wtorek, 7 kwietnia 2020

WARSZAWA: branża lotnicza na wdechu

Zasadniczo temat nie dotyczy tylko Polski, ale całego świata, jednak z punktu widzenia naszych warunków branża lotnicza, podobnie jak szereg innych gałęzi gospodarki, wisi na włosku. Część linii lotniczych planuje wznowić loty gdzieś po Wielkanocy, inne dopiero w maju. Są też takie, które zamierzają latać dopiero w lecie. Na razie najdalszy termin wznowienia operacji lotniczych zapowiedział Finnair, podając datę 2 lipca... Oczywiście są to bardzo optymistyczne szacunki, uzależnione od rozwoju sytuacji.

Branża lotnicza liczy straty. SAS zwalnia personel, choć gwarantuje ponowne zatrudnienie w spokojnych czasach. Wizzair zdecydował się zamknąć wszystkie polskie bazy, a jest ich dziewięć. Co będzie z nimi dalej, na razie nie wiadomo - przewoźnik zapewnia, że wróci. Jednak samoloty to nie wszystko. Nie zarabiają także same lotniska, oraz szereg branż z nimi związanych. Zamknięte pozostają przecież kantory, sklepy bezcłowe, kawiarenki, przechowalnie bagażu, parkingi, wypożyczalnie samochodów. Sytuacja jest dramatyczna, a widoków na poprawę brak. Kwestią czasu są wnioski o upadłość, zgłaszane przez przewoźników lotniczych.

Tymczasem LOT zarobił niezłe pieniądze na akcji #LotDoDomu. Za bilety trzeba było płacić duże pieniądze, choć istnieje instrument Komisji Europejskiej umożliwiający sprowadzanie obywateli za darmo, z dofinansowaniem unijnym do każdego lotu. Rząd polski wolał jednak zapewnić narodowemu przewoźnikowi korzystną sytuację ekonomiczną, niż realnie zadbać o obywateli, którzy utknęli za granicą.

Oficjalna strona Wizz Air | Rezerwuj bezpośrednio, by skorzystać z ...
fot. Wizzair

Brak komentarzy :

Publikowanie komentarza

Anonimowe komentarze nie będą akceptowane