środa, 9 grudnia 2020

KRAKÓW: klęska urodzaju na linii kolejowej do Katowic

Od najbliższej niedzieli, 13 grudnia, na magistrali E30 między Krakowem a Katowicami zaroi się od bezpośrednich połączeń. Powoli kończy się bowiem modernizacja tej trasy, przez co możliwe będzie trasowanie sporej ilości pociągów z dobrym czasem przejazdu.

Na trasie pojawią się połączenia czterech przewoźników: Polregio, PKP Intercity, Kolei Śląskich oraz Leo Express. Ten ostatni realizować będzie jedną parę kursów z Krakowa do Pragi (rano) i z powrotem (wieczorem). Polregio uruchomi w nowym rozkładzie 14 par pociągów, z czasem przejazdu ok. 75-80 minut. PKP Intercity wytrasowało przez Krzeszowice i Trzebinię 19 par pociągów krajowych i międzynarodowych, z czasem przejazdu około godziny, a Koleje Śląskie zaś uruchomią cztery pary połączeń (przyspieszone, pojadą o kilka minut szybciej niż Regio). Sumarycznie daje to aż 37 kursów w każdą stronę, co doprowadzi momentami do zabawnych sytuacji, gdy poszczególne pociągi będą odjeżdżały w odstępie kilku minut po sobie. 

Ciekawszy jest fakt, że w związku z takim układem będą obowiązywać trzy ceny biletów. Najtańsze, i jednocześnie najwolniejsze pociągi Regio powiozą pasażerów za 13 złotych. Najszybsze kursy PKP Intercity, w ofercie Bilet Taniomiastowy, będą kosztować 15,80 zł, zaś Koleje Śląskie za bilety na swoje pociągi będą inkasować także 13 złotych, choć w mediach pojawiały się nieprawdziwe informacje o 17 złotych. Koleje Śląskie zaproponowały nawet na tę okoliczność specjalną Taryfę Krakowską. Problem, z jakim przyjdzie się mierzyć pasażerom, to z pewnością zamieszanie z honorowaniem biletów Polregio i KŚ. 

Tak czy siak, oferta kolejowa w zachodniej części Małopolski będzie o niebo lepsza, niż dotychczas. Nic, tylko podróżować.


fot. TVS

Brak komentarzy :

Publikowanie komentarza

Anonimowe komentarze nie będą akceptowane