czwartek, 30 maja 2019

BIAŁYSTOK: wakacyjna reaktywacja linii Hajnówka - Siemianówka

Wakacje na Podlasiu przyniosą kolejną sezonową gratkę kolejową. Po wielu latach, na linii 31 między Hajnówką a Siemianówką pojawią się ponownie składy pasażerskie. Będą one kursowały w weekendy oraz 15 sierpnia. Przewozy zlecone zostały Przewozom Regionalnym, na zamówienie urzędu marszałkowskiego.

Pociągi kursować będą w dwóch relacjach: Siedlce - Siemianówka oraz Hajnówka - Siemianówka. Pierwsze kursy realizowane będą w piątkowe wieczory, ostatnie w niedziele po południu. Pociąg z Siedlec do Siemianówki będzie odjeżdżał w piątki o 18:04. W soboty realizowane będą odjazdy z Siemianówki w następujących porach: 4:51 (do Siedlec), 12:40 (do Hajnówki) i 16:12 (do Czeremchy). Kursy do Siemianówki będą w soboty dwa: o 8:18 z Siedlec i ok 15:30 z Hajnówki. W niedziele kursować będą pociągi o 12:40 i 16:12 z Siemianówki, a w drugą stronę tak, jak w soboty. Odcinek ma być pokonywany w około 25 minut.

Po drodze zaplanowano postoje na przystanku Narewka, ale nie będzie ich na stacji Gnilec. Na razie nie będzie także kursów przez środek Jeziora Siemianowskiego, do przystanku Cisówka. Sprawa będzie jeszcze rozważana, jednak najwcześniej jesienią. Pierwsze pociągi wyruszą w trasę 15 czerwca, i będą kursować do 31 sierpnia. Połączenie sezonowe do Siemianówki jest kolejną tego typu propozycją po Waliłach w Puszczy Knyszyńskiej. I wszystko byłoby pięknie, gdyby oferta codziennych pociągów regionalnych na Podlasiu była jakkolwiek zadowalająca. Notoryczne problemy z taborem i połowa kursów realizowana tylko w dni robocze sprawiają, że wzorem Podkarpacia województwo podlaskie staje się powoli skansenem kolejowym, gdzie największy sukces to kolejne połączenia turystyczne, dotowane z podatków lokalnej społeczności. Tej samej, która do pracy i szkoły musi dojeżdżać samochodem, bo inaczej nie bardzo ma czym...

fot. PKP PLK (zdj. ilustracyjne)

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Anonimowe komentarze nie będą akceptowane