wtorek, 27 sierpnia 2019

KRAKÓW: tramwaj na Górkę Narodową droższy i później?

W sprawie linii Krakowskiego Szybkiego Tramwaju na Górkę Narodową wiadomo tyle, że nic nie wiadomo. Jedyną pewną rzeczą jest fakt, że budowa nie zostanie rozpoczęta w tym roku, i zapewne nikt nie jest w stanie powiedzieć, kiedy to się stanie. Oliwy do ognia dolały ostatnie doniesienia o tym, że grunty w miejscu planowanej pętli przy alei 29 Listopada skażone są m.in. metalami ciężkimi. Może to nie tylko odsunąć w czasie całą inwestycję, ale też znacznie zwiększyć jej koszt. Wstępne szacunki mówią, że może chodzić o nawet 100 milionów złotych więcej.

Zarząd Inwestycji Miejskich twierdzi, że na etapie prowadzenia przetargu nie było wiedzy odnośnie zanieczyszczenia terenu. Słaby to argument, bo przecież można było badania gruntu zlecić, a nie podpisywać od razu umowę z wykonawcą, co stało się już dwa lata temu, w roku 2017. Wskutek takiego błędu będzie trzeba teraz przeprowadzić dodatkowo remediację terenu, czyli mówiąc krótko - wymienić ziemię. Z tego wszystkiego, a także wskutek konieczności uzupełnienia dokumentacji technicznej i weryfikacji oceny oddziaływania inwestycji na środowisko, przeciąga się postępowanie w sprawie zezwolenia na realizację inwestycji drogowej. Dokument ZRID ma zostać wydany w grudniu.

Trochę to zaczyna przypominać telenowelę warszawską, gdy postępowanie na zakup nowych tramwajów trwało i trwało. W tym tempie nowa linia tramwajowa przestanie być potrzebna zanim zostanie zakończona, bo w Krakowie zdąży powstać metro...

mat. ZIM (za: Gazeta Krakowska)

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Anonimowe komentarze nie będą akceptowane