1 i przejście podziemne łączące perony z budynkiem dworca. Pozostały jeszcze tylko prace wykończeniowe na peronach i ostatnie poprawki. Na samej estakadzie wymienione zostały około 3 kilometry torowiska. Pozostawiona została rezerwa pod dobudowę drugiego toru i przyszłą elektryfikację linii. Wyremontowano 51 nisz estakady i pięć stalowych wiaduktów. Wzmocniono mury oporowe, naprawiono ściany konstrukcji. Przy okazji powstał też nowy przystanek Gorzów Wielkopolski Wschodni. Wybudowana w latach 1905-1914 estakada wpisana została do rejestru zabytków jako jeden z najdłuższych tego typu obiektów w naszym kraju.

fot. PKP PLK

środa, 22 maja 2019

"Nocna Szyna" Odcinek 278: Amsterdam, linia 24 (Holandia)

Linia 24 w Amsterdamie uruchomiona została 17 października 1929 roku, na trasie Centraal Station - Rokin - Stadionweg. Linia stopniowo zyskiwała na znaczeniu, a pętla przy stadionie przygotowana była do obsługi dużej liczby pociągów tramwajowych podczas imprez sportowych. Od tego czasu przez ponad 70 lat trasa nie ulegała zmianie.

6 maja 2003 roku trasa linii 24 stała się mocno pokręcona, ze względu na rozpoczęcie budowy metra. 10 grudnia 2006 roku wydłużono ją do VU medisch centrum, a pod koniec 2011 roku tramwaje dotarły do nowej końcówki De Boelelaan. Linia liczy 18 przystanków i 6 kilometrów długości.


fot. TARS631 (Wikimedia Commons)

LUBLIN: dworzec kolejowy stanie się Lublinem Głównym

Lublin to jeden z niewielu głównych dworców kolejowych w Polsce, który nie posiada określnika jednoznacznie wskazującego na zasadniczą funkcję stacji w mieście. Zmieni się to w grudniu, bo wraz z nowym rozkładem jazdy zacznie obowiązywać nazwa Lublin Główny. PKP PLK zaplanowały zmianę nazwy w najdogodniejszym momencie, czyli przy okazji wymiany wszystkich tablic i oznaczeń w rozkładach jazdy. Procedura poprzedzona została uzyskaniem pozytywnej opinii miejskich radnych.

Zmiana nazwy głównej stacji w stolicy województwa lubelskiego nie wywoła stosownych modyfikacji w zakresie nazewnictwa przystanków kolejowych, które znalazły się w granicach Lublina i do tej pory tego po nich nie widać. Chodzi o przystanki Rudnik Przystanek na linii 30 w kierunku Łukowa, oraz Stasin Polny na linii 7 Warszawa – Dorohusk. Za kilka miesięcy jednak miastu przybędzie kolejne, szóste miejsce zatrzymywania się pociągów. Zgodnie z deklaracjami PKP PLK we wrześniu, w momencie uruchomienia jednego toru modernizowanej linii Lublin - Dęblin, podróżnym zostanie udostępniony przystanek Lublin Zachodni, zlokalizowany w rejonie zabudowy mieszkaniowej dzielnicy Czuby.

wtorek, 21 maja 2019

WROCŁAW: Leo Express pokazuje, jak chce jeździć z Pragi do Wrocławia

Leo Express wygrał przetarg na obsługę połączeń w kraju usteckim w Czechach. Wkrótce potem okazało się, że przewoźnik planuje iść za ciosem i uruchomić dodatkowe pociągi także do Wrocławia. Chodzi o dwa z trzech połączeń, jakie mają być od grudnia realizowane na trasie Praga – Pardubice – Ústí nad Orlicí. W weekendy wspomniane pociągi mają kursować między Pragą a Wrocławiem właśnie.

Projekt rozkładu Leo Express zakłada uruchamianie połączeń z Pragi o 6:01 i 18:09, zaś z Wrocławia o 5:25 i 17:25. Przejazd ma trwać około 4,5 godziny. Wspomniane połączenia mają kursować w soboty, niedziele i święta, a dodatkowo w poniedziałki przewoźnik planuje uruchamiać pociąg z Wrocławia do Pragi o 3:38, który umożliwi dojazd do czeskiej stolicy nieco po 8. rano, czyli w niespełna pięć godzin.

Sprawa nie jest jednak przesądzona, bo Leo Express nie ma zgody polskiego UTK na otwarty dostęp do trasy Lichkov - Wrocław przez Kłodzko. Jednym z rozwiązań jest uruchamianie połączeń w porozumieniu z dolnośląskim samorządem i Kolejami Dolnośląskimi, aby funkcjonowały one na wspomnianym odcinku w ramach dotacji marszałkowskiej na okoliczność przewozów o charakterze publicznym. Co z tego wyniknie? Przekonamy się za jakiś czas...

fot. Gazeta Prawna

KATOWICE: będzie remont na trasie linii 9 w Rudzie Śląskiej

Jazda tramwajem linii z Bytomia do Chorzowa przez Rudę Śląską do przyjemnych nie należy. Stary tabor, krzywe tory i kiepski rozkład - oto powody, dla których linia 9 spędza pasażerom i władzom Rudy Śląskiej sen z powiek. Kiedy w lutym pojawiły się doniesienia, że miasto gotowe jest zrezygnować z tramwajów i zastąpić je autobusami, trochę się zagotowało. Na szczęście linia 9 ma przed sobą przyszłość, a mały szantaż i naciski ze strony urzędu miejskiego opłaciły się.

Przyparte do muru Tramwaje Śląskie, na kontakt z którymi miasto trochę się ostatnio skarżyło, zamierzają przeprowadzić kolejny spory remont na tej trasie. Pierwsze ultimatum zostało Tramwajom Śląskim postawione w 2016 roku, czego efektem była modernizacja torowiska w dzielnicy Nowy Bytom. Teraz podobny zabieg doprowadzi do modernizacji trzech kilometrów torowiska w dzielnicy Godula, a także fragmentu od Huty Pokój w kierunku Chebzia.

Przetarg na modernizację torów w Goduli miał być przeprowadzony już teraz, ale z powodu dodatkowych analiz projektowych najpewniej ogłoszony zostanie w czerwcu. Co więcej, torowisko w Rudzie Śląskie do granicy z Bytomiem stanowi jeden ciąg z torowiskiem linii 9 na terenie Bytomia, dlatego też najpewniej ogłoszony zostanie jeden przetarg na cały fragment. Jest to spowodowane tym, że na czerwiec planowany był także przetarg na remont odcinka na terenie bytomskich Szombierek.

Przyszłość dla linii 9 jakaś jednak jest. Na lepsze czasy musi zaczekać torowisko w dzielnicach Wirek i Bykowina, do granicy ze Świętochłowicami. Tamtejsze szyny także są w bardzo złym stanie, i bez ich remontu również może być problem z utrzymaniem ciągłości całej trasy.

fot. Wiadomości Rudzkie

poniedziałek, 20 maja 2019

BERLIN: rusza nowa trasa Flixtrain

Choć na początku roku ograniczone zasoby taborowe Flixtrain postawiły pod znakiem zapytania uruchomienie kolejnych tras, to jednak do rozwoju siatki dojdzie. I to już wkrótce, po w czwartek, 23 maja, na trasy wyjadą pociągi w relacji Berlin - Kolonia. Kupując bilety z wyprzedzeniem będzie można pokonać tę trasę już za 10 euro, a podróż potrwa o trzy godziny krócej niż autobusem Flixbus.

Rozkład jazdy przewiduje kurs z dworca Berlin Südkreuz o 8:11, z zatrzymaniem na Berlin Hauptbahnhof o 8:20. Do Kolonii pociąg ma dotrzeć na 13:57, zatrzymując się po drodze na stacjach: Berlin Spandau, Wolfsburg, Hanower, Bielefeld, Dortmund, Essen, Duisburg i Düsseldorf. W drogę powrotną z Kolonii pociągi wyruszać mają o 16:01, by dotrzeć do głównego dworca w Berlinie na 21:45.

To trzecia relacja komercyjna, na której będą operowały zielone pociągi. W czerwcu planowane jest ponadto uruchomienie między Berlinem a Kolonią drugiej pary. Pociągi kursować będą codziennie.

fot. Flixtrain

WARSZAWA: metro na Targówek gotowe do odbioru!

Oficjalnie zakończyła się budowa kolejnego odcinka II linii warszawskiego metra, na odcinku od Dworca Wileńskiego do stacji Trocka. Stało się to dzień przed zapisanym w kontrakcie terminem. 10 maja Astaldi przekazało na rzecz Metra Warszawskiego kompletną dokumentację wszystkich elementów nowego odcinka, dzięki czemu możliwe stało się rozpoczęcie procedury odbiorowej. Pociągi mają pojechać do Trockiej w wakacje.

Część odbiorów została przeprowadzona już pod koniec budowy. Chodzi o ekspertyzy wykonywane przez Państwową Inspekcję Sanitarną i Państwową Staż Pożarną. Zawiadomienie o zakończeniu prac zostało złożone również do Mazowieckiego Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska, a wnioski o dopuszczenie do użytku trafiły także do Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego. Teraz więc formalnie Metro Warszawskie może przeprowadzić proces przejęcia, kawałek po kawałku, całej inwestycji od wykonawcy, czyli w skrócie przeprowadzić odbiory końcowe.

Budowa odcinka o długości ponad 3 kilometrów, wraz z trzema stacjami (Szwedzka, Targówek Mieszkaniowy, Trocka) trwała blisko 38 miesięcy i pochłonęła ponad miliard złotych. Inwestycja była współfinansowana z funduszy unijnych w ramach Programu Infrastruktura i Środowisko na lata 2014-2020. Niezależnie od odbiorów końcowych, Warszawski Transport Publiczny pracuje nad koncepcją zmian w układzie linii autobusowych w związku z uruchomieniem przedłużenia II linii metra na Targówek. Marcowe propozycje poddawane są właśnie konsultacjom społecznym, które potrwają do 23 czerwca. Wnioski można składać papierowo oraz drogą elektroniczną na adres: konsultacje@ztm.waw.pl.

fot. UM Warszawa

niedziela, 19 maja 2019

"Autobusem przez Polskę" Odcinek 130: Gdańsk, linie 149/249

Linia 149 w Gdańsku jest stosunkowo nowa. Uruchomiono ją na trasie z Wrzeszcza przez Polanki na Przymorze 1 września 2007 roku. W roku 2018, dokładnie 9 kwietnia, wprowadzono autobusy tej linii wgłąb Przymorza i na Zaspę, czyniąc z niej linię okrężną. Do pary uruchomiono jej linię 249, która, w przeciwieństwie do linii 149, kursuje przeciwnie do ruchu wskazówek zegara.

Linia 149 ma 26, zaś linia 249 - 27 przystanków. Przejazd pełnego kółka z Wrzeszcza do Wrzeszcza zajmuje 52-54 minuty. Obie linie kursują co 30-60 minut, przy czym w niedziele i święta rozkład ogranicza się do ramowych odjazdów między 11:30 a 19.


fot. Miasto Gdańsk

LUBUSKIE: zaskakująca decyzja o przetargu na kolej regionalną

Do tej pory wydawało się, że kujawsko-pomorskie będzie jedynym województwem w naszym kraju, które ogłosi przetarg na organizację lokalnego ruchu kolejowego w swoim regionie. Okazuje się jednak, że lubuskie postanowiło uczynić podobny krok i także ogłosić przetarg na usługi przewozowe od grudnia 2020 roku.

  • Zielona Góra – Zbąszynek – Gorzów Wielkopolski,
  • Kostrzyn – Gorzów Wielkopolski – Krzyż – Poznań Główny,
  • Zielona Góra – Rzepin – Kostrzyn – Szczecin Główny,
  • Zielona Góra – Nowa Sól – Głogów – Wrocław Główny,
  • Zbąszynek - Świebodzin - Rzepin,
  • Zielona Góra - Rzepin - Frankfurt nad Odrą,
  • Nowa Sól - Zielona Góra - Zbąszynek - Poznań Główny,
  • Zielona Góra – Żary – Żagań Węgliniec – Zgorzelec - Görlitz / Jelenia Góra
  • Żary – Legnica –Wrocław
  • Żagań – Forst Lausitz
  • Leszno – Wschowa – Głogów – Żagań/Zielona Góra

Ponadto przedmiot zamówienia może zostać rozszerzony o kolejne relacje, gdyby zapadła decyzja o rozszerzeniu siatki połączeń. Wówczas pociągi w ramach przetargu mogłyby kursować na odcinkach: Zielona Góra – Gubin – Guben oraz Rzepin – Sulęcin – Międzyrzecz.

Obecnie na terenie województwa lubuskiego jedynym operatorem są Przewozy Regionalne. Umowa, która ma zostać podpisana w drodze przetargu, obowiązywać będzie przez pięć lat. Wątpliwe jest zatem, aby jakiś zewnętrzny operator zechciał ubiegać się o takie zamówienie, ponieważ wymaga ono stworzenia zaplecza, zakupu taboru czy wreszcie zapewnienia odpowiednich kadr. Być może jednak Przewozy Regionalne, w obawie przez ewentualną konkurencją, zrewidują pewne swoje praktyki i przygotują ofertę korzystniejszą cenowo niż obecnie, a przede wszystkim - wezmą się za standard obsługi połączeń, zwłaszcza tych w trakcji spalinowej...

fot. Gazeta Lubuska

sobota, 18 maja 2019

WROCŁAW: torowisko na Ślężnej zostanie przebudowane w wakacje

Zarząd Dróg i Utrzymania Miasta we Wrocławiu zdecydował o wyborze wykonawcy remontu torowiska tramwajowego na Ślężnej, prowadzącego do pętli Park Południowy. W niedawnym audycie stanu torowisk tramwajowych w stolicy Dolnego Śląska kondycję tej trasy określono jako co najmniej złą. Wśród nadesłanych ofert najkorzystniejsza okazała się propozycja Zakładu Sieci i Zasilania. Zaoferował on wykonanie prac za 6,4 miliona złotych brutto, przy budżecie określonym na poziomie 9,4 miliona złotych brutto.

Inwestycję tę podzielono na trzy odcinki:

  1. Dębowa - Weigla,
  2. Kamienna - Kuronia,
  3. Sanocka - Kamienna
W sumie mają zostać wymienione 1652 metry toru pojedynczego. Zakład Sieci i Zasilania z Wrocławia deklaruje realizację prac do 16 sierpnia. Ruch tramwajowy na Ślężnej może zostać wstrzymany w okresie 22 czerwca - 24 sierpnia, przy czym możliwy ma być ciągły dojazd do zajezdni na Kamiennej, przy zastosowaniu ruchu wahadłowego.

fot. Wyborcza - Wrocław

WROCŁAW: dodatkowe linie tramwajowe do ZOO

We Wrocławiu wydarzyło się coś niezwykłego. W ubiegły weekend po raz pierwszy na trasy wyjechały dwie dodatkowe linie tramwajowe, które nie są związane z żadnym remontem ani odwiedzaniem cmentarzy. Mowa o liniach T4 i T9, zapewniających lepszą obsługę komunikacyjną rejonu Hali Stulecia, Pergoli oraz Ogrodu Zoologicznego i Afrykarium. Tramwaje tych linii kursują w soboty i niedziele,na razie w maju i czerwcu. Według informacji wrocławskiego magistratu tramwaje będą wyjeżdżać na trasy w weekendy do 16 czerwca, a także 20 czerwca w Boże Ciało.

Trasy dodatkowych linii są następujące:


LINIA T4 


RYNEK - Kazimierza Wielkiego - plac Dominikański - Oławska - Traugutta - plac Społeczny - most Pokoju - Wyszyńskiego - Szczytnicka - Skłodowskiej-Curie - Rondo Reagana - Skłodowskiej-Curie - most Zwierzyniecki - Wajdy - Wróblewskiego - ZOO - Wróblewskiego - Wajdy - most Zwierzyniecki - Skłodowskiej-Curie - Rondo Reagana - Skłodowskiej-Curie - Szczytnicka - Wyszyńskiego - most Pokoju - plac Społeczny - Traugutta - Oławska - plac Dominikański - Kazimierza Wielkiego - Szewska - Grodzka - Nowy Świat - Kazimierza Wielkiego - RYNEK

LINIA T9


ZAJEZDNIA GAJ - Ślężna - Dyrekcyjna - Borowska - Peronowa - Kołłątaja - Skargi - plac Dominikański - Oławska - Traugutta - plac Społeczny - most Grunwaldzki - plac Grunwaldzki - Rondo Reagana - Skłodowskiej-Curie - most Zwierzyniecki - Wajdy - Wróblewskiego - ZOO - Wróblewskiego - Wajdy - most Zwierzyniecki - Skłodowskiej-Curie - Rondo Reagana - plac Grunwaldzki - most Grunwaldzki - plac Społeczny - Traugutta - Oławska - plac Dominikański - Skargi - Kołłątaja - Peronowa - Borowska - Dyrekcyjna - Ślężna - ZAJEZDNIA GAJ

Każdego dnia, gdy linie będą wyjeżdżać na trasy, kursy realizowane będą z częstotliwością 20 minut, od około 11:00 do 22:20 (około tej godziny odbywać się będą ostatnie odjazdy z pętli ZOO).

fot. Wrocław

piątek, 17 maja 2019

"Kolejowa Nocna Szyna (Kolnosz)" Odcinek 181: Hamburg, linia S31 (Niemcy)

Linia S31 stanowi uzupełnienie oferty na najbardziej obciążonym odcinku. Kursuje w zasadzie na podobnej trasie co linia S3, przy czym jej trasa w centrum Hamburga wiedzie północną linią przez Dammtor. Pociągi linii S31 kursują z dworca Altona przez Dammtor do Dworca Głównego, a dalej do Harburga. Wybrane kursy docierają także do Neugraben.

Historii burzliwej linia S31 nie ma. Pojawiła się stosunkowo niedawno. Ma niespełna 29 kilometrów długości, a pociągi w pełnej relacji jadą 36 minut (na trasie Altona - Harburg Rathaus jest to odpowiednio 26 minut).


fot. Smiley.toerist (CC BY-SA 4.0, Wikimedia Commons)

KRAKÓW: coraz większe utrudnienia w rejonie Krakowskiej...

Kompleksowy remont ulicy Krakowskiej na Kazimierzu trwa od końca marca. Pasażerowie zdążyli już przywyknąć do tego, że tramwaje nie kursują przez Plac Wolnica, a kolejne utrudnienia i ograniczenia są tylko kwestią czasu. A dokładnie godzin, bo kolejna faza remontu rozpoczyna się... jutro.

Od 18 maja (sobota), na potrzeby remontu zostanie zamknięta jedna z jedni ulicy Dietla. Będzie do północna nitka po stronie ulicy Stradomskiej, a cały ruch w obu kierunkach prowadzony będzie po drugiej jezdni. I tak będzie do jesieni. Większe utrudnienia czekają pasażerów w wakacje, ponieważ ZDMK zaplanował w tym czasie prowadzenie etapu wymagającego przerwy w ruchu tramwajów po Dietla. Od 22 czerwca do końca sierpnia tramwaje nie będą kursować ulicą Dietla, a zatem wszystkie relacje na węźle Stradom będą nieczynne. Wywoła to istny armagedon tramwajowy, ale o tym więcej dopiero za kilka tygodniu, gdy urzędnicy przygotują koncepcję zmian w układzie linii na tę okoliczność.

1 września uruchomiona zostanie relacja tramwajowa Dietla - Stradomska, czyli od strony Ronda Grunwaldzkiego w kierunku Wawelu. Pozostałe relacje pozostaną nieczynne. W tym czasie także prace drogowe przeniosą się na południową jezdnię ulicy Dietla, a ruch prowadzony będzie po tej wyremontowanej latem. Od października tramwaje wrócą na Dietla w relacji na wprost. Przejezdność tramwajowa na Krakowskiej uzyskana zostanie pod koniec listopada, a cała inwestycja zakończy się 22 stycznia przyszłego roku.

fot. Magiczny Kraków

czwartek, 16 maja 2019

WARSZAWA: XIV Międzynarodowy Zlot Zabytkowych Autobusów i Noc Muzeów 2019

Już pojutrze kolejna edycja Nocy Muzeów, która tradycyjnie już jest okazją do wielkiego zjazdu historycznych autobusów miejskich na placu Defilad. Po raz 14. odbędzie się Międzynarodowy Zlot Zabytkowych Autobusów, w ramach którego będzie można zobaczyć ponad 50 rozmaitych typów taboru: od klasycznych "ogórków" Jelcza po kultowe Ikarusy. Tabor zacznie się gromadzić na placu Defilad już około 10:30, by o 11:30 wyruszyć w uroczystej paradzie w kierunku pętli Metro Młociny.

Ukoronowaniem imprezy będą wieczorne kursy autobusów zabytkowych w ramach linii specjalnych, uruchamianych na okoliczność Nocy Muzeów. Takich specjalnych linii będzie dziesięć, z czego jedna tramwajowa. Zabytkowe autobusy pojawią się na liniach A (te starsze) i K (młodsze), a także na linii P. Trasy wszystkich linii prezentują się następująco:


  • LINIA A Plac Defilad - Muzeum Powstania Warszawskiego - Zajezdnia Wola (Wystawa Tramwajów),
  • LINIA B Wilanów - Królikarnia - Plac Defilad (co 15 minut),
  • LINIA D Plac Defilad - Stare Miasto - Markowska Koneser (co 15 minut),
  • LINIA E Plac Defilad - Zachęta - Cytadela - Plac Wilsona (co 15 minut),
  • LINIA F Plac Defilad - Muzeum Powstania Warszawskiego - Muzeum Historii Żydów Polskich - plac Bankowy - Plac Defilad (okrężna, co 10 minut),
  • LINIA G Plac Defilad - Stare Miasto - Neon Muzeum (co 7,5 minuty),
  • LINIA J Plac Defilad - Łazienki - Sielce - Plac Defilad (co 10 minut),
  • LINIA K Plac Defilad - Solec - Mariensztat,
  • LINIA M (tramwajowa) Zajezdnia Wola (Wystawa Tramwajów) - Centrum - Czynszowa (obsługa częściowo taborem zabytkowym),
  • LINIA P Metro Wilanowska - Piaseczno, Kolejka Piaseczyńska (rozkład dostosowany do Kolejki).
Linie autobusowe B, D, E, F, G i J obsługiwane będą w pełni taborem niskopodłogowym. Specjane linie zaczną kursować około 18:30, i będą kursować do 1:30 (pojazdy zabytkowe) i 2:00 (pozostałe linie). Korzystanie z wszystkich linii specjalnych będzie oczywiście bezpłatne. 

oprac. Klub Miłośników Komunikacji Miejskiej w Warszawie

WARSZAWA: przetarg na tramwaj do Winnicy

Po niedawnym starcie procedury przetargowej dotyczącej tramwaju na Gagarina, w Warszawie rusza kolejny. Tramwaje Warszawskie bowiem uruchomiły machinę w sprawie wydłużenia torowiska tramwajowego na Nowodworach, od Światowita do nowej pętli Winnica. Jest to czwarty, ostatni etap rozbudowy trasy tramwajowej na Tarchominie. W jego zakres wchodzi budowa blisko kilometrowego odcinka torów od Barei do krańca przy skrzyżowaniu ulic Dionizosa i Winorośli.

W ramach inwestycji ma powstać także tor objazdowy, pełniący funkcję pętli. Przebudowane zostaną skrzyżowania z ulicami: Dzierzgońską, Leśnej Polanki i Dionizosa, a w ulicy Światowida zbudowana zostanie nowa jezdnia między Dzierzgońską a Winnicą. Póki co procedura objęła zawiadomienie urzędowe o zamiarze ogłoszenia przetargu. Same prace mają trwać nieco ponad rok, bo 10 miesięcy plus przestój zimą. Najpewniej zostanie ogłoszony i rozstrzygnięty jeszcze w tym roku, by zgodnie z deklaracjami stołecznych władz, pierwsze tramwaje dotarły do Winnicy w 2021 roku.

fot. TVN Warszawa

środa, 15 maja 2019

"Nocna Szyna" Odcinek 277: Amsterdam, linia 19 (Holandia)

Linia tramwajowa numer 19 w Amsterdamie uruchomiona została po raz pierwszy 19 października 1916 roku na okrężnej trasie Nieuwmarkt - Waterlooplein - Amstel - Sophiaplein - Dam - Stationsplein - Gelderschekade - Nieuwmarkt. Szybko, po już 1 grudnia 1916 roku, została zlikwidowana. Ponownie pojawiła się 15 maja 1918 roku na trasie z Willemspark - Weesperpoort - Linnaeusstraat - Muiderpoort Station, i w tej formie dotrwała do 22 maja 1922 roku - wtedy przerobiono ją na linię 6. Trzecie wcielenie linii 19 wprowadzono na ulice miasta 23 lipca 1925 roku, na trasie z Borgerstraat przez Marnixstraat do Plantageplarklaan. Zawieszono ją ponownie 15 stycznia 1931 roku. Ponownie uruchomiono ją, na nieco innej trasie ze Stationsplein - Rozengracht - Mercatorplein, 12 lutego 1931 roku, czy niespełna rok później ponownie ją zawiesić. Linia 19 miała w ogóle mało szczęścia co do swojej trasy, bo jej piąte wcielenie z 1932 roku, które uruchomiono na wschodnim odcinku ówczesnej linii 13, przetrwało ledwie do 1 czerwca 1938 roku.

Od tamtej pory przez 70 lat nie istniała w Amsterdamie linia tramwajowa 19. Jej ponowne pojawienie się związane było z uruchomieniem metra na linii Noord-Zuid. Tramwaje linii 19 zaczęły więc kursować 22 lipca 2018 roku na trasie Diemen Sniep - Linnaeusstraat - Leidseplei - Marnixstraat - Molenwerf - Station Sloterdijk. Jest dziś najdłuższą linią tramwajową w mieście. Liczy 29 przystanków na trasie długości ponad 15 kilometrów.


fot. Treinspotter5 (CC BY-SA 4.0)

WARSZAWA: tramwaje znikają z Osiedla Górczewska

W najbliższą sobotę, 18 maja, w związku z budową zachodniego odcinka II linii metra, tramwaje przestaną kursować końcowym odcinkiem ulicy Górczewskiej, między Powstańców Śląskich a pętlą Osiedle Górczewska. W związku z tym wprowadzone zostaną następujące zmiany:


  • LINIA 10 kursować będzie od przystanku Bemowo Ratusz, trasą linii 11 do pętli Metro Młociny,
  • LINIA 11 zostanie zawieszona,
  • LINIA 26 od przystanku Bemowo Ratusz kursować będzie przez Radiową i Dywizjonu 303 do pętli Koło,
  • LINIA 28 kursować będzie od Dworca Wschodniego do przystanku Bemowo Ratusz bez zmian, a dalej przez Połczyńską, Wolską, Towarową i Plac Zawiszy do Placu Narutowicza.
Częstotliwości linii zostaną utrzymane. Zmiany obowiązywać będą do odwołania.

fot. Warszawa.pl

wtorek, 14 maja 2019

WIEDEŃ: w czerwcu ruszy pierwsza autonomiczna linia autobusowa

Na 6 czerwca Wiener Linien planuje uruchomienie pierwszej w Wiedniu linii autobusów autonomicznych. Ma ona funkcjonować w najmłodszej dzielnicy miasta, Seestadt, zbudowanej w ostatnich latach na północno-wschodnich rubieżach Aspern. Z założenia jest to dzielnica, której układ urbanistyczny opiera się o idee smart city, co ma docelowo pozwolić mieszkańcom funkcjonować bez samochodu.

Nowa linia ma kursować między stacją końcową linii U2 (Seestadt) a centrum technologicznym Aspern Smart City Research. Ma stanowić dopełnienie układu funkcjonalnego całego systemu transportowego dzielnicy, który dziś opiera się o gęstą sieć lokalnych linii autobusowych i metro, które sprawnie dowozić będzie do centrum miasta. Projekt dotyczący możliwości uruchomienia autonomicznego transportu autobusowe w Seestadt rozpoczął się przed dwoma laty. Pojazdy te mają wykrywać zmiany świateł, pieszych i rowerzystów. Na trasę ruszyły już pojazdy, które wykonują obecnie jazdy testowe. Przez miesiąc sprawdzane będzie zachowanie pojazdów i ich współpraca z urządzeniami i systemami na trasie.

Pojazdy na trasie opracowało konsorcjum C2X. Czujniki i systemy komunikacji przygotował Siemens Mobility. W projekcie uczestniczyły także: Austriacki Instytut Technologii, Austriackie kuratorium bezpieczeństwa na drodze, TÜV Austria oraz francuska Navya - firma specjalizująca się w budowie pojazdów autonomicznych. Pojazdy będą mogły jednorazowo zmieścić 11 pasażerów na miejscach siedzących, przy czym w początkowej fazie jedno miejsce zajmować będzie kontroler, który w razie problemów będzie mógł podjąć działania zaradcze i przejąć kontrolę nad autobusem. Trasa składać się będzie w sumie z sześciu przystanków, pokonywanych przez autonomiczne autobusy w około 10-12 minut. Pojazdy zasilane będą bateryjnie, a ładowanie odbywać się będzie w nocy, na terenie specjalnie przygotowanej zajezdni.

fot. Wiener Linien

MAŁOPOLSKA: III Dzień Techniki Kolejowej w Chrzanowie

W najbliższą niedzielę, 19 maja, w Chrzanowie odbędzie się III edycja Dnia Techniki Kolejowej, organizowanego przez Stowarzyszenie "Stacja Chrzanów". Tegoroczne wydarzenie będzie miało wyjątkową oprawę, za sprawą 100-lecia Pierwszej Fabryki Lokomotyw "Fablok" w Polsce, która działała w Chrzanowie właśnie.

W ramach imprezy zaplanowano szereg atrakcji. Od 9:30 do 19:00 wystawiane będą lokomotywy spalinowe, produkowane w Fabloku, a będące własnością PKP Cargo. Zaprezentowana zostanie także lokomotywa SM31-071, która w ostatnim czasie została przywrócona do historycznej, oliwkowozielonej barwy malatury. Lokalna Kolej Drezynowa zapewni moc atrakcji przy przejazdach ręczną drezyną, tzw. machajką, a dopełnieniem imprezy będzie parada lokomotyw, którą zaplanowano na 12:00.

Dodatkowo, na trasie Chrzanów - Libiąż, przez cały dzień kursować będą pociągi retro, ciągnięte przez parowóz Ty42-24 z lokomotywowni w Pyskowicach. Odjazdy z Chrzanowa zaplanowano na 10:05, 13:30, 15:10, 16:26 i 18:00, zaś z Libiąża na 10:40, 14:15, 15:55, 17:10 i 18:30. Przejazd w jedną stronę ma trwać 10-12 minut. Bilety w cenie 20 złotych, na przejazd tam i z powrotem, będą dostępne w sprzedaży w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Chrzanowie w środę, 15 maja, od godziny 17:00 do wyczerpania miejsc.

Organizatorami wydarzenia są: Stowarzyszenie "Stacja Chrzanów" i Gmina Chrzanów. Partnerami wydarzenia są PKP PLK, PKP Cargo, TOZKiOS Pyskowice oraz Lokalna Kolej Drezynowa w Regulicach. Za przewozy odpowiadać będzie SKPL Cargo i Shorlines.pl, a patronat medialny nad wydarzeniem objęła Chrzanowska Telewizja Lokalna i tygodnik Przełom.

fot. Stowarzyszenie "Stacja Chrzanów"

OSLO: norweskie koleje NSB mają nową nazwę: Vy

Po latach przekształceń doszło wreszcie do zauważalnych dla pasażera zmian brandingowych w sektorze przewozów kolejowych w Norwegii. NSB, które w 2002 wyszły w grupy kolejowej, pod koniec kwietnia zrealizowały pełen rebranding i od teraz nazywają się... Vy. Warte podkreślenia jest także to, że Vy (wcześniej NSB) nie dysponują żadnym własnym taborem. Od roku 2016 wszystkie pociągi i wagony są własnością Norske Tog, które tworzy pool taborowy. Tym samym państwowa spółka udostępnia tabor zarówno państwowemu przewoźnikowi, jak i podmiotom zewnętrznym.

Koleje w Norwegii stały się tym samym najbardziej liberalne w Europie. Przewoźnicy mogą w trybie przetargu uzyskiwać możliwość operowania na trasach kolejowych w tym kraju, korzystając z państwowych składów. Pierwszym takim przypadkiem jest Go-Ahead, który końcem ubiegłego roku wygrał postępowanie na przewozy na południe od Oslo. Pod marką Vy funkcjonować będą także linie autobusowe Nettbuss. Vy zaprezentowały także wizualizację nowych pociągów Stadlera, które pojawią się niebawem w poolu taborowym Norske Tog. 

fot. Vy

poniedziałek, 13 maja 2019

KRAKÓW: kolejny przetarg na nowe tramwaje

Trochę umknęło, ale spieszę nadrobić zaległości. Tuż przed majówką krakowskie MPK ogłosiło kolejny przetarg na zakup tramwajów. Maksymalnie chodzi o 60 pociągów, ale ich ostateczna ilość zależeć będzie od wysokości dofinansowania uzyskanego z funduszy europejskich.

Przetarg jest efektem prowadzonego przez kilka ostatnich miesięcy dialogu technicznego. W jego trakcie opracowano specyfikę techniczną nowego taboru dla Krakowa, co znalazło się następnie w Specyfikacji Istotnych Warunków Zamówienia. Nowe tramwaje mają posiadać przynajmniej 6 par drzwi i zabierać jednorazowo co najmniej 220 pasażerów. Będą one w pełni niskopodłogowe, klimatyzowane i wyposażone we wszystkie znane już rozwiązania techniczne, jak ładowarki USB, doskonale rozwinięty system informacji czy automaty biletowe. Nowość stanowić będą specjalne, dodatkowe oparcia dla stojących pasażerów, a także zwiększona przestrzeń dla pasażerów niepełnosprawnych, poruszających się na wózkach.

Na oferty MPK czeka do 19 czerwca. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, pierwsze pojazdy z tego postępowania mogą zacząć trafiać do Krakowa w 2021 roku. Jeśli zsumować wszystkie planowane zakupy taborowe, Kraków wyda na nowe tramwaje jakiś miliard złotych w ciągu najbliższych kilku lat.

fot. MPK Kraków

NIEMCY: Flixbus kupił Eurolines

Po trwających blisko dwa miesiące negocjacjach Flixbus i Grupa Transdev porozumiały się w sprawie zakupu i włączenia w struktury Flixbusa dwóch spółek zajmujących się organizacją dalekobieżnych przewozów autobusowych w Europie. Tak oto Eurolines i Isilines oficjalnie stały się własnością potentata z Monachium. 

Flixbus przejmuje tym samym rynki Eurolines we Francji, Holandii, Belgii, Czechach i Hiszpanii, oraz wszystkie wybiegające poza granice tych krajów, a organizowane przez siedziby w tychże. Isilines to z kolei siatka francuskich połączeń dalekobieżnych, niejako córka Eurolines. Teraz czas na precyzyjne opracowanie fuzji struktur i siatki połączeń, czym przez najbliższe miesiące zajmować się będą pracownicy zarówno Flixbusa, jak i Eurolines.

Zawsze z pewnym niepokojem patrzę na takie fuzje. O ile dobrze jest czasem rozszerzać współpracę, o tyle w tej chwili Flixbus dąży do monopolu na dalekich dystansach. W tym tempie za chwilę po Europie kursować będą już tylko autokary w zieleni i pomarańczu. I to chyba nie będzie dobre dla pasażera.

fot. Flixbus

niedziela, 12 maja 2019

"Autobusem przez Polskę" Odcinek 129: Gdańsk, linia 148

Wśród gdańskich linii autobusowych znaczącą pozycję zajmuje silna linia 148, która łączy Nowy Port z północnymi rubieżami miasta. Jej trasa wiedzie przez Brzeźno, Przymorze Wielkie do krańca Żabianka SKM. Osiedle Żabianka linia obsługuje dookoła, czyli Chłopską i Subisława w kierunku Żabianki, zaś w stronę Nowego Portu autobusy jadą Rybacką i Gospody.

Linia 148 kursuje co 12 minut w szczycie i co 20 poza nim oraz w dni wolne. Kursy obsługiwane są przez autobusy przegubowe. Na trasie mamy 19 (w stronę Nowego Portu) i 21 (w stronę Żabianki) przystanków, a czas przejazdu waha się w okolicach pół godziny.


fot. ESKA Trójmiasto

BYDGOSZCZ: związkowcy z Przewozów Regionalnych żalą się na marszałka

W Polsce mamy taki klimat, że jeśli ktoś pragnie osiągnąć jakiś cel, posunie się do wszystkiego. Zwłaszcza, jeśli ma niewiele ciekawych rzeczy do zaoferowania. Panuje przekonanie, że wystarczy stanąć na środku pokoju, popłakiwać i tupać nóżkami, żeby dostać nową zabawkę. To trochę przypomina atrakcje serwowane przez Big Brothera. Taką politykę przyjęli związkowcy z kujawsko-pomorskiego oddziału Przewozów Regionalnych, którzy postanowili poskarżyć się na politykę marszałka Całbeckiego, który nie zamierza zawierać długoletnich umów na świadczenie usług przewozowych w województwie. Zamiast tego planowany jest otwarty przetarg, w którym Przewozy Regionalne niekoniecznie mogą wyjść obronną ręką.

Żale związkowcy skierowali do posłanki Sobeckiej, która postanowiła zaalarmować Ministerstwo Infrastruktury. To jednak nie może zrobić w tej sprawie nic, bo nie ma ku temu żadnych instrumentów prawnych. Planowane zorganizowanie otwartego przetargu jest całkowicie legalne i do końca roku dopuszczalne prawnie. Dlatego marszałek Całbecki może z pełnym przekonaniem ogłosić przetarg na lata 2020-2035, i w ogóle nie musi przejmować się tym, czy Przewozy Regionalne w województwie to przetrwają.

To, że Przewozy Regionalne są polskie, nie oznacza, że w jakikolwiek sposób mają być faworyzowane. Niestety, takie są prawa rynku: wygrywa lepszy. Co z tego, że trwa restrukturyzacja spółki, wyceniana na 770 milionów złotych, skoro jej efektów w większości nie widać? Większość pociągów pod marką Polregio stanowi własność urzędów marszałkowskich, a ten własny to w większości śmierdzące i brudne EN57 i ich pochodne. Marszałkowi jest wszystko jedno, komu użyczy taboru, a poziom usług i komfort dla pasażerów to wartości nadrzędne. I choćby w kujawsko-pomorskim miały zacząć operować Koleje Czeskie, to niech im się darzy, z korzyścią dla mieszkańców województwa.

Z tego wszystkiego płynie jedna, smutna konkluzja: związki zawodowe w budżetówce już dawno przestały walczyć o sprawy naprawdę ważne na pracowników, a raczej dbają o swoją skórę. Strach przed utratą stanowiska jest wręcz paraliżujący. Zawsze będę stał na stanowisku, że w usługach transportu pasażerskiego najważniejszy jest pasażer, a nie pracownicy spółek kolejowych czy innych. Szkoda, że mało kto to pojmuje.

fot. Polregio

sobota, 11 maja 2019

KRAKÓW: przetarg na cztery nowe pociągi, niekoniecznie dla Kolei Małopolskich?

Województwo Małopolskie ponowiło końcem kwietnia przetarg na zakup czterech 4-członowych elektrycznych zespołów trakcyjnych. W postępowaniu, w którym na oferty oczekuje się do 3 czerwca, realizujący zlecenie będzie miał także za zadanie dostarczenie wszelkiej dokumentacji, pięcioletnie utrzymanie techniczne do poziomu P4 włącznie, udzielnie od 5 do 10 lat gwarancji na każdy pojazd czy wreszcie przeszkolenie pracowników i udzielenie licencji na zastosowane oprogramowanie i dokumentację. I byłoby fajnie, gdyby nie zastanawiające sformułowanie, użyte w dokumentach przetargowych.

Władze województwa posłużyły się określeniem "koleje małopolskie", zatem nie ma tutaj mowy konkretnie o samorządowym przewoźniku z Małopolski. Nie od dziś wiadomo, że PiS nie jest przychylny uniezależnieniu się od Przewozów Regionalnych, które kontroluje, dlatego zmiana władzy w województwie małopolskim od początku oznaczała dla Kolei Małopolskich. Dlatego spodziewać się można, że nowy tabor może trafić nie do małopolskiego przewoźnika, a do Przewozów Regionalnych, które doskonale znane są z braku dbałości o marszałkowskie składy, co było widać chociażby przy okazji początkowej eksploatacji małopolskich EN77.

fot. UMWM

SOSNOWIEC: PKM przygotowuje się do rozwoju autobusowej komunikacji elektrycznej

Wczoraj minął termin składania ofert w postępowaniu na przygotowanie programu funkcjonalno - użytkowego, na poczet rozszerzenia działalności autobusów elektrycznych w Zagłębiu Dąbrowskim i przygotowania odpowiedniej infrastruktury w tym celu. Wszystko składa się na projekt ''Czyste niebo nad Zagłębiem - zakup autobusów elektrycznych wraz z infrastrukturą do ładowania''.

Jedynym kryterium wyboru wykonawcy była w tym przypadku cena. Zapewne w przyszłym tygodniu będzie wiadomo nieco więcej w tej kwestii. Odnośnie infrastruktury PKM Sosnowiec zamierza zlecić zabudowanie dwóch ładowarek pantografowych w zajezdni na Zagórzu i jednej na dworzec autobusowy przy Mościckiego. Dodatkowo na terenie zajezdni miałoby się znaleźć osiem ładowarek typu plug-in, a w celu obsługi ładowania autobusów elektrycznych należy także dostosować infrastrukturę elektroenergetyczną w całej zajezdni.

Na koniec projekt przewiduje 14 nowych autobusów elektrycznych do obsługi linii PKM Sosnowiec. Przy tamtejszych realiach mogłyby one z powodzeniem zapewnić stałą obsługę na kilku liniach.

fot. PKM Sosnowiec