wtorek, 11 lutego 2020

RZESZÓW: południe województwa na "śmierć" skazane

Obecny rozkład jazdy pociągów na południu województwa podkarpackiego jest co najmniej skandaliczny. Oferta połączeń kolejowych jest mizerna, autobusów brakuje, i niewiele wskazuje na to, żeby to się miało zmienić. Wszystko przez niefrasobliwe nastawienie tamtejszego urzędu marszałkowskiego, który uparcie twierdzi, że ludność z okolic Krosna, Sanoka czy Bieszczadów transportu zbiorowego w ogóle nie potrzebuje...

Wskazując na zerową wręcz frekwencję w pociągach osobowych, kursujących od Jasła na południe i wschód, województwo zapomina wręcz o dramatycznie ułożonym rozkładzie jazdy, który w żaden sposób nie zaspokajał podstawowych potrzeb przewozowych ludzi. Co więcej, regularne zastępowanie pociągów zastępczą komunikacją autobusową, przekładające się na ograniczenia przewozowe (brak miejsca dla wózków, rowerów etc.) oraz pogorszony czas przejazdu i pomijanie części przystanków i stacji, skutecznie odstraszało pasażerów od kolei. Tymczasem wąskie drogi południowego Podkarpacia są coraz bardziej zatłoczone, zwłaszcza w okresach wzmożonego ruchu turystycznego, co skutecznie utrudnia życie mieszkańcom tamtych terenów. Wszyscy zresztą pamiętają niesławną przygodę grupy turystów rowerowych, którzy chcieli pojechać pociągiem, ale zastępczy autobusów nie miał jak ich zabrać...

Urząd marszałkowski sugeruje, żeby samorządy radziły sobie same, uruchamiając na własny koszt kursy autobusów. Co ciekawe, sieć kolejowa na południu Podkarpacia jest regularnie modernizowana, także z udziałem środków marszałkowskich. Tylko po co? Jeśli w nowym przetargu na przewozy kolejowe w województwie wygrają Przewozy Regionalne, obecnie znane jako Polregio, jest wręcz pewne, że nawet gdyby chciały one pojechać pociągami w Bieszczady, zwyczajnie nie będą ich miały. Nie udało się bowiem rozwiązać sprawy modernizacji szynobusów SA109, bo nikt nie chce ich naprawić. Z kolei reszta taboru spalinowego w województwie zwyczajnie nie pozwala na zaspokojenie wszystkich potrzeb, bez względu na rozkład jazdy na papierze...

Oczywiście Podkarpacie żyje obecnie koleją aglomeracyjną w rejonie Rzeszowa. Tylko to się liczy. W ciągu kilku najbliższych miesięcy województwo otrzyma w sumie dziesięć nowych składów, z czego dwa będą spalinowe. Wszystkie one będą jednak służyły tylko Podmiejskiej Kolei Aglomeracyjnej. Skorzystają na niej mieszkańcy Przeworska, Łańcuta, Dębicy czy Kolbuszowej, a także, w przyszłości, pasażerowie lotniska w Jasionce. I to by było na tyle. Chyba nie trzeba nikogo przekonywać, że za jakiś czas Podkarpacie będzie się zaczynać i kończyć na Rzeszowie, jako na tej perle w koronie. Tylko co z resztą ludzi w województwie, w którym jest w sumie blisko 2 130 000 mieszkańców? Rzeszów to ledwie kilka procent tej liczby...

Znalezione obrazy dla zapytania kolej łupków
fot. eSanok.pl

Brak komentarzy :

Publikowanie komentarza

Anonimowe komentarze nie będą akceptowane