środa, 24 lipca 2019

KRAKÓW: coś drgnęło, ale jeszcze poczekamy - tramwaj na Azory

Historia trasy tramwajowej do krakowskich Azorów toczy się bardzo powoli, i zapewne nic się w tej sprawie nie zmieni. W przetargu na przygotowanie dokumentacji projektowej Zarząd Inwestycji Miejskich w Krakowie otrzymał pięć ofert. Najtańszą ofertę złożyła firma Sweco Consulting wyceniając swoje usługi na nieco ponad 3 miliony brutto. Fehlings Krug Polska zaoferował za projekt cenę blisko 3,5 miliona, zaś Progreg - kilkadziesiąt tysięcy więcej. Potem zaczyna się tylko drożej, bo Mosty Katowice przygotowały ofertę za blisko 4 miliony brutto, a CE Projekt Group złożyły ofertę najdroższą - niemal 4,5 miliona złotych brutto. Budżet na to zadanie przewidziano na niespełna 2,9 miliona złotych brutto. Kryteriami wyboru są w 60% cena i w 40% wydłużenie podstawowego okresu rękojmi na dokumentację projektową, przy czym to drugie odpada, bo każdy z oferentów zaproponował takie przedłużenie o 24 miesiące. Zdecyduje więc cena, o ile ZIM dołoży grosza do puli.

W ramach postępowania ma zostać przygotowana kompletna dokumentacja projektowa dla dwutorowej linii tramwajowej od pętli na Krowodrzy, wzdłuż Opolskiej, do węzłów rozjazdowych pod azorskim "ślimakiem" i dalej, do krańca trapezowego na projektowanej pętli Azory. Ma mieć blisko 2 kilometry długości. Pod wiaduktem w ciągu Opolskiej ma powstać torowisko techniczne - w przyszłości zalążek pod przedłużenie linii w stronę Chełmońskiego. Poza dokumentacją projektową zwycięzca przetargu będzie miał także za zadanie pozyskać adekwatne decyzje administracyjne względem budowy i ingerencji w istniejący układ drogowy.

Wszystko pięknie, tylko samo projektowanie potrwa 24 miesiące. Dalej kolejny przetarg, potem prace budowlane. Przy dobrych wiatrach tramwaj na Azory dotrze około 2025 roku, gdy już wszystkie drogi w okolicy się zapadną...

wiz. ZIM Kraków

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Anonimowe komentarze nie będą akceptowane